Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Sola scriptura
Autor Wiadomość
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2009-09-04, 11:31   

jaros71 napisał/a:
Płaskowicki Rys napisał/a:
W pełni popieram to co napisałeś
właśnie tak wygląda różnica między żywą wiarą a denominacją,ze przechodząc z poznania w poznanie musimy czasem zmienić miejsce "praktykowania " wiary na inne.
Czasem trzeba też wyjść poza obóz by z Chrystusem cierpieć pohańbienie Jego
czyli być jakiś czas samemu.
Jedynie członki denominacji opierających się na sztywnych dogmatach nie rozwijają się.
Biblia wzywa do rozwoju.
Społeczności zaś czasem pod wpływem np czynników materialnych /budowa domu modlitwy itp/ stają w miejscu i wtedy jednostka żywa musi ze społeczności odejść i poszukać innej odpowiedniej dla stopnia jej poznania.
Przypomina to rozwój rośliny-jego etapy
od nasienia do owocu są różne etapy zatrzymanie się na etapie zdzbła doprowadzi do obumarcia jako zdzbło-które nigdy nie dojrzało
a przecież pszenica ma rosnąć wolno do czasu żniw
Dla prawdziwie wierzącego Biblii Chrystianina organizacja jest rzeczą drugorzędną wobec słońca łaski Bożej
To kąkol jest wiązany w snopy/organizacje/ przez aniołów dla spalenia jako dzieło ludzkie
istotą pszenicy jest wzrost w wolności aż do przyjścia Pana
Tak więc religia nie jest najważniejsza a osobiste dożycie wiary
pozdrawiam

Dzięki Rysiu :-)
Chciałbym się z forumowiczami podzielić ciekawą myślą z książki "Mit pewności"
Myth of Certainty, w której profesor akademicki, Daniel Taylor pisze:
"Zasadniczym celem wszystkich instytucji i subkultur jest samozachowawczość. Zachowanie wiary jest sprawą centralną w Bożym planie odnośnie historii człowieka, natomiast nie jest nią zachowanie poszczególnych religijnych instytucji. Nie oczekuj od tych, którzy kierują tymi instytucjami, że będą na tyle wrażliwi, by dostrzec ta różnicę. Bóg w celu realizacji swego zamierzenia nie potrzebuje określonej osoby, kościoła, denominacji, wyznania wiary czy organizacji. Może zrobić użytek z różnorodnych osób, które są gotowe, by Mu służyć , ale pozostawi samych sobie tych, którzy pracując chcą osiągnąć własne cele.
Mimo wszystko wielu uważa, że kwestionowanie instytucji jest równoznaczne z atakowaniem Boga- i że tego nie wolno tolerować. Rzekomo stają oni w obronie Boga... W rzeczywistości stają we własnej obronie, bronią własnego światopoglądu oraz swego poczucia bezpieczeństwa. Instytucja religijna nadał im znaczenie, poczucie celu, a w niektórych przypadkach umożliwiła im zrobienie kariery. każdy, kogo uznaje się za zagrożenie tych wartości, naprawdę jest grożny.
Temu zagrożeniu przeciwstawia się władzę, czasami również tłumi się je, jeszcze zanim zaistnieje...Instytucje wyrażają swą władzę przede wszystkim w ten sposób, że jako subkultury wypowiadają swe reguły oraz interpretują je i narzucają innym."

Dostrzegając tę prawdę w religii Świadków, jej organizacji i wyznaniu wiary, nie powinniśmy krótkowzrocznie przeoczać faktu, jak bardzo prawdziwe są te twierdzenia odnośnie szerszej sfery religijnej.



EMET:
Dziwę się jednak przynależnym gdzieś, ew. wyraziście sympatyzującym z jakąś Społecznością... Oj, dziwię się.

Ponadto: niech ktoś nie myśli, że pyszni mogą być - i zdarza się, że, owszem, są - jedynie gdzieś przynależni, natomiast nieprzynależni to piękni i wspaniali...

Rzecz w tym, żeby sobie zdać sprawę nie tyle z denominacyjności czy z niedenominacyjności, co z konkretnej postawy kogoś.

Oczywiście: jest jedynie tzw. dobrym samopoczuciem przekonanie kogoś, że on to faktycznie jest niezależnym - wolnym badaczem Biblii. To jednak, co dany ktoś pisze, świadczy wyraźnie o tym, na jakie interpretacje się decyduje, na jakie zaś nie.

Uważam za oczywistą nieprawdę, jeśli ktoś uważa, że wskutek wyłącznie samodzielnego czytania Biblii posiada wiedzę i wykładnię tę, którą przedkłada np. na tym tutaj Forum.
Stąd też twierdzenie Mertona, iż "Nikt nie jest samotną wyspą" - uważam za słuszne.

Mnie jedynie razi u niektórych owa maniera pouczania z pozycji takiej, że: ktoś wykazuje komuś 'niesłuszność poglądów' czy jakoweś 'uzależnienie' czy wręcz 'zniewolenie'.

Obca mnie jest postawa pychy, czynienia z siebie oceniającego pobudki innych: obojętnie z jakiego podłoża to by się wywodziło, nawet z punktu widzenia tzw. psychologii zachowań w obrębie Społeczności Religijnej.
Słyszałem wszak określenie: "Psychomanipulacyjna Sekta Świadków Jehowy".

A jakże kuriozalnym jest, kiedy to ktoś z zewnątrz 'lepiej wie, co się dzieje wewnątrz i co dla kogo jest lepsze' czy ew. nawet sugerowanie, iż 'komuś jest źle gdzieś', skoro przecież temu komuś jest dobrze itp.

Doszło by do sytuacji w rodzaju absurdu takiego, że: <w istocie to koledzy z podwórka - to oni - pragnęliby dobra kolegi, nie zaś kochający rodzice>...

Ale: każdy ma prawo do zdania odrębnego, byleby owego zdania nie próbował narzucić w stylu...


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
Ostatnio zmieniony przez EMET 2009-09-04, 15:39, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2009-09-04, 12:34   

jaros71 napisał/a:
Płaskowicki Rys napisał/a:
W pełni popieram to co napisałeś
właśnie tak wygląda różnica między żywą wiarą a denominacją,ze przechodząc z poznania w poznanie musimy czasem zmienić miejsce "praktykowania " wiary na inne.
Czasem trzeba też wyjść poza obóz by z Chrystusem cierpieć pohańbienie Jego
czyli być jakiś czas samemu.
Jedynie członki denominacji opierających się na sztywnych dogmatach nie rozwijają się.
Biblia wzywa do rozwoju.
Społeczności zaś czasem pod wpływem np czynników materialnych /budowa domu modlitwy itp/ stają w miejscu i wtedy jednostka żywa musi ze społeczności odejść i poszukać innej odpowiedniej dla stopnia jej poznania.
Przypomina to rozwój rośliny-jego etapy
od nasienia do owocu są różne etapy zatrzymanie się na etapie zdzbła doprowadzi do obumarcia jako zdzbło-które nigdy nie dojrzało
a przecież pszenica ma rosnąć wolno do czasu żniw
Dla prawdziwie wierzącego Biblii Chrystianina organizacja jest rzeczą drugorzędną wobec słońca łaski Bożej
To kąkol jest wiązany w snopy/organizacje/ przez aniołów dla spalenia jako dzieło ludzkie
istotą pszenicy jest wzrost w wolności aż do przyjścia Pana
Tak więc religia nie jest najważniejsza a osobiste dożycie wiary
pozdrawiam

Dzięki Rysiu :-)
Chciałbym się z forumowiczami podzielić ciekawą myślą z książki "Mit pewności"
Myth of Certainty, w której profesor akademicki, Daniel Taylor pisze:
"Zasadniczym celem wszystkich instytucji i subkultur jest samozachowawczość. Zachowanie wiary jest sprawą centralną w Bożym planie odnośnie historii człowieka, natomiast nie jest nią zachowanie poszczególnych religijnych instytucji. Nie oczekuj od tych, którzy kierują tymi instytucjami, że będą na tyle wrażliwi, by dostrzec ta różnicę. Bóg w celu realizacji swego zamierzenia nie potrzebuje określonej osoby, kościoła, denominacji, wyznania wiary czy organizacji. Może zrobić użytek z różnorodnych osób, które są gotowe, by Mu służyć , ale pozostawi samych sobie tych, którzy pracując chcą osiągnąć własne cele.
Mimo wszystko wielu uważa, że kwestionowanie instytucji jest równoznaczne z atakowaniem Boga- i że tego nie wolno tolerować. Rzekomo stają oni w obronie Boga... W rzeczywistości stają we własnej obronie, bronią własnego światopoglądu oraz swego poczucia bezpieczeństwa. Instytucja religijna nadał im znaczenie, poczucie celu, a w niektórych przypadkach umożliwiła im zrobienie kariery. każdy, kogo uznaje się za zagrożenie tych wartości, naprawdę jest grożny.
Temu zagrożeniu przeciwstawia się władzę, czasami również tłumi się je, jeszcze zanim zaistnieje...Instytucje wyrażają swą władzę przede wszystkim w ten sposób, że jako subkultury wypowiadają swe reguły oraz interpretują je i narzucają innym."

Dostrzegając tę prawdę w religii Świadków, jej organizacji i wyznaniu wiary, nie powinniśmy krótkowzrocznie przeoczać faktu, jak bardzo prawdziwe są te twierdzenia odnośnie szerszej sfery religijnej.


Aha, uwidacznia się ta 'prawda' szczególnie w narodzie Izraelskim.
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 445 razy
Wiek: 91
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10727
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2009-09-04, 13:32   

EMET napisał/a:
EMET:
Rzecz jest w tym, Jachu, czy można pozbywać kogoś z danej Społeczności za poglądy opozycyjne, powiedzmy.
Przedłożyłeś teksty odnoszące się głównie do kwestii moralnych; no, może z wyjątkiem 'bałwochwalstwa'.


Witaj Emecie.
Zwróć łaskawie uwagę na dwa wersety które przytoczyłem:

1 Kor. 5:12-13
12. Bo czy to moja rzecz sądzić tych, którzy są poza zborem? Czy to nie wasza rzecz sądzić raczej tych, którzy są w zborze?
13. Tych tedy, którzy są poza nami, Bóg sądzić będzie. Usuńcie tego, który jest zły, spośród siebie.
(BW)
Każda społecznośc religijna winna sama swoje sprawy wewnętrzne załatwiać
w duchu Chrystusowym,gdyż zbór jest Panem - Zbór Chrystusowy.
Mat. 18:20
20. Albowiem gdzie są dwaj albo trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem w pośrodku ich.
(BG)
Oraz:
1 Tym. 2:5
5. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,
(BW)
Nic mi do tego,jak wewnętrzne sprawy załatwia każda społeczność, moja takich problemów nie ma.

Pozdrawiam Jachu
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2009-09-04, 15:12   

Jachu napisał/a:
EMET napisał/a:
EMET:
Rzecz jest w tym, Jachu, czy można pozbywać kogoś z danej Społeczności za poglądy opozycyjne, powiedzmy.
Przedłożyłeś teksty odnoszące się głównie do kwestii moralnych; no, może z wyjątkiem 'bałwochwalstwa'.


Witaj Emecie.
Zwróć łaskawie uwagę na dwa wersety które przytoczyłem:

1 Kor. 5:12-13
12. Bo czy to moja rzecz sądzić tych, którzy są poza zborem? Czy to nie wasza rzecz sądzić raczej tych, którzy są w zborze?
13. Tych tedy, którzy są poza nami, Bóg sądzić będzie. Usuńcie tego, który jest zły, spośród siebie.
(BW)
Każda społecznośc religijna winna sama swoje sprawy wewnętrzne załatwiać
w duchu Chrystusowym,gdyż zbór jest Panem - Zbór Chrystusowy.
Mat. 18:20
20. Albowiem gdzie są dwaj albo trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem w pośrodku ich.
(BG)
Oraz:
1 Tym. 2:5
5. Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,
(BW)
Nic mi do tego,jak wewnętrzne sprawy załatwia każda społeczność, moja takich problemów nie ma.

Pozdrawiam Jachu



EMET:
Tobie, Jachu, 'nic do tego', ale zobacz, iż innym jak najbardziej dużo do tego.

Powinno być tak, jak - owi "życzliwi" - doradzają, ba: wręcz żądają, domagają się, oskarżają, uważają, że tak być powinno itp.
I nawet przywołują tzw. autorytety z psychologii.

Osobiście jestem za tym, żeby tekstami z Pisma przedkładać komuś, jednak bez wyrokowania o kimś i o jakiejś Społeczności. No, chyba, że ktoś siebie i swoją Społeczność "reklamuje" w stylu: "ja to dopiero...; moja Społeczność to dopiero: nie to, co np. ŚJ".
Stąd też zapodałem - w sensie pewnego uprzytomnienia - przypowieść Jezusa zanotowaną w wg Łukasza 18:9 - 14.

Dla wielu pisanie na Forum to znakomita okazja do dania upustu różnym tam swoim ansom i sympatiom, też antypatiom; ujawniane skrycie, subtelnie, otwarcie i inaczej.

Tyle im widać pozostało, że przynajmniej na Forum mogą zaistnieć...

Bywaj, Jachu.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
jaros71 

Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 701
Wysłany: 2009-09-04, 17:42   

Płaskowicki Rys
Jedynie członki denominacji opierających się na sztywnych dogmatach nie rozwijają się.
Biblia wzywa do rozwoju.
Henryk
Łatwo pisać...
Gdy niezachwianie wierzy się, że daną Grupą kieruje, steruje, sam JHWH...
Gdy pisze i mówi się, że jest nawet "kanał łączności" poprzez "Ciało" - wcale nie mistyczne!...
To tak, jak ktoś pisał o... Gebelsie.
EMET:
Czy ktoś komuś odbiera świadomość, że Russell jest kimś tam?
Czy ktoś komuś zabrania powoływać się na jakieś tam 'Tomy' czy tp.?

Rysiu ty wiesz że bycie chrześcijaninem uczniem Syna Bożego, to ciagły
rozwój, gdzie nie można sie opierać na sztywnych dogmatach systemu religijnego.
Należy czytać Słowo Boże (a nie bezkrytycznie polegać na religijnych publikacjach),
prosić Boga o Jego Świętego Ducha i pozwolic aby to On kierował naszymi myślami, sumieniem...
Henryku, czy wyobrażasz sobie że można być chrześcijaninem uczniem Syna Bożego i
jednocześnie nie mieć świadomości, że Russell jest kimś tam?
Czy Ty Emecie bierzesz pod uwagę że być chrześcijaninem, uczniem Syna Bożego
to niekoniecznie wierzyć w "kanał łączności poprzez Ciało"...
Kiedy się to zrozumie to wtedy można zaznać prawdziwie chrześcijańskiej wolności
2 Kor.11:3,4
"Obawiam się jednak, ażeby, jak wąż chytrością swoją zwiódł Ewe,
tak i myśli wasze nie zostały skażone i nie odwróciły się od szczerego oddania się
Chrystusowi.
Bo gdy przychodzi ktoś i zwiastuje innego Jezusa,
którego myśmy nie zwiastowali, lub gdy przyjmujecie innego ducha, którego nie
otrzymaliście, lub inną ewangelie, której nie przyjęliście, znosicie to z łatwoscią"
_________________
https://drive.google.com/file/d/0ByB6PkBp-rptd2hQSWJVVEVhWGFUOVRTSm45V3BGOEphR0Zn/view
W Poszukiwaniu Chrześcijańskiej Wolności
 
 
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2009-09-04, 23:32   

Jak czytam posty, w których ktoś stwierdza, że nie JHWH nie ma własnego widzialnego zboru, a Jezus nie jest głową zboru na ziemi, to zawsze przypomina mi się sytuacja z Korachem, który doprowadził do buntu przeciw zborowi Izraelskiemu.
Cytat:

Numbers 16:1-3 Korach, syn Jishara, syna Kehata, syna Lewiego, oraz Datan i Abiram, synowie Eliaba, i On, syn Peleta, syna Rubena, 2 powstali przeciw Mojżeszowi, a wraz z nimi dwustu pięćdziesięciu mężów spośród Izraelitów, książąt społeczności, przedstawicieli ludu, ludzi szanowanych. 3 Połączyli się razem przeciw Mojżeszowi i Aaronowi i rzekli do nich: «Dość tego, gdyż cała społeczność, wszyscy są świętymi i pośród nich jest Jahwe; dlaczego więc wynosicie się ponad zgromadzenie Jahwe?»


Dziś też są tacy buntownicy, którzy nie potrafią uznać faktu, że Jezus ma swój widzialny zbór, którym zarządza, a chcą wprowadzić własny porządek.
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-09-05, 07:32   

Arius
masz słuszność co do Izraela
ale zbór z pogan nie jest narodem ale składa się z jednostek wszczepionych przez Jezusa.
Więc dla wierzącego z pogan najważniejsze jest bycie w Chrystusie.
To bycie w Chrystusie to właśnie bycie w zborze Bożym
Kto jest w tym zborze wie Bóg
Dla niego jest to zbór jak najbardziej widzialny.
On zna wszystkich w zborze po imieniu / co więcej imiona "członków" zboru zostały spisane w Barankowej księdze życia jeszcze przed założeniem świata/-prowadzi ten zbór sam .
Problem ludzi polega na tym ,że nie mając takich oczu jak Bóg/Duchowych/ -mają oczy a nie widzą-naprawdę nie widzą tego dla Boga widzialnego zboru złączonego w Jednym Duchu.
Więc przyznając ci Arius rację ,że istnieje zbór osób kierujących się Słowem Boga a nie naukami denominacyjnymi -stwierdzam ,że ni potrafię w 100% powiedzieć kto w nim jest na miarę swego poznania.
a nie chcąc oceniać/sądzić / z pozoru stwierdzam ,że ja nie będąc Bogiem nie potrafię określić kto jest Jego.
Jest tak dlatego ,że obecnie nie ma widzialnych pośredników /jakim był np Mojżesz/
a jedyny pośrednik człowiek Jezus Chrystus jest obecny nie w ciele a w Duchu
tak więc jeżeli ty potrafisz pokazać faktyczny w pełni Boży zbór w postaci ziemskiej zbudowanej przez ludzi organizacji -to pokaż
chętnie posłucham dlaczego tak uważasz
tyle
A ponieważ
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2009-09-05, 08:28   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Arius
masz słuszność co do Izraela
ale zbór z pogan nie jest narodem ale składa się z jednostek wszczepionych przez Jezusa.
Więc dla wierzącego z pogan najważniejsze jest bycie w Chrystusie.
To bycie w Chrystusie to właśnie bycie w zborze Bożym
Kto jest w tym zborze wie Bóg
Dla niego jest to zbór jak najbardziej widzialny.
On zna wszystkich w zborze po imieniu / co więcej imiona "członków" zboru zostały spisane w Barankowej księdze życia jeszcze przed założeniem świata/-prowadzi ten zbór sam .
Problem ludzi polega na tym ,że nie mając takich oczu jak Bóg/Duchowych/ -mają oczy a nie widzą-naprawdę nie widzą tego dla Boga widzialnego zboru złączonego w Jednym Duchu.
Więc przyznając ci Arius rację ,że istnieje zbór osób kierujących się Słowem Boga a nie naukami denominacyjnymi -stwierdzam ,że ni potrafię w 100% powiedzieć kto w nim jest na miarę swego poznania.
a nie chcąc oceniać/sądzić / z pozoru stwierdzam ,że ja nie będąc Bogiem nie potrafię określić kto jest Jego.
Jest tak dlatego ,że obecnie nie ma widzialnych pośredników /jakim był np Mojżesz/
a jedyny pośrednik człowiek Jezus Chrystus jest obecny nie w ciele a w Duchu
tak więc jeżeli ty potrafisz pokazać faktyczny w pełni Boży zbór w postaci ziemskiej zbudowanej przez ludzi organizacji -to pokaż
chętnie posłucham dlaczego tak uważasz
tyle
A ponieważ



EMET:
Twoje zdanie, Rysiu:
"Więc przyznając ci Arius rację, że istnieje zbór osób kierujących się Słowem Boga a nie naukami denominacyjnymi - stwierdzam, że nie potrafię w 100% powiedzieć kto w nim jest na miarę swego poznania.".

Czy jeszcze nie dotarło do Ciebie to, co pisuję w swoich post/ach/, iż --
formuły typu: 'denominacja, nie denominacja' itp. - to w istocie jest tylko taka 'semantyka i frazeologia'...
Podobnie, jak formuła: 'przynależy, nie przynależy, wolny chrześcijanin, nowonarodzony chrześcijanin, odrodzony z ducha' itp.

Osobiście bardziej oceniam kogoś na zasadzie odniesień do Biblii i ową Księga uzasadnień, aniżeli 'formułami' jak wyżej.
Bowiem często dający komuś rady, 'żeby się dany ktoś uwolnił' czy tp., sam wolnym bynajmniej nie jest; i, jak pisałem: skądś czerpie motywację i inspirację, takoż wykładnię i interpretację.

Ale: jak to dobrze [wydźwięk oczywisty], kiedy ktoś z pozycji niedenominacyjnej, powiedzmy, daje rady, ew. inaczej denominacyjnej owe rady daje. A wszak, jak pisałem: z Księżyca ani z Marsa nie spadł i skądś czerpie, i czerpał. Będzie oczywiście - taki ktoś - wytwarzał wrażenie, że 'jednak on to nie to, co tamten i inni', ale... "Nikt nie jest samotną wyspą".
Bo, czyż w wyłuszczanych w post/ach/ na Forum poglądach nie odnajdujemy jakichś znanych nam skądinąd płaszczyzn rozumowania - skądś tam?
Czy i o Tobie, Rysiu, nie ma poglądu, iż 'trącasz coś tam modalizmem'? A i Ty sam nie zaprzeczasz temu, że kiedyś z niejakim Branhamem...

Ale, oczywiście: każdy będzie deklarował, że 'jest wyłącznie za Słowem Boga' itp.
Dokładnie: to jest za owego Słowa jakąś wykładnią i interpretacją: jedną z wielu wykładni i interpretacji.

Cały czas powtarzam, że postawa typu: "ja, to...; nie to, co..." - jest postawą pychy.
Powinien - przejawiający takową postawę - mieć na uwadze słowa z Objawienia danego Janowi 3:17 oraz sensu przypowieści Jezusa z wg Łukasza 18:9 - 14.

Nikomu, jak to nieraz piszę, nie obieram prawa do dobrego samopoczucia takiego, że 'jest szczęśliwym, bo nie jest denominacyjnym czy też w takiej Społeczności jak np. [i tu stosowane wpisy] nie jest'.

Kryterium oceny pozostaje odniesienie do tekstu Biblii, nie zaś bycie niedenominacyjnym, powiedzmy choćby tylko to. I dlatego wielu - zamiast Biblią argumentować - przenosi ciężar "argumentacji" na wypominki typu: 'jesteś tu i tu, nie zaś...; nie jesteś nowonarodzony' itp.

Uważam, Rysiu, bez obrazy, że Ty też robisz się takim 'pięknym i wspaniałym' przez te Twoje ciągłe trącanie 'denominacyjne' i inne tego typu podobne ogólniki i "frazesy".

Ale: nikomu, jak pisałem już nieraz, nie odbieram prawa do takiej bądź innej satysfakcji,
byleby za często nie odnosił aluzyjnie do innych: 'niepięknych i niewspaniałych'.


Tyle, jak byś ty, Rysiu, napisał.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Płaskowicki Rys
[Usunięty]

Wysłany: 2009-09-05, 09:05   

Emet
wybacz blizni ale Cię nie rozumiem
Nie piszę ,ze nie ma wierzących w jakiejś konkretnej denominacji
ale ze wiara współgra z etapem poznania a to bywa różne
Człowiek boży winien tak żyć jak wierzy
może to frazes ale ja tak uważam
Nie widzę żadnej łącznie z moją społeczności o której mógłbym powiedzieć ,że jest widzialnym zborem Jezusa bezpośrednio przez Niego kierowanym fizycznie
nie neguję Bożego wpływu na poszczególnych ludzi w różnych denominacjach
Ponieważ jesteśmy wszczepiani indywidualnie przez Chrystusa nie widzę w Biblii nowego narodu na kształt Izraela a lud wybrany na podstawie indywidualnego przejrzenia
i obdarzony nowowzrodzeniem w Chrystusie
pozdrawiam
 
 
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2009-09-05, 10:19   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Emet
wybacz blizni ale Cię nie rozumiem
Nie piszę ,ze nie ma wierzących w jakiejś konkretnej denominacji
ale ze wiara współgra z etapem poznania a to bywa różne
Człowiek boży winien tak żyć jak wierzy
może to frazes ale ja tak uważam
Nie widzę żadnej łącznie z moją społeczności o której mógłbym powiedzieć ,że jest widzialnym zborem Jezusa bezpośrednio przez Niego kierowanym fizycznie
nie neguję Bożego wpływu na poszczególnych ludzi w różnych denominacjach
Ponieważ jesteśmy wszczepiani indywidualnie przez Chrystusa nie widzę w Biblii nowego narodu na kształt Izraela a lud wybrany na podstawie indywidualnego przejrzenia
i obdarzony nowowzrodzeniem w Chrystusie
pozdrawiam


Co dla ciebie znaczy człowiek WIERZĄCY, czy wierzący to ten, np. co wierzy w trójcę?

Czy nikt nie potrafi wyciągnąć nauki z życia zboru izraelskiego? Kiedyś narodem wybranym byli Izraelici, dziś BÓG JHWH ma swój zbór, złożony z ludzi pochodzących z narodów, którzy jednym głosem wychwalają BOGA, a nie każdy jak mu się podoba, ups według własnego poznania. |Jezus nie kieruje każdym człowiekiem inaczej, a raczej zbiera owce z różnych religii, które chcą się schować w jego owczarni.

Powiem jak Paweł:
Cytat:
Romans 10:2 Mogę im poświadczyć, że okazują żarliwość w sprawie Boga, lecz nie (jest ona oparta) na dokładnym poznaniu.
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2009-09-05, 10:23   

Płaskowicki Rys napisał/a:
Emet
wybacz blizni ale Cię nie rozumiem
Nie piszę ,ze nie ma wierzących w jakiejś konkretnej denominacji
ale ze wiara współgra z etapem poznania a to bywa różne
Człowiek boży winien tak żyć jak wierzy
może to frazes ale ja tak uważam
Nie widzę żadnej łącznie z moją społeczności o której mógłbym powiedzieć ,że jest widzialnym zborem Jezusa bezpośrednio przez Niego kierowanym fizycznie
nie neguję Bożego wpływu na poszczególnych ludzi w różnych denominacjach
Ponieważ jesteśmy wszczepiani indywidualnie przez Chrystusa nie widzę w Biblii nowego narodu na kształt Izraela a lud wybrany na podstawie indywidualnego przejrzenia
i obdarzony nowowzrodzeniem w Chrystusie
pozdrawiam



EMET:
Na początek zapytam Ciebie, Rysiu --
Czy dana Społeczność - piszę "Społeczność" w sensie: 'Zboru' jako zgromadzonych wspólnie Boga wielbiących oraz Jezusa czczących - mniejsza liczebnie, większa liczebnie - jest jakoś zorganizowana strukturalnie czy jest jedynie jakimś zbiorem indywiduów, do których ktoś tam przemawia, których w jakowyś sposób ktoś tam prowadzi itp.?
Bowiem już kiedyś na Forum Maja i Miriam pisywały o jakimś 'Zborze w niebiosach'; jakimś abstrakcyjnym 'Zborze w niebiosach'.

Jako żywo, stają przed oczyma zbory wczesnochrześcijańskie, gdzie byli, jak to wynika np. z do Filippian 1:1b, pewni ludzie. Staje przed oczyma tekst 1 Piotra 5:1 - 3 i inne.

A więc kojarzę jako zorganizowaną Społeczność wraz z ludźmi, którzy jakoś usługują owym owcom.
Poza tym jest jeszcze konkretne nauczanie jak byśmy owego nie nazwali: niedenominacyjne, denominacyjne, permanentnie szukające itp.

Ty kładziesz, Rysiu, akcent, na indywidualizm, Biblia zaś na na Społeczność całą.
Ty uważasz, tak wnioskuję, iż wystarczy się zebrać kilku - kilkunastu - z określonym nastawieniem, aby Bóg niejako zaczął wybierać każdego indywidualnie, do każdego indywidualnie docierać, na każdego indywidualnie oddziaływać.
Oczywiście, jest i Biblia, którą jednak jakoś się interpretuje - o czym wielu zapomina: interpretuje tak, nie inaczej - i jakoweś wnioski wyprowadza.
Rzecz jasna, co już pisałem: owe wnioski bywają często na zasadzie takiej, iż przejawia się przekonanie o: 'Bożym oddziaływaniu na mnie, na nas; a ponieważ nie jesteśmy denominacyjni, to i wszak Boże błogosławieństwo jest, bo jakże by inaczej!'.

Nie przeczę, Rysiu, że Ty sam masz nastawienie jakby ciągle otwarte na to, co z owej Księgi wypłynie, ale jednak w jakimś wytyczonym nurcie jesteś, jesteście: Ty i Jednota Wasza.

Ale jednak wrażenie takie odnoszę, że robisz się 'pięknym i wspaniałym'...

Może w tym post - tyle.


Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2009-09-05, 11:46   

jaros71 napisał/a:
Henryku, czy wyobrażasz sobie że można być chrześcijaninem uczniem Syna Bożego i jednocześnie nie mieć świadomości, że Russell jest kimś tam?

Nie wiem Bracie jakiej odpowiedzi oczekujesz, ale...wyobrażam sobie.
Russell „pojawił się” jakieś półtora wieku temu.
Uczniowie Jezusa istnieli na długo przed nim.
Jedynie nie wyobrażam sobie Zborów Badackich, oraz SJ, bez tego co zostawił nam Pastor.
Nie mam prawa odmówić nikomu nazwy „Chrześcijanin”, tylko dlatego, że nie jest „z nami”.
Mk 9:38-40 Bw „Odpowiedział mu Jan: Nauczycielu! Widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi za nami, jak wypędzał w twoim imieniu demony, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził za nami.(39) Ale Jezus rzekł: Nie zabraniajcie mu, ponieważ nie ma takiego, kto by dokonywał cudów w imieniu moim i mógł zaraz potem źle o mnie mówić.(40) Bo kto nie jest przeciwko nam, ten jest za nami.”

Bóg posyłał do Izraela proroków, aby „prostowali ścieżki”.
W Wieku Ewangelii także miał swoich Posłańców.
Jeden dał Słowo Boże ludowi, inny odrzucił dogmat Trójcy, jeszcze inni odrzucili bałwochwalstwo, kult Maryi, duszę wiecznie żyjącą...
Ostatni „zagasił” piekło...
Nauki Russella, jak dla mnie, są najbardziej logiczne.
Dlatego jestem tam, gdzie jestem.
- I cały czas poznaję coś nowego...
 
 
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2009-09-05, 12:52   

Henryk napisał/a:
jaros71 napisał/a:
Henryku, czy wyobrażasz sobie że można być chrześcijaninem uczniem Syna Bożego i jednocześnie nie mieć świadomości, że Russell jest kimś tam?

Nie wiem Bracie jakiej odpowiedzi oczekujesz, ale...wyobrażam sobie.
Russell „pojawił się” jakieś półtora wieku temu.
Uczniowie Jezusa istnieli na długo przed nim.
Jedynie nie wyobrażam sobie Zborów Badackich, oraz SJ, bez tego co zostawił nam Pastor.
Nie mam prawa odmówić nikomu nazwy „Chrześcijanin”, tylko dlatego, że nie jest „z nami”.
Mk 9:38-40 Bw „Odpowiedział mu Jan: Nauczycielu! Widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi za nami, jak wypędzał w twoim imieniu demony, i zabranialiśmy mu, bo nie chodził za nami.(39) Ale Jezus rzekł: Nie zabraniajcie mu, ponieważ nie ma takiego, kto by dokonywał cudów w imieniu moim i mógł zaraz potem źle o mnie mówić.(40) Bo kto nie jest przeciwko nam, ten jest za nami.”

Bóg posyłał do Izraela proroków, aby „prostowali ścieżki”.
W Wieku Ewangelii także miał swoich Posłańców.
Jeden dał Słowo Boże ludowi, inny odrzucił dogmat Trójcy, jeszcze inni odrzucili bałwochwalstwo, kult Maryi, duszę wiecznie żyjącą...
Ostatni „zagasił” piekło...
Nauki Russella, jak dla mnie, są najbardziej logiczne.
Dlatego jestem tam, gdzie jestem.
- I cały czas poznaję coś nowego...


Tak jak w czasach Izraela, BÓG JHWH miał swój naród, który prowadził, tak i w wieku Ewangelii, posiada swój zbór, w którym zgromadza ludzi z wszystkich narodów, a kierowanie nim, powierzył swojemu synowi Jezusowi.
Jezus przyszedł pod koniec 'ery Izraela' i wybrał swoje owce, które go znały i za nim poszły, dziś pod koniec 'ery Ewangelii' (jak sam to nazwałeś), Jezus przyszedł ponownie i ponownie zebrał owce, które go znają i za nim idą. Zebrał wszystkie do jednej owczarni, a nie kieruje wieloma owczarniami i każdą z osobna inaczej, a często wręcz czegoś sprzecznego z inną owczarnią.



Tak ja w pierwszym wieku, tak i dziś istnieje ZBÓR-OWCZARNIA Jezusa, którą on kieruje.
 
 
tomyo 
tomyo

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 869
Wysłany: 2009-09-05, 13:20   

Arius napisał:
Cytat:
Tak jak w czasach Izraela, BÓG JHWH miał swój naród, który prowadził, tak i w wieku Ewangelii, posiada swój zbór, w którym zgromadza ludzi z wszystkich narodów, a kierowanie nim, powierzył swojemu synowi Jezusowi.
Jezus przyszedł pod koniec 'ery Izraela' i wybrał swoje owce, które go znały i za nim poszły, dziś pod koniec 'ery Ewangelii' (jak sam to nazwałeś), Jezus przyszedł ponownie i ponownie zebrał owce, które go znają i za nim idą. Zebrał wszystkie do jednej owczarni, a nie kieruje wieloma owczarniami i każdą z osobna inaczej, a często wręcz czegoś sprzecznego z inną owczarnią.


Przepraszam kiedy Jezus przyszedł ponownie?
 
 
IzajaszSobotnik
[Usunięty]

Wysłany: 2009-09-05, 13:22   

Podobno w 1914 r. lecz nikt nie widział. Przyjscie Jezusa ma być absolutnie widzialne w róznych formach. ŚJ mają swoje wymysły różne i mówią o niewidzialnym przyjściu vel paruzji. ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10