Ciało Kierownicze, a bycie Świadkiem Jehowy

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

pouiy
Posty: 125
Rejestracja: 15 cze 2010, 13:11

Ciało Kierownicze, a bycie Świadkiem Jehowy

Post autor: pouiy »

Chciałem na początku zaznaczyć, że mój post nie jest jakąś ironią, czy wyśmiewaniem się ze Świadków Jehowy, nie jest też jakimś podstępem.

Ja chciałem się zapytać, czy może być ktoś Świadkiem Jehowy, jeśli nie wierzy w Ciało Kierownicze?
Bo znam taką osobę, która ma dobrą opinię w zborze Świadków Jehowy, ale straciła wiarę do nich (w sensie wiarę, że reprezentuje "niewolnika wiernego i roztropnego").
I nie wiem, jakie jest zapatrywanie na taką osobę.
Czy taka osoba musi być wykluczona, czy może zostać powiedzmy pozbawiona "przywilejów"?

Awatar użytkownika
Arius
Posty: 4884
Rejestracja: 25 lut 2008, 16:32
Lokalizacja: kosmopolita

Re: Ciało Kierownicze, a bycie Świadkiem Jehowy

Post autor: Arius »

pouiy pisze:Chciałem na początku zaznaczyć, że mój post nie jest jakąś ironią, czy wyśmiewaniem się ze Świadków Jehowy, nie jest też jakimś podstępem.

Ja chciałem się zapytać, czy może być ktoś Świadkiem Jehowy, jeśli nie wierzy w Ciało Kierownicze?
Bo znam taką osobę, która ma dobrą opinię w zborze Świadków Jehowy, ale straciła wiarę do nich (w sensie wiarę, że reprezentuje "niewolnika wiernego i roztropnego").
I nie wiem, jakie jest zapatrywanie na taką osobę.
Czy taka osoba musi być wykluczona, czy może zostać powiedzmy pozbawiona "przywilejów"?
Ja jestem ŚJ i nie wierze w Ciało Kierownicze, bo niby na czym miała by ta wiara polegać? Na tym, że żyją, że są w NY?
Nie muszę wierzyć w CK, wystarczy, że przejadę się do NY i ich zobaczę.

Co do 'niewolnika wiernego i rozumnego' to nie mam do nich zastrzeżeń, moim zdaniem dobrze spełniają zadanie jakie powierzył im Jehowa.

pouiy
Posty: 125
Rejestracja: 15 cze 2010, 13:11

Post autor: pouiy »

Pisałem "wierzyć w Ciało Kierownicze" w sensie wierzyć, że jest to struktura ustanowiona przez Boga.

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

pouiy pisze:Pisałem "wierzyć w Ciało Kierownicze" w sensie wierzyć, że jest to struktura ustanowiona przez Boga.
Świadkiem Jehowy może być każdy kto składa prawdziwe świadectwo o przeszłych wydarzeniach i to niezależnie czy jakaś partia religijna to uznaje czy nie.
Izaj. 43:9-10
9. Niech wszystkie narody zbiorą się razem i niech się zgromadzą ludy. Kto wśród nich może to zwiastować i opowiedzieć nam o przeszłych wydarzeniach? Niech postawią swoich świadków, aby byli bez zarzutu i aby słyszano i mówiono: To prawda!
10. Wy jesteście moimi świadkami mówi Pan - i moimi sługami, których wybrałem, abyście poznali i wierzyli mi, i zrozumieli, że to Ja jestem, że przede mną Boga nie stworzono i po mnie się go nie stworzy.
(BW)

Uznawanie ciała kierowniczego nie ma żadnego znaczenia czy ktoś jest świadkiem Jehowy czy nie. Ktoś może uznawać CK a nie jest świadkiem Jehowy gdy składa fałszywe świadectwo o Bogu i o przeszłych wydarzeniach.

pouiy
Posty: 125
Rejestracja: 15 cze 2010, 13:11

Post autor: pouiy »

Lucyfer, rozmawiamy o przynależności religijnej, a nie o "dogmatach", które każdy uznaje za różne. Nie rozmawiamy o nazwach. Nie wiem, po co ta cała filozofia i łapanie za słówka.

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

pouiy pisze:Lucyfer, rozmawiamy o przynależności religijnej, a nie o "dogmatach", które każdy uznaje za różne. Nie rozmawiamy o nazwach. Nie wiem, po co ta cała filozofia i łapanie za słówka.
A do czego ci potrzebna ta przynależność do religii? Religia nie zbawia tylko Bóg i Jezus, ich masz słuchać a nie szukać ludzi którzy ci filozofię i dogmaty wciskają. Już ci ŚJ odpowiedział że nie wierzy w CK i nie przeszkadza mu to być ŚJ.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

Lucyfer, ale zrozum, że pouiy chce wiedzieć jak to jest u ŚJ. A Arius pisał o innej wierze, a nie o to przecież chodzi. Ja rozumiem to tak czy można być ŚJ a nie brać do końca na serio CK i tego co nauczają, ja wiem, że nie można być, bo za brak całkowitej zgodności z nauczaniem CK jest się wykluczanym.
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

Hardi pisze:Lucyfer, ale zrozum, że pouiy chce wiedzieć jak to jest u ŚJ. A Arius pisał o innej wierze, a nie o to przecież chodzi. Ja rozumiem to tak czy można być ŚJ a nie brać do końca na serio CK i tego co nauczają, ja wiem, że nie można być, bo za brak całkowitej zgodności z nauczaniem CK jest się wykluczanym.
To trochę nie tak że zaraz wykluczają. Ostatnio jest trochę popuszczone i nie ma takiej dyscypliny. Jeżeli ktoś nie wierzy we wszystkie nauki CK to takiego uważa się za słabego w wierze i nie wyklucza. Dopiero jest problem gdy taki rozgłasza to innym że nauki CK są inne niż te w Biblii, wtedy taki jest napominany a potem wykluczony. Znam dziesiątki ŚJ którzy nie wierzą we wszystkie nauki CK i są w organizacji, to jest powszechne zjawisko.

pouiy
Posty: 125
Rejestracja: 15 cze 2010, 13:11

Post autor: pouiy »

Lucyfer pisze:
pouiy pisze:Lucyfer, rozmawiamy o przynależności religijnej, a nie o "dogmatach", które każdy uznaje za różne. Nie rozmawiamy o nazwach. Nie wiem, po co ta cała filozofia i łapanie za słówka.
A do czego ci potrzebna ta przynależność do religii? Religia nie zbawia tylko Bóg i Jezus, ich masz słuchać a nie szukać ludzi którzy ci filozofię i dogmaty wciskają. Już ci ŚJ odpowiedział że nie wierzy w CK i nie przeszkadza mu to być ŚJ.
Tak masz rację, że Bóg i Jezus zbawia, ale Bóg może wysłać swoją owcę do jakiejś religii, żeby w nim była (choćby do Świadków Jehowy). Wówczas wierzenia danej społeczności mogą mieć znaczenie.

Odnośnie tej odpowiedzi, że "ktoś nie wierzy w CK", to była tylko zabawa słowna Ariusa.

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

pouiy pisze:
Lucyfer pisze:
pouiy pisze:Lucyfer, rozmawiamy o przynależności religijnej, a nie o "dogmatach", które każdy uznaje za różne. Nie rozmawiamy o nazwach. Nie wiem, po co ta cała filozofia i łapanie za słówka.
A do czego ci potrzebna ta przynależność do religii? Religia nie zbawia tylko Bóg i Jezus, ich masz słuchać a nie szukać ludzi którzy ci filozofię i dogmaty wciskają. Już ci ŚJ odpowiedział że nie wierzy w CK i nie przeszkadza mu to być ŚJ.
Tak masz rację, że Bóg i Jezus zbawia, ale Bóg może wysłać swoją owcę do jakiejś religii, żeby w nim była (choćby do Świadków Jehowy). Wówczas wierzenia danej społeczności mogą mieć znaczenie.

Odnośnie tej odpowiedzi, że "ktoś nie wierzy w CK", to była tylko zabawa słowna Ariusa.
Wiem że to była odpowiedź trochę zabawna. Bóg obecnie nikogo nie posyła do żadnej religii bo by działał przeciw sobie. To tylko religie tak nauczają że są niby od Boga.
Jak już wcześniej wspomniałem nawet u ŚJ nie wymaga się całkowitej wiary w nauki CK jako ostateczne. Problem jest wtedy jak ktoś rozgłasza nauki Biblijne, taki może być wykluczony. Gdy nie wierzy i nie rozgłasza może być spokojny i nikt go nie wykluczy.

pouiy
Posty: 125
Rejestracja: 15 cze 2010, 13:11

Post autor: pouiy »

Lucyfer pisze: [...] Bóg obecnie nikogo nie posyła do żadnej religii bo by działał przeciw sobie. [...]
Skąd taka pewność, że posyłając kogoś do jakiejś religii działa przeciwko sobie?

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

pouiy pisze:
Lucyfer pisze: [...] Bóg obecnie nikogo nie posyła do żadnej religii bo by działał przeciw sobie. [...]
Skąd taka pewność, że posyłając kogoś do jakiejś religii działa przeciwko sobie?
Zobacz zdanie Boga na temat tych wszystkich religii.
4 Moj. 16:21
21. Odłączcie się od tego zboru, a Ja ich zniszczę w mgnieniu oka.
(BW)2 Kor. 6:16-18
16. Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.
17. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A Ja przyjmę was
18. I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;
(BW)
Obj. 18:4-5
Wyjdźcie z niego, ludu mój, abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające,
5. Gdyż aż do nieba dosięgły grzechy jego i wspomniał Bóg na jego nieprawości.
(BW)


pouiy
Posty: 125
Rejestracja: 15 cze 2010, 13:11

Post autor: pouiy »

Lucyfer, widzę, że powyższe fragmenty odnosisz między innymi do Świadków Jehowy.

Jeśli Bóg każe ludziom wyjść ze wszystkich religii, to czemu jak niektórzy modlą się do Boga,
żeby pomógł im odnaleźć prawdę, to często do tych ludzi przychodzą właśnie Świadkowie Jehowy?

Sam znam co najmniej jeden taki przypadek.

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

pouiy pisze:Lucyfer, widzę, że powyższe fragmenty odnosisz między innymi do Świadków Jehowy.

Jeśli Bóg każe ludziom wyjść ze wszystkich religii, to czemu jak niektórzy modlą się do Boga,
żeby pomógł im odnaleźć prawdę, to często do tych ludzi przychodzą właśnie Świadkowie Jehowy?

Sam znam co najmniej jeden taki przypadek.
Takie przykłady znajdziesz w każdej religii, np. że pomogła im matka boska albo inny święty Walenty.
2 Tes. 2:11-12
11. I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu,
12. Aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości.
(BW)

Wszystkie religie będą zlikwidowane bo mówiąc o Bogu wmawiają im ludzkie nauki.
Tak musi być aż Wielki Babilon upadnie od plag, wtedy wyjdziesz z tego zaklętego koła.

pouiy
Posty: 125
Rejestracja: 15 cze 2010, 13:11

Post autor: pouiy »

Nie porównujmy prawdziwego Boga do świętych, którzy są grzesznymi ludźmi i umarli.
Mówimy o modlitwie do Boga i wierzymy, że on wysłuchuje naszych modlitw.

Albo wierzymy i ufamy Bogu albo nie, ale prawdziwa wiara polega na ufności do Boga, że on wysłuchuje modlitw oraz nagradza tych, co go pilnie szukają.

Sugerujesz, że gdy ktoś szczerze szuka Boga i się do niego modli, to Bóg zsyła na takich ludzi obłęd, aby uwierzyli kłamstwu?
Tak jak w podanym przeze mnie przykładzie, że przychodzą do kogoś Świadkowie?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”