Czy to prawda co piszą o SJ ?

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

zagubiona owca pisze: Co do wersetów z Jeremiasza;co przemawia za tym że to się może tyczyć współczesnej organizacji? To jasne że w organizacji Bożej też będzie też przeprowadzony sąd,.
Sąd będzie dotyczył wszystkich religii a tylko w pierwszej kolejności tych którzy zniesławili imię Boże swoimi naukami.
Sąd będzie sprawiedliwy a nie stronniczy jak to bywa w organizacji.
Biblia opisuje jak to się odbędzie i na korzyść trzeba zapisać to że CK przyzna się że nie nauczało prawdy i wtedy organizacja się rozsypie.
Czytamy o tym w Izajasza.Izaj. 22:25
W owym dniu - mówi Pan Zastępów gwóźdź wbity na pewnym miejscu podda się, odłamie i spadnie, i ciężar na nim zawieszony rozbije się, gdyż Pan to powiedział.
(BW)

Zagubiona owco, poszukaj sobie Strażnicę która omawia ten werset a przekonasz się kto mówi prawdę, czy CK czy Bóg.

Awatar użytkownika
Hardi
Posty: 5885
Rejestracja: 21 paź 2009, 14:52
Lokalizacja: Norwegia
Kontakt:

Post autor: Hardi »

ebed pisze:fakty i ich kontekst
nie ma czegoś takiego jak kontekst faktów :!: fakty to fakty :!: jeśli ktoś chce doszukiwać się kontekstu to oznacza, że chce manipulować faktami :!: jeśli zobaczymy, że jabłko spadnie z drzewa to jest to fakt i nie ma jakiegoś kontekstu, jeśli zobaczymy, że ktoś podaje fałszywe daty to jest on fałszywym prorokiem i jest to fakt i tutaj też nie ma kontekstu :!: fakt to fakt, a to, że wiele jest niewygodnych to już inna para kaloszy, ale nie przestają być one faktami...

ps. zagubiona owco "gratuluje" ci mieć takich braci jak ebed, na pierwszej stronie "pięknie" cię zjechał, chyba zapomniał, że to forum PUBLICZNE, a nie sala królestwa i komitet sądowniczy... :-/ ale nie przejmuje się nim i zapoznaj się z tym http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... 391#140391
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

zagubiona owca
Posty: 13
Rejestracja: 12 sie 2010, 14:51

Post autor: zagubiona owca »

Hardi, o tym jacy bracia potrafią być to ja wiem i nie jest to dla mnie nowość.Jestem ŚJ stosunkowo nie długo, w roku 2000 nie wiedziałam kim są.Co wyczytałam w literaturze to wyczytałam i wniosek jest jeden i rzeczywisty,że pewne kwestie są opisane w takim sposób aby miały bardziej pozytywny wydzwięk . Kryzys sumienia czytałam również, i co mogę zarzucić jeżeli to jest prawda? Że w ciele kierowniczym są ludzie zwyczajnie niedoskonali.Nie zmienia to faktu że wierzę w większość nauk przyjętych w tej wierze i przede wszystkim w Jehowę wierzę, nie mniej sama przechodzę kryzys, z kilku różnych powodów, ale tematem jaki chciałam poruszyć to ta cisza, że nigdy nic takiego strasznego się nie stało i nic się nadal nie dzieje.Tylko dlaczego nie mogę (z jakichś przyczyn mam obawę) powiedzieć o tym wprost swoim braciom,o tym co mnie trapi,o tym że wyczytałam informacje które stały się nie co zaskoczeniem (czytam przecież sprawozdania odstępców) dlaczego mam uczucie iż usłyszę że Szatan sieje wątpliwości w moim sercu...Przecież wiem jaki będzie użyty argument.
W tym wszystkim to ja mam problem,nie bracia,nie organizacja, i jestem z tym problemem sama. Z kąt wśród braci ta wszechobecna atmosfera zadowolenia i szczęścia skoro to się mija z prawdą (bo wiem że się mija). Mój kryzys się właśnie zaczął od tego kiedy zobaczyłam że daleko jednak do duchowego raju, i że nie tacy są ludzie za jakich się podają.

zagubiona owca
Posty: 13
Rejestracja: 12 sie 2010, 14:51

Post autor: zagubiona owca »

I wiem jaka reakcja będzie ze strony braci na mój powyższy post. Gniew i zarzut,jak śmiem oczerniać. Nie moją to intencją jest, wszak mam kłopot i nie wiem jak to rozwiązać.
Jako osoba z pewnymi (dużymi) deficytami emocjonalnymi bardzo liczyłam na to że w zborze znajdę tą świętość w jakiej się bracia przedstawiali zanim odsłonięte zostały kotary po chrzcie.Zanim napisałam tu na forum,pisałam z braćmi( z innego zboru,nie daj borze z mojego) o swoich problemach,więc przestali do mnie pisać,uznawszy nie wiem, że może próbuję ich zwieść na manowce.Czyli odstraszające są takie problemy z jakimi ja się spotykam.Nie mniej wiem że nie jeden na podobne problemy ale się przyznać boi.Nie wolno o tym mówić,wolno mówić jedynie o tym jak jest pięknie,jaka panuje miłość(?) między nami,jaki pokój, jak wszyscy prowadzą przykładne życie nie usiane wątpliwościami.Od takich jak ja jednym słowem należy stronić, bo stanowię zagrożenie, bo myślę (być może za dużo,że tak nie przystoi) O pewnych aspektach wiary człowiek się nie zastanawia pochłonięty miłością do Boga,aż do momentu kiedy nie wystarcza tylko słuchanie o miłości (rzekomej) między braćmi na zebraniach i o kolejnych wskazówkach co do służby, bo kiedyś ktoś ci otwiera drzwi i opowiada o tym jak Russel sprzedawał cudowne ziółka i postawił rezydencję dla Abrahama a ty nic o tym nie wiesz, i co powiesz, że nie prawda? A skąd wiesz? Jakie uzasadnienie? Nie uzasadnię,bo nie wiem,o tym w strażnicy nie wyczytałam.Albo przez przypadek, albo ten temat nie był poruszany,i nigdy takiego nawet nie szukałam,bo nie wpadłam na to że organizacja opisywana w tak różowych barwach może mieć coś takiego na sumieniu.Coś takiego,może to nic takiego,ale wiedza na ten temat nie byłaby zbędna,nie zadawałabym dzisiaj na forum pytań.

Efraim
Posty: 1033
Rejestracja: 14 lip 2010, 17:33
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: Efraim »

zagubiona owca, Czy jesteś Świadkiem Jehowy,że piszesz "braci" :?: ;-)
Refleksja na temat Trójcy Świętej
Łuk 2:52: "Jezusowi zaś przybywało mądrości i wzrostu oraz łaski u Boga i u ludzi."
Jezus nie równa się Bóg.To DWIE odrębne istoty.

Awatar użytkownika
Arius
Posty: 4884
Rejestracja: 25 lut 2008, 16:32
Lokalizacja: kosmopolita

Post autor: Arius »

Efraim pisze:zagubiona owca, Czy jesteś Świadkiem Jehowy,że piszesz "braci" :?: ;-)
Nie pierwszy i nie ostatni taki post na forum.

Ciekawe czy 'zagubiona owca' wiedziała, że kiedyś ŚJ uznawali KRZYŻ i świętowali urodziny, Wielkanoc, Boże Narodzenie, palili papierosy, a jakże, to wszystko robili, ale czy dziś robią?

Czy jeśli ktoś odrzuca coś złego to mamy to mamy mu to wypominać? A może powinniśmy się cieszyć, że dalej tego nie czynią? Ciekawe, że osoba która jest ŚJ niczego o tym nie wiedziała, tym bardziej, że jej zarzuty np. o Piramidzie były omawiane w strażnicy z 2001 roku, a ona podobno jest ŚJ od 2000 roku. Niby to boi się spytać braci, pisząc na forum oczekuje, że ŚJ jej odpiszą :aaa:, a skąd można mieć pewność kto jest na forum ŚJ? Jeśli ktoś chce się zgubić to i na szczerym polu zabłądzi. Dlatego jeśli nie chcesz zbłądzić dalej a faktycznie jesteś ŚJ to idź do starszych w zborze, a nie wypytuj na forum.

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

Arius pisze:Czy jeśli ktoś odrzuca coś złego to mamy (to mamy) mu to wypominać? A może powinniśmy się cieszyć, że dalej tego nie czynią?
masz rację - cieszmy się, że już nie są w sidłach złego

1P 4:4 Bw „Przy tym dziwią się temu, że wy nie schodzicie się razem z nimi na takie lekkomyślne rozpusty, i oczerniają was.”
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

Efraim pisze:zagubiona owca, Czy jesteś Świadkiem Jehowy,że piszesz "braci" :?: ;-)
Efraim przeczytaj jeszcze raz - powoli a znajdziesz
Jako osoba z pewnymi (dużymi) deficytami emocjonalnymi bardzo liczyłam na to że w zborze znajdę tą świętość w jakiej się bracia przedstawiali zanim odsłonięte zostały kotary po chrzcie.
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

Elius
Posty: 2036
Rejestracja: 08 paź 2009, 7:19
Lokalizacja: Miasto święte.Druga brama od południa.

Post autor: Elius »

EMET pisze:Ponadto zawsze zastanawia mnie w tym wszystkim jedno --
Gdzie kieruje się owych "zwiedzionych przez Brooklyn", którym "otwarły się oczy" po lekturze np. książek Bednarskiego, opracowań Andryszczaka i inne?
Przecież chyba nie do katolicyzmu :?:
A czy to ważne gdzie kieruje się owych zwiedzionych przez Brooklyn,którym się otwarły oczy przecież i tak wszystkie religie jadą na jednym wózku w tą samą stronę oczywiście wliczając ŚJ.
Całe szczęście tylko w tym,że choć niektórym udaję się odnależć Jaszua,który pośle aniołów i zbiorą jego wybranych w morzu chwastów.
Mt.24:28 Bo gdzie jest padlina, tam zlatują się sępy.

Lucyfer

Post autor: Lucyfer »

zagubiona owca pisze:I wiem jaka reakcja będzie ze strony braci na mój powyższy post. Gniew i zarzut,jak śmiem oczerniać. Nie moją to intencją jest, wszak mam kłopot i nie wiem jak to rozwiązać.
Jako osoba z pewnymi (dużymi) deficytami emocjonalnymi bardzo liczyłam na to że w zborze znajdę tą świętość w jakiej się bracia przedstawiali zanim odsłonięte zostały kotary po chrzcie..
Nie dziw się zagubiono owco że bracia będą się gniewać na twoje sumienie, oni muszą dbać o kult organizacji i pilnują by wszystko wybielać. Nie ważne jest dla nich twoje sumienie i twoje wątpliwości, ważne jest by ludzie dobrze mówili o organizacji.
Mat. 23:5
A wszystkie uczynki swoje pełnią, bo chcą, aby ich ludzie widzieli.

Jeśli chodzi o twoje wątpliwości to nie licz na to że znajdziesz zrozumienie wśród braci. Gdy sprawa dotyczy Biblii i wiary prawdziwej w Słowo Boże to organizacja dba by takich eliminować, by inni się nie zarazili Biblią.

nike
Posty: 11689
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

zagubiona owca,
tutaj akurat musze ciebie zmartwić. Russell nie sprzedawał cudownych ziół jest to kłamstwo, i nie wybudował domu dla Abrahama, bo dom powstał chyba 1925 roku a Russell zmarł w 1916 roku jest to drugie kłamstwo.
Wlodka B. znam osobiście u mnie w domu dużo przebywał hehehe. Chodzil po wszystkich badackich grupach, chodził na zebrania i wyszukiwał w literaturze co lepszy kąsek. Może byl pod namową kleru nie wiem.
Jest na forum kilka tematów poszukaj i poczytaj.

Awatar użytkownika
Anowi
Posty: 10038
Rejestracja: 02 wrz 2007, 14:28
Lokalizacja: Bóg wie

Post autor: Anowi »

Lucyfer pisze:organizacja dba by takich eliminować, by inni się nie zarazili Biblią.
trafiłeś w dziesiątkę
nie jest bogaty ten, kto posiada wiele,
tylko ten, kto niewiele potrzebuje.

zagubiona owca
Posty: 13
Rejestracja: 12 sie 2010, 14:51

Post autor: zagubiona owca »

Jestem Świadkiem Jehowy, i pragnę zaznaczyć że nie napisałam że od 2000r nim jestem,napisałam że w 2000 nawet nie wiedziałam kim są.
Dziękuje za porady by iść ze swoim problemem do starszych, może się na to zdecyduje jak już się pogodzę z faktem że mogło by to się wiązać z wykluczeniem.
O tym że Bracia kiedyś wyznawali krzyże czy palili papierosy bądz obchodzili święta,to chyba każdy o tym wie. Jasne że to godne pochwały że się wyzwolili z fałszywych nauk, ale nie wyzwolili się z fałszywej atmosfery. Bo atmosfera ta jest najlepszym chwytem marketingowym. I niestety ja tak nie potrafię, udawać kogoś kogo nie jestem,przed braćmi a także przed innymi ludzmi, z wiecznym uśmiechem na twarzy i pozorowaną pogodą ducha, mając we wnętrzu czasami uczucia zupełnie odmienne.I wypowiadać się zawsze ze stoickim spokojem,jednolitym tonem aby nie zdradzić że niczym się moje życie nie różni od życia wszystkich ludzi,i niczym się nie różnimy my,bracia od innych ludzi. A nasza organizacja to nie jest wcale oaza spokoju, ani duchowym rajem.

kabaczek

Post autor: kabaczek »

"Lucyfer"
Sąd będzie dotyczył wszystkich religii a tylko w pierwszej kolejności tych którzy zniesławili imię Boże swoimi naukami.
1Piotra 4 rozdz.
15 Niech jednak nikt z was nie cierpi jako morderca lub złodziej, lub złoczyńca, lub jako wtrącający się w cudze sprawy. 16 Jeżeli zaś cierpi jako chrześcijanin, niech się tego nie wstydzi, lecz niech w tym imieniu wychwala Boga. 17 Jest bowiem wyznaczony czas, by sąd się zaczął od domu Bożego. Jeżeli więc zaczyna się najpierw od nas, to jakiż będzie koniec tych, którzy nie są posłuszni dobrej nowinie Bożej? 18 „A jeśli człowiek prawy z trudem dostępuje wybawienia, to gdzie się pokaże bezbożny i grzesznik?” 19 Niech więc też ci, którzy cierpią zgodnie z wolą Bożą, polecają swe dusze wiernemu Stwórcy, czyniąc to, co dobre.

twoja wypowiedz nie zgadza się z pismem św

EMET
Posty: 11487
Rejestracja: 04 wrz 2006, 17:31

Post autor: EMET »

zagubiona owca pisze:Jestem Świadkiem Jehowy, i pragnę zaznaczyć że nie napisałam że od 2000r nim jestem,napisałam że w 2000 nawet nie wiedziałam kim są.
Dziękuje za porady by iść ze swoim problemem do starszych, może się na to zdecyduje jak już się pogodzę z faktem że równa się to z wykluczeniem.

EMET:
Bez obrazy --
Proszę się narażać na śmieszność.
Co nam tutaj z czyichś tego typu wynurzeń?

Internet jest anonimowy i może każdy pisać o sobie co chce i jak chce.
Osobiście nie wierzę w czyjeś oznajmienia poprzez internet, nawet kiedy ktoś pisuje pro...
W miejsce kropek - ... - można wpisać: ŚJ, Krzk, KZ i inne.

Gwoli --
Od kiedy to ochrzczeni świadkowie Jehowy są uczeni tego, żeby jakieś swoje osobiste [kogoś tylko tyczące] żale, wątpliwości i inne przedkładać na internetowym Forum?
I czego się ktoś spodziewa po takim Forum internetowym, nawet takim ze wzniosłą nazwą Forum biblijne?
Spodziewa się braterskiego i siostrzanego wsparcia? Albo ktoś taki bardzo naiwny lub krańcowo ufny... :bardzo_smutny:


Ja, jak zawsze, bardzo ostrożnie i powściągliwie traktuję wypowiedzi wszystkich, którzy próbują poprzez internet pisywać - zwłaszcza w kwestiach rozterek religijnych, napiszę ogólnie tak.
Rzecz jasna, iż nikt nikomu zabronić pisać nie może, ale dziwnym to wszystko się jawi: zwłaszcza dla tych, którzy znają - jak np. ja, EMET - realia Zboru ŚJ. :cry:
Przynajmniej: symptom niedojrzałości u kogoś - śJ, zakładając, że faktycznie dany/a/ piszący/a/ jest ochrzczonym/ą/ śJ... Niestety, tego to już nie wiemy i jedynie mamy polegać na czyimś oznajmieniu. :-/

Gwoli --
Mnie: nawet, gdyby ktoś podał dokładne swoje dane osobowe, miejsce zamieszkania i nazwę zboru, to i tak ani mnie w głowie byłoby to sprawdzać. :-(

Ja osobiście w realu miałem przypadek, kiedy dawałem 'się wodzić za nos' byłemu "bratu" - trzymał mnie ów ktoś w takim przekonaniu - aż wreszcie zadzwoniłem tu i tam i okazało się, że: ten ktoś praktycznie jest ponad 20 lat poza zborem... :crazy:
Oczywiście: napisałem do Niego wprost w oczy.

Od teraz wszystko sprawdzam i nikomu nie wierzę: oczywiście, że są tacy, którym ufam i wierzę, np. Petroniusz, Doulos [których poznałem osobiście] i wielu wielu innych.
Zatem: żadne tam znajomości poprzez internet, żadne tam czyjeś pisanie proŚJ, żadne...
Dopiero po upewnieniu się w realu lub jeśli polecającym jest ktoś taki, kogo znam i komu ufam, to dopiero wtedy.

Czyli: "Śmierć frajerom", "Bujać to my, ale nie nas", "Naiwnych nie sieją, sami się rodzą". Itp. :-D


Stephanos, ps. EMET
"I w owym dniu powiedzą: "Oto nasz Bóg [po hebrajsku: < hinne(h) 'elohenu >]. W nim pokładamy nadzieję i on nas wybawi. To Jehowa [po hebrajsku: < ze(h) jehva(h) >]. W nim pokładamy nadzieję. Radujmy się i weselmy z jego wybawienia"." - Izajasza 25:9, NŚ.
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ-2018’, Przypis.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”