Właśnie, gdzie w tym ciele niewolnik? Gdzie jedność? Paweł tam mówi co jest podstawąZwiastun pisze:No i co te członki zdziałały w pojedynkę? Gdzie niewolnik gdzie pokarm we właściwym czasie, gdzie jednomyślność, gdzie wielbienie i nieopuszczanie wspólnych zebrań, gdzie dzieło głoszenia Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym po całym świecie u ludzi ze wszystkich narodów? Gdzie to wszystko o czym pisałem wyżej, ŚJ zostają już ludzie na wszystkich kontynentach, nawet w Afryce?
A ów członki nie mają nawet wspólnego języka, baa wielu z tych członków wykłóca się na forach internetowych, straszne farmazony głoszą, jeden to nawet głosi że ziemia jest wklęsła inni na niego naskakują, ależ te członki wspólny język mają, gdyby tak Bóg chciał przez takich ludzi przekazywać Dobrą Nowinę chyba by się załamał jak nad niewiernym narodem Izraelskim, ehhh nawet nie zauważyli że Jezus już jest obecny:
Dlatego chciałbym, abyście wiedzieli, że nikt, kto mówi za sprawą ducha Bożego, nie powie: "Jezus jest przeklęty!" i nikt nie może powiedzieć: "Jezus jest Panem!", chyba że za sprawą ducha świętego. 1 Kor 12:3
W pierwszym wieku też głosili farmazony dlatego Paweł musiał pisać do nich listy. Jeśli rządziło CK z Jerozolimy i dawało pokarm i karmiło owce, to dlaczego Paweł musiał pisać osobne listy? Dlaczego nie byli jedno? Tak jak organizacja jest? ŚJ są jedno myślą jedno, robią jedno, wydaje się to czymś dobrym, ale czytając Biblię widać że w I w wyglądało to inaczej.
Może inni nie zauważyli że Jezus jest obecny, bo może jeszcze nie jest? Może Świadków J. uważają za tych, którzy mówią "oto tu jest, albo tam" Mt 24:23?
Wierzę Ci bo tak samo miałem, też wydawało się, że to nie trzyma się kupy. Ale zrobiłem coś jeszcze spróbowałem wczuć się w ich położenie, zrozumieć, dlaczego mówią to co mówią? I tu pojawia się coś co może być u Ciebie przeszkodą, Wydaje Ci się, że oni są nieszczerzy, że kłamią. Wylewają bezzasadne żale i ubzdurali sobie że zostali niesprawiedliwie potraktowani. Ja nie miałem tego komfortu.Zwiastun pisze:Wiesz wiele razy starałem się zrozumieć rację przeciwników, bez uprzedzeń i na spokojnie, brałem ich posty i zasiadałem do analizy po za internetem ale po wielu żmudnych poszukiwaniach no niestety ale nie potrafiłem im przyznać racji gdyż kupy by się to nie trzymało, możesz mi nie wierzyć ale tak było, choć wielu z nich naprawdę sprawia wrażenie uprzejmych i skorych do poszukiwania prawdy ale niestety okazuje się że jednak błądzą.![]()
A powiem, że trochę ich rozumiem, kiedy coś, w co wierzyłeś okazuje się jednak nieprawdą, naprawdę można stracić rozum, to daje w głowę ostro. Poza tym rzeczywiście mogą być wkurzeni na Niewolnika, za niesprawiedliwe potraktowanie. Pamiętasz jak jakiś czas temu było głośno. Jakiś koleś wpadł na Salę Królestwa i się tam rzucał z nożem czy coś? Potem okazało się, że to podobno wykluczony... Ja chyba potrafię zrozumieć jego stan. Po moim wykluczeniu miałem takie myśli, że chciałem powiesić się przed domem starszego, który był na komitecie, albo przed Salą Królestwa, Albo popełnić samobójstwo na zebraniu. Tak niektórzy z nas naprawdę tracą rozum. Dlatego walczymy z pomysłami Niewolnika, bo one wyrządzają krzywdę, nie wyimaginowaną nie wymyśloną tylko realną masakryczną to jest coś naprawdę strasznego i jeszcze nazywają to pomocą to jest niesamowite. To niektórych skłania do przemyśleń, czy to naprawdę miłosierny Bóg stoi za tym postanowieniem? Czy to Jego syn mówiący do dziwki: "I ja Ciebie nie potępiam"(J 8:11 BT)? Sprawdzają czy to, co im zrobiono, rzeczywiście ma poparcie w Biblii i wszystko się sypie....Zwiastun pisze:I wiesz niektórzy z nich naprawdę zachowują się jak chorzy pod względem umysłowym, nie wszyscy nikogo nie wolno generalizować ale wystarczy popatrzeć chociaż tutaj na posty wyżej, no kto normalny chce z kimś wojować, przeganiać, wykurzyć, kto normalny nie potrafi normalnie dyskutować a wyzywa od idiotów i debili, itp.
To dlatego można spotkać, że byli SJ bywają agresywni. Mi już przeszło.
I dlatego ŚJ trudno zwrócić odpowiednią uwagę na ich argumenty, bo oni za to zrozumienie zapłacili ogromnym bólem, którego jako aktywny ŚJ nie byłem sobie w stanie wyobrazić.
------
Słusznie przyrównujesz tą jedność wśród uczniów Jezusa do jedności w małżeństwie Małżonkowie mogą mieć różne poglądy religijne polityczne, czy społeczne. Różnice te, nie wykluczają ich miłości i jedności, chociaż w innych sytuacjach, innych osobach te różnice mogłyby przyczynić się do wybuchu konfliktów a nawet do przelewania krwi. To miłość decyduje o jedności i przez wzgląd na tę miłość znoszą się, i nawet te różnice nie są w stanie ich podzielić. I tak było wśród chrześcijan na początku i zawsze tak powinno być. Dlatego Paweł o tym pisałBobo pisze:Tak jak zjednoczenie małżonków nazywamy jednym ciałem.
Dalej znoście jedni drugich i wspaniałomyślnie przebaczajcie sobie nawzajem Kol 3:13
Tak Bobo to nie jest ocena, to informacja, która nic do Was nie ma, bo to nie jest absolutnie Wasza wina.Bobo pisze:Jak to nie jest ocena nas to czym jest to zdanie?
Tak jak informacja, że ktoś został wykorzystany seksualnie, nie jest, jego oceną ewentualnie może być oceną tego kto go molestował.
W tym wypadku wskazuje na jednomyślność, miałem taką samą myśl jak pani Halina i nie wynikała ona z tego, że przeczytałem jej wypowiedź. Ona doszła do podobnego wniosku ( o niewolniku) jak ja czytając Biblię, Potem doszła do wniosku czytając Twoją odpowiedź dla mnie, do podobnych wniosków jak ja, również czytając Twoją wypowiedź, kiedy wszedłem na tamte forum zobaczyłem że jej myśl pokrywa się z moją tylko lepiej jest wyrażona -to tak jak byś cytował z innego przekładu Biblii (nie wyciągaj tu wniosku że uważam się za Biblię - za niewolnika też się nie uważam, to są tylko Twoje usprawiedliwienia, byś nie musiał brać na poważnie moich słów)Bobo pisze:Śmiem wątpić. Cytowanie innych, powoływanie się na innych nie wskazuje na 'samodzielność' myślenia. A nawet jak ktoś dochodzi do własnych, osobistych wniosków to znaczy, ze jest pod wpływem... samego siebie. Tak się nazywa mądralińskich, pyszałków, samochwałów, zarozumialców czy jeszcze jak inaczej ich nazwać...
Przecież w pierwszym poście wyraziłem zdanie co sądzę na temat Niewolnika. Gdyby zaczął czynić cuda albo chociaż przestał manipulować i stosować się naprawdę do BibliiBobo pisze:To Biblia straszy. Nie niewolnik. Nie przypisuj mu tego, co należy do Biblii. Kolejny zły punkt dla Ciebie. Co z tego, że niewolnik powtarza za Biblią, jeśli ty przypiszesz to TYLKO niewolnikowi to na dodatek negatywnie?
To czytanie Biblii nic ci nie daje?