Bobo pisze:parasin pisze:Tak bez wyroku sądu?
Sąd jest od wyciągnięcia konsekwencji

Jak ktoś coś kradnie jest złodziejem, bez sądu jest nieukaranym złodziejem

Widzę, że już nie masz się czego czepiać wymyślasz teoryjki
Wyobraź sobie, że chłopiec przechodzi obok straganu. Pochyla się nad ladą, 'zabiera' pieniądze i ucieka. Straganiarka zaczyna krzyczeć: Łapać złodzieja! A ten staje w miejscu i obrażonym głosem rzuca: Jak to, tak bez sądu i od razu złodziej???!!!

Widzę, że już nie masz się czego czepiać wymyślasz teoryjki
Toż tu się na naszych oczach słowa Jezusa spełniają
Łk 12:1-3 BT
(...) zaczął mówić najpierw do swoich uczniów: «Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów. 2 Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome. 3 Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach.
Zamiast cieszyć się spełnieniem Biblijnych treści zacząłeś krzyczeć, że ktoś tu kradnie.
Jak ktoś coś kradnie jest złodziejem, bez sądu jest nieukaranym złodziejem 
Musisz najpierw udowodnić, że kradnie, a od tego jest sąd...
Straganiarka straciła pieniądze, a co traci ciało kierownicze? Może tylko możliwość skuteczniejszego mamienia?
A wiesz jak się będzie czuł chłopiec oskarżony, a który naprawdę nic nigdy nie ukradł?
Dlatego w świeckich standardach ktoś coś takiego jak domniemanie niewinności dopóki nie udowodni się winy. Na szczęście w świętej organizacji obowiązują jak widzę o wiele wyższe standardy :D
Wnikliwy pisze:Mi by nawet do głowy nie przyszło aby wszystko co jest poufne wywlekać na wierzch. Bardzo dziwna reakcja na takie zachowanie.

To się zmieni, gdy odkryjesz prawdziwe oblicze tej, którą kochasz bez wzajemności zresztą.
A że na pewno bez wzajemności to wiemy właśnie dzięki m.in. takim ludziom jak
WTSarchive, którzy wywlekają poufne na wierzch.