Życie wieczne

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

Czyli mamy sprzecznośc.Piotr zapowiada ogień a Izajasz rozpadnięcie się ziemi-jeśli to interpretowac dosłownie.
Nie ma sprzeczności. Od ognia zazwyczaj wszystko się kruszy i rozpada. Szczególnie od temperatur 4000 celsjusza.
Więc podaj werset ,który nam mówi ,że Bóg chce unicestwic swoje doskonałe dzieło.
Nie jest doskonałe odkąd jest przeklęte.
Czy dzisiaj ziemia porasta chwastami i cierniami?
Spróbuj sobie zasiać zboże i nie użyć jakichś środków przeciwchwastowych. Zobaczysz co wyrośnie. A zresztą wystarczy mieć malutki ogródek czy ziemniaki: to jest chore, że czasem roślina nie rośnie, ziemniaki więdną a chwasty rosną na najgorszych warunkach.

Przekleństwo nigdzie nie zostało zdjęte. Ludzie nadal męczą się pracą i pocą podczas niej. Chyba nie myślisz, że dawniej rosły jakieś 3 metrowe chwasty...Są różne tereny: lepsze i gorsze. Bóg już nigdy nie przeklnie ziemi z powodu człowieka w tym sensie, że nie ześle potopu.

Polecam studium Habakuka 3 [jest tam Twoje pytanie, w wersie 8]. Bóg podczas sądu wymierza sprawiedliwość ludziom, a przy okazji Jego gniew "rozlewa się" na wszystko wokoło.

Zauważ, że także zwierzę, które dotknęłoby się góry na której Bóg objawił się Mojżeszowi miało być ukamienowane. Bóg nie jest greenpisowcem-nie troszczy się tak o zwierzęta jak by to niektórzy chcieli.

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

Anastasis
Z tym co piszesz na końcu -pełna zgoda
Bóg nie jest jako my a Jego miłość nie jest tożsama z humanizmem
jak by się niektórym myślało
pozdrawiam

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

anastasis pisze:Ja nie widzę w Piśmie raju śJ
anastasis, to brzmi uczciwie. Niemniej...
Kiedyś w innym wątku uczestnik and pisał, że w Biblii nie ma kwestii spornej o Boże prawo do władzy. Gdy wykazano w sposób oczywisty, że jednak owa jest w Biblii, napisał, że jej nie widzi.
To jest pewne wyjście z kłopotliwej sytuacji, gdy nie sposób zaprzeczyć oczywistościom, a jednak chce się pozostać przy własnym zdaniu. Nieco sposobów zapodaje ERYSTYKA. ;-)
Więcej na ten temat pisał na forum Musashi - TUTAJ.
Tyle off-topu ws. metodyki wymiany argumentów.
-----------------
Co do tematu, który rozpatrujemy, pod TYM adresem podałem Tobie linki do 10 wpisów, w których co nieco-m na ów temat napisał. Włącznie z odnośnymi wersetami, oczywiście.
Zachęcam zatem do nieśpiesznego, spokojnego przeanalizowania z otwartym umysłem rzeczy, które-m tamże przedłożył.
Życzę Ci dalszego, owocnego wzrostu w wiedzy!
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

Wmawianie komuś, że coś na pewno istniej, bo on widzi jest tak samo subiektywne i może służyć erystyce. Umysł mam otwarty a jednak nie widzę raju w wydaniu śJ.

Awatar użytkownika
doulos achreios
Posty: 751
Rejestracja: 22 lut 2009, 1:32
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: doulos achreios »

anastasis pisze:Wmawianie komuś, że coś na pewno istniej, bo on widzi jest tak samo subiektywne i może służyć erystyce. Umysł mam otwarty a jednak nie widzę raju w wydaniu śJ.
Anastasis, ja Ci wierzę.
Widzę także, że starasz się patrzeć niedogmatycznie.
Dlatego właśnie poszukałem dla Ciebie paru rzeczy i przedłożyłem.
A teraz przeczytaj tamte moje wpisy, odszukaj wersety, przemyśl i wyciągnij wnioski.
Równocześnie pamiętając o naczelnej zasadzie: skoro Biblia jest natchniona, nie może sama sobie zaprzeczać.
Zatem jeśli jakieś wersety wydają się być sprzeczne na pierwszy rzut oka, to po wydobyciu z nich takiego sensu, który je harmonizuje, możemy go bezpiecznie przyjąć.
Jest to uczciwsze, niż zakładanie bezpodstawne, że np. jeden werset trzeba koniecznie rozumieć literalnie, bo tak rozumiany wspiera naukę, którą z góry sobie przyjąłem.
A inne wersety, przeczące mojemu stanowisku, koniecznie muszą być przyjmowane symbolicznie (wszystkie!)...
Proszę także, anastasis, nie spiesz się - zanim odpiszesz (w kwestii życia wiecznego w ziemskim raju), zechciej zrobić to, o co proszę; nie będę wówczas musiał powtarzać tego, com tam napisał...
Miłego dnia Tobie!
Doprawdy, celem tego nakazu jest miłość z czystego serca i z dobrego sumienia, i z nieobłudnej wiary. Odstąpiwszy od tych rzeczy, niektórzy zwrócili się ku czczej gadaninie, chcąc być nauczycielami prawa, lecz nie pojmując (...) (1Tm1:5-7)

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

A zatem ustosunkuje się do tego, co napisałeś tam.
A tak poważnie: jeśli Biblia jest natchniona, to musi być jednolita. Tzn. jedne wersety nie mogą być w oczywistej sprzeczności z innymi.
Jeśli ziemia "stoi aż po czas niezmierzony" (Kzn 1:4), "na zawsze" (Ps 104:5), została stworzona "aby była zamieszkana" (Iz 45:18), "potulni posiądą ziemię" (Ps 37:11) , prawi będą na niej "przebywać na zawsze" (Ps 37:29), prostolinijni "będą przebywać na ziemi" (Prz 2:21) - to 'ziemia, która przeminie' musi znaczyć coś innego niż planetę Ziemię.
Sprawdź, co znaczy "ziemia" np. tutaj (Rdz 11:1):
Nie zgadzam się z założeniem poczynionym przez Ciebie, że ziemia, która "stoi po czas niezmierzony" jest tożsama z ziemią, "którą posiądą". Uważam tak z tego powodu, że są fragmenty Pisma [które podałem w innym temacie, a których nikt na razie nigdzie nie wyjaśnił], które mówią o literalnym zniszczeniu ziemi [i nie da się ich interpretować w senie: społeczeństwo]. Poza tym będzie NOWA ziemia, o której mówi Pismo. Nie widzę więc możliwości, aby stara była wieczna w tym sensie, że nigdy nie przestanie istnieć.
wykazaliśmy sobie (mam nadzieję, że jasno), że człowiek został stworzony dla ziemi. A czy ziemia została stworzona dla człowieka? Sama planeta jest odpowiednio przygotowana do tego klimatycznie, wyposażona w odnawialne zasoby żywności, system oczyszczania wody i powietrza, oświetlenie, ogrzewanie, ochronę przed promieniowaniem oraz napełniona ciekawymi, pięknymi tworami natury i obfitymi zasobami kopalnymi – nic, tylko żyć i korzystać z tego na wieki, rozwijając w dodatku swą inwencję. Zdrowy rozsądek podpowiada, że nie tak wyglądałoby „poletko doświadczalne”, z którego trzeba emigrować po okresie kilkudziesięciu (a czasem kilku zaledwie) lat – okresie śmiesznie krótkim wobec wieczności i pragnienia życia wiecznego.
Co nie znaczy, że jest to optimum dla człowieka. Z NT dowiadujemy się, że jest coś takiego jak "boska natura" oraz stan, w którym "Bóg będzie wszystkim we wszystkich". Ponieważ z Boga wszystko wyszło, do Niego wróci-bo On jest Pierwszy i Ostatni.
Skoro więc dał ziemię ludziom, to jej im nie odbierze; skoro miała być rajem, to nim będzie. Dlatego będzie istniała wiecznie, by ludzie mogli żyć na niej wiecznie- Ps 104:5
Gdy zróżnicowałem raj od Edeny zostałem pouczony przez tessę,że to to samo. Czy więc w końcu był na początku raj czy człowiek miał go dopiero stworzyć? Bo ja czytam, że był po prostu ogród, który miał człowiek uprawiać.


Ponieważ dużo w Twojej argumentacji argumentów subiektywnych {że rzekomo każdy chce żyć na ziemi} to ja także go użyję: ja chcę być boską istotą i mieszkać na Nowej Ziemi, która będzie niewidzialna. Czy to świadczy wg Ciebie, że jestem chory psychicznie czy coś w tym stylu?

Awatar użytkownika
kansyheniek
Posty: 3159
Rejestracja: 22 wrz 2007, 18:55
Lokalizacja: Kleve,Niemcy

Post autor: kansyheniek »

Poza tym będzie NOWA ziemia, o której mówi Pismo. Nie widzę więc możliwości, aby stara była wieczna w tym sensie, że nigdy nie przestanie istnieć.
Ziemia przeminie,to pewne.Przyjdzie taki czas,gdzie nie będzie istnieć nic materialnego.
"NIE JEST WAŻNE KTO MA RACJĘ,ALE CO JEST RACJĄ!!!"

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

Dokładnie tak naucza Pismo:

dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie. [ 2Kor 4;18]

Podnieście oczy ku niebu i na dół popatrzcie ku ziemi! Zaiste, niebo jak dym się rozwieje i ziemia zwiotczeje jak szata, a jej mieszkańcy wyginą jak komary. Lecz moje zbawienie będzie wieczne, a sprawiedliwość moja zmierzchu nie zazna. [Iz 51:6]

[warto zauważyć, że mieszkańcy i ziemia osobno wymienieni].

nike
Posty: 11688
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Nigdy się nie zastanawiałeś,że ziemia i niebo mogą być też symboliczne?

tomyo
Posty: 858
Rejestracja: 15 maja 2009, 20:04

Post autor: tomyo »

Można wiele teorii głosić na temat ziemi, mi się wydaje że to będzie ta sama ziemie co jest teraz, lecz ona będzie nowa, bo jeśli ma być nowa to na pewno nie taka jaka jest teraz, polecam film „HOME” produkcji stacji TV Discovery, jeśli ma być nowe niebo to też nie takie jakie jest teraz zaśmiecone pełne śmieci. Nowa ziemie i nowe niebo to, to samo co widzimy teraz lecz takie czyste i piękne jak podczas jego stworzenia. Nowe może znaczyć: czyste, piękne, doskonałe itd.

nike
Posty: 11688
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

Skłaniam się,że będzie ta nasza ziemia odrestaurowana, podobnie jaką była w Edenie.

Wszystko co Bóg czyni jest doskonałe przecież, więc nie może być zniszczone.

Awatar użytkownika
anastasis
Posty: 137
Rejestracja: 14 lis 2009, 9:15

Post autor: anastasis »

Wszystko co Bóg czyni jest doskonałe przecież, więc nie może być zniszczone
Czyli szatan też będzie żył wiecznie? I nieprawi ludzie? Bo przecież stworzył ich Bóg.
Nowa ziemie i nowe niebo to, to samo co widzimy teraz lecz takie czyste i piękne jak podczas jego stworzenia
Paweł ma inne zdanie w 2 Kor 4:18

nike
Posty: 11688
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

anastasis pisze:Czyli szatan też będzie żył wiecznie? I nieprawi ludzie? Bo przecież stworzył ich Bóg.
Rozmawiamy chyba o ziemi. Ale skoro się pytasz, szatan jak również wszyscy aniołowie nie zostali stworzeni nieśmiertelnymi, jednym nieśmiertelnym jest Bóg [obecnie teraz też Jezus od swojego zmartwychwstania]
1Tm 6:16 Br "Tylko On, jako nieśmiertelny, przebywa w światłości dla nas niedostępnej. Nikt z ludzi nigdy Go nie widział ani nie może zobaczyć. Jemu cześć i potęga wiekuista. Amen."
Dalej pytasz nieprawi ludzie i prawi też, również nie mają nieśmiertelności więc kiedy się Bogu zachce może ich unicestwić.
anastasis pisze:Paweł ma inne zdanie w 2 Kor 4:18
2 Kor. 4:18
18. Gdy nie patrzymy na rzeczy widzialne, ale na niewidzialne; albowiem rzeczy widzialne są doczesne, ale niewidzialne są wieczne.
(BG)
Jakie to zdanie w tym naszym temacie ma tutaj Ap.Paweł?

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

"2 Kor. 4:18
18. Gdy nie patrzymy na rzeczy widzialne, ale na niewidzialne; albowiem rzeczy widzialne są doczesne, ale niewidzialne są wieczne.
(BG)
Jakie to zdanie w tym naszym temacie ma tutaj Ap.Paweł?"

Czy tak trudno zobaczyć,
widzialne - doczesne (przeminie)
niewidzialne - wieczne.

and
Posty: 748
Rejestracja: 26 maja 2006, 22:43
Lokalizacja: Toruń

Post autor: and »

doulos achreios pisze: uczestnik and pisał, że w Biblii nie ma kwestii spornej o Boże prawo do władzy. Gdy wykazano w sposób oczywisty, że jednak owa jest w Biblii, napisał, że jej nie widzi.

Życzę Ci dalszego, owocnego wzrostu w wiedzy!
nie pochlebiaj sobie, niczego w oczywisty sposób nie dowiodłeś. Utwierdziłeś siebie i współwyznawców, że ważniejsza jest wykładnia strażnicy niż nauki Jezusa i Apostołów. Oni nigdzie nie nauczali o kwestii spornej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”