Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy publikacje TS są natchnione
Autor Wiadomość
Lantis
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:12   Czy publikacje TS są natchnione

Tzw. Ciało Kierownicze twierdzi, że jest namaszczone "duchem świętym" - czy ten fakt powoduje, że "pokarm na czas słuszny" jest traktowany jako Słowo Boże?
 
 
Adam
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:12   

Oficjalnie nie,ale wyraźnie to widać w ślepym posłuszeństwie Strażnicy.
Jako przykład tegoż posłuszeństwa przytoczę pewną historię.
Oczekiwałem kiedyś na przyjazd znajomego na dworcu w Katowicach.Mając trochę czasu(opóźnienie) podszedłem do dwóch kobiet(jedna starsza,ok.50,druga ok.17 lat) stojących ze Strażnicami,które akurat rozmawiały z jakimś mężczyzną.
Zadałem pytanie:
-Kto to jest anioł otchłani?
-Oczywiście ,że szatan-odpowiedziała bez wahania starsza.
-Czy jest pani pewna?
-Oczywiście.Na 100%.
-Ale,czy napewno to jest szatan?
-Ależ tylko szatan może pochodzić z otchłani.
-No ale,czy nie może to być Jezus?-zapytałem.
-No wie Pan co?To już przesada!-odparła z wyraźnym oburzeniem.-Jak mówię,że szatan,to szatan.A dlaczego pan tak uparcie o to pyta?
-A bo czytałem w jednej Strażnicy,że to Jezus.
W tym momencie kobieta zaczęła się unosić i oburzać.Może ze względu na tą młodą dziewczynę i gościa przysłuchującego się tej rozmowie.Mówiła,że to niemożliwe,że ona dokładnie zna to,co jest napisane w Strażnicach.Jest w organizacji od dwudziestu paru lat i nigdy niczego takiego nie czytała,a wogóle to nawet i bez Strażnicy wie,że aniołem otchłani jest szatan,bo zna Biblię i z jej studiowania jasno to wynika.
-A która to Strażnica takie coś podaje?-spytała z triumfem.
-Nr 9 z 1 maja 1992 roku.
Zaczęło się przekopywanie roczników(a miały tego ze 100 sztuk!),ale tej Strażnicy nie było.Znalazła się u innej pary,stojącej po drugiej stronie schodów.
Po odszukaniu,kobieta przeczytała na głos wskazane przeze mnie miejsce na str.11 w 10-tym akapicie:
''Księga Objawienia 9:1-12 także mówi o szarańczach,ktore Jehowa wysyła pod wodzą ''króla,anioła otchłani''czyli samego Jezusa Chrystusa''
Po przeczytani powiedziała:
-No dobrze.Jezus jest aniołem otchłani.Przecież to oczywiste.Nie wiem o co panu chodzi?Od początku tak twierdziłamZresztą nie mogłam mówić inaczej,niż jest w Strażnicy.Zawsze tak uważałam.
Mnie zamurowało.Gościa też.Młoda dziewczna nie wiedziała,co powiedzieć.
-Zaraz,przecież pani przed chwileczką kilka razy zapewniała,że to szatan???-Ja!???To niemożliwe! Nigdy nie głoszę niczego innego,niż jest w Strażnicy! Pan coś poprzekręcał!
Unosiła się dalej w tym stylu,ale jej nie słuchałem.Zwróciłem się za to do tego przypadkowego słuchacza i jej młodej siostry.
-Byliście państwo świadkami czegoś niezwykłego.To powinno dać wam wiele do myślenia.Pani jest młoda,i przed panią całe życie.Proszę bardzo,by pani wyciągnęła z tego zdarzenia szczere wnioski.A nie rozchodzi się tu jedynie o życie tu,i teraz,bo jest to sprawa wieczności.Miała pani przykład co Strażnica robi z człowiekiem.Chce pani tego samego dla siebie?
Odszedłem zszokowany i do dziś nie mogę tego pojąć.Jak to możliwe?Później pytałem wielu ŚJ o to,kto jest aniołem otchłani.Wszyscy zawsze odpowiadali,że to szatan.Później,kiedy im pokazywałem ten akapit ze Strażnicy,byli bardzo zakłopotani.Nie chciałem ich w tej sytuacji dobijać,więc pozwalałem im na zmianę tematu,co przyjmowali z wyraźną ulgą.
Jęśli nie jest to przykład zastraszenia i niewoli,a też i pozbawienia człowieka samodzielności w myśleniu,to czym ta sytuacja jest?
_________________
Adam
 
 
wyznawca_
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:13   

adam,
czy masz kopie tej straznicy? moglbys zeskanowac i wyslac mi albo i tu zamiescic? chetnie sam przeczytam.

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
Yarpen_Zirgin
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:13   

Podobny tekst znajduje się w pozycji "Wspaniały finał Objawienia bliski!".

"(...) Jan pisze: Mają nad sobą króla, anioła otchłani. Jego imię po hebrajsku Abaddon ["Zniszczenie"], po grecku zaś ma na imię Apollion ["Niszczyciel"]" (Objawienie 9:11). Występując w charakterze "anioła otchłani" i "Niszczyciela", Jezus rzeczywiscie sprowadził na chrzescijanstwo bolesne biada."
"Wspaniały finał Objawienia bliski!" rok 1993, Str. 148
 
 
mirek
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:13   

jak już jesteśmy przy książce "Wspaniały finał Objawienia bliski!" i w temaciu o natchnieniu Towarzystwa Strażnica przez Ducha Swiętego, to najlepszym chyba dowodem kto stoi za plecami Strażnicy jest ilustracja ze strony 52 omawianej książki:


Ilustracja mówi sama za siebie, przez kogo natchnione jest Ciało Kierownicze. Pragnę dodać, że takich "ilustracji" jest setki w publikacjach Strażnicy.
 
 
diakonos
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:13   

:D Ilustracja faktycznie fajna, ale wystarczy się dokładniej przyjrzeć, a dostrzeże się przyczynę tej trupiej sinizny (aż ciarki przechodzą :? ). Otóż pierwszy król roztrzaskuje swą „rózgą żelazną” gliniany dzban, cofając rękę pozostawia smugi, które to doprowadziły (na ilustracji) dziwną siniznę pozostającego w tle jednego z królów. Jak się przyjrzeć ustawienia dłoni, nie jest nienaturalne. :twisted:
 
 
mirek
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:14   

zanim ktoś podejmie polemikę z tym co napisał diakonos, może trochę więcej przykładów z książki Objawienie:

str 111:



str 159:


To nie wszystkie przykłady z tej książki, ale na razie to powinno nam pomóc ocenić intencje Strażnicy.
 
 
Lantis
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:14   

mirku, załóż nowy temat - tutaj rozmawiajmy o natchnieniu/nienatchnieniu
publikacji Towarzystwa Strażnica

pzdr
 
 
diakonos
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:14   

Przepraszam bardzo, ale co jest nie tak z ilustracjami na stronach 111 i 159? W pierwszej jest mężczyzna, który trzyma rewolwer. Jest to człowiek, zaliczony do niegodziwych i szuka schronienia w jaskini, przed gniewem Jehowy. Druga ilustracja „anioła stojącego na morzu” też jest w porządku. Jego dłoń, nie jest sina, tylko rysownik był dokładny i oddał w niej cienie w zagięciu dłoni, co wywołało kontrast między cieniem a jasnością anioła. Ale gdzie ksiązka zamieszcza tą pokancerowana dłoń, zamieszczoną przez Mirka?

Też mi przyszło, tłumaczyć ilustracje....
 
 
mirek
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:14   

diakonos,

wlasnie chodzi o to, czy ten facet z bronia, to jest zamierzony rysunek, czy nie. Bo ten czlowiek nie jest w ogole przestraszony jak inni tylko kieruje broń w stronę oglądającego rysunek. Podobnie i na rysunkach z twarzą na ręce czy ze szponami.

tutaj znajdziesz wiecej takich przykladow:

http://users.skynet.be/ja...ubliminal1.html

str 180

Kim jest ta osoba, ktora ukryla sie w koronie?


Poniższe rysunki mówia też same za siebie:



Książka Żyć wiecznie strona 17
 
 
Gość

Wysłany: 2006-05-27, 14:15   

hmm....ciekawe ilustracje.... musze przyznac ze nie mialem o czyms takim pojecia..

wasz sluga w Chrystusie

wyznawca_
 
 
Liberal
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:15   

lantis napisał/a:
Tzw. Ciało Kierownicze twierdzi, że jest namaszczone "duchem świętym" - czy ten fakt powoduje, że "pokarm na czas słuszny" jest traktowany jako Słowo Boże?


Temat trochę śliski, bo generalnie ŚJ nie traktują swojej literatury jako natchnionej, no ale z drugiej strony Strażnica podała kilka razy zastanawiające komentarze:

The Watchtower z 15 stycznia 1950 (Strażnica nr11 z 1950, Kto będzie miał udział w świadectwie końcowym?)
Tak też sprawa się przedstawia z widzialną organizacją Jehowy. Wszyscy muszą się łączyć ze sobą, muszą otrzymywać życiodajny pokarm duchowy, który Bóg przez swoją organizację każe krążyć miedzy swym ludem; muszą przyjmować nowe prawdy, przez które wyzbywają się starych poglądów, jak również upomnienia, które trzymają w ryzach dziwaczne zapatrywania osobiste; przez to wszystko utrzymujemy się w stanie rześkim, silnym i czynnym, patrząc oko w oko i walcząc ramię przy ramieniu. Nie stań się zwiędłą gałęzią, chromą nogą! Nie odetnij się sam od organizacji, przez co popełniłbyś duchowe samobójstwo. — Jana 15:1-8.

The Watchtower z 15 maja 1958, s.308 (Strażnica nr12 z 1960, s.4)
Jehowa dał nam swoje Słowo, swego ducha i swą organizację. Do przyswojenia sobie wiedzy potrzeba właściwego nastawienia, mianowicie usposobienia ”dziecka”, aby pokornie uznawać Jehowę i organizację, której On obecnie używa do wydawania pokarmu duchowego. Powinniśmy żywić wdzięczność za wszystko, co poczynił za pośrednictwem organizacji namaszczonych duchem świadków Jehowy, to jest ”niewolnika wiernego i rozumnego”, wspomnianego przez Jezusa w Mateusza 24:45 (NW). Jehowa dostarcza pokarm duchowy w sposób, który uważa za słuszny i zgodny ze swoim zamysłem. Wszystko, co zostaje nam dostarczone tą drogą, jest dobre i powinniśmy to studiować, aby się z tego uczyć.

The Watchtower z 15 sierpnia 1958, s.487 (Strażnica nr19 z 1960, s.18)
Fakty wskazują, że Jehowa Bóg posługuje się Towarzystwem Strażnica do obwieszczania prawdy o usprawiedliwieniu swego imienia, o Armagedonie i ustanowionym już Królestwie, o które modlili się dotąd wszyscy chrześcijanie. (…) Towarzystwo Strażnica służy zamysłowi Bożemu jako skuteczne narzędzie prawne Jego oddanych i namaszczonych duchem sług, którzy są dziś prawdziwym kanałem komunikacyjnym Jehowy Boga.

The Watchtower z 1 września 1959, s.530 (Strażnica nr11 z 1960, s.11)
Głos Jehowy przemawia obecnie do nas przez Jego organizację, upominając nas i pouczając o sprawiedliwości i aktywnej służbie kaznodziejskiej. Właśnie za pośrednictwem organizacji teokratycznej otrzymujemy pomoc, aby się utrzymać na ścieżce życia. Musimy zachować bystry słuch, a przy tym dostroić się do tego głosu.

The Watchtower z 15 marca 1960, s.178 (Strażnica nr17 z 1960, s.10)
Jehowa ma obecnie organizację, którą chce tobie pomóc w przyjęciu słowa prawdy głęboko do serca. Wszystkim gałęziom wydającym owoc Jehowa dostarcza pokarmu duchowego, a dzieje się to na regularnych, cotygodniowych zgromadzeniach przewidzianych na studiowanie Biblii i przygotowywanych przez Towarzystwo Strażnica materiałów pomocniczych do studium.

No i na koniec...

The Watchtower z 15 września 1964, s.573 (Strażnica n9 z 1969, s.13)
Całkiem odmienna była postawa pewnej starszej wiekiem pary małżeńskiej z przedmieścia Richmondu w stanie Virginia, u której kiedyś gościłem. Brat przed śniadaniem przyniósł pocztę ze skrzynki. A po śniadaniu powiedział: „Bracie Riemer, dzisiaj rano dostaliśmy nową Strażnicę. Czy wiesz, jak z mamą zawsze postępujemy, gdy otrzymujemy Strażnicę? Zanim ją wyjmiemy z koperty, klękamy i prosimy Jehowę, by zechciał nas uznać za godnych zobaczenia tego, co ma nam do powiedzenia. Czy zechciałbyś teraz, zanim otworzymy kopertę, klęknąć razem z nami do modlitwy?(ze wspomnień Hugo Reimera, który w latach 1918-1965 był członkiem Brooklyńskiego Betel, a także członkiem zarządu Nowojorskiego oraz Pensylwańskiego Towarzystwa Biblijnego i Traktatowego – Strażnica, zatem według ówczesnego zrozumienia był uważany za jednego z członków ówczesnego Ciała Kierowniczego Świadków Jehowy i być może autorem pewnych artykułów do Strażnic, za które modlili się owi poczciwi „bracia”. Zobacz książkę Głosiciele, s. 100)
 
 
Lantis
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:15   

Ciekawy artykuł:

Przebudźcie Się! 15 grudnia 1988 (str. 5)
Dlaczego Biblii nie można interpretować dowolnie?
Co pomyślałaby gospodyni o książce kucharskiej, którą można dowolnie interpretować? A jaki sens miałoby wydawanie pieniędzy na słownik, gdyby pozwalał on czytelnikowi tłumaczyć wyrazy, jak mu się żywnie podoba? Chyba nikt nie przypuszcza, że Bóg miałby dać swym stworzeniom tego rodzaju przewodnik. I czy wogóle można by to nazwać przewodnikiem?

Osobom szczerym i bogobojnym nie zależy na tym, by "ku własnej zgubie" przekręcać Pisma (2 Piotra 3:16). Chcąc się tego ustrzec, odszukują wszystkie wersety związane z kwestią, którą pragną zrozumieć. Kiedy napotykają teksty wyraźnie sprzeczne z dotychczasowym poglądem, bezzwłocznie go zmieniają, gdyż nie jest właściwy.

Dzięki tak potulnemu usposobieniu miliony ludzi, niegdyś podzielonych pod względem religijnym, osiągnęły jedność w szeregach Świadków Jehowy. Zamiast interpretować Pismo Święte w sposób odpowiadający ich osobistym wyobrażeniom, chętnie dostosowywują si ę do jasnej wykładni podawanej przez jego Autora.

Jak to dobrze, że wiemy, iż Biblii nie można interpretować dowolnie! Kiedy pozwalamy, by robił to dla nas jej Autor, staje się ona naprawdę użyteczna "w nauczaniu, upominaniu, porządkowaniu rzeczy, karceniu w sprawiedliwości". Wtedy i tylko wtedy Słowo Boże 'w pełni nas przygotuje do wszelkiego dzieła dobrego' (2 Tymoteusza 3:16, 17).


Pytanie do studium: Gdzie możemy znaleźć "jasną wykładnię [Pisma Świętego] podawaną przez jej Autora"?

Jaka jest odpowiedź?
 
 
diakonos
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:15   

lantis napisał/a:
Pytanie do studium: Gdzie możemy znaleźć "jasną wykładnię [Pisma Świętego] podawaną przez jej Autora"?

Oczywiście pomoc w zrozumieniu Biblii dostarcza nam ona sama. Pomocne jednak są (nie tylko dla śJ), publikacje, które „klasa niewolnika” dostarcza w milionach egzemplarzy. Nigdzie natomiast nie podaje, że są one „natchnione”.
 
 
Lantis
Gość
Wysłany: 2006-05-27, 14:16   

diakonos napisał/a:
Oczywiście pomoc w zrozumieniu Biblii dostarcza nam ona sama. Pomocne jednak są (nie tylko dla śJ), publikacje, które „klasa niewolnika” dostarcza w milionach egzemplarzy.


Sorry, ale to nie jest odpowiedź na "Pytanie do studium". Gdzie podawana jest przez samego Boga interpretacja Biblii? Interpretacja Biblii, a Biblia to dwie różne rzeczy. A w tekście jest wyraźnie powiedziane, że jakoś/gdzieś Bóg interpretację Biblii podaje i te potulnie usposobione miliony ludzi chętnie się do tej jasnej wykładni dostosowywują - prościej już nie można.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11