Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Hardi
2011-11-28, 18:16
Kto tu podaje sie za zielonoswiatkowca?
Autor Wiadomość
Musashi 

Wiek: 47
Dołączył: 15 Sie 2008
Posty: 824
Wysłany: 2008-12-16, 12:13   

Tak wiec Axanna i Rys to towarzystwo wzajemnej adoracji.
Skrajna stronniczosc w obu przypadkach.
I wiesz o tym dokladnie Axanno, nieprawdaz?
Jesli ktos wskaze na klamce, to nie zgrzeszyl ten, kto wykazal klamstwo lecz ten, ktory sklamal. To samo sie tyczy oszczerstwa.
Niestety panuje przeswiadczenie w swiecie i widze, ze wsrod chrzescijan takze, ze ostatnia rzecza jaka nalezy zrobic to przeprosic za swoj grzech, bo sie okaze, ze ,,strace twarz'' i ze nie jestem taki doskonaly, jakbym chcial aby ludzie mnie postrzegali. Nawet piszac o swoich niedoskonalosciach, umiemy to tak pisac, aby wyszla na wierzch nasza ,,doskonalosc''.
Rys nie jest wstanie udowodnic swoich twierdzen, gdyz w momencie kiedy zacznie potwierdzi swoja zla postawe i to, ze pisal nieprawde.
PS
nie razi Ciebie Axanno mysl, ze zgrzeszylas przeciwko Duchowi Swietemu dzielac sie oplatkiem z rodzina?
 
 
Axanna
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-16, 12:34   

Musashi, a kiedy Ty sam przeprosiłeś kogoś ostatnio? Mocny jesteś w oskarżeniach innych... nie na Twoją korzyść to powiedziane.

Musashi napisał/a:
nie razi Ciebie Axanno mysl, ze zgrzeszylas przeciwko Duchowi Swietemu dzielac sie oplatkiem z rodzina?

Jasne, że ta myśl mnie razi...
 
 
nike 

Pomogła: 135 razy
Dołączyła: 05 Sie 2006
Posty: 10689
Wysłany: 2008-12-16, 13:13   

Musashi, proszę, bez "kłamstwa i oszczerstw",

I bardzo proszę szanownych forumowiczów, nie dolewajmy oliwy do ognia.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Yarpen Zirgin 
Katolik


Wyznanie: Kościół katolicki
Pomógł: 16 razy
Wiek: 44
Dołączył: 22 Maj 2006
Posty: 15750
Wysłany: 2008-12-16, 14:07   

Musashi napisał/a:
Jesli ktos wskaze na klamce, to nie zgrzeszyl ten, kto wykazal klamstwo lecz ten, ktory sklamal. To samo sie tyczy oszczerstwa.

Ważna sprawa:
Nie wystarczy stwierdzić, że ktoś kłamie. Należy udowodnić, że skłamał świadomie, bowiem może być tak, że dana osoba przez nieświadomość mówi rzeczy niezgodne z prawdą, ale wtedy na oskarżenie o kłamstwo nie zasługuje.
_________________
Udowadnia się winę, a nie niewinność.

Aha... Nie licz na moją odpowiedź na złośliwości, szyderstwa i próby zmiany tematu.
 
 
Musashi 

Wiek: 47
Dołączył: 15 Sie 2008
Posty: 824
Wysłany: 2008-12-16, 14:25   

Zgadza sie
 
 
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2008-12-16, 15:10   

Jesli chodzi o mnie to - nie jestem w kk ani w zborze zielono - juz nie .
Natomiast jestem ZIELONO ŚWIATOWCEM , to znaczy ,ze łaska PIĘDŹCIESIĄTNICY
spoczeła na mnie.
Duch Święty Upodobał Sobie we mnie i TYM SIE CHLUBIE .
Czy jestem lepsza od innych ? a co znaczy - lepsza ?
kto zadaje takie pytanie - świat , stary cielesny człowiek - kto ?

Nie jestem ze swiata , juz nie .
Swiat religijny zgrzyta na mnie zębami , ale cóż z tego.
mówię językami i poczytyja to sobie za zaszczyt - a dlaczego by nie ?
>>>>

Miewam dysputy z zielonoswiatkowcami , obserwuje ich zycie i cóz powiem .
Kiedy Rys pisał o człowieku ,który zaczał na nowo pić , po wizycie u rodziny , cóz powiedziec
o takim człowieku .
Był juz wolny i na nowo dał sie zniewolić - dlaczego ?
Stracił Boza ochronę - napisał Rys - i to mnie zastanowiło :roll:

Ostatnio dowiedziałam sie ,ze pewien "brat" pojechał w odwiedziny ,do rodziny- siostra
w USA i .....no włąsnie i wrócił jak pies do wymiocin .
Był juz wolny kazdemu opowiadał jak Pan go uwolnił od alkoholu jak mu Błogosławił
i ....ii dowiedziałam sie ze ten brat - nawet "ostro " pije .
Ostro bo został jako pracownik wpisany do akt , groziło mu zwolnienie ,ale uprosił .

I cóz powiedziec - ŻAŁOSNE - on łaske Bożą zamienia w rozpustę !
Dlaczego zaprzepascił , Dar ,dlaczego zaczął sie tarzac w błocie .
Wnioskuje ze pojechał do tej rodziny , i stracił Bozą ochronę - DLACZEGO ?!

Dlaczego ULEGA sie bezbożnym .
Zapytałam tego ,z którym rozmawiałam ,czy sie upija - nie odpowiedział -zmilczał
Ale wiem ze lubi wypic piwo - ZMORA wierzacych .
Okazuje sie ze kiedy obaj sie spotykali tez im piwo umilało czas - ZGROZA !
Czego brakuje wierzącemu - ZAPOMNIAŁ KOMU ZAUFAŁ .

Kazde ustępstwo , człowiekowi " letniemu religijnemu - to minus dla tego kto ustepuje.
A to nie jest takie proste ,wiem po sobie .
 
 
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2008-12-16, 15:28   

Dymensja napisał/a:
To prawda, że podczas tych katolickich świąt, dochodzi do kompromisu, człowiek chce być w porządku przed światem i idzie na kompromis, '' nie chcesz dzielić się opłatkiem to podziel się chlebem'' Za dużo kompromisów, a mocy Bożej i Słowa nie ma. Jeśli ktoś jest protestantem, a bierze w tym udział to gdzie jego protest ? Przed czym on protestuje ? A jeśli jest katolikiem to jest to jego sprawa i nauka. Mnie osobiście nie obchodzi co ludzie po myślą, nawet nie dyskutuję i trzymam się tego w co wierzę, choć mnie nazwą wariatem czy heretykiem, to i tak nie zmienię zdania, dla mnie to normalne dni odkąd się nawróciłem, a święta mam co dzień przez cały rok, bo Bóg mnie zbawił i to najważniejsze. A z pastorami to jest różnie nawet z tym kolorem, to tylko nazwa została, w sumie to są już jedno tylko nazwy ich dzielą.


CHA ,cha jakbys widział moją sytuację :-D
Kiedy powiedziałam mojemu tacie ze , nie bede sie dzielic opłatiem bo ma na sobie ducha
katolicyzmu , to własnie tak zrobił .Przyszedł z kromka chleba no i sie podzielilismy.
Ja nikomu nie zarzucam , kompromisu , niestety jestesmy w takim kraju w jakim jestesmy
i naraz wszystkiego sie nie wypleni .
Próbujemy różnych sposobów ,byle tylko dotrzec do swoich bliskich - rodziców ,dzieci braci
itp , niestety ONI sa bardziej STANOWCZY od nas , my im ulegamy , a oni nam ni w ząb.

My siedzimy z nimi przy stole i zagadujemy na różne sposoby a oni , maja swoje zasady
od których nie odstąpią ani na krok .
W zborze sie nasłuchałam ,ze nawet na imieniny na urodziny mozna isc ,bierze sie kwiatek
i idzie by okazac im miłość .
Bzdura ,to oni sa góra , oni maja swoje ustalone zasady .
Zauwazyłam jak to działa , kiedy to ja zabiegałam o swoje dzieci , wszystko było dobrze
kiedy " upodobniałam " sie do ... ,ale niech tylko wypowiedziałam słowo Bóg- to jakby
dotknął jeża ,co zwinał sie w kłębek .
Tak ze jestem jako ta , co żyje w zakłamaniu , co czarne nazywa -czarne a białe -białe.
A jednak SŁOWA Rysia , daja mi do myslenia , STRACIĆ BOZĄ OCHRONĘ

Popatrzcie bracia jak WIELE wierzacych STRACIŁO BOŻA OCHRONĘ ,bo poszli na kompromis z tym światem .Bo dziewczyna zawróciła w głowie , bo nie chce zyc sama .
Bo ten jest przystojny bo Bóg jest łaskawy ....bo ,bo ...



Bądźmy czujni .
 
 
Dymensja 
Dymensja

Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 1912
Wysłany: 2008-12-16, 16:17   

O chlebie tak napisałem bo tak uczyniłem swego czasu, dałem się nabrać. To prawda oni są górą. Co do ochrony Bożej to tak nie myślę, że się ją traci, raczej Ducha świętego można zasmucić. Jeśli Bóg zapieczętuje Duchem Świętym to nie po to aby zgubić. Nie jestem zielonoświątkowcem, ale z przeżycia tak. I nie zależy mi aby się podszywać pod tego typu tytuły, nawet dla mnie to żaden zaszczyt.
 
 
machabeusz 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 06 Lip 2007
Posty: 3321
Wysłany: 2008-12-16, 17:47   

Witam.

Przejrzałem wątek i muszę stwierdzić , że już tak miło nie gawędzicie jak wcześniej. Na myśli mam Rysia i Musashiego , którzy ewidentnie za sobą nie przepadają.
Rysio wyraził swój pogląd o tym , że prawdziwie ochrzczony Duchem chrześcijanin nie mógłby uczstniczyć w świętach. Osobiście , to nie zgadzam się z tym poglądem , ale szanuję czyjeś zdanie i na tym poprzestaję. Rozumiem jednak Musashiego , który się również zgodzić z tym nie może i trochę go to że tak powiem "wpieniło".
Wydaje mi sie jednak , że Musashi niepotrzebnie używa sie słów "kłamca,oszczerca" , które nic dobrego nie wnoszą oprócz kolejnych pyskówek.


Proszę Was o wybaczenie sobie nawzajem tych razów i podanie rąk. Niestety widzę , że jest to kontynuacją poprzedniej "ściny" z innego wątku...

Obiektywnie patrząc widzę po prostu , że pewne osoby nie powinny ze sobą dyskutować , bo nic to dobrego dla tego forum oraz nich samych nie wnosi. :-/

Pozdrawiam.
_________________
Jesteś lub byłeś świadkiem Jehowy?

http://forum.zbawieniedlaciebie.pl/index.php

http://machabeusz7.bloog.pl/
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2008-12-16, 18:27   

Ja do pana Musashiego nic nie mam i nie mam mu czego wybaczać.
Nie podobają mu się moje poglądy trudno .
A że mnie nazywa kłamcą i oszczercą no cóż nie jest to komplement ale trzeba płacić cenę za niepopularne poglądy.
pozdrawiam wszystkich zwłaszcza tych ,którzy widzą niebezpieczeństwo w kompromisach z namaszczeniem humanistycznym.
Kesja pisze prawdę Dymencja też
Odrobina kwasu cały zacier zakwasza.
Nie oczekuję i nie domagam się przeprosin od pana Misashiego .
Doceniam Machabeuszu Twoją dobrą wolę i próbę pojednania zwaśnionych.
Myślę jednak ze żadnej waśni nie ma Musashi po prostu mnie nie rozumie i nie mogę mu mieć tego za zle to nie jego wina.
Ja piszę o dylematach mojego i moich przyjaciół sumienia a to jego nie dotyczy.
pozdrawiam
 
 
Al Mudrasim 
Ja Jestem


Wyznanie: własnowierca
Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 1177
Wysłany: 2008-12-16, 19:12   

Axanna napisał/a:
wkręcenia kilku słówek ewangelii... - tak robiłam, co prawda, nic to nie dało.


Jak myślisz, dlaczego ludzie unikają tego tematu? Bo nie znają ewangelii , nie wspominając już o biblii. Boją się. Oni nie znają dobrze tematu, ty za to jesteś obcykana i boją się,że zaczniesz udowadniać im ich niewiedzę i że będziesz chciała ich na coś przekręcić. :-D
_________________
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.
 
 
kesja 


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 26 Maj 2006
Posty: 4127
Wysłany: 2008-12-16, 20:52   

Dymensja napisał/a:
O chlebie tak napisałem bo tak uczyniłem swego czasu, dałem się nabrać. To prawda oni są górą. Co do ochrony Bożej to tak nie myślę, że się ją traci, raczej Ducha świętego można zasmucić. Jeśli Bóg zapieczętuje Duchem Świętym to nie po to aby zgubić. Nie jestem zielonoświątkowcem, ale z przeżycia tak. I nie zależy mi aby się podszywać pod tego typu tytuły, nawet dla mnie to żaden zaszczyt.


Przecież ,ze z przeżycia a nie z plakietki.
Owszem można Ducha zasmucić , a kiedy juz Zapieczętuje to nie zgubi ,dobrze ,ale.
Nalepa wołał - "jeszcze jeden raz Panie _",ale juz nie było .
Znałam młodego brata był ćpunem , był aktywny i samotny ,potem poznał dziewczyne
która dała mu " kosza" i jak sie dowiedziałam , było to dla niego za wielkie brzemie.
Zaczął na powrót ćpać i zachorował i wiedział dlaczego i umarł .

Czy nie stracił ochrony Bozej , a jesli nie to jak to nazwać .
Kto czytał " Najszczęsliwsi na świecie " ten zna fragment o człowieku kaznodziei , który
modlac sie i ludzie byli uzdrawiani ,jednak on miał żadze pieniądza i wołał - dawajcie dawajcie ,ludzie tak długo dawali az juz nic im nie zostało .
Zebrał te pieniądze i uciekł .Jak ten człowiek "skonczył" - żałosnie ,umarł .
Branham wiele opowiadał takich świadectw ,az dreszcz przeszywał.
 
 
machabeusz 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 06 Lip 2007
Posty: 3321
Wysłany: 2008-12-16, 21:11   

Al Mudrasim napisał/a:
Axanna napisał/a:
wkręcenia kilku słówek ewangelii... - tak robiłam, co prawda, nic to nie dało.


Jak myślisz, dlaczego ludzie unikają tego tematu? Bo nie znają ewangelii , nie wspominając już o biblii. Boją się. Oni nie znają dobrze tematu, ty za to jesteś obcykana i boją się,że zaczniesz udowadniać im ich niewiedzę i że będziesz chciała ich na coś przekręcić. :-D


Al , nic nie ukryje się przed Twoim wnikliwym umysłem. :-o

Byłoby dobrze abyś uzupełnił swoją wypowiedź radą jak trafnie zwiastować komuś Ewangelię i trafić do człowieka , który "boi się" dyskutować. :-P
_________________
Jesteś lub byłeś świadkiem Jehowy?

http://forum.zbawieniedlaciebie.pl/index.php

http://machabeusz7.bloog.pl/
 
 
Dymensja 
Dymensja

Dołączył: 27 Paź 2008
Posty: 1912
Wysłany: 2008-12-16, 21:26   

kesja napisał/a:
Dymensja napisał/a:
O chlebie tak napisałem bo tak uczyniłem swego czasu, dałem się nabrać. To prawda oni są górą. Co do ochrony Bożej to tak nie myślę, że się ją traci, raczej Ducha świętego można zasmucić. Jeśli Bóg zapieczętuje Duchem Świętym to nie po to aby zgubić. Nie jestem zielonoświątkowcem, ale z przeżycia tak. I nie zależy mi aby się podszywać pod tego typu tytuły, nawet dla mnie to żaden zaszczyt.


Przecież ,ze z przeżycia a nie z plakietki.
Owszem można Ducha zasmucić , a kiedy juz Zapieczętuje to nie zgubi ,dobrze ,ale.
Nalepa wołał - "jeszcze jeden raz Panie _",ale juz nie było .
Znałam młodego brata był ćpunem , był aktywny i samotny ,potem poznał dziewczyne
która dała mu " kosza" i jak sie dowiedziałam , było to dla niego za wielkie brzemie.
Zaczął na powrót ćpać i zachorował i wiedział dlaczego i umarł .

Czy nie stracił ochrony Bozej , a jesli nie to jak to nazwać .
Kto czytał " Najszczęsliwsi na świecie " ten zna fragment o człowieku kaznodziei , który
modlac sie i ludzie byli uzdrawiani ,jednak on miał żadze pieniądza i wołał - dawajcie dawajcie ,ludzie tak długo dawali az juz nic im nie zostało .
Zebrał te pieniądze i uciekł .Jak ten człowiek "skonczył" - żałosnie ,umarł .
Branham wiele opowiadał takich świadectw ,az dreszcz przeszywał.


To są drastyczne przypadki, kiedy wołają jak Ezaw ale nie ma już miejsca na pokutę, to jest okropne. Wykluczenie aby oddać szatanowi, aby duch był zbawiony, tu ochrony nie ma, nie wiem.... ''Mój duch nie będzie się wadził z człowiekiem''
 
 
Al Mudrasim 
Ja Jestem


Wyznanie: własnowierca
Dołączył: 15 Paź 2007
Posty: 1177
Wysłany: 2008-12-16, 23:57   

machabeusz napisał/a:
Al , nic nie ukryje się przed Twoim wnikliwym umysłem. :-o


Wiem Machabeuszu,że zakpiłeś sobie troszkę z mojej skromnej osoby :-D .

machabeusz napisał/a:
Byłoby dobrze abyś uzupełnił swoją wypowiedź radą jak trafnie zwiastować komuś Ewangelię i trafić do człowieka , który "boi się" dyskutować. :-P


Nie wiem, jak zwiastować trafnie ewangelię, natomiast mogę powiedzieć czego nie należy robić. Pamiętam, jak ŚJ przyszli do mnie pierwszy raz. Biblię znałem tyle co z lekcji religii i z kościoła, czyli moja wiedza była szczątkowa. Zarzucili mnie taką ilością informacji i w taki sposób,że po 10 minutach rozmowy miałem ich serdecznie dość. W ogóle nie dopuścili mnie do słowa, czułem się jak uczniak wywołany do odpowiedzi. Unikałem ich później długi,długi czas. Konkludując po pierwsze:
nie zarzucać ich ogromnymi ilościami informacji i cytatów, percepcja każdego człowieka jest ograniczona, a już w ogóle kiedy nie zna tematu
po drugie: nie wolno ludzi na początku do niczego namawiać, bo jak się zablokuje to w ogóle nic mu nie przekażesz
po trzecie: każdy człowiek musi się wygadać i musisz mu na to pozwolić i musisz mu okazać zainteresowanie tym co mówi, choćby gadał duble smalone
po czwarte: na początku omijaj temat główny, ale gdy zapyta o cel wizyty odpowiedz szczerze, ba nawet gdy cię będzie podpytywał to nie możesz go napastować informacjami, tylko delikatnie i z wyczuciem dozuj informację którą chcesz mu przekazać, być może wzbudzisz tym jego zainteresowanie
po piąte: najlepiej przy pierwszym spotkaniu porozmawiać o sprawach bieżących np o polityce, o problemach, o sukcesach, trochę pożartować, pochwalić np ładny dom,ogród,samochód
po szóste: absolutnie nie umawiać i nie uzgadniać drugiej wizyty, drugie spotkanie musi być równie spontaniczne jak pierwsze, a jeśli trzeba to i trzecie.
po siódme : przy trzecim spotkaniu już będziecie dobrymi znajomymi i być może zaprosi cię do domu i będziesz na tyle znał jego, albo ją że wyczujesz czy są gotowi na rozmowę o ewangelii,czy nie.
po ósme: nigdy,ale to nigdy nie proponuj ludziom zmiany wyznania,czy poglądów. Jeśli to zrobisz to zonka masz w kieszeni. Musisz doprowadzić do sytuacji,kiedy oni sami ci to zaproponują.
po dziewiąte: musisz być przygotowany na dyskusję od techniki zacząwszy, a na filozofii skończywszy
po dziesiąte:cierpliwość,cierpliwość,jeszcze raz cierpliwość, jak okażesz niecierpliwość, jakąś formę napastliwości, czy zaczniesz ich straszyć to nie wróżę sukcesów.

Ludzie niechętnie zmieniają poglądy i wyznanie. Jest to materia bardzo delikatna i łatwo sobie ich zrazić.
Murowaną porażkę masz wtedy gdy podejdziesz do gościa i powiesz: wie pan,przyszliśmy zwiastować ewangelię, czy chce pan posłuchać? I nie czekając na odpowiedź tratatata zaczniesz jechać jak karabin maszynowy. Odpowiedź może być taka:przepraszam nie mam czasu, śpieszę się,nie interesuje mnie to.
Generalnie musisz być i dać ludziom znać i odczuć,że jesteś szczerym i otwartym człowiekiem, który traktuje ich z szacunkiem, powagą a i pożartuje gdy trzeba. Gdy będziesz zachowywał się jak urzędnik Pana Boga to mało kto zechce z tobą rozmawiać.
Mam nadzieję,że moje skromne uwagi na coś ci się przydadzą ;-) .
_________________
Bóg, który stworzył Wszechświat, nie stworzył człowieka. Bóg, który stworzył człowieka, nie stworzył Wszechświata.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 12