Cudowna pszenica- czym naprawdę była

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Niestrawność to niekoniecznie biegunka...
Co mnie zresztą obchodzi, czy Henryk czuje to czy owo. Znam jego podejście, ma ŚJ w rodzinie więc... czy ja coś zmienię? Ano... to są 'niestrawności' na własne życzenie 8-)

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Bobo pisze:Jednak jakoś, myślę, że zachowujesz się tak dlatego, że... zazdrościsz komfortu duchowego, którego chyba sam nie masz... nie wiem czemu mam takie odczucie. Towarzyszy mi ono od czasu, gdy jeszcze pisałeś na forum Badaczy, które już nie funkcjonuje... :->
I niech tak zostanie. :-D
Cieszę się z dobrego duchowego samopoczucia "Bliźnich".

[ Dodano: 2010-06-29, 22:20 ]
Bobo pisze:... a jednak łapczywie czytasz ŚJ. I... sprawiasz sobie ową niestrawność ;-)
->
"Łapczywie" czytam wielu forumowiczów.
Także należysz do nich... 8-)
SJ nie są wyjątkiem. - Bo i dlaczego mieliby być?

dako
Posty: 872
Rejestracja: 03 sty 2010, 22:46

Post autor: dako »

dako oczywiście ze mogę :-)
Prawdę znalazłem w Biblii i w Chrystusie gdyż to On jest drogą prawdą i życiem
więc skoro i ja znalazłem w Biblii . prawdę i drogę i w Chrystusie .. więc czemu bracie urażasz mnie ,atakując moje wierzenia i przekonania ?
czyż ja albo ktokolwiek z współbraci moich i twoich urągał twojemu zrozumieniu Biblii i drogi? jaką obrałeś i w jaka uwierzyłeś ? więc mam wielką braterską prośbę ..
Grzesiu .. pomódl się gorliwie do Boga i poproś go całym sercem o roztropność w tej sprawie ...i o właściwy kierunek ... by przypadkiem nie okazało się że gdzieś zbłądziłeś ..
z szacunkiem w spół niewolnik dako...
 Niemniej nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca duchem i prawdą, bo właśnie takich szuka Ojciec, aby go czcili.
(Jan 4:23)

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Henryk pisze:
EMET pisze:[Bierzesz się za krytyka nauk ŚJ, a tego nie wiesz?
No, no...
Jak śmiałeś Grześku? :evil:


Pro 16:18 ns Pycha poprzedza upadek, a duch wyniosły – potknięcie.
Werset dedykuję "zapatrzonym" w Organizację...
To już jest niestrawne :-(

[ Dodano: 2010-06-29, 17:07 ]
kostek pisze:Dobre sobie, że zapodajesz apokryf :lol:
Nic dziwnego Kostku, skoro nawet w przekładzie NS są wersety z Jana 8:1-11
...A tak zachwalany przekład powinien unikać takich „wpadek”...

EMET:
Tekst wg Jana 7:53 - 8:11 jest na takiej samej zasadzie jak wg Marka 16:9 - 20; opatrzony stosowną notą i jest zapodany osobno poza tekstem podstawowym translacji - w NŚ.

Niech Henryk nie odgrywa roli takiego nigdzie nie zapatrzonego i niech mnie nie cytuje tekstu o 'pysze'...
Ja nie kpię z Jego gdzieś tam ulokowanych sympatii, chociaż na owe swoje zdanie mam; więc niech tutaj Henryk nie pisze o jakiejś 'niestrawności'...

Imć Grzegorz robi tutaj - na Forum - za tzw. krytyka ŚJ: tyle, że raczej grzeszy nieporadnością i niekiedy wręcz infantylizmem.
To, co mnie będzie tutaj Henryk o jakiejś 'pysze' pisał...

Jeśli już Henryk się wcina pouczająco ze swoimi morałami, to raczej proszę to robić bardziej inteligentnie; jeśli już... :-/


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

EMET pisze:Jeśli już Henryk się wcina pouczająco ze swoimi morałami, to raczej proszę to robić bardziej inteligentnie; jeśli już... :-/


Stephanos, ps. EMET
A jeśli "Emet" się wcina, to niech pisze w swoim imieniu.
"Kostek" umie pisać.
Nie musisz Przyjacielu* tak alergicznie reagować na krytykę jakiegoś poglądu.
Nie jest to krytyka Ciebie, Twoich współbraci, a jedynie poglądów.
Poglądów, które jeszcze nie raz zostaną (nazwijmy to) zaktualizowane.

* Jeśli obraża Cię słowo "Przyjacielu" - to sobie wykreśl...

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1004
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

A jeśli "Emet" się wcina, to niech pisze w swoim imieniu.
"Kostek" umie pisać.
A więc Twoje poprzednie słowa były do mnie?
Zatem pozwól, że zacytuję pewnego mądrego człowieka:
EMET pisze: Tekst wg Jana 7:53 - 8:11 jest na takiej samej zasadzie jak wg Marka 16:9 - 20; opatrzony stosowną notą i jest zapodany osobno poza tekstem podstawowym translacji - w NŚ.

Niech Henryk nie odgrywa roli takiego nigdzie nie zapatrzonego i niech mnie nie cytuje tekstu o 'pysze'...
Ja nie kpię z Jego gdzieś tam ulokowanych sympatii, chociaż na owe swoje zdanie mam; więc niech tutaj Henryk nie pisze o jakiejś 'niestrawności'...

Imć Grzegorz robi tutaj - na Forum - za tzw. krytyka ŚJ: tyle, że raczej grzeszy nieporadnością i niekiedy wręcz infantylizmem.
To, co mnie będzie tutaj Henryk o jakiejś 'pysze' pisał...

Jeśli już Henryk się wcina pouczająco ze swoimi morałami, to raczej proszę to robić bardziej inteligentnie; jeśli już... :-/


Stephanos, ps. EMET

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

Henryk pisze:Nie musisz Przyjacielu* tak alergicznie reagować na krytykę jakiegoś poglądu.
Nie jest to krytyka Ciebie, Twoich współbraci, a jedynie poglądów.
Henryku... chyba coś nie najlepszego wyłazi z Ciebie i twojego pisania.
Jak to teraz piszesz, że krytykujesz tylko poglądy skoro napisałeś:
Pro 16:18 ns Pycha poprzedza upadek, a duch wyniosły &#8211; potknięcie.
Werset dedykuję "zapatrzonym" w Organizację...
To już jest niestrawne
A co Tutaj zrobiłeś jak nie oceniłeś wersetem SJ? Cóż znaczy 'zapatrzony w Organizację'? Jakoś czytać potrafimy i stosowanie nawet biblijnego zwrotu typu: pycha, duch wyniosły w odniesieniu do kogoś, jest... krytyką osoby a nie jego poglądu.
Przemyśl Henryku...
Tym bardziej, że... zobacz, twój post, prawie natychmiast wywołał niejakiego and'a, który tylko czeka na takie okazje, by komuś powtórować w czynności 'wbijania szpileczek'. Potem trzeba to wyhamowywać, bo lawinowo 'osobnicy' tego typu łapią za kamienie.

W górę panowie i bardziej odpowiedzialnie... jeśli nie mamy nic do napisania oprócz sarkazmu... lepiej nic nie piszmy.

Bobo

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Henryk pisze:
EMET pisze:Jeśli już Henryk się wcina pouczająco ze swoimi morałami, to raczej proszę to robić bardziej inteligentnie; jeśli już... :-/


Stephanos, ps. EMET
A jeśli "Emet" się wcina, to niech pisze w swoim imieniu.
"Kostek" umie pisać.
Nie musisz Przyjacielu* tak alergicznie reagować na krytykę jakiegoś poglądu.
Nie jest to krytyka Ciebie, Twoich współbraci, a jedynie poglądów.
Poglądów, które jeszcze nie raz zostaną (nazwijmy to) zaktualizowane.

* Jeśli obraża Cię słowo "Przyjacielu" - to sobie wykreśl...

EMET:
Istotnie, nie zostaliśmy sobie przedstawieni; brudzia też nie piliśmy. :-D

Jest różnica między 'krytyką poglądu' a pisaniem, iż 'ma się niestrawności'.

"Przyjacielu": gdybym ja miał pisać metodą wprost - co jednak byłoby sprzeczne z taktem - to raczej "topiłbym się w rzygowinach", napiszę to tak.

Osobiście jednak niczego Nikomu nie obrzydzam, jakichkolwiek Kogoś wyborów oraz przynależności bądź nie przynależności. Każdego sprawa - Twoja, moja i Innych.

"Nie wszystko, co się wie, trzeba mówić, ale wszystko, co się mówi - trzeba wiedzieć: jak, gdzie i komu." - Sentencja.

Osobiście, gdybym był aż tak nadmiernie wrażliwy, to, zapewniam Cię, Henryku, że raczej nie pisywałbym tutaj, bowiem niejednokrotnie czytanie wielu post/ów/ - tudzież uwidaczniających się postaw - przyprawiało mnie i przyprawia o, jak to finezyjnie określiłeś: "niestrawności".

Gdybym był, to wtedy - tak.

Wracając do Grzegorza, to: jeśli Ów tak demaskuje [niby to?] Ową niemiłą Jego sercu Organizację ŚJ - tudzież nauki - natomiast sam ociera się wielokrotnie o śmieszność - tak, tak - to żadną z mojej strony pychą nie jest obnażanie takiego Jego stylu prostackiego, gdzie: bez stron antyŚJ ani rusz. Bycie prowadzonym za rączkę przez 'panią matkę - strony antyŚJ' - jest raczej żadną chwałą. Raczej wyzwala co najmniej uśmiech politowania i zażenowania.

Ponadto: jakaż to metoda wywlekania co rusz archiwów z publikacji WTB&TS?
Jeśli już, to proszę zacząć wywlekać archiwa np. KRzK i z owymi polemizować; zobaczycie wówczas, jak to jest odnosić się do niegdysiejszych poglądów, nie zaś do aktualnych.
Ja zwykłem odnosić się do aktualnych poglądów i do tego, co ktoś przedkłada tu i teraz, nie zaś wypominać, iż 'kiedyś to tak i tak było rozumiane' czy tp.

Osobiście nie zwykłem nikomu niczego obrzydzać, ani nawiązywać do 'epoki Średniowiecza' - co do rozumienia doktryn itp. Mamy ciekawą zasadę płynącą z tekstu 1 do Koryntian 13:11.
Jeśli ktoś coś ceni i w to wierzy - to i każdego sprawa.

Tzw. rola demaskatorka może obrócić się przeciw komuś, zgodnie z tym, co czytamy w do Rzymian 2:21a . Też do Galacjan 6:1.


Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

EMET pisze:"Przyjacielu": gdybym ja miał pisać metodą wprost - co jednak byłoby sprzeczne z taktem - to raczej "topiłbym się w rzygowinach", napiszę to tak.
Mam nadzieję, że czegoś nie zrozumiałem... :-|
Ale i tak nie zamierzam więcej odpowiadać.
Nie te słowa, nie ten styl...
Życzę dużo zdrowia.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

kostek pisze:
nike pisze:To już czasy Rutherforda jeżeli chcemy precyzyjnie mówić. więc ?

A jeżeli chodzi o sięganie do starych książek, my z wielką radością studiujemy Tomy Russella, a były pisane około 150 lat temu Jak widzisz każdy cos innego lubi :-)
Jeżeli chcesz być nike precyzyjna to nazwa Świadkowie Jehowy została przyjęta 26 lipca 1931 roku na zgromadzeniu w Ohio. Bardzo Cię proszę - sprawdzaj ścisłości swoich informacji :)
Ale było to już po rozłamie i w zasadzie w tym rok tylko oficjalnie została zmieniona nazwa i nic więcej, padły takie słowa:

"Pragniemy, by nas znano pod nowym imieniem i nazywano nim, a mianowicie: Świadkowie Jehowy."

Zauważyłem taką rzecz, że ŚJ nie są konsekwentni co do daty swojego powstanie, raz sięgają do Russell, a raz do Rutherforda, wszystko zależy od sytuacji i okoliczności...
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

A gdzie SJ twierdzą, że zaczęli się od Rutherforda? Jeśli już to... nazwa Świadkowie Jehowy datuje się od jego czasów.

Henryk
Posty: 12401
Rejestracja: 10 lis 2008, 8:26

Post autor: Henryk »

Bobo pisze:A gdzie SJ twierdzą, że zaczęli się od Rutherforda? Jeśli już to... nazwa Świadkowie Jehowy datuje się od jego czasów.
Ależ "Bobo"...
Literatura i głosiciele podają, że pierwszym Świadkiem Jehowy był....Abel.

nike
Posty: 11688
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Bobo pisze:I taka oto prawda o tym, czy Russel był pastorem czy prezesem.
Kto mądry, ten znajdzie... ;-)
No tak ty mądry więc znalazłeś.

Awatar użytkownika
kostek
Posty: 1004
Rejestracja: 26 sie 2009, 13:47

Post autor: kostek »

Mądrość to wykorzystywanie wiedzy w praktyce ;-P

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

Bobo pisze:Tym bardziej, że... zobacz, twój post, prawie natychmiast wywołał niejakiego and'a, który tylko czeka na takie okazje, by komuś powtórować w czynności 'wbijania szpileczek'.
tym bardziej, że odpowiedziałem na Twój post.
tak robię gdy dyskusja odbiega od tematu i zaczynają się personalne wycieczki.
Pozdrawiam.

Zablokowany

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”