UWAGA ! jest to komentarz dla forumowiczów. - ciąg dalszy bo jak widać użytkownika chryzolit stać jedynie na wklejki
użytkownik chryzolit napisał :
Znalazłem ten artykuł,wpisujac w''Gogle'' - Czy Jezus istniał przed przyjściem na ziemię -.
Wcześniej zacytowałem pierwszą część,teraz przytaczam druga część.
Uważam iż argumentacja jest dobra.
jeśli przytoczone argumenty są "
dobre " - to można tylko z politowaniem głową pokiwać. Zwracam uwagę forumowiczów, że użytkownik chryzolit jedynie jest w stanie przytoczyć jakiś artykulik z rażącymi błędami, z internetu !
Objawienie Pana Jezusa w ciele potwierdza 1 Tymoteusza 3:16 (BW):
„Bo bezsprzecznie wielka jest tajemnica pobożności: Ten, który objawił się w ciele, Został usprawiedliwiony w duchu, Ukazał się aniołom, Był zwiastowany między poganami, Uwierzono w niego na świecie, Wzięty został w górę do chwały.”
Już to zostało wyjaśnione we wcześniejszym wpisie na tej samej stronie. Werset ten nie świadczy o żadnej preegzystencji.
Jak również list do Rzymian 8:3 (B. Poznańska)
„Co bowiem było niemożliwe dla Prawa – pozbawionego mocy przez nasze ciało – było możliwe dla Boga. On to, dla zniszczenia grzechu, wysłał swego Syna, który przyjął ciało podobne do naszego, podlegającego grzechowi, i w tym ciele dokonał sądu nad grzechem. „
Skąd wysłał? No na pewno nie z ziemi. A jak mógłby przyjąć ziemskie ciało, jak by Go w ogóle nie było?
Jest to cynicznie sfałszowany werset. Dokładny tekst
τὸ γὰρ ἀδύνατον τοῦ νόμου, ἐν ᾧ ἠσθένει διὰ τῆς σαρκός, ὁ θεὸς τὸν ἑαυτοῦ υἱὸν πέμψας ἐν ὁμοιώματι σαρκὸς ἁμαρτίας καὶ περὶ ἁμαρτίας κατέκρινεν τὴν ἁμαρτίαν ἐν τῇ σαρκί - znaczy : "
Albowiem gdy Prawo było niezdolne, w czym było bezsilne ze względu na ciało, ( wtedy ) posłał Bóg swojego Syna w podobieństwie grzesznego ciała i za grzech potępił grzech w ciele " .
Czasownik grecki πέμπω - posyłać nie oznacza, że ktoś wcześniej preegzystował. Jan Chrzciciel też został posłany ( gr. πεμψας - forma od πέμπω ), ale to wcale nie znaczy, że preegzystował !
To, że Pan Jezus posiadał przed byciem człowiekiem postać duchową wynika również z Filipian 2:6-8
„Który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu. Lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, ” (BW)
„On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka” (BT)
Rodzi się pytanie – Kiedy Jezus był w postaci Bożej? Kiedy przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom? Fragment ten dobitnie wskazuje na Jezusa, który zrezygnował z życia w niebie, żeby mógł narodzić się jako człowiek na ziemi. Było to niezbędne do złożenia ofiary ze swojego życia.
Warto zwrócić uwagę, że Jezus nie był Bogiem ale istniał w postaci bożej jako duchowy jego pierworodny syn. Nigdy nie chciał być RÓWNY Bogu. Fragment ten szerzej omówiliśmy w artykule „Jezus nie jest równy Ojcu„.
Temat był dokładnie omówiony. Wpis 2015-07-02, 17:26
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... c&start=15
Widać, jak użytkownik chryzolit czyta moje wpisy. Widać, że NIE MA NIC DO POWIEDZENIA w poruszonym temacie.
W 2 liście do Koryntian 8:9 czytamy
„Znacie przecież łaskę Pana naszego Jezusa Chrystusa, który będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić.”
Kiedy Jezus był bogaty? Jak widzimy poza Filipian 2:6-8 oraz Hebrajczyków 2:9,10 również 2 Koryntian 8:9 mówi, że przed przyjściem na ziemię Jezus miał wyższą pozycję niż człowiek.
Ani Filipian 2 : 6 -8 , ani Hebrajczyków 2 : 9, 10 ani Koryntian 8 : 9 nie świadczy że Jezus preegzystował. Filipian 2 : 6 - 8 oraz 2 Koryntian 8 : 9 został dokładnie omówiony - wpis 2015-07-02, 17:26
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... c&start=15
natomiast Hebrajczyków 2 : 9, 10 został omówiony w poprzednim wpisie - 7 lipca 7 : 18
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... c&start=60
Użytkownik chryzolit w ogóle nie czyta moich wpisów, bo gdyby czytał to by się nie powtarzał. Takie wklejki to ewidentny offtop i spam !
W jak sposób Jezus miał się w postaci cielesnej pojawić na ziemi? W Łukasza 1:35 czytamy:
” I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym „
Jak widzimy Bóg przeniósł życie Pana Jezusa do łona Marii, żeby mógł urodzić się jako człowiek.
NIC TAKIEGO NIE WYNIKA Z TEGO WERSETU ! Ewidentnie zaś widać, że dopiero wtedy Jezus jest nazwany Synem Bożym, a nie zaś przed swoimi narodzinami. Jeśli ktoś sugeruje na podstawie tego tekstu preegzystencję - to prostu wciska ludziom ściemę !
W liście do Galatów 4:4 powiedziano:
„Lecz gdy nadeszło wypełnienie czasu, zesłał Bóg Syna swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi„
Profesor J. DG. Dunn wykazał, że Mojżesz, prorocy jak i inne osoby są także posyłane przez Boga: „
Jest to ewidentne,...że słowo „ posłał ” [gr. eksapostellein] użyte w odniesieniu do Boga, nie mówi nam nic o pochodzeniu lub miejscu, z którego wychodzi posłany. "
Podobnie Gal.4 : 4, 6 nie daje podstaw, by dopatrywać się w słowie
eksapostellein ( od gr. czasownika εξαποστελλω ), że do momentu swego posłania, posłany był w obecności posyłającego. Tą samą ostrożność powinniśmy zastosować w stosunku do użycia słowa
eksapostellein u Jana.
Samo z siebie nie sugeruje ono, że Syn preegzystował u Ojca zanim został posłany.
Być „
posłanym od Boga ” znaczy zostać upełnomocnionym do wykonania specjalnego zadania dla Boga; a „
wyjście na świat ” jest wystąpieniem przed ludźmi z misją.
Nie ma to nic wspólnego z istnieniem kogoś przed jego narodzinami. Jednak Jan jest powszechnie czytany z założeniem, że Jezus został literalnie posłany ze sfery innego, przedludzkiego bytowania.
Jest to ewidentne podkładanie pod werset biblijny treści, które w nim nie istnieją !
Bóg ZESŁAŁ Jezusa czyli przeniósł jego życie na Ziemię poprzez narodziny z niewiasty. Gdyby Jezus pochodził z Ziemi czy nie odpowiedniejszy byłby zwrot „Bóg wybrał jednego z ludzi”? Zesłać a wybrać robi tutaj dużą różnicę. Od początku Bóg przygotowuje pojawienie się Jezusa, a więc nie jest on jednym z wielu ludzi. To jest ten na którego od stuleci czekano. Warto zauważyć, że inne wybierane przez Boga osoby, musiały wcześniej udowadniać swą wierność i posłuszeństwo Bogu. W przypadku Jezusa zostaje on wybrany ZANIM urodził się jako człowiek. Dlaczego? Uważamy, że dlatego gdyż już swą wierność ten Syn Boży udowodnić musiał dużo wcześniej, zanim pojawiła się na Ziemi jako człowiek.
Gdyby Bóg przeniósł życie preegzystującego Jezusa na Ziemię, to taki Jezus ewidentnie nie byłby istotą ludzką taka jak Adam. Nie byłby więc odpowiednikiem Adama i jego życie nie byłoby równe życiu Adama. A w takim razie jego ofiara nie mogłaby zostać spełniona.
Natomiast to że Bóg zaraz po upadku pierwszych ludzi przygotowywał pojawienie się Mesjasza wcale nie świadczy, że jest to równoznaczne z preegzystowaniem Mesjasza. Nigdzie też nie ma wersetu, że przed narodzeniem się w Betlejem preegzystujący Mesjasz udowadniał swą wierność.
Kolejna kwestia związana z narodzeniem to Czy Jezus urodził się z grzechem pierworodnym (adamowym)?
Zakładając, że jest synem nie tylko Marii ale Józefa przeczy to biblijnemu doniesieniu, że Józef nie jest fizycznym Ojcem Jezusa (Pismo podaje, że do czasu narodzin Jezusa Józef nie współżył z Marią). Gdyby tak nie było Jezus dziedziczyłby grzech po Adamie. Jeżeli zatem założymy, że Bóg zaingerował w płód to i tak trudno mówić jak twierdzą zwolennicy Jezusa jako ziemskiego człowieka, o prawdziwym człowieku narodzonym z ziemskich rodziców. Reasumując sprawozdanie o narodzeniu Jezusa jest silnym dowodem o jego przedludzkim bycie.
Jezus narodził się za sprawą świętego ducha Bożego, więc był święty czyli nieskalany ! - Mt. 1 : 20 ; Łuk 1 : 35. Oczywiście, że Józef nie współżył z Marią. Natomiast nie wiem na jakiej podstawie ktoś tu twierdzi w przytoczonym argumencie przez użytkownika chryzolit, że Maria była nieskażona. Bo skąd zatem ciało Jezusa ? Wiadomo kto propaguje niebiblijny pogląd, że Maria była bez grzechu. Czyżbyśmy więc mieli do czynienia z krypto-katolicyzmem i doktryną o niepokalanym poczęciu Marii ?
Wiele wersetów mówi bowiem o wysłaniu Jezusa z misja na ziemię. W 1 Jana 4:14 czytamy (BW):
„A my widzieliśmy i świadczymy, iż Ojciec posłał Syna jako Zbawiciela świata. „
Zwroty „zesłał” czy „posłał” wyraźnie świadczą o tym, że Jezus zanim pojawił się na ziemi przebywał wcześniej w niebie.
Nieprawda ! W 1 Jana 4 : 14 nie ma ani słowa o wysłaniu Jezusa z misją na ziemię. Słowo
ἀπέσταλκεν od czasownika
ἀποστέλλω -
posyłać nie świadczy wcale o preegzystencji posłanego. Np. Ananiasz też został posłany ( gr.
ἀπέσταλκεν ) do Saula ( Dz.Ap. 9 : 17 ), co wcale nie oznacza, że preegzystował. Prorocy też byli posłani co wcale nie oznacz, że preegzystowali ( por. Jer. 26 : 15 LXX; Zach. 6 : 15 LXX ).
I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego „
Jak rozumieć zwrot „zstąpił z nieba„?
Czyż nie to, że Pan Jezus zanim pojawił się na ziemi w tym niebie był?
Jeśli wyrywa się jakiś werset z kontekstu i tworzy na tej podstawie pogląd według własnych skojarzeń lub czyichś sugestii to zazwyczaj prowadzi to do absurdalnych teorii sprzecznych z Pismem Świętym.
Przykładem może być werset Łk. 16 : 23 który wyrwany z kontekstu może kogoś doprowadzić do błędnego wniosku, że bogacz po śmierci za karę cierpiąc męki, musiał znajdować się w jakimś stanie świadomości i odczuwania udręk. Innym przykładem może być werset Jana 10 : 30, który wyrwany z kontekstu może być mylnie zinterpretowany jako dowód, że Ojciec i Syn są jednym Bogiem. Niektórzy mogą nawet dojść do przekonania, że Boga nie ma koncentrując się jedynie na wersecie 2 Psalmu 53.
Podobna sytuacja zachodzi, gdy bierze się pod uwagę tylko werset Jana 3 : 13 z pominięciem całego kontekstu. A w kontekście nie jest rozważana preegzystencja Jezusa, lecz kwestia narodzenia się na nowo z wody i z ducha. Pogląd Nikodema, że Jezus to Nauczyciel, który wyszedł od Boga, nie wskazuje wcale na preegzystencję, ale tylko na to, że Bóg upełnomocnił jego misję (Jana 3:2). Jezus był od Boga ( gr.
ek theou ), ale uczniowie także byli od Boga ( gr.
ek theou ) - Jana 8:47.
Nie ma więc to nic wspólnego z czyimś istnieniem przed jego narodzinami. Charakterystyczne jest to, że Jezus mówi najpierw o wstąpieniu, a potem o zstąpieniu dokładnie tak jak to rozumieli Żydzi o czym świadczy Przyp. 30 : 4.
Ponadto w Jana 3 : 13 występuje czas wskazujący na to, że Syn Człowieczy już w momencie mówienia wstąpił do nieba. Czas ten znany jest w grece jako
perfectum. "
Perfectum oznacza stan obecny będący wynikiem czynności przeszłej dokonanej " - M.Auerbach i M. Golias -
Gramatyka Grecka, W-wa PWN 1985 §205 str. 187. "
Kategorię czasu perfectum język grecki wyniósł ze wspólnoty indoeuropejskiej. Perfectum jest formacją atematyczną, wyrażającą stan czynności wynikłej z procesu dokonanego : βεβηκα " ( przyszedłem i właśnie) jestem " …" - Oktawiusz Jurewicz -
Gramatyka Historyczna Języka Greckiego, PWN, W-wa 1992, § 387, str. 279.
Czynność wyrażona w tym czasie nigdy nie dotyczy rzeczy przyszłych. Tak więc na werset Jana 3 : 13 należałoby inaczej spojrzeć niż tego chcą zwolennicy preegzystencji, którzy wyrywają werset z kontekstu i pomijają zasady gramatyczne języka greckiego.
Nie daleko dalej Jezus mówi w Jana 3:31:
„Kto przychodzi z góry, jest ponad wszystkimi, kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i mówi rzeczy ziemskie; kto przychodzi z nieba, jest ponad wszystkimi”.
Mamy tu znów wyraźną wypowiedź Chrystusa, że „przyszedł z nieba„. Mało tego Jezus wyjaśnia, że nie pochodzi z ziemi.
Po pierwsze nie jest to wypowiedź Jezusa, lecz Jana ( por. Jana 3 : 27 ), a po drugie nie " pochodzenie z góry " lecz dokładniej " przychodzenie z góry " ( gr. ἐρχόμενος ) tylko, że to nie ma nic wspólnego z preegzystencją. Uczniowie Jezusa też nie byli z tego świata ( Jana 17 : 14 ) co nie oznacza, że preegzystowali. Przychodzenie z góry, z nieba - oznacza w kontekście świadczenie nie na sposób ziemski, lecz niebiański. Dotyczy to tych wszystkich, którzy się z Boga narodzili - Jana 1 : 13.
Podobne bezpośrednie wypowiedzi Jezusa, wyraźnie uwypuklające Jego preegzystencję znajdziemy również w kolejnych wypowiedziach z ewangelii Jana: (Cytaty pochodzą z Biblii Warszawskiej).
Jana 1:15 „Jan świadczył o nim i głośno wołał: Ten to był, o którym powiedziałem: Ten, który za mną idzie, był przede mną, bo pierwej był niż ja.”
Jana 6:38 „Zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał”
Jana 6:51 „Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił; jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki; …”
Jana 6:62 „Cóż dopiero, gdy ujrzycie Syna Człowieczego, wstępującego tam, gdzie był pierwej?”
Jana 8:23 „I rzekł do nich: Wy jesteście z niskości, Ja zaś z wysokości; wy jesteście z tego świata, a Ja nie jestem z tego świata”
Jana 8:38 „Mówię to, co widziałem u Ojca, a wy także czynicie, co słyszeliście u ojca waszego”
Jana 16:28 „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca”
Czy te cytaty wymagają komentarza? Jezus SAM mówi o swoim bycie przedludzkim nie pozostawiając czytelnikowi żadnych wątpliwości, że zanim pojawił się na ziemi istniał wcześniej jako duch w niebie.
Wersety te wbrew sugestiom wcale nie świadczą o preegzystencji. Jana 1 : 15 był już wyjaśniony - wpis 2015-07-06, 07:00
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... c&start=60
Jana 6 : 38 nie świadczy o preegzystencji podobnie jak Jana 16 : 28 . Uczniowie Jezusa także byli od Boga ( gr. ek theou ) - Jana 8:47. Bez zrozumienia hebrajskiego sposobu opisywania rzeczywistości właściwego dla natchnionych Pism Hebrajskich, nie jest możliwe właściwe odczytanie tekstu t.zw. Nowego Testamentu. Pojęcia takie logos, arche, morfe, i wiele innych oraz takie wyrażenia jak " przeszedł ", " wyszedł od Boga ", " posłany od Boga " ," wstąpił " ,"zstąpił " i wiele innych w kulturze hebrajskiej miały zupełnie inne znaczenie niż dla Greków. „
Przychodzenie ” i „
bycie posłanym ” jest synonimicznym sposobem wyrażenia poglądu, że Jezus był upełnomocniony przez Boga jako jego pośrednik, w typowym dla hebrajskiej myśli znaczeniu
szaliach - posła, który zostaje wyposażony w cały autorytet Tego, który go posłał z poselstwem. Być „
posłanym od Boga” znaczy zostać upełnomocnionym do wykonania specjalnego zadania dla Boga; a „
wyjście na świat” jest wystąpieniem przed ludźmi z misją.
Nie ma to nic wspólnego z istnieniem kogoś przed jego narodzinami.
Jednak Jan jest powszechnie czytany z założeniem, że Jezus został literalnie posłany ze sfery innego, przedludzkiego bytowania. Podobnie, „
zstąpienie z nieba” nie musi sugerować wcześniejszego istnienia w niebie w literalnym znaczeniu. W języku Nowego Testamentu „
każdy dar dobry zstępuje z góry” ( Jak. 1:17; por. Jak. 3:15 ), co nie znaczy, że zstępuje on z literalnego nieba. Święte miasto także zstępuje z nieba ( Obj. 21:2 ), co jednak nie dowodzi, że literalnie spływa z nieboskłonu.
Kiedy Jezus porównywał swoje „
zstąpienie” z nieba (Jana 6:33, 38, 50, 51, 58) z zstąpieniem z nieba manny ( Ex. 16:4, 15; Num. 11:9 LXX ), nie sugerował literalnego zstąpienia. Sama manna nie zstąpiła przecież literalnie z niebios z miejsca Bożego tronu na pustynię. Pojawiła się ona cudownie na ziemi. Uczniowie Jezusa też nie byli z tego świata, a tym samym nie byli z niskości - Jana 17 : 14 ( por. Jana 8 : 23 ), co nie oznacza, że realnie preegzystowali. "
Widzenie " czegoś u Ojca ( Jana 8 : 38 ) - nie jest wcale równoznaczne z fizycznym widzeniem.
Taki literalny sposób odczytywania Ewangelii Jana zniekształca Słowo Boże. Język jakim posługuje się Jezus ma sens duchowy ( Jana 6 : 63 ), a nie literalny. Podobnie język apostołów ma sens duchowy ( 1 Kor. 2 : 13 - 14 ). Ani Jezus, ani apostołowie nie zajmowali się metafizyką i strukturą i pochodzeniem bytu i wyrażenia ich nie mają ontologicznego znaczenia, lecz duchowy, etyczny i proroczy.
Odnośnie Jana 6 : 62 warto zaś spytać zwolenników preegzystencji : kiedyż to Syn Człowieczy był realnie pierwej w niebie ? W wersecie tym nie użyto wcale słowa " niebo " ! Tak więc żadne z podanych wersetów nie świadczą o preegzystencji Mesjasza.
Kontrargumenty osób nie uznających tego faktu przypominają kontrargumenty tych co szukają potwierdzenia istnienia Trójcy w Piśmie Świętym szukając potwierdzenia swojej teorii a nie tego co przedstawia Biblia i tego co ma do powiedzenia Pan Jezus.
A co mówią proroctwa?
Wcześniej omówiliśmy fragment z Księga Przypowieści 8:22-25 wskazujący na Jezusa (mądrość Boża) w przedludzkim bycie ale nie jest to jedyny fragment.
Fragment z księgi Przypowieści 8 : 22 - 25 tez został przeze mnie szczegółowo omówiony - wpis 7 lipiec, 11 : 32
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... c&start=60
Fragment ten z księgi Przypowieści nie świadczy wcale, że mądrość Boża jest Jezusem, gdyż przeczą temu Przyp. 8 : 12 oraz Przyp. 9 : 13. Nie ma żadnych fragmentów w natchnionych przez Boga Pismach Hebrajskich, które wskazywałyby na preegzystencję Mesjasza. Kontrargumenty tych, którzy propagują preegzystencję do złudzenia przypominają właśnie chwyty jakimi posługują się ci, którzy propagują trynitaryzm. Nie jest dla ich istotne, to co mówi Biblia i co ma do powiedzenia Jezus.
W Micheasza 5:1 (BT) czytamy ważne dla chrześcijan proroctwo:
„A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności”
Występujące w tym fragmencie wyrażenie hebrajskie „olam” oznacza: „czas odwieczny, wieczność. Czy zatem księga Micheasza 5:1 nie głosi przyjścia Mesjasza, który istniał zanim pojawił się na ziemi?
Najwyraźniej ktoś nie doczytał w tym rozumieniu proroctwa Micheasza, bo owce Pańskie też pasły się w dniach wieczności ( hebr. כִּימֵי עוֹלָם - kîmê ‘ōlām - Micheasza 7 : 14 ).
Oryginalna treść Micheasza 5 : 1 nie potwierdza, lecz zaprzecza preegzystencji Jezusa Chrystusa. Cytowany przez zwolenników preegzystencji fragment proroctwa Micheasza daleko odbiega od tekstu hebrajskiego. Poprawnie przetłumaczony werset brzmi : "
A ty, Betlejem Efrata, drobne jesteś by być wśród pokoleń judzkich ! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od czasów zamierzchłych, od dni czasu niezmierzonego. " .
Micheasz prorokował, że chociaż pokolenie „
Betlejem Efrata “ było najmniejsze z pośród pokoleń Judy, to z niego narodzi sięi wyjdzie ten, który otrzyma władzę nad wszystkimi pokoleniami
אָ֫לֶפ (
aleph) Izraela.Wyrażenie : „
Ty Betlejemie Efrata“ dowodzi, że odnosi sięona do plemienia, a nie do miasta. Potwierdza to pokrewny tekst z Mateusza 2:6, który mówi, że chociaż klan betlejemski faktycznie był najmniejszym z pośród plemienia Judy, to z niego pochodzić będzie przyszły wódz
מוֹשֵׁ֖ל (
Moszel ) Królestwa Bożego. Przymiotnik
tsa`iyr odnosi się do tego który pochodzi z najmniejszej familii plemienia Judy.
Ponadto na początek Mesjasza wskazuje czasownik " hayah " . Ten czasownik został wyrugowany w tłumaczeniach, gdyż tłumaczom trynitarnym i przyjmującym preegzystencję niezręcznie było mówić o Synu Bożym, który wyszedł z ludzkiego rodu i zaczął swoją egzystencję na ziemi, czyli stał się( hayah ).
Słowem opacznie rozumianym jest
מִקֶּדֶם (
miqqedem ) od słowa “
qedem ” co znaczy „
wschód “, a jest w hebrajskiej metaforze rozumiane jako symbol dawnego antycznego czasu. Wschód wskazuje na wczesną porę i na początek dziejów ludzkich. Wtedy bowiem po buncie pierwszej pary ludzkiej w Edenie Bóg powiedział o przyszłej nadziei dla ludzkości. Wyraz “
qedem ” (Strong # H6924) jest przysłówkiem czasownika “
motsa’ah ” i wskazuje na wypowiedzianą przez Boga już bardzo dawno temu obietnicę naprawy świata, która zostanie z pewnością wykonana, co podkreśla czasownik “
yatsa ”. Słowo “
qedem ” wskazuje na dawny antyczny czas,gdy wyszło słowo od Boga, zwiastujące potomkom Adama ratunek i zbawienie.
Innym słowem błędnie rozumianym jest - olam. Protrynitarni tłumacze i zwolennicy preegzystencji nadali słowu “
olam” metafizyczne znaczenie, tłumacząc je jako „
wieczność”, natomiast słowo to oznacza: „
dawny antyczny czas ” lub „
odległą starożytność” (Strong # 05769).
Olam nie odnosi się do czasu sprzed zaistnieniem słońca i księżyca, lecz do czasu historycznego: Ps. 77:6. Wyraz “
olam” posiada również znaczenie alegoryczne, na co wskazuje wspólny morfemowy rdzeń ze słowem
almach, obrazujące młodą pannę, która według starego semickiego zwyczaju była ukrywana, aż do dnia jej zaślubin. Stąd słowo ”
olam” w hebrajskim rozumieniu oznacza: „
zakryty nieokreślony okres czasu “, "
czas niezmierzony ." Boży plan zbawienia i odnowy rodzaju ludzkiego był przez ludzkość zapomniany i okryty tajemnicą (Kol. 1:26). Fraza dotycząca pochodzenia w czasie odnosi się bez wątpienia do proto-Ewangelii (Rdz. 3 : 15), która jest najstarszą mesjańską obietnicą daną rodzajowi ludzkiemu i pochodzi z odległej starożytności.

Kontekst księgi Micheasza w niczym nie sugeruje, że obiecany Izraelowi Mesjasz egzystował już przed stworzeniem świata, przeciwnie, prorok Micheasz mówi o jego początku i zrodzeniu z niewiasty, i także o jego pokrewieństwie z synami Izraela.
A czego dowiadujemy się z Psalmu 110 wersetów 1,3 (BWP)
„Powiedział Pan do mojego Pana: Usiądź po mojej prawej stronie, a ja Twoich wrogów położę jako podnóżek dla stóp Twoich. Twoje jest panowanie za dni mocy Twojej, gdy przyodziejesz się w święte, kosztowne szaty Twoje. Zrodziłem Cię przed najwcześniejszą jutrzenką, (na świat cię wydałem) jako pierwszą rosę.”
Nikt nie ma chyba wątpliwości, że ten Psalm jest proroctwem dotyczącym Mesjasza. Gdy jednak założymy, że chodzi o zrodzenie z Marii to tekst powinien raczej brzmieć „zostałeś zrodzony” a nie zrodziłem Cię i to przed najwcześniejszą jutrzenką.
Jest to ewidentny przekręt. Izaak Cylkow tak tłumaczy ten werset : "
Lud twój ochoczy w dzień walki twojej, w stroju świątecznym; od urodzenia młodzież tobie oddana, rosa twej młodzieży. "
Inne żydowskie tłumaczenie oddaje to : "
Your people will volunteer on the day of your host, because of the beauty of holiness when you fell from the womb; for you, your youth is like dew."
Nawet
NW nie tłumaczy tego tak autorzy wymienionej strony atakującej unitarian : według tłumaczenia polskiego
NW - "
Lud twój ochoczo się zaofiaruje w dniu twego wojska. We wspaniałościach świętości, z łona brzasku, masz swój orszak młodzieńców niczym krople rosy. "
NW Revised 2013 - "
Your people will offer themselves willingly on the day of your military force. In splendid holiness, from the womb of the dawn, You have your company of young men just like dew-drops."
W 1 Koryntian 10:1-4 (BW) Paweł zanotował inne słowa, które również budzą nasze zastanowienie.
„A chcę, bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli, i wszyscy w Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu, i wszyscy ten sam pokarm duchowy jedli, i wszyscy ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus”.
Fragment ten był już wyjaśniony - wpis 2015-07-03, 08:57
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... c&start=30
Fragment nie świadczy o preegzystencji Jezusa, gdyż Jezus stał się Chrystusem ( Mesjaszem ) dopiero w czasie chrztu.
Można oczywiście spierać się co oznacza ten tekst. Niektórzy są zdania, że Aniołem który szedł na przedzie wojsk izraelskich, o którym czytamy w Wyjścia 14:19 był nie kto inny jak Jezus w bycie przedludzkim. Zastanowienia wymagają tutaj słowa mówiące, o tym że ktoś towarzyszył Izraelitom podczas wędrówki – „pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła„.
Nic takiego nie jest napisane w księdze Wyjścia 14 : 19 . Jest to ewidentne wykraczanie ponad to co napisane ( 1 Kor. 4 : 6 ) !
Inne porównanie do czasów Mojżesza znajdujemy w ewangelii Jana 6:33 czytamy (BT)
„Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”
O kim Jezus mówi? Kto zstąpił z nieba? Czyż nie mówi tu Jezus o samym sobie? Izraelici dostawali mannę z nieba co umożliwiało im życie, a Jezus tu mówi o sobie, że jest chlebem z nieba, dzięki któremu będziemy mogli żyć wiecznie.
Kiedy Jezus porównywał swoje „zstąpienie” z nieba (Jana 6:33, 38, 50, 51, 58) z zstąpieniem z nieba manny (Ex. 16:4, 15; Num. 11:9 LXX), nie sugerował literalnego zstąpienia. Sama manna nie zstąpiła przecież literalnie z niebios z miejsca Bożego tronu na pustynię. Pojawiła się ona cudownie na ziemi. W podobny sposób mówi się o chrzcie Jana jako pochodzącym z nieba (Mat. 21,25), to jest jako przez Boga, nie przez ludzi ustanowionym. Tak i Chrystus powiada, że jest on tym chlebem, który z nieba zstąpił (Jan. 6,58). Podobne wypowiedzi:
Wszelki podarunek dobry i wszelki dar doskonały z góry zstępuje od Ojca światłości (List Jakuba 1 : 17);
mądrość zstępująca z góry ( Jak. 3 :15, 17 ).
Była już o tym mowa wcześniej.
Pochodzenie Jezusa z nieba potwierdza również Paweł w 1 liście do Koryntian 15:47 (BT)
„Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski, drugi Człowiek – z nieba.”
Adam był ziemski, ale przecież w pewnym sensie pochodził z nieba, gdyż został stworzony prze Boga. Jeżeli zatem czytamy w Koryntian przeciwstawienie Adama Jezusowi więc musi ono oznaczać inne pochodzenie z nieba.
Kontekst Biblijny przeczy takim manipulacjom. Cały fragment mówi o zmartwychwstaniu a więc w zupełnie innym kontekście czasowym. Jest to jeszcze jeden kolejny dowód wyrywania wersetów z kontekstu.
Ciekawe wnioski co do preegzystencji Jezusa pozwala wyciągnąć porównanie księgi Daniela 10: 5,6 (BW), z księgą Objawienia 1:13-15,17 (BW). W Daniela czytamy:
„A gdy podniosłem oczy i spojrzałem, oto był mąż, ubrany w szatę lnianą, a biodra miał przepasane pasem ze złota z Ufas. Ciało jego było podobne do topazu, oblicze jego jaśniało jak błyskawica, a oczy jego jak pochodnie płonące, ramiona i nogi jego błyszczały jak miedź wypolerowana, a dźwięk jego głosu był potężny jak wrzawa mnóstwa ludu.”
Porównajmy opis tego męża z opisem Jezusa z Objawienia 12-15
„A pośród tych świeczników kogoś podobnego do Syna Człowieczego, odzianego w szatę do stóp długą i przepasanego przez pierś złotym pasem„
„Głowa zaś jego i włosy były lśniące jak śnieżnobiała wełna, a oczy jego jak płomień ognisty„
„A nogi jego podobne do mosiądzu w piecu rozżarzonego, głos zaś jego jakby szum wielu wód. „
Czy te dwa opisy nie mówią o tej samej osobie? Te 5 elementów pasujących do siebie w obu fragmentach podpowiadają nam, że tak, że chodzi o tą samą osobę. Kim zatem jest postać opisana w Objawieniu? Nikt chyba nie ma wątpliwości, że to Jezus! Jak zatem – zakładając, że wcześniej był w niebie – możemy wytłumaczyć fragment z Daniela?
Jest to kolejny przykład manipulacji. Podobieństwo opisów nie świadczy o identyczności. Z opisu proroka Daniela ów anioł przemówił do niego : Dan. 10 : 9. Tymczasem z listu do Hebrajczyków 1 : 1 - 2 wynika, że Bóg w tym czasie nie przemawiał przez Syna.
Na koniec warto dodać, że nie jest prawdą co twierdzą Unitarianie, że w dużej mierze na pogląd o preegzystencji Jezusa miała wpływ grecka filozofia. Otóż preegzystencja Mesjasza nie była zupełnie obca wśród Żydów. Spora grupa Żydów z I wieku oczekiwała Mesjasza, który pochodziłby z nieba, i który istniał już wcześniej.
Przykładem może tu być koncepcja rabinistyczna dotycząca Dwóch Mocy, jak również wierzenia apokaliptycznych i mistycznych Żydów, które znajdziemy w licznych pismach judaizmu drugiej świątyni. Zatem twierdzenie, że zwrot Syn Człowieczy świadczy o tym, że Żydzi z I wieku oczekiwali wyłącznie ludzkiego Mesjasza, jest nieprawdą. W „Jewish Sources in Early Christianity” Prof. David Flusser na str. 58, 59 czytamy:
„… niebiańska biografia [Mesjasza], jaką mamy w NT, składa się całkowicie z żydowskich motywów: Jezus, Mesjasz istniał przed założeniem świata; pojawił się na świecie… a nawet stworzył go; stał się ciałem – tutaj pojawia się nowość – a potem przyniósł odkupienie; on jest Mesjaszem – Bar Enasz (aram. Syn Człowieczy), ostatnim Adamem; i odkupuje za grzechy, tak jak ci, co odkupywali za grzechy Izraela [poprzez męczeństwo], po czym powraca do życia.”
Oczywiście że preegzystencja Mesjasza nie była obca wśród Żydów, tylko należałoby sobie zadać pytanie wśród jakich Żydów i ilu ich było. Znawcy tych zagadnień twierdzą, że dotyczyło to Żydów w Aleksandrii, którzy ulegli gnostycyzmowi i wpływom pogańskiej filozofii helleńskiej. Polecam książkę na ten temat profesora Anthonego Buzzarda do której link podaję niżej :
http://focusonthekingdom.org/Polish.pdf
Z drugiej strony rzekomo chrześcijańska apologetyka bardzo często i bezpodstawnie twierdzi, że antytrynitarze „pomniejszają rolę Pana Jezusa i odbierają Mu boskość i należny szacunek”. Takie twierdzenie również nie jest prawdą. Jako antytrynitarze dostrzegamy w Panu Jezusie – drugą co do wielkości i mocy istotę we wszechświecie, jednorodzonego Syna Bożego, który podjął się misji ratowania ludzkości z niewoli grzechu i śmierci, który przybył na ziemię jako Mesjasz, arcykapłan i prorok, głoszący naukę swego niebiańskiego Boga i Ojca.
Nigdzie w Biblii nie ma " nauki " że Jezus był Archaniołem Michałem i że życie Archanioła Michała zostało przeniesione do komórki jajowej Marii.
Zatem, ta część antytrynitarzy, którą reprezentujemy uważa, że Pan Jezus istniał w niebie zanim pojawił się na ziemi jako obiecany Mesjasz. Przekonują nas do tego wersety, które powyżej omówiliśmy. Próby wyjaśnienia tych fragmentów przez unitarian, są niestety podobne do prób wyjaśnianie niektórych wersetów rzekomo mówiących o Trójcy przez trynitarzy.
Pokrewne tematy
Słowo było bogiem z Jana 1:1
Pierworodny wszelkiego stworzenia – Kolosan 1:15
Jednorodzony a współwieczny – Jana 3:16
Do kogo Bóg mówi uczyńmy – Rodzaju 1:26
Jezus przyszedł w ciele czy się wcielił? – 2 Jana…
Jest to ewidentna manipulacja ! Żadne z podanych wersetów nie świadczy o preegzystencji Mesjasza !
Ale podałeś,poważny argument i jak Biblijny.
Zapewno zauwazyłeś,iz nie odpowiadam Ci na argumenty językowe,ponieważ zauważyłem,że argumenty,powołujące sie na język,maja charakter zabawy.Chcesz wmówić,iż tłumacze Biblii,tłumacząc fałszowali.Posługujesz się jakąś dziwną Biblią,moje poza jakimiś kosmetycznymi błędami,przekazują poprawną wiedzę.
Pomyśl.
Jak więc widać użytkownik chryzolit do przeforsowania swojego poglądu posługuje się sfałszowanymi wersetami Biblijnymi i naciąganymi argumentami sprzecznymi ze Słowem Bożym. Oczywiście dla kogoś kto nie chce sprawdzić jakie faktycznie znaczenie mają podane wersety i jak się je powinno poprawnie przetłumaczyć - to może jedynie mieć charakter zabawy, bo trudno mu się przyznać, że albo z tego nic nie rozumie albo jest zniewolony przez przyjęty przez siebie system religijny wskutek czego jest ubezwłasnowolniony i nie ma możliwości by cokolwiek sprawdzać. Gorzej jednak by było, gdyby nie chciał niczego zrozumieć. W tym wypadku zachęta do myślenia niczego nie da.
Osobom jednak otwartym i szczerym proponuję wszystko dokładnie sprawdzać, aby nie ulegać fałszywym sugestiom i interpretacjom.
Z użytkownikiem chryzolit dawno skończyłem dyskusję - a moje wpisy umieszczane są wyłącznie dla forumowiczów w celu wydania świadectwa i by mieli oni materiał do przemyślenia.
__________________________________________________