Tak w ogóle to krytyka wszelkich rządów a w tym Rosji pewnie nie spodobała się prezydentowi Putinowi.
Na dodatek ŚJ chwalili się, że wydali swój przekład Biblii dla Ukrainy, co mogło być też głosem poparcia tego narodu i nietaktem wobec prezydenta Rosji.
Na dodatek centrala ŚJ jest w USA a stosunki \z tym państwem nie są teraz za dobre. Za komuny ŚJ nazywano "sekta amerykańską".
