Płaskowicki Rys pisze:Dla mnie też nie są wiarygodne osoby ,które są rozżalone.
Sam przez wiele lat unikałem dyskusji o kk bo miałem ,żal za skrzywdzenie mnie.dopiero jak po latach -Bóg wlał w moje serce łaskę przebaczenia - mogę obiektywnie moim zdaniem pisać o doktrynie i praktyce te konfesji
a moje osobiste przeżycie dale mi jedynie to ,że mam przykład jak niszczące są skutki
przeświadczenia o prawie do "rozgrzeszania " ludzi jakie urzędnicy konfesji tej mają
pozdrawiam
EMET:
Rysiu, istotnie.
Jak bowiem
zobiektywizować te różne 'żale' i dzielenie się tzw. 'smutnymi doświadczeniami' tych, którzy gdzieś tam kiedyś przynależeli, teraz zaś nie przynależą?
Dla byłych gdzieś tam kiedyś przynależnych: '
to oni oraz im podobni są tymi wiarogodnymi'.
Jednak są i tacy, którzy akurat teraz z przekonania przynależą tu, gdzie ktoś inny kiedyś przynależał; i co wtedy?
Każda Społeczność przywoła swoich teraz aktualnie przynależących, a kiedyś gdzie indziej przynależących; i co z tego?
Jak to
zobiektywizować?
Dlatego osobiście wolę na 'Forum
biblijnym' przedkładać racje
z Biblii, nie zaś kontrować wypowiedziami ludzi kiedyś gdzieś tam przynależącymi; bowiem inni przywołają wypowiedzi zgoła przeciwstawne; i co wówczas?
Często byłoby tak, że: 'jedynie uprawnionymi byłyby 'smutne doświadczenia' z jakiejś Społeczności
X, bez uznania, że: 'skoro tak, to i przytoczymy też 'drogą rewanżu' doświadczenia takie, które są smutne wobec Społeczności
Y, do której przynależy aktualnie teraz ktoś były ze Społeczności
X'.
Jednak, jakże często ma miejsce
gniewna reakcja taka, że: 'nie do pomyślenia są złe doświadczenia w
Y, a jedynie w
X'. Z góry zakłada się 'cudowność w
Y, przypisując zło
jedynie w
X'.
Wtedy czyjeś doświadczenie nazywa się 'pomówieniem i inwektywą', natomiast moje: 'no, tutaj należy mówić o słusznej prawdzie'.
Z przykładami to tak, jak z kwestią 'gustu, o którym się... nie dyskutuje'.
Jeden dostrzega 'cudowność' tutaj, ktoś inny zgoła gdzie indziej; i co z tym począć?
Wszelka
walka na opinie, doświadczenia, żale, oskarżenia -- nie jest w obliczu Forum internetowego tym, co mogłoby mieć miejsce np.
przed sądem, gdzie racje by się ścierały, byłby bezstronny sędzia i inne wynikające.
Ale: czy Forum biblijne to miejsce postaw antyludzkich, antySpołecznościowych, czy innych anty...?
Na tym tutaj Forum po wielekroć doświadczyliśmy tego, czym kończyły się różne 'wojenki'; najczęściej nawet zbanowaniem...
Trzeba mieć bowiem świadomość tego, iż: pozwalając danemu komuś na wylanie jakichś 'żalów', to i ktoś inny też mógłby swoje 'żale' wylać. I wtedy
czyje żale mają przeważyć? Czyja 'boleść' jest tą umotywowaną, a czyja już
z założenia fałszywa i nie do przyjęcia?
Czy jednemu pozwolić na więcej, komuś zaś na mniej?
Krytykę jednych
blokować - np. poprzez Moderatorów - krytykę innych
dopuszczać do woli szeroko.
Gdyby jednak odrzucono generalnie jakieś nieweryfikowalne 'subiektywizmy', to wtedy pozostaje i tak
obfite pole do pisania o Biblii i o religii.
Tyle tylko, że wówczas trzeba
mieć się czym wykazać merytorycznie poza natrętną postawą antyjakąśtam.
Twój bliźni -- Stephanos, ps. EMET