Russell- za kogo się uważał

Badacze Pisma Świętego, Świadkowie Jehowy, Świecki Ruch Epifania i inne grupy wyznaniowe zapoczątkowane przez naukę Ch.T.Russella

Moderatorzy: Bobo, kansyheniek, booris, Junior Admin, Osoby odpowiedzialne za forum, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
jaros71
Posty: 700
Rejestracja: 29 cze 2007, 7:35

Post autor: jaros71 »

ewa.lipka pisze:Nie traktuję nauk Russell-a za podstawy, a jedynie podstawy Biblijne wybieram z nauk Russell-a, resztę odrzucam. To prawda, że w naszych Russell-owskich społecznościach mają go w bardzo wysokim poważaniu, jak nie prawie w uwielbieniu, ale to jest ich problem, nie mój
Moje zdanie odnośnie tego brata jest identyczne...
Szczerze mówiąc postępuje tak z każda religią mieniącą się być chrześcijańską.
To co w niej jest dobre, to przyjmuje, to co w niej jest tylko zwykła ludzką tradycją to odrzucam.
W ten sposób mam prawdziwy pokój serca i umysłu i jestem wolny w Chrystusie...
nie zdominowany przez żadną sektę.
Za nic bym tego pokoju nie oddał na rzecz niewłaściwego podporządkowania się jakiemuś człowiekowi, bądz grupie osób.
Pozdrawiam Cię serdecznie
https://drive.google.com/file/d/0ByB6Pk ... hR0Zn/view
W Poszukiwaniu Chrześcijańskiej Wolności

nike
Posty: 11688
Rejestracja: 05 sie 2006, 23:59

Post autor: nike »

jaros71 pisze:To co w niej jest dobre, to przyjmuje, to co w niej jest tylko zwykła ludzką tradycją to odrzucam.
A kiedy wiesz,że ta czy ta akurat nauka jest tą dobra nauką, a ta czy ta jest tradycją?

Awatar użytkownika
dires
Posty: 897
Rejestracja: 16 mar 2010, 21:38
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: dires »

kostek pisze:Źle mnie zinterpretowałeś.
Nie sadzę, być Świadkiem Jehowy, znaczy wierzyć, że jest się w tej właściwej organizacji, jedynej prawdziwej wybranej przez Jehowę. Jeżeli masz inną interpretację, to zapodaj. ;-) .

[ Dodano: 2010-06-17, 12:51 ]
ewa.lipka pisze:No dobra niech Ci będzie. Osądziłam, ale nie wydałam wyroku.

Pracujesz nad moim sposobem myślenia.
Postaram się tak nie pisać.
Czyli wszystko wraca do normalności. Można przecież osądzać ale inaczej. ;-)
Mat 7:1 bw Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.
Luk 6:37 bw I nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni, i nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni, odpuszczajcie, a dostąpicie odpuszczenia.
Joh 7:24 bw Nie sądźcie z pozoru, ale sądźcie sprawiedliwie
Niestety ludzie, czasami sądzić muszą, bo inaczej się uduszą. :mrgreen:
Pozdrawiam.
Dziwny przypadek :-)

Awatar użytkownika
ewa.lipka
Posty: 245
Rejestracja: 22 gru 2008, 19:07
Lokalizacja: Anglia/bez angielskiego

Post autor: ewa.lipka »

dires pisze:Niestety ludzie, czasami sądzić muszą, bo inaczej się uduszą. :mrgreen:
Pozdrawiam.
Widzisz "dires" ja uważam, że wszyscy jesteśmy rzeźbiarzami Bożymi. Bóg nas wszystkich wykorzystuje jako swoich narzędzi rzeźbiarskich. Rzeźbi nas abyśmy byli doskonali, to zależy od nas, czy jesteśmy twardym drewnem/kamieniem, czy miękkim. Nasz sposób myślenia musi być czasami uwypuklony abyśmy spostrzegli, że popełniliśmy błąd. Tak jak to Ty pokazałeś mi. Dzięki, za jeszcze jedną Chrześcijańską lekcję. :xcalus:
Pozdrowionka. :-D

Iść za Jezusem, to badać samego siebie jakiego jestem ducha.
Pozdrawiam Ewa L.

Awatar użytkownika
dires
Posty: 897
Rejestracja: 16 mar 2010, 21:38
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: dires »

ewa.lipka pisze:
dires pisze:Niestety ludzie, czasami sądzić muszą, bo inaczej się uduszą. :mrgreen:
Pozdrawiam.
Widzisz "dires" ja uważam, że wszyscy jesteśmy rzeźbiarzami Bożymi. Bóg nas wszystkich wykorzystuje jako swoich narzędzi rzeźbiarskich. Rzeźbi nas abyśmy byli doskonali, to zależy od nas, czy jesteśmy twardym drewnem/kamieniem, czy miękkim. Nasz sposób myślenia musi być czasami uwypuklony abyśmy spostrzegli, że popełniliśmy błąd. Tak jak to Ty pokazałeś mi. Dzięki, za jeszcze jedną Chrześcijańską lekcję. :xcalus:
Aż tak sobie nie uzurpuje wpływu na Twoje posty ;-) . Jednakowoż, wolę czytać treść a nie osądy. Cieszę się, że mogłem Ci pomóc w czymś, ale tak naprawdę, to nie moja zasługa. Tylko Twoja Ewo. :-D . Wiem dlaczego tak mówię.
Pozdrawiam.
Dziwny przypadek :-)

jaros71
Posty: 700
Rejestracja: 29 cze 2007, 7:35

Post autor: jaros71 »

nike pisze:A kiedy wiesz,że ta czy ta akurat nauka jest tą dobra nauką, a ta czy ta jest tradycją?
Dla mnie najważniejszą selekcją nauk chrześcijańskich jest ta, czy daną naukę głosili Jezus i apostołowie, czy też ją nie głosili.
Innymi słowy kieruje się tym czy dana nauka ma bezposrednie poparcie Pism. Jeśli ma to dobrze, wierzę w nią z całego serca. Jeśli nie to po prostu je odrzucam.
Do takich podstawowych nauk zaliczam np. wiare w przebaczenie naszych grzechów na podstawie okupu który złożył Chrystus, a także zmartwychwstanie i życie wieczne.
Wierząc w te podstawowe nauki mam pokój serca i umysłu i niepotrzebnie nie dziele chrześcijan.
https://drive.google.com/file/d/0ByB6Pk ... hR0Zn/view
W Poszukiwaniu Chrześcijańskiej Wolności

Płaskowicki Rys

Post autor: Płaskowicki Rys »

w 100% Popieram to podejście
staram się wsłuchiwać w to co głosił Jezus i apostołowie
i mieć udział w Duchowej ich relacji z Bogiem
pozdrawiam

Awatar użytkownika
Yarpen Zirgin
Posty: 15699
Rejestracja: 22 maja 2006, 10:16
Kontakt:

Post autor: Yarpen Zirgin »

jaros71 pisze:Dla mnie najważniejszą selekcją nauk chrześcijańskich jest ta, czy daną naukę głosili Jezus i apostołowie, czy też ją nie głosili.
Innymi słowy kieruje się tym czy dana nauka ma bezposrednie poparcie Pism. Jeśli ma to dobrze, wierzę w nią z całego serca. Jeśli nie to po prostu je odrzucam.
To kryterium selekcji nauk da się opisać jednym zdaniem:

"Biorę za prawdziwe te nauki, które w mojej ocenie i rozumieniu tekstu Biblii, zostały zapisane w Piśmie Świętym."
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.

jaros71
Posty: 700
Rejestracja: 29 cze 2007, 7:35

Post autor: jaros71 »

To kryterium selekcji nauk da się opisać jednym zdaniem:

"Biorę za prawdziwe te nauki, które w mojej ocenie i rozumieniu tekstu Biblii, zostały zapisane w Piśmie Świętym."
_________________
Myślę ze jest to zgodne z tym co jest napisane w Marka 12:30
"Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej"
Zauważ że mamy miłować Boga z całej myśli swojej, a nie cudzej...
Innymi słowy Bóg pragnie abyśmy go miłowali całą naszą zdolnością umysłu, jak tylko najlepiej potrafimy zrozumieć Jego nauki.
W słusznym czasie, jezeli gdzieś błądzimy, ale jesteśmy wobec Boga strzeży, to On wyprostuje nasze wierzenia jeśli to uzna za słuszne.
W Filip. 1:9,10 czytamy
"I o to modle się, aby miłośc wasza
coraz bardziej obfitowała w poznanie i wszelkie doznanie.
Abyście umieli odróżniać, co słuszne, od tego co niesłuszne
,
abyście byli czyści i bez nagany na dzień Chrystusowy"

2 Piotra 3:18
"Wzrastajcie raczej w łasce i w poznaniu Pana naszego
i Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Jemu niech będzie chwała teraz i po wieczne czasy"

Efezjan 4:15
"Lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym wzgledem w niego,
który jest Głową, w Chrystusa"
A zatem poznanie , wzrastanie w Chrysusie jest procesem ciągłym...
https://drive.google.com/file/d/0ByB6Pk ... hR0Zn/view
W Poszukiwaniu Chrześcijańskiej Wolności

ODPOWIEDZ

Wróć do „Wyznania i ruchy postrussellowskie”