Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy przejawiam docenianie?
Autor Wiadomość
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2009-10-31, 21:41   

Moja droga, ja tez mogłabym podpisać się pod tą historią, mogę powiedzieć, że prawie dokładnie, prócz topienia się w literalnym morzu.
Jednak nie o to tutaj chodzi i nie ma potrzeby rozwijać tego tematu. Dokładnie chyba z moich wypowiedzi doczytałaś się o co mi chodzi, więc ja kończę i pozdrawiam. :-)
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
kabaczek
[Usunięty]

Wysłany: 2009-10-31, 22:01   

nike napisał/a:
Moja droga, ja tez mogłabym podpisać się pod tą historią, mogę powiedzieć, że prawie dokładnie, prócz topienia się w literalnym morzu.
Jednak nie o to tutaj chodzi i nie ma potrzeby rozwijać tego tematu. Dokładnie chyba z moich wypowiedzi doczytałaś się o co mi chodzi, więc ja kończę i pozdrawiam. :-)


Dlatego ci napisałam ,że mogła by być każdego . O ile odczuł taką pomoc Bożą. Oczywiście też nie topiłam się w morzu ,tylko porównałam do tego moje życie. Gdyby nie ta lina ,już by mnie tu nie było .Ta historia przypomniala mi jak wiele zawdzięczam memu Bogu .Bez względu na to czy jest zmyślona czy prawdziwa czy SJ czy nie .

Pozdrawiam.
 
 
Hardi 
Administrator
Classic A2J

Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 44 razy
Wiek: 42
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 5892
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2009-11-04, 13:14   

To tylko swiadczy o tym, ze ktos jest w stanie posunac sie do klamstwa, aby pokazac, ze to jego denominacja/organizacja/kosciol itd. sa cacy. A ojcem klamstwa jest szatan, i Bog brzydzi sie takim czyms, chodzby nie wiadomo jakie to mialo byc piekne i duchowe.

Tego typu historyjek jest wiecej. Ja slyszalem bardzo podobna z ta tylko roznica, ze akcja nie wydazyla sie na morzu i nie bylo utoniecia, tylko gosc pracowal z synem przy ruchomym czy zwodzonym moscie, jego syn cos tam robil i utknela mu noga przy wielkich zebatkach, nie mogl jej wyciagnac, a za chwile mial jechac pociag po tym moscie, jego ojciec mial do wyboru, albo opuscic most i zmiazdzyc syna, albo nie opuszczac i doprowdzic do wiekiej katasrofy kolejowej, opuscil most, syn zginal, pociag przejechal, ludzie przezyli, a maszynista oddal zycie Bogu, reszta dokladnie ta sama, ten maszynista okazal sie byc nadzorca obwodu, prezbiterem, pastorem, ksiedzem itd. w zaleznosc kto ja opowiadal
_________________
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Blog ¤¤¤ YouTube ¤¤¤ Chomik ¤¤¤ Słowo Nadziei
 
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2009-11-04, 14:24   

Cos podobnego tez dostałam mejlem, :-D
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
jaros71 

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 701
Wysłany: 2009-11-04, 20:16   

nike napisał/a:
Cos podobnego tez dostałam mejlem,

Ciekawe po co w zborach sie opowiada takie niesprawdzone historyjki.
_________________
https://drive.google.com/file/d/0ByB6PkBp-rptd2hQSWJVVEVhWGFUOVRTSm45V3BGOEphR0Zn/view
W Poszukiwaniu Chrześcijańskiej Wolności
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2009-11-04, 21:21   

jaros71 napisał/a:
nike napisał/a:
Cos podobnego tez dostałam mejlem,

Ciekawe po co w zborach sie opowiada takie niesprawdzone historyjki.

Ja np.ze Zboru tego nie wyniosłam, dostałam mejlem z pocztą. Rożne przecież rzeczy przysyłaja nie tylko mnie bo każdemu.
Niektórzy taki liścik troszkę upiększą i maja niezbity dowód, na cudowne wyleczenie, lub cudowne nawrócenie, każdy kombinuje jak potrafi dla aplauzu. hehe.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
kabaczek
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-05, 11:30   

nike napisał/a:
jaros71 napisał/a:
nike napisał/a:
Cos podobnego tez dostałam mejlem,

Ciekawe po co w zborach sie opowiada takie niesprawdzone historyjki.

Ja np.ze Zboru tego nie wyniosłam, dostałam mejlem z pocztą. Rożne przecież rzeczy przysyłaja nie tylko mnie bo każdemu.
Niektórzy taki liścik troszkę upiększą i maja niezbity dowód, na cudowne wyleczenie, lub cudowne nawrócenie, każdy kombinuje jak potrafi dla aplauzu. hehe.


oczywiście, że najlepsze historie to są te prawdziwe a nie zmyślone ale nawet Jezus posługiwał się takimi histosyjkami i nie koniecznie prawdziwymi otóż najwarzniejsze żeby przyblizały do Boga i pozwalały lepiej zrozumieć prawdy biblijne.
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2009-11-05, 12:57   

kabaczek napisał/a:
oczywiście, że najlepsze historie to są te prawdziwe a nie zmyślone ale nawet Jezus posługiwał się takimi histosyjkami i nie koniecznie prawdziwymi otóż najwarzniejsze żeby przyblizały do Boga i pozwalały lepiej zrozumieć prawdy biblijne.


Proszę napisz mi kiedy Jezus opowiadał bajki [zmyślone historyjki]??
Owszem Pan Jezus mówił wiele rzeczy w podobieństwach i ja się z tym zgadzam, ale chyba nie bajki?
Druga rzecz my nie jesteśmy Jezusem i my powinniśmy trzymać się prawdy, a nie wymyślonych bajek, chociaż są piękne. Jaka ładna jest ta o Calineczce, bardzo mi się podoba.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
SUB

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 22 Wrz 2009
Posty: 562
Wysłany: 2009-11-05, 14:09   

Przypowieść (parabola) - gatunek literatury moralistyczno-dydaktycznej, którego cechy formalne (schematyzm fabuły, uproszczona konstrukcja postaci, obiektywny narrator, selekcja realiów) służą właściwemu odczytaniu alegorycznego lub symbolicznego znaczenia przedstawionego świata, przekazaniu prawdy moralnej. Posługuje się narracją, w której postacie i zdarzenia pełnią rolę nosicieli i zarazem przykładów prawd uniwersalnych.

Fabuła ulega zwykle schematyzacji, realia zaś występują w postaci zredukowanej. Interpretacja przypowieści wymaga sięgnięcia do znaczeń alegorycznych lub symbolicznych. Przypowieść była szczególnie rozpowszechniona w literaturze religijnej Dalekiego i Bliskiego Wschodu. Wiele znanych przypowieści znajduje się w Biblii, np. przypowieść o synu marnotrawnym.

Stosowana często w homiletyce i literaturze parenetycznej, inspirowała wielu pisarzy, np. Adama Mickiewicza (Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego) czy Alberta Camusa (Dżuma).

żródło: Wikipedia

Co do treści.. to jak wyżej.
Co do zakończenia... nie znając faktycznego źródła, intencji i prawdziwości nie mam też możliwości obiektywnie, czy nawet subiektywnie odnieść się do tego tekstu. A czy całość nie jest tylko parabolą, łącznie z końcówką tekstu? Któż to na forum może ocenić?

Czy zaś Jezus posługiwał się parabolami? :) Tak... Czy zaś przypowieści są kłamstwem, dla tego, że nie mają odniesienia do realnego wydarzenia? Nie koniecznie.
Wystarczy poczytać różnego rodzaju moralistyczną fikcję literacką. Każdy z nas wie, że wydarzenie nie koniecznie zdarzyło się, niemniej nikt nie kwestionuje jego prawdziwości moralizatorskich i przekazywanych treści alegorycznych.
 
 
kabaczek
[Usunięty]

Wysłany: 2009-11-07, 03:47   

SUB napisał/a:
Przypowieść (parabola) - gatunek literatury moralistyczno-dydaktycznej, którego cechy formalne (schematyzm fabuły, uproszczona konstrukcja postaci, obiektywny narrator, selekcja realiów) służą właściwemu odczytaniu alegorycznego lub symbolicznego znaczenia przedstawionego świata, przekazaniu prawdy moralnej. Posługuje się narracją, w której postacie i zdarzenia pełnią rolę nosicieli i zarazem przykładów prawd uniwersalnych.

Fabuła ulega zwykle schematyzacji, realia zaś występują w postaci zredukowanej. Interpretacja przypowieści wymaga sięgnięcia do znaczeń alegorycznych lub symbolicznych. Przypowieść była szczególnie rozpowszechniona w literaturze religijnej Dalekiego i Bliskiego Wschodu. Wiele znanych przypowieści znajduje się w Biblii, np. przypowieść o synu marnotrawnym.

Stosowana często w homiletyce i literaturze parenetycznej, inspirowała wielu pisarzy, np. Adama Mickiewicza (Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego) czy Alberta Camusa (Dżuma).

żródło: Wikipedia

Co do treści.. to jak wyżej.
Co do zakończenia... nie znając faktycznego źródła, intencji i prawdziwości nie mam też możliwości obiektywnie, czy nawet subiektywnie odnieść się do tego tekstu. A czy całość nie jest tylko parabolą, łącznie z końcówką tekstu? Któż to na forum może ocenić?

Czy zaś Jezus posługiwał się parabolami? :) Tak... Czy zaś przypowieści są kłamstwem, dla tego, że nie mają odniesienia do realnego wydarzenia? Nie koniecznie.
Wystarczy poczytać różnego rodzaju moralistyczną fikcję literacką. Każdy z nas wie, że wydarzenie nie koniecznie zdarzyło się, niemniej nikt nie kwestionuje jego prawdziwości moralizatorskich i przekazywanych treści alegorycznych.


pisałam o tym w temacie dotyczącym przypowieści o Bogaczu i łazarzu tylko ,że niektóży na tym forum nie wiedzą co to znaczy parabola a ten temat tyczy się jakiejś histori nie koniecznie prawdziwej niektóży podwarzają jej autentyczność i twierdzą ,że jast zmyślona a przecież sam Jezus uczył za pomocą przykładów więc nie rozumiem po co tyle gdania czy jakaś historia jest prawdziwa czy nie skoro może w ten sposób uświadomić komuś jak wiele zawdzięcza Bogu.

o przypwieści pisałam na str 6"23 minuty w piekle jak się z czymś nie zgadzasz to napisz "Hardi jakoś mi nie odpisał.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10