Biblia nigdzie nie wspomina o Jakubie, rodzonym bracie Jezusa jako nazirejczyku. Mało tego, dowody Biblijne mówią, że nie mógł nim być.tom68 pisze:zarówno Jan Ch jak Jakub brat Jezusa ( jak mówi tradycja i apokryfy ) byli Nazirejczykami wiec Jezus też mógł nim być
Po pierwsze, Jezus darzył wielkim szacunkiem Jana Chrzciciela, nazirejczyka, który był Jego kuzynem. Jezus szanował wszystkich, którzy tak jak On, służyli jego Ojcu. A co powiedzieć o czterech rodzonych braciach Jezusa, zanim stali się Jego naśladowcami? Biblia nie pozostawia złudzeń w tej kwestii. Jest rok 32 n.e. Święto Namiotów, przełom września i października. Za pół roku Jezus zostanie uśmiercony. W tym konkretnym czasie mamy takie oto stwierdzenie;
Jan 7;5 "W rzeczywistości jego bracia nie wierzyli w niego"
Czy jest możliwe, żeby Jakub, brat Jezusa będąc nazirejczykiem, tak jak Jan Chrzciciel, nie został wspomniany w Biblii? Przecież nazireat to ślubowanie całkowitego oddania się Bogu. Ktoś taki uchodził niemal za świętego przez cały czas obowiązywania jego ślubu (Liczb 6;5). Ten fakt jest jednym z dowodów, że Jakub nie mógł być nazirejczykiem.
Po drugie, nazireat dotyczył głównie Prawa Mojżeszowego, które przestało obowiązywać chrześcijan, tak samo jak obrzezanie, składanie ofiar całopalnych itd. Z tego względu, jest niemożliwe, by Jakub, który w późniejszym czasie, jak napisał Paweł, stał się jednym z „filarów” (Gal 2;9 ok. 50-52 r. n.e.) zboru w Jerozolimie, nadal przestrzegał Starego Prawa.
Po trzecie, z wypowiedź Pawła zanotowanej w 1 Liście do Koryntian 9;5 można wywnioskować, że Jakub był żonaty, podobnie jak apostoł Piotr;
1 Kor 9;5 „Czy nie mamy prawa zabierać ze sobą wierzącej żony, jak to czynią pozostali apostołowie, bracia Pana i Kefas?”
Gdyby Jakub był nazirejczykiem i miał żonę, to jak długo by nim pozostawał ... bo chyba nie dożywotnio? Czy Bóg nie wspomniał by o tak zacnej postaci, stawiając Jakuba obok innych nazirejczyków, Samsona, Samuela czy Jana Chrzciciela?
Wiemy, że prawdopodobnie krótko po napisaniu swojego Listu Jakuba (ok. 62 r n.e.), został skazany i ukamienowany, po tym, jak arcykapłan Ananos (Annasz) „zwołał sanhedryn i stawił przed sądem Jakuba, brata Jezusa zwanego Chrystusem, oraz kilku innych. Oskarżył ich o naruszenie Prawa i skazał na ukamienowanie” (Dawne dzieje Izraela, XX, IX, 1). Donosi o tym świecki historyk Józef Flawiusz. Doszło do tego między śmiercią namiestnika Festusa (ok. 62 n.e.) a przybyciem jego następcy Albinusa.
Tak więc, wszystko wskazuje na to, że Jakub (Józefowy), brat Jezusa, był Jego apostołem (Gal 1;19), ale nie nazirejczykiem.
Po czwarte, z tego względu, że Jakub, jak donosi Biblia, został namaszczony duchem w dniu pięćdziesiątnicy (Dzie 1;14), zapewne spożywał coroczną Wieczerze Pańską, w dniu 14 Nisan, gdzie jedzono przaśny chleb i wino, czego nie wolno było robić nazirejczykowm ... wiem, wiem, zaraz powiesz że wtedy nie pił wina tylko "sok z winorośli"! Niestety, tego nazirejczykom też nie wolno było robić (Liczb 6;3,4)
"Powiedz Izraelitom: ‚Jeżeli jakiś mężczyzna lub jakaś kobieta złoży Jehowie szczególny ślub, że będzie żyć jako nazirejczyk, to ma się powstrzymywać od wina i innych napojów alkoholowych. Nie może pić octu z wina ani z innego alkoholu, nie może pić żadnego napoju z winogron, nie może też jeść winogron - ani świeżych, ani suszonych. Przez cały czas swojego nazireatu nie może jeść niczego, co zrobiono z owoców winorośli, od niedojrzałych winogron aż po łupiny"