Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Gdy Bóg z nami, któż przeciwko nam!
Autor Wiadomość
romanszewczuk3 
romanszewczuk3


Wyznanie: protestant
Dołączył: 10 Cze 2006
Posty: 62
Wysłany: 2008-05-22, 17:05   Gdy Bóg z nami, któż przeciwko nam!

Otrzymałem swojego czasu od swojego sztygara polecenie udania się na oddział do pracy jedną z maszyn. Podczas jej przeglądu spostrzegłem, że jest niesprawna samoczynna instalacja gaśnicza. Jej naprawy mogą dokonywać tylko elektrycy. W świetle obowiązujących nas przepisów a i ze zdrowego rozsądku maszyna bez sprawnej takiej instalacji jest maszyną niesprawną i nie można nią sie poruszać. Zgłosiłem to przełożonemu. On polecił mi przejechać niesprawną maszyną do elektryka ( kilkadziesiąt zaledwie metrów). Odmówiłem tłumacząc, że ja sam miałem już w kopalni 3 pożary maszyn i jestem trochę uczulony na to, poza tym jest to zaledwie kilkadziesiąt metrów i elektryk może dojść. Słuchaj, mówię w tym roku było 7 pożarów na naszej kopalni i ostrożności nigdy dość. Powinien on uznać moje argumenty ale , jak to w górnictwie mówimy, "styki mu zagrzały". Jak to , on w poprzedniej firmie był nadsztygarem, jego ojciec na sąsiedniej kopalni jest dyrektorem a tu taki górniczek sprzeciwia mu sie. Ponowił polecenie a gdy stanowczo odmówiłem wywrzeszczał; ty albo ja dla nas dwóch nie ma miejsca na tej brygadzie. Zwątpiłem i bardzo sie przestraszyłem. Ta praca tak dużo dla mnie znaczy. Rano powiadomiłem, asekurując się na wszelki wypadek, służby BHP, o zaistniałym zdarzeniu. Na kopalni zawrzało, wiele osób( a jest to stosunkowo małe środowisko) oserwowało jak to się potoczy. Ja tak bardzo się bałem, że nawet do pracy szedłem z obawą. Po kilkunastu dniach koledzy powitali mnie na kopalni informacją: Twój "przyjaciel" został nadsztygarem. To był dopiero cios. Zdawałem sobie sprawę, że moje dni na tej kopalni są policzone. Z trwogą oczekiwałem pierwszych zmian i naszego nieuniknionego spotkania.Byłem tak zdołowany, że nawet nie wołałem o pomoc Naszego Zbawiciela... W poniedzialek kolega społeczny inspektor pracy zapytał mnie czy znam najnowsze nowiny? Nie. XY już nie jest nadsztygarem. Mimo tak dużych koligacji został zdjęty ze stanowiska nadsztygara i przeniesiony na inny szyb. Mój Tatuś zadziałał powiedziałem!!! Nawet nie prosiłem a On widział, że dzieje mi się krzywda i zareagował tam, gdzie jak sądziłem już nic nie można. Gdy opowiadałem to świadectwo koledze (jeszcze nie chrześcijanowi powiedział, że ze mną lepiej nie zaczynać. Ze mną możesz ale pamiętaj, że zadzierając bez przyczyny ze mną zadzierasz z moim Ojcem a z Nim nie ma żartów.
Po tym zdarzeniu zwróciłem uwagę na fakt, że było kilka osób na wysokich stanowiskach, którzy bardzo źle mnie traktowali i zabierali całą radość z mojej pracy. Ja pracuję a ich nie ma w moim bezpośrednim sąsiedztwie.
A Biblia mówi;Oto zawstydzą się i będą pohańbieni wszyscy, którzy pienią się na ciebie...Szukać będziesz, lecz nie znajdziesz tych, którzy z tobą walczą... Bo Ja Pan jestem twoim Bogiem, który ująłem cię za twoją prawicę Iz 41.11-13
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 10