Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Gdzie Bóg wspomina w Biblii o innych kontynentach?
Autor Wiadomość
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-17, 10:54   

Jezus stał się kamieniem węgielnym ,ale przedtem ten kamień został odrzucony przez budowniczych /Izajasz/
Dlaczego piramid-bo nigdy nie udawało się nałożyć kamienia szczytowego /stan techniki nie pozwalał/dlatego kamień taki odrzucano.
Dowodzi to faktu niedoskonałości ludzkiej pomimo wielkiej pychy gatunku.
Piramida Hufu powinna nazywać się obraz pychy Hufu .
Ale ani on ani jego ojciec Sufu ani syn Nysu nie potrafili założyć kamienia szczytowego i go odrzucali/we wszystkich trzech wielkich piramidach tak było/
Tak więc obraz klęski pychy człowieka jest kamieniem węgielnym zbawienia.
Jezus nie upierał się przy postaci równej Bogu a uniżył się .
Uniżenie pokora -metanoja z ofiary Jezusa /słowem On sam -jego natura/ jest kamieniem węgielnym wiary apostolskiej.
Ktoś kto mógł być 'szczytem " stał się kamieniem -fundamentem -skałą zbawiania
pozdrawiam
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2009-01-17, 12:07   

Proponuje zapoznać się z tym artykułem. Tom III Pastora Russella wykład X.

http://epifania.pl/download/e-book.php
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2009-01-17, 12:20   

Płaskowicki Rys:
Uniżenie pokora -metanoja z ofiary Jezusa /słowem On sam -jego natura/ jest kamieniem węgielnym wiary apostolskiej.
Ktoś kto mógł być 'szczytem " stał się kamieniem -fundamentem -skałą zbawiania
pozdrawiam[/quote]


EMET:
Skoro już o terminie greckim < metanoia >, to NŚ tłumaczy ów przez "skrucha".

Oto, co pisze w Leksykonie ŚJ --
"Skrucha to zmiana oceny dokonanego (lub zamierzonego) czynu bądź sposobu postępowania, podyktowana żalem albo niezadowoleniem, jak również żal, opamiętanie, poczucie winy z powodu popełnienia występku lub niezrobienia czegoś. W wielu wersetach taka właśnie myśl kryje się w hebrajskim czasowniku nachám. Można go przetłumaczyć na „żałować”, „obchodzić żałobę”, „kajać się” (Wj 13:17; Rdz 38:12; Hi 42:6), a także na „pocieszyć się” (2Sm 13:39; Eze 5:13) czy „uwolnić się” — np. od wrogów (Iz 1:24). W każdym wypadku wyraźnie chodzi o zmianę nastawienia lub uczuć.

W języku greckim podobny sens mają dwa czasowniki: metanoéometamélomai. Pierwszy składa się z przedrostka metá, czyli „po”, i rdzenia noéo — „zauważyć; dostrzec; pojąć; zrozumieć; rozważać” (pokrewny wyraz nous oznacza „umysł; rozum; usposobienie; zamiar”). Tak więc metanoéo to dosłownie „zastanawiać się po fakcie”, co wskazuje na zmianę zdania, nastawienia lub zamiaru. Z kolei metamélomai pochodzi od słowa mélo — „troszczyć się; martwić się”. Poprzedzony przedrostkiem metá („po”), czasownik ten nasuwa myśl o odczuwaniu żalu albo okazywaniu skruchy (Mt 21:30; 2Ko 7:8).

Metanoéo uwypukla więc zmianę poglądu lub nastawienia, odrzucenie dotychczasowego bądź zamierzonego postępowania jako niepożądanego (Obj 2:5; 3:3), a metamélomai kładzie nacisk na doznawanie uczucia żalu (Mt 21:30). W dziele Theologisches Wörterbuch zum Neuen Testament (red. G. Kittel, 1942, t. IV, s. 633) wyjaśniono: „Rozdzielenie i odróżnienie owych pojęć w NT świadczy o dogłębnej znajomości ich zasadniczego znaczenia; natomiast w literaturze hellenistycznej różnice między nimi często się zacierają”.

Rzecz jasna zmianie poglądu często towarzyszy zmiana uczuć, z drugiej zaś strony uczucie żalu może poprzedzić i wywołać radykalną zmianę punktu widzenia lub zamiarów (1Sm 24:5-7). Dlatego oba te pojęcia, choć różnią się znaczeniem, są ze sobą ściśle związane.".

Przykładowo w użyciu mamy w Interlinii Vocatio w 2 Piotra 3:9 --
"Ale jest_wielkoduszny względem was, nie chcąc, (b) jacyś zginąć, ale (by) wszyscy do zmiany_myślenia [po grecku: < metanoian >]** dojść."
3,9** W Nowym Testamencie termin techniczny: "nawrócenie".".


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-17, 13:04   

Emet
Dziękuję za kosztowny wykład znaczenia słowa metanoja w kontekście podanym .
Właśnie o tym tak myślałem jak piszesz -zgadzam się że konsekwencją pokory i uniżenia w człowieku musi być nawrócenie -metanoja.
Bóg się pysznym sprzeciwia pokornych zaś łaską darzy
pozdrawiam
 
 
kwant 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 1213
Wysłany: 2009-01-17, 15:07   

Al Mudrasim napisał/a:
Kwant serio to są poglądy Badaczy Pisma Św.?

Podam ci linki do stron Bapaczy PŚ. Nike już jeden podała a ja go sprecyzuję i podaję jeszcze jeden opisujący dokładnie znaczenie tej piramidy.
http://www.epifania.pl/py...a_ks.php?id=565
http://aletheia.badacz.or...ramida.htm#roz1
Dodam tylko, że Świadkowie Jehowy nie popierają przypisywania znaczenia tej piramidy w zamierzeniu Bożym.
_________________
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW
 
 
faraon 


Wiek: 50
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 91
Wysłany: 2009-01-17, 20:47   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Jezus stał się kamieniem węgielnym ,ale przedtem ten kamień został odrzucony przez budowniczych /Izajasz/
Dlaczego piramid-bo nigdy nie udawało się nałożyć kamienia szczytowego /stan techniki nie pozwalał/dlatego kamień taki odrzucano.
Dowodzi to faktu niedoskonałości ludzkiej pomimo wielkiej pychy gatunku.

itd...
Przepraszam za niedyskretne pytanie. A skąd tak szczegółowa wiedza na temat tego jednego, jedynego kamienia i sposobu jego montażu na piramidzie, skoro do tej pory NIE MA 100% teorii wyjaśniającej pełnego procesu budowy piramidy? :shock:
Z całym szacunkiem, ale nie udało mi się przez ostatnie lata natrafić na ślad wskazujący na kłopoty budowniczych z umieszczeniem takiego kamienia na szczycie...
Zbudowali takie monstrum, a z czubek wywołał u nich zastój?

Moim zdaniem Chrystus nie nawiązywał do piramidy, a najzwyczajniej w świecie mówił o niepotrzebnym kamieniu odrzucanym przez murarzy, bo nie był im przydatny (pęknięty, niewymiarowy itp.). Taki obraz widać czytając ten tekst. Po co komplikować coś, co jest napisane prosto?
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-18, 09:52   

O sposobie budowy piramid napisano wiele,ale dopiero niedawno odkryto że budowano je "tarasami"
Nie znano niczego przypominającego dzwig -dlatego wciągano bloki stopniowo na platformy.
Na ostatnią nie było możliwości wciągnąć .
Odrzucone szczyty wzbudzały ciekawość i pisali o tym już historycy starozytni.
Taki kamień był odrzucany zwyczjowo.
Interpretacja jest równie uprawniona jak Twoja - a posiada związek logiczny z "duchem " przesłania Biblii -która wskazuje na Boga jako jedyną doskonałość
pozdrawiam
 
 
faraon 


Wiek: 50
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 91
Wysłany: 2009-01-18, 13:58   

Płaskowicki Rys napisał/a:
O sposobie budowy piramid napisano wiele,ale dopiero niedawno odkryto że budowano je "tarasami"

O ile się nie mylę, to jest jedna z teorii. Jeśli znasz źródło wskazujące nieomylnie na ten sposób budowy, to proszę wskaż mi je gdyż jestem wysoce zainteresowany tym starożytnym dziełem lub wskazówką. Tak samo proszę o zaprezentowanie najmniejszej wzmianki wskazujacej na jasny opis odrzucania przez budowniczych jej szczytu. Z góry dziękuję.
Rozwijamy swoje wypowiedzi, ale sedno tematu ucieka. Mamy w Biblii Amerykę?
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-19, 06:56   

Ok
postaram się nie schodzić już z głównego tematu a że o Ameryce w Biblii nic nie wiem ,więc albo jestem za cienki na temat albo temat jest dziwny -w każdym razie przestaje przeszkadzać
pozdrawiam i życzę miłej dalszej dyskusji
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2009-01-19, 09:24   Re: Gdzie Bóg wspomina w Biblii o innych kontynentach?

faraon napisał/a:
1. Czy Biblia wspomina gdziekolwiek o innych kontynentach (oprócz oczywiście Afryki i Euroazji)?

Nic o tym nie wiem.
Biblia nie jest atlasem geograficznym.
Nie wiemy jak na pewno wyglądały lądy przed Potopem.
Jednak wiadomo, że starożytni zdawali sobie sprawę, iż ziemia jest okrągła.
Prz 8:27 Bg „Gdy gotował niebiosa, tamem była; gdy rozmierzał okrągłość nad przepaściami;
Wiedzieli, że siły grawitacyjne „utrzymywały” Ziemię nad pustką.
Hi 26:7 Br "Panuje On nad pustkowiem północy, utrzymuje nad nicością całą ziemię."
Dlaczego tak zależy Ci na Ameryce?
Może ziemia była jednym wielkim lądem?
Kto wie...?
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2009-01-19, 12:54   Re: Gdzie Bóg wspomina w Biblii o innych kontynentach?

Henryk napisał/a:
faraon napisał/a:
1. Czy Biblia wspomina gdziekolwiek o innych kontynentach (oprócz oczywiście Afryki i Euroazji)?

Nic o tym nie wiem.
Biblia nie jest atlasem geograficznym.
Nie wiemy jak na pewno wyglądały lądy przed Potopem.
Jednak wiadomo, że starożytni zdawali sobie sprawę, iż ziemia jest okrągła.
Prz 8:27 Bg „Gdy gotował niebiosa, tamem była; gdy rozmierzał okrągłość nad przepaściami;
Wiedzieli, że siły grawitacyjne „utrzymywały” Ziemię nad pustką.
Hi 26:7 Br "Panuje On nad pustkowiem północy, utrzymuje nad nicością całą ziemię."
Dlaczego tak zależy Ci na Ameryce?
Może ziemia była jednym wielkim lądem?
Kto wie...?



EMET:
Z tego co wnioskuję, to Biblia raczej nie pisze o kontynencie amerykańskim [np.].

Czytamy ciekawe słowa w Izajasza 18:1 - 3:
"Ach, ta ziemia brzęczących owadów skrzydlatych, która leży w rejonie rzek Etiopii!
To ona posyła wysłanników morzem i na papirusowych statkach po powierzchni wód, mówiąc: "Idźcie, szybcy posłańcy, do narodu rosłego i o gładkiej skórze, do ludu wzbudzającego wszędzie strach, do narodu odpornego i tratującego, którego krainę spłukały rzeki".
Wy, wszyscy mieszkańcy żyznej krainy, i wy, mieszkający na ziemi, zobaczycie, jak gdyby podniesiono na górach sygnał, i usłyszycie, jak gdyby zadęto w róg.".

Kto wie, gdzie docierano na owych "papirusowych statkach" oraz gdzie docierali 'wysłannicy morzem'...?

Biblia wspomina głównie o krajach - narodach, które miały związek z ludem JHVH oraz związek z zamierzeniem Bożym; czyli jakby otaczających. Też w ramach misji ewangelizacyjnej wczesnochrześcijańskiej [np. opisanej w Dziejach Ap].

Podobnie i o imperiach Biblia nie wspomina poza: Egiptem, Asyrią, Babilonem, MedoPersją, Grecją, Rzymem.

Domaganie się, żeby w Biblii było napisane o... Antarktydzie np. jest raczej niewykonalne.
Pomijam już nazewnictwo...


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
faraon 


Wiek: 50
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 91
Wysłany: 2009-01-19, 22:24   

Oczywiście nie zakładam, że obecne nazwy geograficzne mają odzwierciedlenie w nazewnictwie starożytnym :-)
Wiedziałem od dawna, że Biblia dotyczy jedynie niewielkiego skrawka Ziemi, ale miałem nadzieję, że się mylę, że coś przeoczyłem. Niestety zbyt wiele faktów nakazuje mi przyjąć trywialne pochodzenie Biblii, a co za tym idzie i osoby Boga w niej opisanej.
Prawdę powiedziawszy, to o wiele więcej wskazuje na mniej boski aspekt religii opartej na tej księdze, niż na jej boskość. Znam słowa: "błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli", ale stają się one dla mnie jedynie sloganem będącym czymś w rodzaju wentyla bezpieczeństwa w razie, gdyby zawiodła retoryka biblijna.
Szczególnie ubogo jawi się Biblia w zestawieniu z wielkością naszej planety, a właściwie z różnorodnością kultur na niej występujących.
To, że obecny stan chrześcijaństwa jako jednej z największych religii monoteistycznych wskazuje na rozległość i zasięg przekraczający granice Morza Środziemnego, tak naprawdę zawdzięczamy polityce i krwawym podbojom (np. chrzty państw europejskich bo jak nie to :crazy: , albo "nawracanie" Indian obu Ameryk...) Tutaj chrześcijaństwo nie ma czym się szczycić tak samo, jak i bliskowschodnie religie.
Zastanawia mnie natomiast mnogość religii na całym świecie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Kim jest Chrześcijanin dla Apacza? Kim Muzułmanin dla Buddysty? Są dla siebie poganami. Każdy dla każdego. Czyż to nie dziwne, że Bóg pozwolił na taką różnorodność skoro jego jedynym pragnieniem było uwielbianie go przez ludzi? Jest na to pewne dość kontrowersyjne wytłumaczenie. To nie jeden Bóg... Myślę, że nawet Biblia nam o tym mówi...
 
 
kwant 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Lis 2008
Posty: 1213
Wysłany: 2009-01-19, 22:46   

O kontynencie amerykańskim rozpisuje się Księga Mormona, bo tam się pierwszy raz pojawiła. Ale to święta księga Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Napisał ją Józef Smith. Jest tłumaczeniem pism ze złotych płyt znalezionych we wskazanym przez istotę duchową miejscu. Nie jestem wyznawcą doktryny tego kościoła, więc nie będę się rozpisywał na ten temat.
_________________
7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu, będą też niedobory żywności i trzęsienia ziemi w jednym miejscu po drugim.
8 Wszystko to jest początkiem dręczących boleści.
Mat.24:7,8; NW
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 247 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11201
Wysłany: 2009-01-19, 23:11   

kwant napisał/a:
O kontynencie amerykańskim rozpisuje się Księga Mormona, bo tam się pierwszy raz pojawiła. Ale to święta księga Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Napisał ją Józef Smith. Jest tłumaczeniem pism ze złotych płyt znalezionych we wskazanym przez istotę duchową miejscu. Nie jestem wyznawcą doktryny tego kościoła, więc nie będę się rozpisywał na ten temat.



EMET:
Jakkolwiek Biblia nie mówi - jak oczekiwałby Grupowicz o nicku faraon - o innych kontynentach, to jednak pisze coś takiego --
"Za minionych pokoleń pozwalał on [Bóg, w. 15] wszystkim narodom, by chodziły własnymi drogami, choć przecież nie pozostał bez świadectwa, gdyż czynił dobro, dając wam deszcze z nieba oraz pory urodzajne, napełniając wasze serca pokarmem i weselem"." -- Dzieje Ap 14:16, 17.

"Wprawdzie Bóg nie zważał na czasy takiej niewiedzy, lecz teraz mówi ludziom, żeby wszyscy wszędzie okazali skruchę." - Dzieje Ap 17:30.

Oraz dłuższy fragment: "Na przykład wszyscy, którzy bez prawa zgrzeszyli, bez prawa też zginą: ale wszyscy, którzy pod prawem zgrzeszyli, przez prawo zostaną osądzeni.
Bo nie ci, którzy prawa słuchają, są prawi wobec Boga, lecz ci, którzy prawo wypełniają, zostaną uznani za prawych.
Kiedy bowiem ludzie z narodów, nie mający prawa, z natury czynią to, co jest w prawie, ludzie ci, chociaż nie mają prawa, sami dla siebie są prawem.
Właśnie oni pokazują, że treść prawa jest zapisana w ich sercach, gdy ich sumienie świadczy wraz z nimi i we własnych myślach są oskarżani lub też uniewinniani.
Okaże się to w dniu, gdy Bóg przez Chrystusa Jezusa będzie sądził skryte sprawy ludzi – zgodnie z oznajmianą przeze mnie dobrą nowiną." -- [List] do Rzymian 2:12 - 16.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
faraon 


Wiek: 50
Dołączył: 09 Sty 2009
Posty: 91
Wysłany: 2009-01-20, 00:04   

EMET napisał/a:
Oraz dłuższy fragment: "Na przykład wszyscy, którzy bez prawa zgrzeszyli, bez prawa też zginą: ale wszyscy, którzy pod prawem zgrzeszyli, przez prawo zostaną osądzeni.
Bo nie ci, którzy prawa słuchają, są prawi wobec Boga, lecz ci, którzy prawo wypełniają, zostaną uznani za prawych.
Kiedy bowiem ludzie z narodów, nie mający prawa, z natury czynią to, co jest w prawie, ludzie ci, chociaż nie mają prawa, sami dla siebie są prawem.
Właśnie oni pokazują, że treść prawa jest zapisana w ich sercach, gdy ich sumienie świadczy wraz z nimi i we własnych myślach są oskarżani lub też uniewinniani.
Okaże się to w dniu, gdy Bóg przez Chrystusa Jezusa będzie sądził skryte sprawy ludzi – zgodnie z oznajmianą przeze mnie dobrą nowiną." -- [List] do Rzymian 2:12 - 16.

A nie lepiej nazwać to sumieniem? Prosto, klarownie i bez kwiatków. Ech... Poeci to byli znamienici.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,33 sekundy. Zapytań do SQL: 10