Część I. Pani Dzidzia.
Pani Dzidzia była ode mnie starsza o kilkanaście lat. Gdy ją poznałem życie Pani Dzidzi wypełniały następujące zagadnienia:
- przygotowania do zostania Świadkiem Jehowy
- przygotowania do rozwodu
- wychowywanie rozpuszczonego syna - jedynaka
- dramatyczne szukanie pieniędzy
Pod względem finansowym Pani Dzidzia była jak polska służba zdrowia, czyli nie było takiej kwoty, która by zapełniła jej dziurę finansową
Status umysłowy Pani Dzidzi był raczej mierny, czyli jak najbardziej nadawała się na Świadka Jehowy, bo tak się składa, że przeciętny ŚJ jest głupszy od przeciętnego katolika.
Wynika to z faktu, że ŚJ wierzą w bajki, a katolicy mają te bajki ogólnie w d.....
Jest to skutkiem wymagań stawianych przez organizacje, tzn. organizacja ŚJ stawia rzeczywiste wymagania, a KrK stawia tylko wymagania teoretyczne.
Cdn.