Pytanie do ŚJ

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Elius
Posty: 2036
Rejestracja: 08 paź 2009, 7:19
Lokalizacja: Miasto święte.Druga brama od południa.

Pytanie do ŚJ

Post autor: Elius »

W jaki sposób spełniły się u ŚJ wersety z Obj.11:5;6
A jeśli ktoś chce wyrządzić im szkodę, z ich ust wydobywa się ogień i pożera ich nieprzyjaciół; i jeśliby ktoś chciał wyrządzić im szkodę, ten musi zostać w taki sposób zabity. 6 Ci mają władzę zamknąć niebo, aby nie padał deszcz w dniach ich prorokowania, i mają władzę nad wodami, aby je obrócić w krew, i aby uderzyć ziemię wszelkiego rodzaju plagą, ilekroć zechcą.

Elius
Posty: 2036
Rejestracja: 08 paź 2009, 7:19
Lokalizacja: Miasto święte.Druga brama od południa.

Post autor: Elius »

Może podam oficjalne światło na ten temat TS.
Dwaj świadkowie Wspaniały finał objawienia bliski.

10 Owi lojalni słudzy Boży nie przestają być wiernymi świadkami na rzecz Jehowy nawet wtedy, gdy są deptani. Toteż w proroctwie powiedziano dalej: „‚I sprawię, że dwaj moi świadkowie będą prorokować tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni, ubrani w płótno workowe’. Ci są symbolizowani przez dwa drzewa oliwne i dwa świeczniki i stoją przed Panem ziemi” (Objawienie 11:3, 4).

11 Ci wierni chrześcijanie namaszczeni duchem musieli przejawiać wytrwałość, ponieważ mieli prorokować „ubrani w płótno workowe”. Co to oznacza? W czasach biblijnych wory często wyobrażały żałobę. Nałożenie ich oznaczało, że dana osoba jest pogrążona w bólu i rozpaczy (1 Mojżeszowa 37:34; Joba 16:15, 16; Ezechiela 27:31). Wory miały też związek z posępnym orędziem proroków Bożych, zwiastującym zagładę bądź głęboki smutek (Izajasza 3:8, 24-26; Jeremiasza 48:37; 49:3). Prócz tego noszenie worów mogło wyrażać pokorę lub skruchę po usłyszeniu Boskiego ostrzeżenia (Jonasza 3:5). Okoliczność, że dwaj świadkowie są ubrani w płótno workowe, zdaje się wskazywać na ich pokorną wytrwałość w ogłaszaniu sądów Jehowy. Byli świadkami obwieszczającymi Jego dzień pomsty, który okryje narody żałobą (5 Mojżeszowa 32:41-43).

12 Klasa Jana miała głosić to orędzie przez czas ściśle określony: 1260 dni, czyli 42 miesiące, a więc tyle samo, ile wyznaczono na deptanie świętego miasta. Wydaje się, że okres ten należy brać dosłownie, ponieważ wyrażono go na dwa różne sposoby, najpierw w miesiącach, a później w dniach. Ponadto po rozpoczęciu się dnia Pańskiego faktycznie nastał znamienny trzyipółletni okres, w którym ciężkie przeżycia sług Bożych pokrywały się z przepowiedzianymi tu wydarzeniami — trwał on od grudnia 1914 roku do czerwca roku 1918 (Objawienie 1:10). Głosili oni żałobne orędzie, zwiastujące sąd Jehowy nad chrześcijaństwem i światem.

13 Chrześcijanie ci zostali wyobrażeni przez dwóch świadków, co potwierdza, iż ich orędzie jest dokładne i oparte na mocnych podstawach (porównaj 5 Mojżeszową 17:6; Jana 8:17, 18). Jan nazywa ich „dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami” i mówi, że „stoją przed Panem ziemi”. Najwyraźniej nawiązuje do proroctwa Zachariasza, który ujrzał siedmioramienny świecznik i dwa drzewa oliwne. O drzewach tych powiedziano, że wyobrażają „dwóch pomazańców”, to jest namiestnika Zorobabela i arcykapłana Jozuego, „którzy stoją przed Panem całej ziemi” (Zachariasza 4:1-3, 14).

14 Zachariasz żył w okresie odbudowy, a jego wizja dwu drzew oliwnych oznaczała, iż Zorobabel i Jozue zostaną pobłogosławieni duchem Jehowy, by mogli zachęcać lud do pracy. Wizja świecznika przypominała Zachariaszowi, żeby nie ‛gardził dniem małych początków’, ponieważ zamierzenie Jehowy będzie urzeczywistnione, a stanie się to „nie dzięki mocy ani dzięki sile, lecz dzięki mojemu Duchowi (...) — mówi Pan Zastępów” (Zachariasza 4:6, 10; 8:9). Grupka chrześcijan, która podczas pierwszej wojny światowej wytrwale zanosiła ludzkości światło prawdy, również miała się zająć pewnym dziełem odbudowy. Miała też być źródłem zachęty, a ponieważ była nieliczna, musiała się nauczyć polegania na sile Jehowy i nie gardzić dniem małych początków.

15 Okoliczność, że tych chrześcijan opisano jako dwóch świadków, przywodzi nam także na pamięć scenę przemienienia. W wizji tej trzech apostołów oglądało Jezusa w chwale Królestwa, a wraz z nim Mojżesza i Eliasza. Była to prorocza zapowiedź faktu, iż w roku 1914 Jezus zasiądzie na swym chwalebnym tronie, by przeprowadzić dzieło wyobrażone przez tych dwóch proroków (Mateusza 17:1-3). Całkiem słusznie widzimy teraz, jak dwaj świadkowie dokonują znaków przypominających te, które czynili Mojżesz i Eliasz. Jan mówi o nich na przykład: „A jeśli ktoś chce wyrządzić im szkodę, z ich ust wydobywa się ogień i pożera ich nieprzyjaciół; i jeśliby ktoś chciał wyrządzić im szkodę, ten musi zostać w taki sposób zabity. Ci mają władzę zamknąć niebo, aby nie padał deszcz w dniach ich prorokowania” (Objawienie 11:5, 6a).

16 Opis ten przywodzi nam na myśl czasy, gdy w Izraelu podano w wątpliwość autorytet Mojżesza. Prorok ten płomiennymi słowami potępił buntowników, a Jehowa zniszczył 250 z nich literalnym ogniem z nieba (4 Mojżeszowa 16:1-7, 28-35). Podobnie przywódcy chrześcijaństwa wysuwali przeciw Badaczom Pisma Świętego szydercze zarzuty, że nie ukończyli uczelni teologicznych. Ale ci słudzy Boży mieli o wiele ważniejsze listy polecające: łagodnie usposobionych ludzi, którzy przyjęli ich orędzie biblijne (2 Koryntian 3:2, 3). W roku 1917 Badacze Pisma Świętego wydali książkę Dokonana Tajemnica, będącą dobitnym komentarzem do Objawienia i Księgi Ezechiela. Wkrótce potem rozpowszechnili 10 000 000 egzemplarzy czterostronicowego traktatu Miesięcznik Badaczy Pisma Świętego, którego główny artykuł zatytułowano: „Upadek Babilonu: Dlaczego chrześcijaństwo musi teraz cierpieć — jak się to skończy”. W USA rozwścieczone duchowieństwo wykorzystało histerię wojenną, by doprowadzić do zakazania publikacji wspomnianej książki. W innych krajach została ona ocenzurowana. Jednakże słudzy Boży bronili się płomiennymi argumentami z czterostronicowego traktatu Wiadomości Królestwa. W dalszej części dnia Pańskiego kolejne publikacje jasno wykazywały duchową martwotę chrześcijaństwa (porównaj Jeremiasza 5:14).

17 A co można powiedzieć o Eliaszu? Żył on w czasach królów Izraelskich i zapowiedział, że Jehowa da wyraz swemu oburzeniu na tamtejszych czcicieli Baala przez zesłanie suszy. Trwała ona trzy i pół roku (1 Królewska 17:1; 18:41-45; Łukasza 4:25; Jakuba 5:17). Później niewierny król Achazjasz wysłał żołnierzy, by siłą ściągnęli Eliasza przed jego oblicze, ale ten sprowadził z nieba ogień, który ich strawił. Dopiero gdy pewien dowódca okazał należne poszanowanie dla jego godności proroka, Eliasz zgodził się pójść z nim do króla (2 Królewska 1:5-16). Podobnie w latach 1914-1918 namaszczony ostatek śmiało zwracał uwagę na duchową suszę panującą w chrześcijaństwie i ostrzegał przed nadejściem ognistego sądu w „wielkim i strasznym dniu Pana [Jehowy, NW]” (Malachiasza 3:19, 23; Amosa 8:11).

18 W dalszych słowach Jan tak opisuje tych dwóch świadków: „I mają władzę nad wodami, aby je obrócić w krew, i aby uderzyć ziemię wszelkiego rodzaju plagą, ilekroć zechcą” (Objawienie 11:6b). Jehowa za pośrednictwem Mojżesza skłonił faraona do wypuszczenia Izraela, zsyłając na ciemięski Egipt różne plagi, między innymi zamieniając wodę w krew. Jeszcze setki lat później Filistyni, wrogowie Izraela, doskonale pamiętali, co Jehowa uczynił Egiptowi, toteż wołali: „Kto nas wyrwie z ręki tego potężnego Boga. To jest bowiem ten Bóg, który uderzył Egipcjan wszelką plagą na pustyni” (1 Samuela 4:8; Psalm 105:29). Mojżesz wyobrażał Jezusa, który został upoważniony do ogłaszania sądów Bożych nad współczesnymi sobie przywódcami religijnymi (Mateusza 23:13; 28:18; Dzieje 3:22). A w okresie pierwszej wojny światowej bracia Chrystusa, czyli dwaj świadkowie, demaskowali śmiercionośne właściwości „wód”, którymi chrześcijaństwo poi swe trzody.

Uśmiercenie dwóch świadków

19 Plaga ta tak bardzo dała się we znaki chrześcijaństwu, że gdy upłynęły 42 miesiące prorokowania dwóch świadków odzianych w wory, użyło ono swych świeckich wpływów, by ich ‛uśmiercić’. Jan pisze: „A gdy zakończą swoje świadczenie, bestia występująca z otchłani stoczy z nimi wojnę i zwycięży ich, i ich zabije. A ich zwłoki będą na szerokiej ulicy wielkiego miasta, które w sensie duchowym jest nazywane Sodomą i Egiptem, gdzie również ich Pan został upalowany. A ci z ludów i plemion, i języków, i narodów będą patrzeć na ich zwłoki przez trzy i pół dnia i nie dadzą złożyć ich zwłok w grobowcu. A mieszkający na ziemi radują się nad nimi i cieszą, i poślą jedni drugim dary, ponieważ ci dwaj prorocy dręczyli katuszami mieszkających na ziemi” (Objawienie 11:7-10).

20 Jest to pierwsza z 37 wzmianek o różnych bestiach pojawiających się w Księdze Objawienia. W odpowiednim miejscu omówimy szczegółowo zarówno to, jak i inne dzikie zwierzęta. Na razie wystarczy wspomnieć, że „bestia występująca z otchłani” to polityczny system rzeczy utworzony przez Szatana. (Porównaj Objawienie 13:1; Daniela 7:2, 3, 17).

21 W latach 1914-1918 narody były uwikłane w pierwszą wojnę światową. Rozgorzały nastroje nacjonalistyczne, co wykorzystali wiosną roku 1918 wrogowie religijni owych dwóch świadków. Manipulując aparatem prawnym państwa, doprowadzili do uwięzienia czołowych przedstawicieli Towarzystwa Strażnica na podstawie fałszywych oskarżeń o działalność wywrotową. Wierni współpracownicy owych sług Bożych byli tym oszołomieni. Dzieło Królestwa prawie ustało. Służba kaznodziejska niemal zamarła. W czasach biblijnych niepochowanie kogoś w grobowcu pamięci stanowiło straszliwą zniewagę (Psalm 79:1-3; 1 Królewska 13:21, 22). Pozostawienie dwóch świadków bez pogrzebu oznaczało więc niezmierną hańbę. W upalnym klimacie palestyńskim zwłoki leżące trzy i pół dnia na ulicy istotnie zaczęłyby cuchnąć. (Porównaj Jana 11:39). Ten szczegół proroctwa wskazuje więc na upokorzenie, jakie musieli znosić dwaj świadkowie. Kiedy sprawę wspomnianych kaznodziejów skierowano do sądu apelacyjnego, odmówiono im nawet zwolnienia za kaucją. Byli wystawieni na publiczne pośmiewisko wystarczająco długo, by się stać jakby smrodem dla mieszkańców „wielkiego miasta”. Ale o jakie „wielkie miasto” tu chodzi?

22 Jan udziela nam pewnych wskazówek w tej sprawie. Mówi, że właśnie tam stracono na palu Jezusa. Zaraz więc przychodzi nam na myśl Jeruzalem. Ale Jan wspomina również, iż to wielkie miasto nazywane jest Sodomą i Egiptem. Otóż literalne Jeruzalem zostało kiedyś określone mianem Sodomy z powodu swych nieczystych praktyk (Izajasza 1:8-10; porównaj Ezechiela 16:49, 53-58). Jeśli zaś idzie o Egipt, pierwsze mocarstwo światowe, to niekiedy występuje on jako symbol obecnego systemu rzeczy (Izajasza 19:1, 19; Joela 3:24). A zatem owo wielkie miasto wyobraża skalane „Jeruzalem”, które twierdzi, że czci Boga, ale stało się nieczyste i grzeszne niczym Sodoma, a ponadto tak jak Egipt wchodzi w skład szatańskiego systemu rzeczy. Przedstawia chrześcijaństwo, współczesny odpowiednik niewiernego Jeruzalem. Członkowie tej organizacji mieli niemało powodów do radości, gdy udało się im uciszyć dokuczliwe głoszenie dwóch świadków.

Przywróceni do życia!

23 Do rozsiewania oszczerstw rzucanych na lud Boży przez duchowieństwo dołączyła prasa. W pewnej gazecie oznajmiono: „Dokonana Tajemnica dokonała żywota”. Nic dalszego od prawdy! Dwaj świadkowie nie pozostali martwi. Czytamy: „A po trzech i pół dnia wstąpił w nich duch życia od Boga i stanęli na swych nogach, i wielka bojaźń padła na tych, którzy na nich patrzyli. I usłyszeli donośny głos z nieba mówiący do nich: ‚Wstąpcie tutaj’. I wstąpili do nieba w obłoku, a ich nieprzyjaciele patrzyli na nich” (Objawienie 11:11, 12). Przeżycia te przypominały wydarzenia z doliny suchych kości, odwiedzonej w wizji przez Ezechiela. Jehowa swym tchnieniem sprawił, że kości te ożyły, co wyobrażało odrodzenie narodu izraelskiego po 70-letniej niewoli babilońskiej (Ezechiela 37:1-14). Oba te proroctwa — z Księgi Ezechiela i z Objawienia — spełniły się w sposób imponujący w roku 1919, kiedy to Jehowa przywrócił swym „zmarłym” świadkom życie i pełnię energii.

24 Ich prześladowcy wprost osłupieli! Zwłoki dwóch świadków nagle ożyły i znów stali się aktywni. Była to gorzka pigułka dla duchowieństwa, tym bardziej że uwięzieni wskutek jego knowań chrześcijańscy słudzy Boży wyszli na wolność, a później zostali całkowicie oczyszczeni z zarzutów. Kler przeżył zapewne jeszcze większy szok, gdy we wrześniu 1919 roku Badacze Pisma Świętego spotkali się na zgromadzeniu w Cedar Point w stanie Ohio. Prezes Towarzystwa Strażnica J. F. Rutherford, który krótko przedtem wyszedł z więzienia, wygłosił płomienne przemówienie „Zwiastowanie Królestwa”, oparte na Objawieniu 15:2 oraz na Księdze Izajasza 52:7. Członkowie klasy Jana zaczęli znowu „prorokować”, czyli głosić publicznie. Ze wzmożoną siłą demaskowali śmiało obłudę chrześcijaństwa.

25 Później chrześcijaństwo kilkakrotnie próbowało powtórzyć swój tryumf z roku 1918. Imało się różnych sposobów — były wśród nich akcje motłochu, sztuczki prawne, wyroki więzienia, a nawet egzekucje — wszystko na darmo! Od roku 1919 duchowa dziedzina dwóch świadków znalazła się poza zasięgiem chrześcijaństwa. W roku tym Jehowa rzekł do nich: „Wstąpcie tutaj” i zostali wyniesieni do takiego stanu duchowego, że wrogowie mogą ich oglądać, ale nie potrafią im zaszkodzić. Wielkie miasto było wstrząśnięte przywróceniem życia dwom świadkom, co wynika z dalszej części relacji Jana: „I w owej godzinie nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi, i upadła dziesiąta część miasta; i siedem tysięcy osób zostało zabitych przez trzęsienie ziemi, a pozostali przestraszyli się i oddali chwałę Bogu nieba” (Objawienie 11:13). Dziedzina religijna rzeczywiście doznała silnych wstrząsów. Gdy grono przywróconych do życia chrześcijan zabrało się do dzieła, przywódcom kościołów ziemia zaczęła się usuwać spod nóg. A symboliczne 7000 osób — dziesiątą część ich miasta — dotknęło to tak głęboko, że zostały niejako zabite.

Dziwne,że ci dwaj świadkowie w wydaniu TS nie obronili się:mając do dyspozycji ogień dla prześladowców którym mogli zabić,mogą sprawić by nie padał deszcz w dniach ich prorokowania oraz obrócić wodę w krew nie mówiąc już,że mogli uderzyć ziemię wszelkiego rodzaju plagą ilekroć zechcą.
Zamiast tego byli w więzieniu,ale tak to jest jak się nie jest tym za kogo się podaje.Natomiast sędziowie,którzy brali udział w rozprawie po ,której zostali wypuszczeni ,wszyscy byli masonami.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Elihu pisze:Natomiast sędziowie,którzy brali udział w rozprawie po ,której zostali wypuszczeni ,wszyscy byli masonami.
Niesamowite!!! Wow... Elihu! Widzę, żeś człowiek 'obcykany' to muszę Tobie powiedzieć w tajemnicy, że... ja też jestem....


... tym, no....


...wiesz...

...no tym... jak mu tam...

...mu...

...ma...

...mur...

...murzynem!!!

:crazy:

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Coś ty Bobo ty jesteś murzynem??? O to ładny chłopak z ciebie jest. :-)

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

nike pisze:Coś ty Bobo ty jesteś murzynem??? O to ładny chłopak z ciebie jest.
Całkiem, całkiem :-D A jak mi się oczy i zby bielą, gdy się usmiecham! :-D

Tylko czy Elihu mi uwierzy...? :oops:

Elius
Posty: 2036
Rejestracja: 08 paź 2009, 7:19
Lokalizacja: Miasto święte.Druga brama od południa.

Post autor: Elius »

Bobo pisze:Niesamowite!!! Wow... Elihu! Widzę, żeś człowiek 'obcykany' to muszę Tobie powiedzieć w tajemnicy, że... ja też jestem....
W końcu powiedziałeś coś mądrego.
Widzę,że zastosowałeś psychologiczną taktykę odwracania uwagi od tematu na który nie masz sensownej odpowiedzi pozostało Ci tylko skierować uwagę na zadającego pytanie celem ośmieszenia go.Ostatnio widziałem tą taktykę zastosował rzecznik prasowy Obamy:na pytanie reportera ''kiedy pokaże Pan Ameryce swój akt urodzenia został ośmieszony.Czyżbyś był Tajnos Agentos Masonos.
Mt.24:28 Bo gdzie jest padlina, tam zlatują się sępy.

ebed
Posty: 307
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:44

Post autor: ebed »

Elihu pisze:Dziwne,że ci dwaj świadkowie w wydaniu TS nie obronili się:mając do dyspozycji ogień dla prześladowców którym mogli zabić,mogą sprawić by nie padał deszcz w dniach ich prorokowania oraz obrócić wodę w krew nie mówiąc już,że mogli uderzyć ziemię wszelkiego rodzaju plagą ilekroć zechcą.
Nie obronili się? Skądże znowu. "W dniach ich prorokowania" działali na tyle skutecznie, że tyle, ile mieli "prorokować" to jest 1260 dni, to "prorokowali". "Ogniem" swojego orędzia demaskowali obłudę kleru, który zaangażowłą sie w rekrutację żołnierzy na fronty I wojny światowej. "Uderzali" tak dotkliwie, ze aż cała rząd federalny USA i centrale koscielne dostawały rozwolnienia... Jak kler czytał "Dokonaną tajemnice" to szukał orzeźwienia w wodzie, ale ta zamieniła sie w krew - jak w Egipcie- i wszędzie cuchnęło religijnym kłamstwem chceścijaństwa... A jak - zgodnie z Obj. 11:7-10 - "dwaj świadkowie" mieli "zakończyć świadczenie" to zakończyli, bo ich te władze do spółki z klerem "zamordowały". I wszystko się zgadza.
Elihu pisze:Natomiast sędziowie,którzy brali udział w rozprawie po ,której zostali wypuszczeni ,wszyscy byli masonami.
Powiem więcej: byli cyklistami... :mrgreen:

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

7 A gdy dopełnią swojego świadectwa, Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije. 8 A zwłoki ich [leżeć] będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana. 9 I [wielu] spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia ogląda ich zwłoki; a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu. 10 Wobec nich mieszkańcy ziemi cieszą się i radują; i dary sobie nawzajem będą przesyłali, bo ci dwaj prorocy mieszkańcom ziemi zadali katuszy. 11 A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstąpił i stanęli na nogi. A wielki strach padł na tych, co ich oglądali. 12 Posłyszeli oni donośny głos z nieba do nich mówiący: «Wstąpcie tutaj!» I w obłoku wstąpili do nieba, a ich wrogowie ich zobaczyli.
a oni wyszli za kaucją.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

and pisze:a oni wyszli za kaucją
Mam ci napisać jak KK interpretuje tożsamość tych dwuch świadków... ;-)

Może wtedy Twoje kpiny się skończą...

ebed
Posty: 307
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:44

Post autor: ebed »

:xble:
Ostatnio zmieniony 08 gru 2009, 1:48 przez ebed, łącznie zmieniany 2 razy.

ebed
Posty: 307
Rejestracja: 20 wrz 2006, 16:44

Post autor: ebed »

and pisze:a oni wyszli za kaucją.
Aaa!!! Ty się pewnie spodziewałeś, że anioł otworzy bramy więzienia, jak Piotrowi?

tomyo
Posty: 858
Rejestracja: 15 maja 2009, 20:04

Post autor: tomyo »

Członkowie klasy Jana zaczęli znowu „prorokować”, czyli głosić publicznie.
Prorokowanie, a głoszenie to dwie różne formy przekazu?

Elius
Posty: 2036
Rejestracja: 08 paź 2009, 7:19
Lokalizacja: Miasto święte.Druga brama od południa.

Post autor: Elius »

Poniżej lista masońskich sędziów US Supreme Court:

* Hugo L. Black (Mason) 1937-71
* Stanley F. Reed (Mason) 1938-57
* Felix Frankfurter (Żyd z B'nai B'rith) 1939-1962 kiedy żydowski sędzia Louis D. Brandeis zakończył swą kadencję w '39)
* William O. Douglas (Mason) 1939-1975
* James F. Byrnes (Mason) 1941-42
* Robert H. Jackson (Mason) 1941-54
* Wiley B. Rutledge (Mason) 1943-49
ebed pisze: Nie obronili się? Skądże znowu. "W dniach ich prorokowania" działali na tyle skutecznie, że tyle, ile mieli "prorokować" to jest 1260 dni, to "prorokowali"

Powiem więcej oni zamiast prorokować 1260 dni robią to aż do dzisiaj nawet nie liczę ile to będzie dni.
Obj.11:7-10
7 A gdy zakończą swoje świadczenie, bestia wychodząca z otchłani stoczy z nimi wojnę i zwycięży ich, i ich zabije. 8 A ich zwłoki będą na szerokiej ulicy wielkiego miasta, które w sensie duchowym jest nazywane Sodomą i Egiptem, gdzie również ich Pan zawisł na palu. 9 A ci z ludów i plemion, i języków, i narodów będą patrzeć na ich zwłoki przez trzy i pół dnia i nie dadzą złożyć ich zwłok w grobowcu. 10 A mieszkający na ziemi radują się nad nimi i cieszą, i poślą jedni drugim dary, ponieważ ci dwaj prorocy zadawali męczarnie mieszkającym na ziemi
Dwóch świadków ma umrzeć w Jerozolimie a nie w USA.
W jaki sposób cały świat się cieszył z ich uwięzienia.
Dwóch Świadków dopiero się pojawi.
Dla ciekawskich.Co to jest loża B'nai B'rith.
Najważniejszą jednak zdaniem Epiphaniusa organizacja jest B’nai B’rith. Tą masonerie tylko dla żydów założyli w Nowym Jorku w 1843 Żydzi masoni z Niemiec. Bardzo szybko zaczęła się ona rozwijać w USA i w krajach Europy Środkowej. Celem B’nai B’rith stała się walka z antysemityzmem (jawnym lub utajonym), podtrzymywanie tradycji i kultury żydowskiej, działalność wśród młodzieży. Zdaniem Epiphaniusa „Masoneria, Pilgryms Society, Komisja Trójstronna i CFR” są jedynie pasami transmisyjnymi dla arystokracji żydowskiej jaką jest B’nai B’rith”. W działalności B’nai B’rith widoczny ma być mesjanizm żydowski zakładający że żydzi „w oczekiwaniu na czasy mesjańskie, kiedy to nastąpi ubóstwienie narodu żydowskiego, mają pewną duchową misje do spełnienia względem gojów (tzn. nie Żydów), a mianowicie ”oświecenie” ich poprzez wpojenie im pewnych zasad Talmudu”. B’nai B’rith widzi więc swoja rolę w byciu pasterzami ludzkości. B’nai B’rith liczyć ma 600 tysięcy członków w 58 krajach, jest akredytowana przy ONZ i Radzie Europy (gdzie ma głos doradczy), za poprzedniego pontyfikatu miała bardzo bliskie kontakty z Watykanem, dyktuje warunki na amerykańskiej scenie politycznej. Instrumentem B’nai B’rith jest Anti-Defamation League (Liga Przeciw Zniesławieniu). ADL zbiera dane o aktach które uznaje za antysemickie, antysyjonistyczne i stanowiących przeszkodę w realizacji polityki B’nai B’rith. Działalność ta skutecznie zakneblowała usta krytykom polityki Izraela. Działania ADL prócz monitoringu przeciwników obejmują propagandę, edukacje, kontakty z władzami i establishmentem.
Historia rodziny Russell jest tu wątek kto finansował tego pana tzn,Ch.T.Russella
Russellowie

Zydowska dynastie Russellów poczatkuje Nodiach Russell, który wraz z Jamesem Pierpointem zalozyl uniwersytet w Yale, a tam - Zakon Skuli and Bones (Czaszka i Pi­szczele). Odtad rodzinna firma Russell and Company miala jako swoje logo czaszke i skrzyzowane piszczele.

Inny, ale prawdziwy wazniak tego rodu to Charles Taze Russell zwany pastorem Russellem - twórca Towarzystwa Straznica (Watchower Society), z której wylonili sie Swiadkowie Jehowy po pózniejszych podzialach w Towarzystwie Straznica. Od Charlesa Taze Russella otwiera sie rozlegla perspektywa na wielu innych wplywowych Russellów i cala ich niszczycielskosc w chrzescijanstwie:

- Rodzina Charlesa Russella byla zwiazana z LaFayettem - masonem i wspóltwórca rewolucji Francuskiej.

- Rozbijacka organizacja Charlesa Russella - Towarzystwo Straznica, otrzymywalo olbrzymie wsparcie finansowe od miedzynarodowej finansjery i zydowskiej lozy Bnai-Brith, co posrednio dowodzi, ze stworzyl je na ich polecenie, celem wbicia poteznego rozlamowego klina w chrzescijanstwo. Pismo „Straznica" wychodzi obec­nie w nakladzie 22 milionów egzemplarzy w okolo 150 jezykach. Pisze o tej sekcie w innym rozdziale.



- Tenze Charles T. Russell wspólpracowal z poteznymi syjonistami, czego jednym z dowodów jest finansowe i prestizowe wsparcie dla Towarzystwa Straznica od Bnai-Brith.

- Charles T. Russell byl przyjacielem Rothschildów i Rockefellerów, co potwierdza te ich opieke nad Russellami.

- Charles T. Russell - byl pierwszym syjonista w Ameryce, a Rothschildowie pierwszy­mi promotorami i finansjerami syjonizmu w Europie.

- Charles T. Russell byl masonem, gleboko oddanym okultyzmowi, wlacznie z wyko­rzystywaniem leczacych chustek, magicznego symbolu skrzydlatego slonca, magii Enocha, piramidologii. Po opublikowaniu przez Springmaiera ksiazki o Swiadkach Jehowy, a glównie o Charlesie T. Russellu: The Watchower and The Masons (Strazni­ca i masoni), wielu jehowców opuscilo te sekte. Autor wykazuje tam silne powiaza­nia Russellów z Iluminatami. Ujawnil, ze przodkowie twórcy sekty Swiadkowie Jehowy byli niemieckimi Zydami, którzy wyemigrowali do Szkocji, stamtad do pólnocnej Irlandii, na koniec do Pensylwanii.



W 1986 roku Antony Sutton w swojej pracy wystapil z miazdzaca analiza Skuli and Bones. Wtedy czytelnicy przeslali jemu oraz kilku innym badaczom pakiety doku­mentów dotyczacych Skuli and Bones, a takze zalozyciela Skuli - Williama Hunting-tona Russella.

Zakon Russella - Tafta, powolany w 1833 r., a zarejestrowany jako Fundacja, pie­rwotnie nazywal sie Stowarzyszeniem Braci w Jednosci (Society ofBrothers in Unity). Iluminaci zalozyli w Yale piec bractw masonskich: Czaszke i Kosci, Ksiege i Weza (Book and Snake), Leb Wilka (Wolfs Head) i Berzellus.

W uniwersytecie Princenton zorganizowali Klub Bluszczowy (Ivy Ciub) i Klub w Chatce (Cottage Ciub), w Haryardzie - Klub Porcelanowy (Porcelan Ciub) znany równiez jako Porc lub Pig Ciub.



str. 121

W Oxfordzie Iluminaci powolali Grupe (The Group) z czego wylonilo sie potem Stowarzyszenie Uczonych Rhodes (Rhodes Scholars).

Fundacja Russella stworzyla prekursorska firme ochroniarska pod nazwa Wacken-hut. Byla to prywatna firma ochroniarska Iluminatów, strzegaca ich kluczowe placów­ki.

Jak wiemy, Collinsowie - takze Iluminaci - równiez byli zaangazowani najpierw w powstanie uniwersytetu Yale, potem Skuli and Bones. Potomkowie wspólzalozyciela uniwersytetu oraz Skuli and Bones - Jamesa Pierpointa zawsze byli masonami i czlon­kami Skuli and Bonese. Zawierali malzenstwa z rodzinami powiazanymi z pózniejsza ksiezna „Di". Prawnuczka Jamesa Pierpointa wyszla za bankiera-Iluminata Johna Pier­pointa Morgana -jednego z finansjerów zydowskiej rewolucji 1917 roku.

Jednym z glównych partnerów firmy Russell and Company, majacej w godle cza­szke i piszczele, byl Warren Delano Roosevelt, dziadek prezydenta F. Roosevelta, szef firmy Russell and Company, zajmujacej sie handlem chinskim opium.

W Skuli and Bones wazna role odgrywaja ludzie z rodziny Taftów. George Bush — jak ustalil F. Springemaier powolujac sie na innego genealoga Bushów -jest spokrew­niony zarówno z Taftami, jak tez z europejskim rodem królewskich Merowingów, któ­ry wystepuje w kontekscie wielowiekowej lozy („zakonu") Prieure de Sion.


Rody Russellów i Taftów ogrywaly kluczowe role w sterowaniu Swiadkami Jeho­wy i Mormonami. Springmaier dotarl do szeregu uczestników rytualów Iluminatów, praktykowanych przez przywódców Swiadków Jehowy oraz Kosciola Mormonów — „Church of Jesus of the Latter Day Saint" - LDS, czyli Kosciola Jezusa i Swietych Dnia Ostatniego.

Czesc rodu Russellów ma prawo do tytulu Diuka Bedfordu. Lord John W. Russell (1792-1878) zasiadal w gabinecie lorda Palmerstona, premiera Anglii w latach 1850-1852. Lord Russell byl nieoficjalnym ambasadorem Wielkiej Brytanii w Watyka­nie w latach 1857-70. Jego syn, baron Ampthii Russell, to Wielki Mistrz angielskiej masonerii w latach 1908-35. Wstapil do angielskiego odpowiednika Rycerzy Maltan­skich - Zakonu Swietego Jana w Jeruzalem i byl Wielkim Mistrzem tej wplywowej miedzynarodowej lozy, utworzonej w Banku Anglii.


Mianowano go takze glowa maso­nerii w Madras w Indiach - siedzibie Stowarzyszenia Teozoficznego, gdzie dzialala az do swojej smierci w wieku 86 lat wspóltwórczyni tego Stowarzyszenia - Alice Bailey. To tymi kanalami sekciarstwo indyjskie róznych rytów promieniowalo do Europy, ze szczególnym nasileniem czasów wspólczesnych.

- Syn O. W. Russella, Rudolf, takze piastowal wazne stanowisko polityczne.

- James E. Russell - profesor Uniwersytetu Columbia, heglista.

- Lord John Russell - czlonek Komitetu 3007.

- Samuel Russell - przedstawiciel firmy Barring Brothers, pomagal w otwarciu po­rtu w Szanghaju dla miedzynarodowej finansjery.

- Thomas Russel (1767-1803) rewolucjonista - Iluminat.

- Thomas W. Russell Jr. - czlonek CFR, prezes rady nadzorczej i dyr. American Brake Shoe Comp.

l. Zalozyl loze „Córy Izabelli" (Daughter Isabella) w maju 1897.



str. 122

Powiazani z bractwami:

- Carles Taze Russell - templariusz, mason obrzadku York w Pensylwanii, zalozyciel Towarzystwa Straznica - Swiadków Jehowy.

- Harvey D. Russell - templariusz, mistrz masonów z Pittburga - Loza 84 w Beaveur Valley w Pensylwanii.

- William H. Russell - mason, wspólwlasciciel firmy Pony Express zarzadzanej przez masonów.

- George William Russell (1869-1935) - wazny czlonek dublinskiej szkoly teozoficz-nej, krytyk sztuki dla teozoficznego periodyku: The Irish Theosophist. Wstapil do Lozy Izydy (Lodge ofizis), w której obywaly sie rytualy seksualne. Byl przyjacielem przywódcy lozy - sekty Zlotego Switu (Golden Dawn) - poety Williama Butlera Ye-atsa, napisal czesc satanistycznych rytualów masonskich dla Zlotego Switu.

- James Russell - przewodniczacy Towarzystwa Królewskiego w Edynburgu (Royal Society of Edynburg), zwiazanego z grupami ezoterycznymi.

- Archibald D. Russell (1811-1871)-prezbiterianski mason, absolwent Uniwersytetu w Edynburgu (Szkocja), studiowal takze w Bonn. Aktywnie montowal rózne mason­skie organizacje w Stanach Zjednoczonych. Byl czlonkiem Lozy Holenderskiej Nr 8 w Nowym Jorku - w której aktywnie dzialal Jacob Astor I.

Diuk Bedford wyslal swojego syna Rudolfa Russella do elitarnej szkoly Gordon-stoun w Szkocji, w której w tym czasie „pobieral nauki" ksiaze Karol. Szkola wycho­wuje w surowych warunkach przyszlych naziemnych i „podziemnych" wladców Anglii.



Lord Rudolf powiedzial potem o swojej szkole: Moje jedyne wspomnienie, to absolutna groza! Ksiaze Karol sklanial sie tam ku pannie Georin Russell, córce brytyj­skiego ambasadora w Hiszpanii. Nawet wybrala sie z nim na parodniowa wycieczke wedkarska, szybko jednak rozczarowala sie tym nudziarzem, lub tez ksiaze zbyt energi­cznie przeniósl swoje zainteresowania z ryb na panne Russell, dosc ze panna Georgin przerwala wycieczke i samotnie ruszyla w droge powrotna do domu.

Karolowi ostatecznie przydzielono rzekoma mieszczanke Diane Spencer.

Bodaj najslynniejszym, a raczej najpopularniejszym Russellem byl Bertrand Russell (1872-1970) - wnuk Johna Russella, matematyk, filozof, czlonek Komitetu 300 oraz RIIA. Aktywnie dzialal na gruncie polityki i ideologii z pozycji wielkiego entuzjasty komunizmu7. Broniac Bolszewii, zwalczal wplywy USA w Europie i Azji Poludniowo-Wschodniej, a najbardziej zaciekle - amerykanski udzial w wojnie wietnamskiej. Wydal nawet „pacyfistyczna" ksiazke na ten temat: Zbrodnie wojenne w Wiet­namie2.



Ma sie rozumiec, byly to wedlug B. Russella zbrodnie wylacznie amerykanskie, a nie sowiecko-wietnamskie.

1. Starsi wiekiem Czytelnicy moga przypomniec sobie „zielone swiatlo", jakie w Polskim Radio dawano — w okresie tzw. „zimnej wojny", kalamburom i powiedzonkom dwóch zydowskich agentów wplywu w swiecie zachodnim - wlasnie Bertrandowi Russellowi i Bemardowi Shaw. Powtarzano je do znudzenia, a takze publikowano w komunistycznej prasie.

2. Wydanej w Anglii w 1967 roku, pospiesznie przetlumaczonej w PRL w 1969 roku, bo przeciez napisanej przez Rus­sella jakby na zamówienie swych wspólbraci - komunistów za zelazna kurtyna.



str. 123

Po 1939 roku grupa uczonych skupiona wokól Bertranda Russella przekonala prezydenta F. D. Roosewelta, ze Niemcy przygotowuja bombe atomowa, co bylo klamstwem i szantazem, o czym Bertrand Russell wiedzial doskonale, sam bowiem byl inicjatorem tego szantazu. To przyspieszylo amerykanskie prace nad konstrukcja bomby atomowej, zwlaszcza po zdradzie jej tajemnic przez grupe amerykanskich zydowskich agentów - komunistów na czele z malzenstwem Ethel i Juliusem Rosenbergami, straconymi za te zdrade. W 1945 roku dogorywajaca militarnie Japonia, za posrednictwem kardynala Montiniego, pózniejszego papieza Pawla VI, zaproponowala rokowania pokojowe. Amerykanie zignorowali te propozycje i zrzucili bomby na Hiroszime i Nagasaki!

To barbarzynstwo nie bylo uzasadnione zadnymi juz wzgledami militarnymi, gdyz Japonia znacznie wczesniej wystapila z propozycjami kapitulacji tak do Amerykanów, jak równiez do Stalina. Dlaczego wiec zabito okolo 150 tysiecy mieszkanców tych dwóch miast, a setki tysiecy smiertelnie napromieniowano? To samo pytanie zakneblowana historia stawia aliantom anglo-amerykanskim za ich ludobójcze masakry niemieckich miast w nalotach dywanowych w koncowej fazie wojny, co kosztowalo zycie setek tysiecy ludnosci cywilnej. Jednak w kontekscie pozornie bezmyslnej masakry Hiroszimy i Nagasaki, odslania sie dalekosiezny cyniczny zamysl ówczesnych Bestii. Wyjawil go Bertrand Russell w 1946 roku w naukowym pismie: „Bulletin of the Atomie Scientist". Ten budowniczy komunizmu globalnego stwierdzil tam cynicznie, ze grozba uzycia i wyprodukowania bomby atomowej zmusza panstwa do porzucenia idei narodowej suwerennosci i sklonia je do ustepstw na rzecz miedzynarodowej ich kontroli1 . Nalezalo wiec pokazac wolnym narodom na przykladzie Hiroszimy i Nagasaki - gdzie raki zimuja!



Oto krótki przeglad wspóludzialu Russellów w zakladaniu i czlonkostwie róznych agend Iluminatów, zwlaszcza masonskich „bractw".

- Alys Russell, zona Bertranda Russella (kwakierka). Udzielala sie w satanistycznych akcjach fabianistów, podobnie jak jej maz.

- Charles Edward Russell, socjalistyczny agitczyk publikujacy w glównych tubach globalizmu: „New York Time" kontrolowanym przez J.P. Morgana oraz w „New York Tribune" i „New York Herald Tribune".

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Gdybyś wykazał rolę Nowaków w rządzeniu Polską pewno było by to jeszcze jaśniej widać
tylko jedna myśl mi aż się ciśnie
Czy nie znasz powiedzenia -niejednemu psu na imię Burek .
Zbieżność nazwisk powoduje ,ze i ofiara i kat mają te same
chyba ,że postulujesz ,ze niektóre nazwiska z powodu brzmienia determinują życie noszących je ludzi ?
tyle

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17696
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Już pisałem kiedyś o prcyzowaniu pytania tytułowego.
Nie ma czegoś takiego: Pytanie do SJ...
Należałoby sprecyzować o co pyta pytający. Tak wychodzi na to, że zakladając ten temat poruszasz kwestię dwuch świadków z Objawienia, potem zahaczamy o rzekomo masońskie konotacje a pewnie skończymy na orzeszkach ziemnych w nowej Gwinei.

Trzymamy się tematu? Elihu... własnie zamknąlem dokladnie taki sam temat, gdyż niejaki Hardi założył to, co było omawiane na forum dziesiatki razy.
Ty zaczynaz to samo. Apeluje o sprawdzanie tematów zanim ktoś założy od nowa jeszcze raz.

Bobo-modo

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”