Wojtek37 pisze:Odpowiem Ci słowami sławnego apologety Tertuliana .....
A co ze słowami Jezusa? Nie odpowiadają ci?
Aby kogoś nazwać heretykiem, trzeba ustalić kto nim w rzeczywistości jest.
Moim Nauczycielem nie jest człowiek Tertulian, czy Paweł lub Piotr tylko Jezus Chrystus.
I tym się różnimy bo mamy inne autorytety.
Ty się powołujesz na sławnych ludzi a ja nie, ja powołuję się tylko na Mistrza a nie na partaczy.
Lucyfer pisze:Moim Nauczycielem nie jest człowiek Tertulian, czy Paweł lub Piotr tylko Jezus Chrystus.
Zatem wszystko to co apostoł Paweł wypowiedział nie jest niczym ważnym, ba, nawet to jego nazywasz "partaczem". Dziwne, że powołujesz się na tych "partaczy", gdy cytujesz słowa z Biblii. Dla ciebie istnieją tylko ewangelie. Zobaczymy zatem jak będziesz tego przestrzegał i będziesz cytował TYLKO z ewangelii.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.
Lucyfer pisze:
Moim Nauczycielem nie jest człowiek Tertulian, czy Paweł lub Piotr tylko Jezus Chrystus.
I tym się różnimy bo mamy inne autorytety.
Ty się powołujesz na sławnych ludzi a ja nie, ja powołuję się tylko na Mistrza a nie na partaczy.
Niniejszym Lucyferze pokazałeś po raz któryś swe pokrętne oblicze godne nicka którego sobie obrałeś. Zastanawiam, się czy nie zacząć poprostu ignorować Twe posty, bo się "kupy" nie trzymają.
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan
Lucyfer pisze:Moim Nauczycielem nie jest człowiek Tertulian, czy Paweł lub Piotr tylko Jezus Chrystus.
Zatem wszystko to co apostoł Paweł wypowiedział nie jest niczym ważnym, ba, nawet to jego nazywasz "partaczem". Dziwne, że powołujesz się na tych "partaczy", gdy cytujesz słowa z Biblii. Dla ciebie istnieją tylko ewangelie. Zobaczymy zatem jak będziesz tego przestrzegał i będziesz cytował TYLKO z ewangelii.
Nie nazwałem Pawła partaczem chociaż mam do niego uzasadnione zastrzeżenia. Zdanie "Powołuję się na Mistrza a nie na partaczy" gdzie słowo partacz jest określeniem ogólnym do wszystkich tych którzy nie naśladują Mistrza tylko jego nauki zniekształcają.
Ludzie wynaleźli sobie nauczycieli i ich zdanie stawiają na pierwszym miejscu zamiast słuchać Mistrza. Jeszcze raz powtórzę, że moim Nauczycielem nie jest Paweł czy Piotr lecz Mistrz - Jezus Chrystus.Mat. 23:8
8. Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest - Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi.
(BW)
Paweł jest moim bratem któremu mogę wytknąć błędy tak samo jak on wytknąl Piotrowi.
Powiem ci więcej, wiem jakie błędy Jezus popełnił i on o tym też wie. Ponieważ Jezus też jest moim bratem i przyjacielem to nie pogniewa się jeżeli te błędy będę krytykował.
Krytykowanie kogoś nie oznacza że się tego kogoś odrzuca, to jedynie odrzuca się ich błędy a resztę się przyjmuje. Tak jest i z Pawłem. Paweł wiele nauk Jezusa pogłębił i wyjaśnił, dlatego będę się na te nauki powoływał, odrzucając tylko te błędne.
Jezus zawsze będzie Mistrzem a inni partaczami.
Lucyfer pisze:
Moim Nauczycielem nie jest człowiek Tertulian, czy Paweł lub Piotr tylko Jezus Chrystus.
I tym się różnimy bo mamy inne autorytety.
Ty się powołujesz na sławnych ludzi a ja nie, ja powołuję się tylko na Mistrza a nie na partaczy.
Niniejszym Lucyferze pokazałeś po raz któryś swe pokrętne oblicze godne nicka którego sobie obrałeś. Zastanawiam, się czy nie zacząć poprostu ignorować Twe posty, bo się "kupy" nie trzymają.
Rób jak uważasz, ja nie piszę by się ludziom przypodobać, bo wtedy nie był bym sługą Chrystusowym. To że sławnych ludzi nie uważam za nauczycieli w sprawach wiary to już wiesz, bo moim jedynym Nauczycielem jest Chrystus, reszta to partacze.
Jeżeli nie możesz tego przyjąć do wiadomości to ja na to nic nie poradzę.
Lucyfer pisze:Krytykowanie kogoś nie oznacza że się tego kogoś odrzuca, to jedynie odrzuca się ich błędy a resztę się przyjmuje. Tak jest i z Pawłem. Paweł wiele nauk Jezusa pogłębił i wyjaśnił, dlatego będę się na te nauki powoływał, odrzucając tylko te błędne.
Jezus zawsze będzie Mistrzem a inni partaczami.
Gdybyś miał pewność, że ktoś faktycznie się myli, to masz prawo odrzucić jego wyjaśnienia i określić je mianem błędu. Nie można jednak czyjejś wiary nazywać błędem, można ją odrzucić, ale nie można jej krytykować. W każdym należy wyszukiwać się dobrych cech.
Pawła, który był apostołem nie można odrzucić, ani krytykować tego co głosi, bowiem skoro ta nauka znalazła się w Biblii, która jest Słowem Bożym, i Bóg chce by ona kierowała ludźmi, to my nie możemy nazywać tego błędem. na pewno znasz te oto słowa: 2 Piotra 1:20,21:
Gdyż przede wszystkim to wiecie, że żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji. Albowiem proroctwo nigdy nie zostało przyniesione z woli człowieka, lecz ludzie mówili od Boga, uniesieni duchem świętym.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.
Lucyfer pisze:Krytykowanie kogoś nie oznacza że się tego kogoś odrzuca, to jedynie odrzuca się ich błędy a resztę się przyjmuje. Tak jest i z Pawłem. Paweł wiele nauk Jezusa pogłębił i wyjaśnił, dlatego będę się na te nauki powoływał, odrzucając tylko te błędne.
Jezus zawsze będzie Mistrzem a inni partaczami.
Gdybyś miał pewność, że ktoś faktycznie się myli, to masz prawo odrzucić jego wyjaśnienia i określić je mianem błędu. Nie można jednak czyjejś wiary nazywać błędem, można ją odrzucić, ale nie można jej krytykować. W każdym należy wyszukiwać się dobrych cech.
Pawła, który był apostołem nie można odrzucić, ani krytykować tego co głosi, bowiem skoro ta nauka znalazła się w Biblii, która jest Słowem Bożym, i Bóg chce by ona kierowała ludźmi, to my nie możemy nazywać tego błędem. na pewno znasz te oto słowa: 2 Piotra 1:20,21:
Gdyż przede wszystkim to wiecie, że żadne proroctwo Pisma nie wypływa z jakiejś osobistej interpretacji. Albowiem proroctwo nigdy nie zostało przyniesione z woli człowieka, lecz ludzie mówili od Boga, uniesieni duchem świętym.
Wiem że Paweł głosił proroctwa ale też osobiste wierzenia w tamtym czasie. Nie można być ślepym i udawać że wszystko jest w porządku skoro nie jest i nie było. Nauka o bezśmiertelnym wzięciu do nieba nie jest w porządku i wprowadza zamęt w naukach Jezusa Chrystusa. Takie było przekonanie Pawła w tamtym czasie że doczeka żywo przyjścia Pana i końca świata a w tym i wzięcia żywcem do nieba. Niestety, nauka ta była błędna i Paweł nie doczekał się takiej sytuacji ani nikt z Apostołów oraz nikt z innych uczniów. Trzeba więc udrzucić tę naukę i do niej nie wracać.
Mówisz że trzeba szukać zawsze dobra i dobrych intencji, tak jest. Ja wiem co Duch mówił Pawłowi tylko Paweł to zniekształcił dla swoich potrzeb by się pocieszyć i pocieszyć innych.
Z tego powodu powstały inne błędne nauki w późniejszych czasach. 1 Tes. 4:15-18
15. A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli.
17. Potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem.
18. Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy.
(BW)
Duch prawdy zmusza nas do odrzucenia błędu nazależnie od tego kto go głosił.
Lucyfer pisze:Niestety, nauka ta była błędna i Paweł nie doczekał się takiej sytuacji ani nikt z Apostołów oraz nikt z innych uczniów. Trzeba więc udrzucić tę naukę i do niej nie wracać. (...) Ja wiem co Duch mówił Pawłowi tylko Paweł to zniekształcił dla swoich potrzeb by się pocieszyć i pocieszyć innych.
Co?! Paweł został powołany przez Chrystusa, gdy ten mu się ukazał i Chrystus, który jest Głową Zboru strzegł słów prawdy i nie pozwoliłby ktokolwiek zapisał do Słowa Bożego jakieś osobiste myśli. Apostoł Piotr wyraźnie to podkreślił w słowach, które już cytowałem wyżej (2 Piotra 1:20,21) Odrzucasz te słowa które Tobie nie pasują, a zachowujesz tylko te, które Tobie pasują. To czyny niegodne wierzącego. Pamiętaj: Objawienie 22:18:
Ja świadczę każdemu, kto słyszy słowa proroctwa tego zwoju: Jeżeli ktoś doda coś do tych rzeczy, Bóg doda mu plag zapisanych w tym zwoju; a jeżeli ktoś odejmie coś ze słów zwoju tego proroctwa. Bóg odejmie jego dział w drzewach życia i w mieście świętym — rzeczach opisanych w tym zwoju.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.
Lucyfer pisze:Niestety, nauka ta była błędna i Paweł nie doczekał się takiej sytuacji ani nikt z Apostołów oraz nikt z innych uczniów. Trzeba więc udrzucić tę naukę i do niej nie wracać. (...) Ja wiem co Duch mówił Pawłowi tylko Paweł to zniekształcił dla swoich potrzeb by się pocieszyć i pocieszyć innych.
Co?! Paweł został powołany przez Chrystusa, gdy ten mu się ukazał i Chrystus, który jest Głową Zboru strzegł słów prawdy i nie pozwoliłby ktokolwiek zapisał do Słowa Bożego jakieś osobiste myśli. Apostoł Piotr wyraźnie to podkreślił w słowach, które już cytowałem wyżej (2 Piotra 1:20,21) Odrzucasz te słowa które Tobie nie pasują, a zachowujesz tylko te, które Tobie pasują. To czyny niegodne wierzącego. Pamiętaj: Objawienie 22:18:
Ja świadczę każdemu, kto słyszy słowa proroctwa tego zwoju: Jeżeli ktoś doda coś do tych rzeczy, Bóg doda mu plag zapisanych w tym zwoju; a jeżeli ktoś odejmie coś ze słów zwoju tego proroctwa. Bóg odejmie jego dział w drzewach życia i w mieście świętym — rzeczach opisanych w tym zwoju.
Pomieszałeś pojęcia, całe Pismo jest natchnione które wtedy było dostępne, czyli stary testament, tak uważali Apostołowie. Listy które pisali mają w sobie element ludzki który trzeba oddzielić od Ducha prawdy. To nie jest tak że to co mi pasuje to sobie wybieram, tylko to Duch decyduje co jest prawdą a co nie i nie ma się czym gorszyć. Apostołowie byli ludźmi i też się mylili, nawet Jezus był omylny i też przyczynił się do powstania błędnych nauk które potem głosili Apostołowie.
Apokalipsa jest nadzwyczajną księgą i ona prostuje te błędne nauki które głosił Paweł. Przeczytaj dokładnie Apokalipsę a dowiesz się jakie błędne nauki głosił Paweł. To do tej księgi nie można dodawać ani ujmować bo zawiera ona czystą prawdę bez elementu ludzkiego. W Apokalipsie nie ma błędnych nauk, tam jest czysta prawda, czysta woda jak kryształ wypływająca od tronu Bożego.
Lucyfer pisze:nawet Jezus był omylny i też przyczynił się do powstania błędnych nauk które potem głosili Apostołowie.
Jezus był omylny? Zastanów się, czy ty nie bluźnisz Chrystusowi!
Nie mam zamiaru już więcej z Tobą na ten temat dyskutować. Wnikliwy czytelnik tych słów zobaczy, że jesteś w błędzie.
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.
Lucyfer pisze:nawet Jezus był omylny i też przyczynił się do powstania błędnych nauk które potem głosili Apostołowie.
Jezus był omylny? Zastanów się, czy ty nie bluźnisz Chrystusowi!
Nie mam zamiaru już więcej z Tobą na ten temat dyskutować. Wnikliwy czytelnik tych słów zobaczy, że jesteś w błędzie.
Toć to czyste kretynizmy, (przepraszam za zwrot) moim zdaniem lepiej ignorować wpisy "syna ciemności" vel "Lucyfera" Oto pokazał prawdziwe swe oblicze, twierdząc, że Jezus jest omylny !.
Boże miej w opiece lucka.
Bardzo mało modli się ten, co przywykł modlić się tylko wtedy, gdy klęczy
św. Jan Kasjan
Lucyfer pisze:nawet Jezus był omylny i też przyczynił się do powstania błędnych nauk które potem głosili Apostołowie.
Jezus był omylny? Zastanów się, czy ty nie bluźnisz Chrystusowi!
Nie mam zamiaru już więcej z Tobą na ten temat dyskutować. Wnikliwy czytelnik tych słów zobaczy, że jesteś w błędzie.
Widzę że prawda jest dla ciebie obca i zaraz się denerwujesz jeżeli o niej mowa. Jezus sam powiedział że pewnych rzeczy nie wie i nie decyduje bo Ojciec zachował je w tajemnicy przed nim. I tak należy patrzeć na Jezusa. Sam wiesz że Jezus popełnił błąd gdy usłuchał demonów i pozwolił im wejść w te świnie:Mat. 8:29-34
29. I poczęli krzyczeć tymi słowy: Cóż my mamy z tobą, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?
30. A opodal od nich była wielka trzoda pasących się świń.
31. Tedy go demony prosiły, mówiąc: Jeśli nas wypędzasz, to poślij nas w tę trzodę świń.
32. I rzekł im: Idźcie! A one wyszedłszy, weszły w świnie. I oto cała trzoda ruszyła pędem po urwisku do morza i zginęła w wodach.
33. A pasterze uciekli i poszedłszy do miasta, opowiedzieli wszystko, także i to, co się stało z opętanymi.
34. Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa, a ujrzawszy go, prosili, aby odszedł z ich krainy.
(BW)
Sam pomyśl jak masz rozum czy to nie był błąd ze strony Jezusa usłuchać prośby demonów. W tym miejscu demony okazały się przebieglejsze od Jezusa i osiągnęły cel jakim było zablokowanie tego terenu dla Jezusa by im nie głosił Ewaqngelii. Łuk. 16:8
8. ...... bo synowie tego świata są przebieglejsi w rodzaju swoim od synów światłości.
(BW)
Podobnie Jezus popełnił drugi błąd gdy zagwarantował że to jego pokolenie nie przeminie a wszystko się stanie:Mat. 24:34-35
34. Zaprawdę powiadam wam. Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.
35. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą.
(BW) Apostoł Paweł na podstawie tych słów wymyślił naukę o wejściu do nieba bez śmierci i to jeszcze za swojego życia. 1 Tes. 4:15
15. A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, ....
(BW)
Niestety pokolenie przeminęło a to wszystko się nie stało i Paweł nie został żywcem wzięty do nieba bo była to błędna nauka.
Mógłbym wymieniać tu jeszcze wiele innych błędów ale tego byś teraz nie zniósł.
Jest tak jak napisałem, to Duch decyduje o prawdzie.
Czesiek pisze:Jakoś nie mogę doczekać się odpowiedzi na moje pytania.
Czy są one aż tak trudne dla śJ, że je olewają?
Nie gorączkuj się tak.
Czytając niektóre wypowiedzi na tym (i nietylko) forum, nasuwały mi się takie pytania:
Kto może podawać właściwą wykładnię Biblii?
Czy członkowie "namaszczonego ostatka" nie będący w CK i nie pracujący w centrali mają jakikolwiek wpływ na to, co publikuje Strażnica, jako "pokarm na czas słuszny"?
Czy szeregowi członkowie "organizacji" mogą zwracać uwagę na niezgodności nauki WTS z Biblią i nie będą zmuszani do milczenia lub opuszczenia szeregów "organizacji"?
Masz odpowiedzi:
1. Wg słow Jezusa z Mat. 24:45-47 może to robić "niewolnik wierny i roztropny".
2. Mają taki wpływ, jaki mieli członkowie zboru z Antiochii na dezyzje apostołów i strszych z Jerozolimy w kwestii obrzezania. (Dzieje A. 15).
3. Każdy Świadek Jehowy może zwracać uwagę na "niezgodności nauk WTS z Biblią" pamiętajć jednak, że twierdzenie, iż coś jest niezgodne z Biblią to tylko wyrażenie opinii, z którą inni - w tym "niewolnik" - zgodzić się nie muszą. Jeżeli ktoś jednak upiera się przy swojej opinii i nie może zgodzić się z opinią "niewolnika" to nie może pozostać Świadkiem Jehowy, ponieważ zostając Świadkiem Jehowy tenże ktoś zgodził się, że to nie on a właśnie "niewolnik" będzie ostatecznie decydował o tym, co jest, a co nie jest "zgodne z Biblią" czyli prawiowierne w zborze Świadków Jehowy. Kwestię tę powinien zrozumieć odbrze np. katolik, który rozumie, że nie można pozostać katolikiem a jednocześnie uznawać papieża za 'antychrysta' albo powyrzucać z domu obrazy niejakiej Matki Boskiej, bo się uznało, iż zapis z Dziesięciorga Przykazań wskazuje na niezgodności "nauk KrK z Biblią".
Czesiek pisze:Jakoś nie mogę doczekać się odpowiedzi na moje pytania.
Czy są one aż tak trudne dla śJ, że je olewają?
Nie gorączkuj się tak.
Czytając niektóre wypowiedzi na tym (i nietylko) forum, nasuwały mi się takie pytania:
Kto może podawać właściwą wykładnię Biblii?
Czy członkowie "namaszczonego ostatka" nie będący w CK i nie pracujący w centrali mają jakikolwiek wpływ na to, co publikuje Strażnica, jako "pokarm na czas słuszny"?
Czy szeregowi członkowie "organizacji" mogą zwracać uwagę na niezgodności nauki WTS z Biblią i nie będą zmuszani do milczenia lub opuszczenia szeregów "organizacji"?
Masz odpowiedzi:
1. Wg słow Jezusa z Mat. 24:45-47 może to robić "niewolnik wierny i roztropny".
2. Mają taki wpływ, jaki mieli członkowie zboru z Antiochii na dezyzje apostołów i strszych z Jerozolimy w kwestii obrzezania. (Dzieje A. 15).
3. Każdy Świadek Jehowy może zwracać uwagę na "niezgodności nauk WTS z Biblią" pamiętajć jednak, że twierdzenie, iż coś jest niezgodne z Biblią to tylko wyrażenie opinii, z którą inni - w tym "niewolnik" - zgodzić się nie muszą. Jeżeli ktoś jednak upiera się przy swojej opinii i nie może zgodzić się z opinią "niewolnika" to nie może pozostać Świadkiem Jehowy, ponieważ zostając Świadkiem Jehowy tenże ktoś zgodził się, że to nie on a właśnie "niewolnik" będzie ostatecznie decydował o tym, co jest, a co nie jest "zgodne z Biblią" czyli prawiowierne w zborze Świadków Jehowy. Kwestię tę powinien zrozumieć odbrze np. katolik, który rozumie, że nie można pozostać katolikiem a jednocześnie uznawać papieża za 'antychrysta' albo powyrzucać z domu obrazy niejakiej Matki Boskiej, bo się uznało, iż zapis z Dziesięciorga Przykazań wskazuje na niezgodności "nauk KrK z Biblią".
ebed.
Przyrównałeś świadków Jehowy do religii katolickiej i twierdzisz że istnieją na podobnych zasadach jeśli chodzi o ustalenie w co mają wierzyć ludzie poddani danej religii. A co na to Bóg? A gdzie tu jest Bóg?
Żydzi też uznali Jezusa że nie może być wyznawcą ich religii i trzeba go wyrzucić oraz zabić by nie szerzył herezji. Tak samo czynią świadkowie Jehowy bo Sanchedryn w Brooklynie tak ustalił.
Czytałem kiedyś Strażnicę i był tam temat omawiany pierszeństwa w stadzie. Podobnie jak u zwierząt tak i w organizacji istnieje porządek w stadzie gdzie nikt nie może wysunąć się do przodu bo zaraz Lew go zagryzie. Zwierzęce metody są stosowane wobec ludzi.
Żydzi też uznali Jezusa że nie może być wyznawcą ich religii i trzeba go wyrzucić oraz zabić by nie szerzył herezji. Tak samo czynią świadkowie Jehowy bo Sanchedryn w Brooklynie tak ustalił.
Widać z tych słów, że nic nie wiesz na temat istnienia jakiejkolwiek organizacji istniejącej na ziemi. Dla ciebie to wszystko można robić, we wszystko wierzyć, a i tak być w jednej religii. No ale Ty masz swoją religię i pewnie w niej nie ma żadnych zasad, a nawet jak są, to i tak ich nie ma bo łamać je można jak się żywnie podoba, bo żadnych konsekwencji z tego nie będzie. I jak to powiązać z tym co mówił Jezus, że Jego uczniów będzie można rozpoznać po "miłości"? Zatem gdyby tak było i wolno by było wszystko, to jak tu rozpoznać tych miłujących się, skoro by tej miłości nie było?
U ŚJ jest pewien kodeks zachowań, za, które usuwa się z organizacji i tak jest w każdej religii, no ale to tak jak z Jezusem....
Ty jesteś ATEISTĄ!, wszak nie wierzysz w Zeusa, Apollona, Amona Ra, Mitrę, Baala, Thora, Wotana, Złotego Cielca ani w Latającego Potwora Spaghetti.
Ja po prostu poszedłem o jednego boga dalej.