Życie podczas Wielkiego Ucisku

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
bartek212701
Posty: 9241
Rejestracja: 03 sty 2010, 21:54
Lokalizacja: Lublin

Post autor: bartek212701 »

EMET, a prócz tego słowotoku masz coś mi do zakomunikowania? Tylko z sensem, bez niepotrzebnego rozdrabniania się :-) i bez wypominania jak to świat jest przepełniony złem, a śJ miłością, bo to obłuda, niestety...
Trudno, żebym wobec jawnych wrogów ŚJ, wobec odstępców i misjonarzy antyŚJ -- przejawiał postawę >ślącego pozdrowienia< czy owym coś objaśniania [nic to nie da, bowiem]. Jak to kiedyś pisałem Jednemu tego typu w postawie: gdybym zaczął &#8222;się kajać&#8221;, &#8222;pluć&#8221; na Tow. Strażnica, gdybym &#8222;z płaczem oznajmiał, iż zrzucam klapki strażnicowe&#8221; itp. a, to wtedy bym - owym - &#8222;w objęcia&#8221; rychło wpadł&#8230;
Cóż za wielka sztuka kochac bliźnich, kochaj wrogów, ich ucz, ich pocieszaj, wtedy nazwij siebie świadkiem Jehowy, bo obecnie to możesz mówić o sobie jedynie w kategoriach hmmm powiedzmy, że związanych z eufemizmem "wygodniś". Powstrzymam się od dosadniejszych określeń, gdyż nie przystało pouczać "starszych". A może i przystało, skoro sa przewodnikami młodszych?
Pozdrawiam
Izaj. 33:6-Mądrość i umiejętność będą utwierdzeniem czasów twoich, siłą i obfitem zbawieniem twem, a bojaźń Pańska skarbem twoim.

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

(Mateusza 5:46, 47; PNŚ) 46Bo jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, jaką macie nagrodę? Czy tego samego nie czynią także poborcy podatkowi? 47Ajeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż nadzwyczajnego czynicie? Czy tego samego nie czynią także ludzie znarodów?
ZBANOWANY

bonhart
Posty: 1749
Rejestracja: 02 sty 2010, 17:54
Lokalizacja: lodz

Post autor: bonhart »

wtsarchive
(Mateusza 5:46, 47; PNŚ) 46Bo jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, jaką macie nagrodę? Czy tego samego nie czynią także poborcy podatkowi? 47Ajeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż nadzwyczajnego czynicie? Czy tego samego nie czynią także ludzie znarodów?
Ale Jehoszua nadmienił najpierw:
,, ... daje wam nowe przykazanie ... abyście się wzajemnie miłowali..." :-/ :cry:

bonhart
ss

bonhart
Posty: 1749
Rejestracja: 02 sty 2010, 17:54
Lokalizacja: lodz

Post autor: bonhart »

bartek212701
Cóż za wielka sztuka kochac bliźnich, kochaj wrogów ...
Może właśnie 'nią' jest. ;-)

Kochać bliźnich jest jest 'sztuką' w dzisiejszym świecie. :-/


bonhart
ss

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

wtsarchive pisze:(Mateusza 5:46, 47; PNŚ) 46Bo jeśli miłujecie tych, którzy was miłują, jaką macie nagrodę? Czy tego samego nie czynią także poborcy podatkowi? 47Ajeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż nadzwyczajnego czynicie? Czy tego samego nie czynią także ludzie znarodów?
No widzisz, ŚJ nie doniosą na Ciebie do pana Prezydenta :-D
Nie uaktywnia kampanii przeciwko odstępcom.
Nie zastrzelą cię, gdyby w twoim kraju pojawiły się rozruchy.
Zapukają do Ciebie z dobrą nowiną.
I pójdą z twojego powodu siedzieć do więzienia.
Tak miłują swoich nieprzyjaciół.
Mało?

Ty swoim nieprzyjaciołom NIC dobrego nie zrobisz. Tylko będziesz się specjalizował w w wyrządzaniu im krzywdy. Niech mnie kule biją jeśli nie... :-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

Hahahaha. No teraz to pojechałeś :mrgreen:. Rozprawmy się z Twoimi kłamstwami jedno po drugim:
Bobo pisze:Nie uaktywnia kampanii przeciwko odstępcom.
Serio? Co w takim razie powiesz na punkt z kongresów w 2013 roku:

Obrazek

Na Twoje nieszczęście posiadam niejedno nagranie z tego punktu z różnych miast kongresowych. Na wszystkich tych nagraniach słychać nienawiść Świadków Jehowy do "odstępców", używane są niegodne użycia epitety takie jak "pomocnicy szatana", "chorzy duchowo", "truciciele", "kłamcy", "nieludzkie, zwierzęce myślenie" i tak dalej.

Po drugie, cytat ze Strażnicy z 2004 roku:
*** w04 1.9 s. 15 ak. 11 Wystrzegaj się &#8222;głosu obcych&#8221; ***

Co chcą osiągnąć? Piotr dodaje: &#8222;Będą was zachłannie wyzyskiwać&#8221;. Bez względu na to, co by twierdzili odstępcy, wrzeczywistości pragną tylko &#8222;kraść, zabijać iniszczyć&#8221; (Jana 10:10). Strzeżmy się takich &#8222;obcych&#8221;!
Po trzecie, na zbliżających się kongresach również zostanie poruszony temat "unikania odstępców".

Jeśli to nie jest kampania przeciw "odstępcom", to co wg Ciebie jest?
Bobo pisze:Nie zastrzelą cię, gdyby w twoim kraju pojawiły się rozruchy.
Pewnie dzisiaj nie, ale gdyby mogli, chętnie by to zrobili, bo już kiedyś nawet sugerowali taką możliwość gdyby nie fakt, że prawo świecie (i Boże) tego zabrania:
*** w52 11/15 p. 703 Questions From Readers ***

&#8226; In the case of where a father or mother or son or daughter is disfellowshiped, how should such person be treated by members of the family in their family relationship?&#8212;P. C., Ontario, Canada.

We are not living today among theocratic nations where such members of our fleshly family relationship could be exterminated for apostasy from God and his theocratic organization, as was possible and was ordered in the nation of Israel in the wilderness of Sinai and in the land of Palestine. &#8220;Thou shalt surely kill him; thy hand shall be first upon him to put him to death, and afterwards the hand of all the people. And thou shalt stone him to death with stones, because he hath sought to draw thee away from Jehovah thy God [...]&#8221;&#8212;Deut. 13:6-11, AS

Po polsku:

Pytania czytelników

&#8226; Jak należy postępować w wypadku, gdy ojciec lub matka, lub syn, lub córka jest wykluczony, jak taka osoba powinna być traktowana przez członków rodziny biorąc pod uwagęwięzy rodzinne?&#8212;P. C., Ontario, Canada.

Nie żyjemy dziś w narodach rządzonych teokratycznie w których tacy członkowie naszych cielesnych rodzin mogliby zostać wytępieni za odstępstwo od Boga i jego teokratycznej organizacji, jak to miało miejsce i było nakazane w narodzie Izraelskim na pustkowiu Synaj i w ziemi Palestyńskiej."Bezwarunkowo masz go zabić. Najpierw ma się na niego podnieść twoja ręka, by go uśmiercić, apotem ręka całego ludu. I ukamienujesz go kamieniami, iumrze, ponieważ usiłował odwrócić cię od Jehowy, twego Boga [...]&#8221; (Pwt. Prawa 13:6-11)
Jak zapewne dobrze wiesz w Strażnicy z 2013 roku zostało zawarte zdanie, że wszyscy ŚJ mająbyć gotowi usłuchać każdego polecenia które otrzymają [od Ciała Kierowniczego] nawet gdyby z ludziego punktu widzenia nie będzie ono rozsądne. Skąd wiem, że członkom CK któregoś dnia nie odbije i nie każą kupować karabinów i strzelać do ludzi, którzy się z Wami nie zgadzają?

Dalej:
Bobo pisze:Zapukają do Ciebie z dobrą nowiną.
Kolejna ściema. Dobrze wiesz, że do "odstępców" nie puka się z "dobrą nowiną". Jeśli świadek spotka takowego w służbie to wytyczne są jasne - ma z nim nie rozmawiać. Nawet starsi nie odwiedzają ich raz do roku jak to czynią z pozostałymi nieczynnymi/wykluczonymi.
Bobo pisze:I pójdą z twojego powodu siedzieć do więzienia.
Świadek Jehowy pójdzie do więzienia za odstępcę? Pozostawię to bez komentarza, bo chyba nie muszę tłumaczyć jak bardzo pojechałeś w swojej fantazji z tym zdaniem :-).
Bobo pisze:Ty swoim nieprzyjaciołom NIC dobrego nie zrobisz. Tylko będziesz się specjalizował w w wyrządzaniu im krzywdy. Niech mnie kule biją jeśli nie... :-)
Kolejne kłamstwo z Twojej strony, bo ja nigdy nie powiedziałem ani nie myślę, że Świadkowie Jehowy jako poszczególne osoby są moimi nieprzyjaciółmi. Przeciwnie - kocham wszystkich moich byłych współwyznawców i mam głęboką nadzieję, że niedługo otworzą im się oczy. Na szczęście wielu już się otworzyły, a kolejnym już zaczynają.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

wtsarchive pisze:Serio? Co w takim razie powiesz na punkt z kongresów w 2013 roku:
Punkty czy nawiązania do odstępców co jakiś czas się pojawiały i będą pojawiać. Tylko, ze to żadna kampania :mrgreen:
Kampania to zapraszanie na Pamiątkę kongres, albo odwiedzania nieczynnych braci.
Nie ma kampanii dotyczącej odstępców. Wywala się ich na bieżąco :-D
Jak sam zauważyłeś:
Kolejna ściema. Dobrze wiesz, że do "odstępców" nie puka się z "dobrą nowiną". Jeśli świadek spotka takowego w służbie to wytyczne są jasne - ma z nim nie rozmawiać. Nawet starsi nie odwiedzają ich raz do roku jak to czynią z pozostałymi nieczynnymi/wykluczonymi.
Więc jak to kampania, gdy z nimi nie rozmawiać? Pogubiłeś się kompletnie.
Po trzecie, na zbliżających się kongresach również zostanie poruszony temat "unikania odstępców".

Jeśli to nie jest kampania przeciw "odstępcom", to co wg Ciebie jest?
Nie rozumiesz słowa: kampania :-D
Jak zapewne dobrze wiesz w Strażnicy z 2013 roku zostało zawarte zdanie, że wszyscy ŚJ mająbyć gotowi usłuchać każdego polecenia które otrzymają [od Ciała Kierowniczego] nawet gdyby z ludziego punktu widzenia nie będzie ono rozsądne. Skąd wiem, że członkom CK któregoś dnia nie odbije i nie każą kupować karabinów i strzelać do ludzi, którzy się z Wami nie zgadzają?
Niesamowicie się napracowałeś, aby taką brednię wymyślić :roll:
Świadek Jehowy pójdzie do więzienia za odstępcę? Pozostawię to bez komentarza, bo chyba nie muszę tłumaczyć jak bardzo pojechałeś w swojej fantazji z tym zdaniem :-) .
Żadna fantazja a lekcja z historii. Niejeden odstępca 'życzliwie donosił' rządzącym, a ci wsadzali do więzienia ŚJ. Zresztą, ty tych czasów w Polsce już pewnie nie pamiętasz, ja tak.
Kolejne kłamstwo z Twojej strony, bo ja nigdy nie powiedziałem ani nie myślę, że Świadkowie Jehowy jako poszczególne osoby są moimi nieprzyjaciółmi.
Oczywiście mówić może i nie mówisz, ale czyny twoje są bardziej klarowne niż twoja mowa (choć i mowa wyraźnie też coś pokazuje). Czyny godzą w każdego ŚJ a nie tylko w tych upatrzonych przez Ciebie. Nie ściemniaj. Otrzeźwiej z amoku, bo chyba nie wiesz co robisz (a może dobrze wiesz...?)
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

Bobo pisze:
wtsarchive pisze:Serio? Co w takim razie powiesz na punkt z kongresów w 2013 roku:
Punkty czy nawiązania do odstępców co jakiś czas się pojawiały i będą pojawiać. Tylko, ze to żadna kampania :mrgreen:
Kampania to zapraszanie na Pamiątkę kongres, albo odwiedzania nieczynnych braci.
Nie ma kampanii dotyczącej odstępców.
Ja rozumiem, że dla ŚJ słowo "kampania" oznacza jedynie bieganie z ulotkami po mieszkaniach ludzi, ale jak zajrzysz do Słownika Języka Polskiego to słowo to ma trochę szersze znaczenie.

2. &#171;szereg zorganizowanych działań nastawionych na osiągnięcie celu&#187;

W ogóle polecam tę pozycję, może też dowiesz się jakie jest znaczenie słowa "pokolenie" ;).
Bobo pisze:Wywala się ich na bieżąco :-D
Co Ty nie powiesz, jakoś mnie nikt nawet nie próbuje wywalić :mrgreen:
Bobo pisze:Niesamowicie się napracowałeś, aby taką brednię wymyślić :roll:
Brednią jest że macie wykonać każde polecenie niewolnika?
*** w13 15.11 s. 20 ak. 17 Co oznacza dla nas proroctwo o siedmiu pasterzach i ośmiu książętach ***

Wskazówki organizacji Jehowy, od których będzie zależało nasze życie, według ludzkiej oceny mogą się wtedy wydać niepraktyczne. Wszyscy musimy być gotowi usłuchać każdego polecenia, jakie otrzymamy, bez względu na to, czy znaszego lub strategicznego punktu widzenia będzie ono rozsądne, czy też nie.
Czy może, że jak byście mogli, to byście nas kamienowali? Bo 2 tygodnie temu pewna usłyszała 20-latka, która postanowiła się odłączyć usłyszała od starszego zboru że "za odstępstwo w Izraelu byłaby ukamienowana". Najwyraźniej tęskno mu do tych czasów, bo by jej nie odpuścił.

Awatar użytkownika
parasin
Posty: 307
Rejestracja: 16 sie 2010, 14:20
Lokalizacja: Dolina Parasin

Post autor: parasin »

Bobo pisze:Odpowiedź jest prosta, bo biblijna:

Gdy niegodziwcy wyrastają jak roślinność
i rozkwitają wszyscy krzywdziciele,
dzieje się tak po to, by zostali unicestwieni na zawsze.
Ale ty, Jehowo, jesteś na wysokości po czas niezmierzony.
Oto bowiem twoi nieprzyjaciele, Jehowo,
oto bowiem nieprzyjaciele twoi wyginą;
wszyscy krzywdziciele zostaną rozproszeni.
(Ps 92:7-9)
Mam wrażenie - zapewne błędne - że jakoś źle nam życzysz. Dlaczego Bobo?
Bo na przykład w jaki sposób "odstępcy krzywdzą" że co, że mówią, że zostali skrzywdzeni, że dochodzą swoich praw? Że ośmielają sięzwracać uwagę i wyczulać na problemy i zagrożenia, które wynikają z polityki towarzystwa? Że otwarcie piętnują fałszywe nauki organizacji?

To nazywasz staniem na czele dzikich hord Goga? Powyższy wers mówi wyraźnie o krzywdzicielach - prawdziwych, nie wyimaginowanych w umysłach ciała kierowniczego. A skoro już o nich. Mogą chyba śmiało wpisać się w tą definicję. Coraz więcej doniesień o emocjonalnych krzywdach jakie ze strony organizacji spotkały szczere pokorne, delikatne osoby.
Zatem te dzikie hordy, o których powiada organizacja, w rzeczywistości może być to zbrojne ramię Jehowy, który postanawia unicestwić samozwańczą organizację bezdusznych krzywdzicieli.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

wtsarchive pisze:Ja rozumiem, że dla ŚJ słowo "kampania" oznacza jedynie bieganie z ulotkami po mieszkaniach ludzi, ale jak zajrzysz do Słownika Języka Polskiego to słowo to ma trochę szersze znaczenie.

2. &#171;szereg zorganizowanych działań nastawionych na osiągnięcie celu&#187;
Dlatego można mówić o kampanii głoszenia, gdyż ŚJ podjęli szereg działań, aby osiągnąć biblijny cel.
Natomiast przeciwko odstępcom żadnej kampanii nie podejmowali. Oprócz zwykłych przemówień, artykułów w publikacjach. Nie było nigdy SZEREGU działań. Jak pisałem, na bieżąco ich wywalają a nie tylko w jakimś szczególnym okresie.
Co Ty nie powiesz, jakoś mnie nikt nawet nie próbuje wywalić :mrgreen:
Bo udajesz :-D
Co Ty nie powiesz, jakoś mnie nikt nawet nie próbuje wywalić :mrgreen:
Brednią jest to, że wskazówki miałyby dotyczyć zabijania.
Czy może, że jak byście mogli, to byście nas kamienowali?
Czemu odstępcy uderzają w tak prymitywne wnioski... :roll:
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

parasin pisze:Mam wrażenie - zapewne błędne - że jakoś źle nam życzysz. Dlaczego Bobo?
Co mi do tych na zewnątrz? Tych osądzi Bóg - znasz ten tekst?
Róbta co chceta, jak mawiał Owsiak. Jednak na dłuższą metę nie widzę NIC dobrego w działalności odstępców. Trudno życzyć powodzenia w czymś co jest złe.
parasin pisze:Bo na przykład w jaki sposób "odstępcy krzywdzą" że co, że mówią, że zostali skrzywdzeni, że dochodzą swoich praw?
Jakich praw? Że dawny brat nie chce z tobą rozmawiać? :roll:
Jakich praw zostałeś pozbawiony?
parasin pisze:To nazywasz staniem na czele dzikich hord Goga? Powyższy wers mówi wyraźnie o krzywdzicielach - prawdziwych, nie wyimaginowanych w umysłach ciała kierowniczego.
A odstępcy to nie prawdziwi krzywdziciele? ;-)
Oszołomstwu mówię NIE!

Awatar użytkownika
Anna01
Posty: 4971
Rejestracja: 20 maja 2006, 10:03
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Anna01 »

Bobo pisze:
parasin pisze:Mam wrażenie - zapewne błędne - że jakoś źle nam życzysz. Dlaczego Bobo?
Co mi do tych na zewnątrz? Tych osądzi Bóg - znasz ten tekst?
Róbta co chceta, jak mawiał Owsiak. Jednak na dłuższą metę nie widzę NIC dobrego w działalności odstępców. Trudno życzyć powodzenia w czymś co jest złe.
parasin pisze:Bo na przykład w jaki sposób "odstępcy krzywdzą" że co, że mówią, że zostali skrzywdzeni, że dochodzą swoich praw?
Jakich praw? Że dawny brat nie chce z tobą rozmawiać? :roll:
Jakich praw zostałeś pozbawiony?
parasin pisze:To nazywasz staniem na czele dzikich hord Goga? Powyższy wers mówi wyraźnie o krzywdzicielach - prawdziwych, nie wyimaginowanych w umysłach ciała kierowniczego.
A odstępcy to nie prawdziwi krzywdziciele? ;-)
Jak zwykle staram się patrzeć na problem obiektywnie.
Mam wiele sympatii dla zwykłych obecnych ŚJ jak i byłych ŚJ - zarówno w necie jak i realu.
Jedno co mogę powiedzieć, to to, że Wasi "odstępcy", to nie krzywdziciele, a często ludzie mocno poranieni bytnością w Organizacji. Są w traumie przez wiele lat po odejściu bądź wykluczeniu.
Oni nie chcą nikogo krzywdzić (!), a wręcz przeciwnie - w ich mniemaniu (może słusznym) chcą ochronić przed traumą jakiej sami doznali.
Można powiedzieć, że ŚJ głoszą, namawiają do wstąpienia do Organizacji W DOBREJ WIERZE, a "odstępcy" W DOBREJ WIERZE (po przejściach w Organizacji) odwodzą od tej Organizacji.
Uważam, że jednak musi być coś nie tak ( tzn. wiem co jest nie tak, z wielu opowiadanych mi osobiście historii, zarówno obecnych i byłych ŚJ), że jest tak wiele kontrowersji.
Ja dzielę ŚJ na kilka grup ( moja ocena).
1) Gorliwi ŚJ, którzy są "w całości" oddani Organizacji. Nauki CK nie podlegają dyskusji.
2) ŚJ, którzy są ŚJ na takiej samej zasadzie jak większość Katolików, czyli chodzą na zebrania, słuchają itp. , ale żyją swoim życiem i przyjmują wszystko "na luzie". Oczywiście na zewnątrz bardzo gorliwi
3) ŚJ (po kryjomu) sami wszystko sprawdzają, studiują, dyskutują, analizują i dochodzą do innych wniosków niż CK - tacy mają najgorzej. Zdają sobie sprawę z konsekwencji "piśnięcia słowa" lub przedostania się jakiejkolwiek niezależnej myśli.
Ich problemem jest też głoszenie .... nie będą ludziom przekazywać nauk z którymi wewnętrznie sami się nie zgadzają. Jednak chcą być ŚJ, bo jest więcej "za" niż "przeciw".
4) Są ŚJ tylko ze względu na rodzinę. Kochają swoich mężów, żony, dzieci i nie chcą im "mieszać". Ale znam też rodziny, w których nastąpiło wykluczenie męża (jeden sam odszedł) i nic szczególnego się nie dzieje. Żyją sobie spokojnie. Babeczki chodzą na zebrania, głoszą, a i nawet przychodziły z mężami na Pamiątkę.
5) ŚJ, którzy nie wahają się głośno dyskutować o tym co im leży na sercu ..... myśląc, że im to ujdzie na sucho :-) . Nie mają świadomości, że ....nie ujdzie. :-)
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

Anna01 pisze:
Oni nie chcą nikogo krzywdzić (!), a wręcz przeciwnie - w ich mniemaniu (może słusznym) chcą ochronić przed traumą jakiej sami doznali.
Można powiedzieć, że ŚJ głoszą, namawiają do wstąpienia do Organizacji W DOBREJ WIERZE, a "odstępcy" W DOBREJ WIERZE (po przejściach w Organizacji) odwodzą od tej Organizacji.
Uważam, że jednak musi być coś nie tak ( tzn. wiem co jest nie tak, z wielu opowiadanych mi osobiście historii, zarówno obecnych i byłych ŚJ), że jest tak wiele kontrowersji.
EMET:
Twoja wersja i opiniowanie, Adminko Właścicielko, jest typu idealistyczna, gdyż&#8230;

Czyjeś przeżycia traumatyczne [o ile kogoś takie są], nie są jakąś wykładnią, iż: ktoś traumę przeżył czy przeżywa, to i na innych ma to czynnie mieć wpływ. Jak często piszę: >to - co kogoś, nie stanowi wyznacznika - że i mnie też<.
Jam szczęśliwy, a ktoś mnie wmawia, że nie: zarówno teraz, jak i w przeszłości. No, chyba, że mamy do czynienia z kogoś tzw. 'smętnym prorokowaniem' czy 'prognozowaniem na przyszłość' [zdaniem owego &#8222;proroka&#8221; i ja się rozczaruję, skoro On...]. Ale to tylko &#8222;zbiór tzw. pobożnych&#8221; [a raczej: złych] &#8222;życzeń&#8221;.

Ponadto: ani Ty, Adminko, nie znasz tego użalacza, ani nie znasz wszystkich okoliczności: polegasz jeno na subiektywnym - kogoś - ukierunkowaniu Ciebie [czy innych wokół] na wersję taką, którą przedkłada. A, przyznasz: jest różnica między dojściem do obiektywnej prawdy - o ile nawet ktoś takową faktycznie szczerze chciałby poznać &#8211; a wysłuchaniem racji tylko jednej ze stron... Tym sposobem: ja [Stephanos] nigdy na Forum nie biorę udziału w jakichś tego typu debatach >użalacza i jego oponentów czy zwolenników<: obojętnie, jakiej proweniencji. Tak też nie przyłączam się do użalaczy na np. KrzK, KZ czy inne. Nietrudno dostrzec, że w >sukurs użalaczom biegną< &#8222;wiadomi&#8221; ludzie; nie wymaga to jakichś studiów z psychologii.

Jeśli ktoś się daje nabrać na >kogoś użalanie< - to na pewno nie ja! O ile nawet, to musiałbym wysłuchać racji wszystkich stron i ew. zdanie sobie sam wyrobić. Tyle, że takowe sprawy mnie w ogóle nie absorbują! Trzeba by przeprowadzać niemal rozprawę, być jakimś dziennikarzem śledczym czy tp. Nigdy się takowymi poczynaniami nie zajmowałem i zajmować nie myślę!

Jeśli nawet, to zasadniczo śJ nie tyle, jak piszesz, Adminko, &#8222;namawiają do wstąpienia do Organizacji&#8221;, co >głoszą Dobrą Nowinę o Królestwie Bożym<. Natomiast ludzie pokroju np. pan Bednarski głoszą &#8222;złą nowinę o ŚJ i Ciele Kierowniczym&#8221;. Owi są zasadniczo 'obrzydzaczami', nie zaś&#8230; >zwiastunami dobrych wieści<. Nic dziwnego, że bardziej owym chodzi o &#8222;wykonanie roboty takiej, aby jakiś śJ wziął rozbrat ze Społecznością ŚJ&#8221;, natomiast mniej ich już interesuje, co się będzie z nim [teraz: już byłym śJ] dalej działo.

Czyli to, co od lat pisujemy z 'Bobo': gdzie konkretnie kierują - owi zwiastuni złych wieści - owych &#8222;zwiedzionych&#8221;, owych &#8222;okłamywanych&#8221;, owych &#8222;po traumie&#8221; [jak subiektywnie piszą], owych&#8230;? GDZIE?
Przecież: ani pan Bednarski, ani pan Andryszczak - nie wskażą mnie, Stephanosowi, KrzK? Ktoś inny &#8211; KZ, czy jeszcze inaczej.
Ba, zgodnie z 'zasadą berejską' czy tym, co czytamy np. w 1Tes 5:21; 1Jana 4:1 i innymi: o ile nawet ktoś przeżył jakieś rozczarowanie [tego kogoś zdaniem], nie znaczy, iżby &#8222;ufnie w objęcia łapać&#8230;&#8221;.

Ponadto: metoda odreagowywania - nie jest metodą taką, jaką przejawiał np. ap. Paweł, który niekoniecznie poświęcał się zwalczaniu judaizmu czy żydostwa, co bardziej, jak to i w ostatnim wersecie Dz Ap.
Wystarczy poczytać post/y/ owych teraz &#8222;oświeconych&#8221; [a kiedyś, jak piszą, &#8222;tłamszonych&#8221; u ŚJ]. Jakże mało tam tego, co się kryje za greckim terminem na &#8222;Ewangelia&#8221;, a jakże dużo tam&#8230; wiadomo czego.

Dlatego też: poza atakami antyŚJ, poza 'uwredzaniem', jakże mało tam kierowania na jakieś &#8211; teraz &#8211; pozytywy. Nic dziwnego, że owi użalacze wiadomo czym [wiadomo!] są skrzętnie zajęci; ba, nawet pospołu się sprzymierzają, o ile tylko mają jednego >upatrzonego wroga<: ŚJ, śJ [ i co się z tym wiąże].

Jak piszę: to nie tylko &#8222;niecierpliwość [jak mówią słowa pewnej piosenki] jest złym doradcą&#8221;, ale również przenoszenie swoich traumatycznych przeżyć [wg tak oznajmiającego] oraz odreagowywań &#8211; na innych, aby w innych znaleźć popleczników i dalej.
Mnie nie interesują tego typu 'pogwarki': nawet, gdyby ktoś użalał się na kiedyś &#8222;gdzieś tam&#8221; bytność, a zachwalał teraz Społeczność ŚJ [i co się szerzej wiąże].
Ja nie biorę w tym udziału i nie daję się na to nabrać. Zawsze zachęcam do rozwiązywania swoich spraw poprzez REAL: obojętnie, z jakiego ujęcia by na to patrzeć.

Tak i Ty, Adminko, o ile już tak pragniesz - czy pragnęłabyś - być bezstronna i obiektywna: skąd wiesz, gdzie leży obiektywna prawda? Gdyby nawet, to należałoby znać wszystkie okoliczności, wysłuchać głosu wszystkich stron, poznać lepiej użalacza itp.

Iluż użalczy dorabia na swój użytek &#8222;ideologię&#8221;, ilu szuka pretekstu do odejścia [ze Społ. ŚJ], w ilu przypadkach przyczyny są trywialne [np. niemoralność], a jest tak, jak z tym &#8222;kijem na psa&#8221;&#8230;

A przecież, o ile nawet ktoś się rozczarował [ten ktoś: on właśnie], to po co 'się szarpać', po co być 'V-kolumnowcem' itp.? Jak pisałem kiedyś jednemu z Userów: >Społeczność się nie chce dogiąć do moich , to ja odchodzę: i tyle<. Jeśli ktoś chce &#8222;przybijać tezy do&#8230;, to - poza Społecznością - niech sobie przybija do...&#8221;. Żadna Społeczność Rel. nie toleruje rozłamowców w swoich szeregach; owszem, ochoczo mamy zachęcnie do rozłamów u innych, byle nie u siebie. To tak, jak z &#8222;wyciąganiem gorących kasztanów z ognia&#8221;: &#8222;rękami nie swoimi, tylko czyimiś&#8221;.

Na koniec --
A najbardziej brzydzą mnie tacy, którzy są dwulicowcami: do zboru chodzą 'jakby nigdy nic' [inni do nich &#8222;bracie&#8221;, &#8222;siostro&#8221; czy po imieniu], natomiast np. na Forum są całkiem innymi ludźmi. Fałszywcy i zdrajcy - jednym słowem. Tacy &#8211; są najgorsi! Są swojego rodzaju agentami i szpiegami. Wtedy słyszymy - tylko ich wersję, tylko ich! :bardzo_smutny:

Tyle.

Stephanos, ps. EMET
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

Awatar użytkownika
wtsarchive
Posty: 196
Rejestracja: 28 maja 2015, 17:44

Post autor: wtsarchive »

EMET: Tragedie ludzkie mnie nie obchodzą, nie chce dochodzić dlaczego ktoś ma traumę po bytności w organizacji (i czy w ogole ją miał), osoby które źle piszą o organizacji to "użalacze" często "dorabiający ideologie do swojego odejścia którego przyczyny są trywialne (np. niemoralność)".

Cóż za przejmujący pokaz miłości bliźniego. Gdy jeszcze byłem wkręconym ŚJ i słyszałem, że ktoś odszedł ze zboru to nigdy nie przyszło mi na myśl, żeby mowić o takiej osobie obelżywie bądź przypisywać jej złe pobudki czy powody jej decyzji. Często sie zastanawiałem dlaczego ktoś mógł zdobyć sie na tak poważny krok, ale niestety nie było mi nigdy dane zaspokoić swojej ciekawości, bo przecież rozmowy z "odstępcami" są zakazane. Dopiero po latach się tego dowiedziałem gdy dzięki Bogu mi samemu spadły z oczu łuski.

Awatar użytkownika
Bobo
Posty: 17680
Rejestracja: 03 mar 2007, 17:12

Post autor: Bobo »

wtsarchive pisze:Często sie zastanawiałem dlaczego ktoś mógł zdobyć sie na tak poważny krok, ale niestety nie było mi nigdy dane zaspokoić swojej ciekawości, bo przecież rozmowy z "odstępcami" są zakazane.
Nigdy, jako starszy zboru nie uczestniczyłeś w komitecie sądowniczym za odstępstwo? ;-)
Oszołomstwu mówię NIE!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”