Moje zdanie odnośnie tego brata jest identyczne...ewa.lipka pisze:Nie traktuję nauk Russell-a za podstawy, a jedynie podstawy Biblijne wybieram z nauk Russell-a, resztę odrzucam. To prawda, że w naszych Russell-owskich społecznościach mają go w bardzo wysokim poważaniu, jak nie prawie w uwielbieniu, ale to jest ich problem, nie mój
Szczerze mówiąc postępuje tak z każda religią mieniącą się być chrześcijańską.
To co w niej jest dobre, to przyjmuje, to co w niej jest tylko zwykła ludzką tradycją to odrzucam.
W ten sposób mam prawdziwy pokój serca i umysłu i jestem wolny w Chrystusie...
nie zdominowany przez żadną sektę.
Za nic bym tego pokoju nie oddał na rzecz niewłaściwego podporządkowania się jakiemuś człowiekowi, bądz grupie osób.
Pozdrawiam Cię serdecznie