Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Pytanie
Autor Wiadomość
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 444 razy
Wiek: 89
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10728
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2017-10-31, 15:18   

Paszko napisał/a:
Czy wiesz czym jest słowo? To ludzki wymysł, który znajdziesz w słowniku.
Paszko napisał/a:
W słowach jako takich nie ma nic boskiego, ot, zwykły zapis dźwięków przyjętych na oznaczenie danej rzeczy







Czyżby??? :aaa:


Obj. 19:11-16
11. I widziałem niebo otwarte, a oto biały koń, a Ten, który na nim siedział, nazywa się Wierny i Prawdziwy, gdyż sprawiedliwie sądzi i sprawiedliwie walczy.
12. Oczy zaś jego jak płomień ognia, a na głowie jego liczne diademy. Imię swoje miał wypisane, lecz nie znał go nikt, tylko on sam.
13. A przyodziany był w szatę zmoczoną we krwi, imię zaś jego brzmi: Słowo Boże.
14. I szły za nim wojska niebieskie na białych koniach, przyobleczone w czysty, biały bisior.
15. A z ust jego wychodzi ostry miecz, którym miał pobić narody, i będzie nimi rządził laską żelazną. On sam też tłoczy kadź wina zapalczywego gniewu Boga, Wszechmogącego.
16. A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: Król królów i Pan panów.



(BW)


Czyż nie o Jezusie Chrystusie tu mowa???
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
karol210


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 05 Lut 2016
Posty: 914
Wysłany: 2017-10-31, 19:39   

Słowo ludzki wymysł :crazy:

To tak samo powiedzieć świadomość to ludzki wymysł :!:
_________________
http://m.ulub.pl/wojxsP7O...mnie-przyjmiesz
 
 
efroni 

Pomógł: 228 razy
Wiek: 62
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 2012
Wysłany: 2017-10-31, 19:53   

Paszko napisał/a:
Wszystko możliwe. Po przeczytaniu (link) poczułem wielki smutek i osamotnienie.


Z powodu pentekostalizacji czy z powodu postawy hierarchów KK ?
Myślę że to postawa hierarchów KK w b. dużym stopniu przyczynia się do tego że zjawisko
pentekostalizacji zatacza coraz szersze kręgi w KK .

Co by nie powiedzieć o polskim katolicyzmie to należny uczciwie powiedzieć że jest on tak silny ( na tle innych europejskich państw)
ponieważ księża są z ludem , z parafianami a nie przeciw nim .

Tymczasem co chce zrobić Prymas Polski abp Polak ?
Chrześcijanin nie może się zamknąć przed uchodźcą. Każdy ksiądz, który pójdzie w Gnieźnie na manifestację antyuchodźczą będzie suspendowany
A to znaczy że każdy ksiądz winien przeciwstawić się parafianom .

Kardynał Nycz - obrońca sędziów i sądów .
Ks. Sowa i przyjaciele .
Jak postąpili hierarchowie KK z Prymasem Glempem na czele wobec ks. Małkowskiego ?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Małkowski_(ksiądz)
I jak postępują z nim do dziś ?

To właśnie taka postawa tych którzy mienią się być przywódcami religijnymi KK sprawia
że prości ludzie odwracają się od takiego kościoła ,
takiego kościoła jaki im oferują współcześni książęta tegoż kościoła .

Jest jeszcze inny powód pentekostalizacji , ale o tym przy innej okazji . :-D
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Ostatnio zmieniony przez efroni 2017-10-31, 20:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
efroni 

Pomógł: 228 razy
Wiek: 62
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 2012
Wysłany: 2017-10-31, 20:02   

Słowa które wychodzą z ust człowieka i spod jego reki, to wymysł człowieka .
I nie ma w tych słowach ani nic świętego , ani nic boskiego - wprost przeciwnie .
W życiu potocznym plują jadem na prawo i lewo, że aż przykro słuchać i czytać.
A w Biblii ? W Biblii to przeinaczenia, które z czasem stały się obowiązującymi kanonami wiary.

Słowo Boga jest doskonałe, a doskonałości nie sposób zdeprecjonować.
Zdeprecjonować można tylko niedoskonałe słowo ludzkie.
Jeśli więc deprecjonuję, to tylko (dowodzi, że*) to, co w Biblii jest niedoskonałe, pochodzi(pochodzące **) od człowieka, nie zaś od Boga.
Ale któż zdoła zdeprecjonować to, co w Biblii rzeczywiście jest z Boga?
Nikt, ponieważ jest to niemożliwe.


Kto to napisał ?
,,,,,,,,,,,,,,
* - moje nawiasy
** - mój dopisek
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
 
 
Paszko


Wyznanie: KRK
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 429
Wysłany: 2017-11-01, 00:20   

Jachu napisał/a:

Czyż nie o Jezusie Chrystusie tu mowa???


Jak najbardziej o Jezusie. A jednak ludzkie ciało Jezusa pojawiło się na tym świecie tak samo jak Twoje i moje - wypchnięte z kobiecego łona skurczem odpowiednich mięśni. A tymczasem słowa nie dotkniesz, jest duchem (Jn 6,63), falą, tj. nie cząsteczkami materii, ale tą niematerialną siłą, która je porusza, nadając cel i znaczenie. Dlatego nawet sam materialny Jezus mówi: "Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie" (Jn 14,10) i "Moja nauka nie jest moją, lecz Tego, który Mnie posłał" (Jn 7,16). Nazywanie kogoś, kto posiada ludzkie ciało, "słowem", zawsze będzie stosowaniem poetyckiego porównania (gr. παραβολή - termin kluczowy dla nauki Jezusa, w której pojawia się 48 razy). Jezus tak naprawdę nie jest słowem, On jest jedynie porównywany do słowa, i to konkretnie do Słowa Boga, gdyż Jego nauczanie stwarzało i dalej stwarza w słuchaczach nową, duchową rzeczywistość, którą możemy nazywać (metaforycznie) królestwem (Ap 1,6) Boga. Słowo, Królestwo, Ojciec, powtórne narodzenie się itd. - wszystko to są porównania skrócone do metafor. Skupianie się na tych symbolach, gloryfikacja zwykłych ludzkich znaków rodem ze słownika umownych określeń na wszelkie materialne desygnaty otaczającej nas rzeczywistości - nie przybliży nas do niematerialnego Boga, definiowanego jako Ducha przez Ewangelistę Jana, gdyż Bóg nie jest znakiem ani symbolem, ale duchową rzeczywistością oznaczaną przez owe znaki.


karol210 napisał/a:
Słowo ludzki wymysł :crazy:

To tak samo powiedzieć świadomość to ludzki wymysł :!:


Sama świadomość jako taka nie jest ludzkim wymysłem, ale oznaczające ją słowo zapisywane jako "świadomość" już jak najbardziej jest ludzkim wymysłem.

efroni napisał/a:


Z powodu pentekostalizacji czy z powodu postawy hierarchów KK ?


To drugie. Istnieje wielka duchowa schizma w KRK. Część kapłanów i wiernych opiera swą wiarę na autentycznych doświadczeniach duchowych. Ale druga część nie wie co to jest, i opiera całą swą wiedzę li tylko na przepisach, intelekcie, refleksji i filozofii. Referat o pentekostalizacji stanowi dowód, że hierarchowie należą do drugiej grupy... :-(


efroni napisał/a:

Myślę że to postawa hierarchów KK w b. dużym stopniu przyczynia się do tego że zjawisko
pentekostalizacji zatacza coraz szersze kręgi w KK .

Co by nie powiedzieć o polskim katolicyzmie to należny uczciwie powiedzieć że jest on tak silny ( na tle innych europejskich państw)
ponieważ księża są z ludem , z parafianami a nie przeciw nim .

Tymczasem co chce zrobić Prymas Polski abp Polak ?
Chrześcijanin nie może się zamknąć przed uchodźcą. Każdy ksiądz, który pójdzie w Gnieźnie na manifestację antyuchodźczą będzie suspendowany
A to znaczy że każdy ksiądz winien przeciwstawić się parafianom .

Kardynał Nycz - obrońca sędziów i sądów .
Ks. Sowa i przyjaciele .
Jak postąpili hierarchowie KK z Prymasem Glempem na czele wobec ks. Małkowskiego ?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanisław_Małkowski_(ksiądz)
I jak postępują z nim do dziś ?

To właśnie taka postawa tych którzy mienią się być przywódcami religijnymi KK sprawia
że prości ludzie odwracają się od takiego kościoła ,
takiego kościoła jaki im oferują współcześni książęta tegoż kościoła .

Jest jeszcze inny powód pentekostalizacji , ale o tym przy innej okazji . :-D


Nie chcę się ani odwracać, ani wbijać klina, ani skupiać na politycznych różnicach, bo święcie wierzę, że logion z Ewangelii Tomasza o Jezusie, który nie jest "tym, który dzieli", naprawdę pochodzi od Rabbiego z Nazaretu. Jednak sytuacja, w której władzę nad ludźmi doświadczającymi Boga sprawują podejrzliwi wobec duchowości (!) intelektualiści, którzy o takich doświadczeniach jedynie czytali w książce, sprawia mi wprost niewymowną przykrość... :-(


efroni napisał/a:


Słowo Boga jest doskonałe, a doskonałości nie sposób zdeprecjonować.
Zdeprecjonować można tylko niedoskonałe słowo ludzkie.
Jeśli więc deprecjonuję, to tylko (dowodzi, że*) to, co w Biblii jest niedoskonałe, pochodzi(pochodzące **) od człowieka, nie zaś od Boga.
Ale któż zdoła zdeprecjonować to, co w Biblii rzeczywiście jest z Boga?
Nikt, ponieważ jest to niemożliwe.


Kto to napisał ?
,,,,,,,,,,,,,,
* - moje nawiasy
** - mój dopisek


Nic nie pamiętam :shock: Cytat wygląda prawie identycznie z tym co napisałem. Albo to jest cytat z jakiegoś mojego wcześniejszego posta, albo kogoś nieświadomie splagiatowałem. Jeśli to drugie, zdradź mi proszę źródło owego cytatu, żebym mógł tę osobę przeprosić. :prosze:
_________________
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ
 
 
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2017-11-01, 11:37   

Paszko napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Powyższe teksty jednakowo informują o tym, że Syn Boży w mocy DŚBO, udał się na pustynię, aby był kuszony przez diabła, ale wskazują na różny nacisk w trzech pokusach. W Mt 4:5-10 jest napisane, co się stało, gdy kusiciel przystąpił do niego, gdy łaknął po 40 dniach postu, Natomiast w . Łk 4:5-12 napisane jest o tym, co się działo w czasie całego okresu postu. Oznacza to, że kusiciel cały czas kusił, ale bezskutecznie. W związku z tym przypuścił kolejny atak, gdy Syn Boży zaczął łaknąć. Podstawową stałą pokusą było zaspokojenie potrzeb ciała. Inne pokusy rozpoczął od pokusy władzy i sławy, a zakończył odwrotnie na pokusie sławy i władzy. Znaczy to, że na przemian zastosował te dwie pokusy.

Chcesz powiedzieć, że Łukasz i Mateusz opisując dwa zdarzenia w identyczny sposób, opisują w istocie zdarzenia całkowicie od siebie różne?


Nic takiego. Oni odnoszą się do tego samego procesu doświadczeń, trwających czterdzieści dni. Wskazują na bezustanną próbę "chleba" i zmienne próby w zakresie władzy i sławy, tak jak już wyżej napisałem. Doświadczenia te były w okresie, gdy Syn Boży nie łaknął, a najdotkliwsze wtedy, gdy łaknął. Twoim życzeniem, zdaje się jest, aby zostało zapisane wszystko w szczegółach. Czy tak? To błędne życzenie, gdyż eliminuje rolą wiary, która pozwala tylko na jednoznaczne założenie bez ich mnożenia.

Paszko napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Na czym według Ciebie, czy KRK polega ten niby błąd historyczny?
Jeśli dobrze rozumiem Twój zarzut, to według danej mi wiary, na podstawie Konkordancji Stronga nie ma błędu, a więc i sprzeczności między przekazem w zacytowanych tekstach.

Cesarz August wydał dekret, dotyczący spisu w celach podatkowych, jak wynika z Dn. 11:20. Herod Wielki w tym czasie był królem Judejskim, więc nie podlegał temu dekretowi, ale skorzystał z tego przykładu i zastosował go w interesie własnego panowania. To nie w reakcji na dekret cesarski, lecz na zarządzenie Heroda, Józef z Marią udali się na spis w Betlejem. Z narodzonym tam i mającym już ok. dwa lata Panem Jezusem, uciekli do Egiptu. Tam też przebywali kilka lat.
Gdy uchodźcy powrócili, to w ziemi Judzkiej panował Archelaus, syn Heroda. Gdy ten skończył panowanie, to ta ziemia stała się prowincją rzymską pod namiestnikiem Syryjskim Cyreneuszem. Wtedy to dopiero w ziemi Judzkiej, odbył się pierwszy spis ludności według dekretu cesarza Augusta. Ewangelista Marek, jako naoczny świadek i uczestnik tych wydarzeń, napisał tylko tyle. To błędne tłumaczenie i interpretacja przekazu, powodują, że niektórzy dopatrują się tam błędu historycznego. Jest to bezpodstawne stanowisko.


Przeczytaj uważnie, co jest napisane w źródłach. W tym przypadku mamy trzy:
1. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. (Mt 2,22)

2. Kiedy zaś tereny należące do Archelausa zostały wcielone do Syrii Cezar wysłał prokonsula Kwiryniusza, aby oszacował posiadłości w Syrii i sprzedał mienie Archelausa. [...] Tymczasem Kwiryniusz – był to jeden z mężów zasiadających w senacie, który już piastował inne urzędy, przechodząc przez wszystkie szczeble kariery urzędniczej aż do konsulatu i cieszył się ogólnie wielkim poważaniem – przybył z niewielką liczbą towarzyszy do Syrii. Wysłał go Cezar dla rozsądzenia spraw w narodzie i przeprowadzenia spisu majątków. Wraz z nim wyprawił także Koponiusza, męża ze stanu rycerskiego, aby objął pełną władzą nad Judejczykami. Sam Kwiryniusz również przyjechał do Judei, która była przyłączona do Syrii, aby i tu przeprowadzić spis majątków oraz sprzedać mienie pozostałe po Archelausie. Żydzi, którzy początkowo o spisie majątków ani słyszeć nie chcieli, z czasem za radą arcykapłana Joazara, syna Boetosa, poniechali dalszego uporu i usłuchawszy jego perswazji pozwolili bez żadnego sprzeciwu spis ten przeprowadzić. [...] Kwiryniusz po sprzedaniu mienia Archelausa i zakończeniu spisu, który odbył się w trzydziestym siódmym roku po zwycięstwie Cezara nad Antoniuszem pod Akcjum, pozbawił godności kapłańskiej Joazara wiodącego spór z narodem, a na stanowisko to powołał Ananosa (Flawiusz, "Starożytności żydowskie" ks XVII-XVIII)

3. W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. (Łk 2,1-2)

Co wynika z tych źródeł. Ano:
1) Herod umiera, władzę przejmuje Archelaos, Józef z Jezusem udaje się do Galilei.
2) po śmierci Archelaosa awansujący politycznie prokonsul Kwiryniusz w końcu zostaje cesarskim legatem i zaczyna sprzątać po Archelaosie, robiąc pierwszy spis ludności, który stanowił dla Żydów takie novum, tak że nawet o nim "słyszeć nie chcieli" (choć na prośbę arcykapłana przystają nań).
3) Józef z brzemienną żoną, udaje się do domu swego przodka, Dawida, by wziąć udział w spisie ludności zaordynowanym przez Cesarza a wykonywanym przez wielkorządcę Syrii, Kwiryniusza. W trakcie trwania spisu Kwiryniusza rodzi się Jezus...

... choć przecież ten sam Jezus udał się z Józefem do Galilei wiele lat przed swoim własnym narodzeniem, jeszcze za życia Archelaosa, po którego śmierci Kwiryniusz zaordynował spis, w czasie którego Jezus się urodził.


KRK w Twojej emanacji, uległ błędowi chronologicznemu, dlatego trwa w dywagacji i ubliża "matce" naszej, którą jest Nowe Przymierze i jej potomstwu, czyli Mesjaszowi i jego Kościołowi.
Poprawny porządek chronologiczny jest taki:

1. Cesarz August wydał dekret, dotyczący spisu w celach podatkowych, jak wynika z Dn. 11:20.
Pkrk 3. W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie.
Pkrk 3) Józef z brzemienną żoną, udaje się do domu swego przodka, Dawida, by wziąć udział w spisie ludności zaordynowanym przez Cesarza

2. Herod Wielki w tym czasie był królem Judejskim, więc nie podlegał temu dekretowi, ale skorzystał z tego przykładu i zastosował go w interesie własnego panowania. To nie w reakcji na dekret cesarski, lecz na zarządzenie Heroda, Józef z Marią udali się na spis w Betlejem. Z narodzonym tam i mającym już ok. dwa lata Panem Jezusem, uciekli do Egiptu. Tam też przebywali kilka lat.
Pkrk 1) Herod umiera, władzę przejmuje Archelaos,

3. Gdy uchodźcy powrócili, to w ziemi Judzkiej panował Archelaus, syn Heroda.
Pkrk 1. Lecz gdy (Józef) posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. (Mt 2,22)
Pkrk 1) Józef z Jezusem udaje się do Galilei.

4. Gdy ten (Archelaus) skończył panowanie, to ta ziemia stała się prowincją rzymską pod namiestnikiem Syryjskim Cyreneuszem. Wtedy to dopiero w ziemi Judzkiej, odbył się pierwszy spis ludności według dekretu cesarza Augusta.

Pkrk 2. Kiedy zaś tereny należące do Archelausa zostały wcielone do Syrii Cezar wysłał prokonsula Kwiryniusza, aby oszacował posiadłości w Syrii i sprzedał mienie Archelausa. [...] Kwiryniusz po sprzedaniu mienia Archelausa i zakończeniu spisu, który odbył się w trzydziestym siódmym roku po zwycięstwie Cezara nad Antoniuszem pod Akcjum, pozbawił godności kapłańskiej Joazara wiodącego spór z narodem, a na stanowisko to powołał Ananosa (Flawiusz, "Starożytności żydowskie" ks XVII-XVIII)
Pkrk 3. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. (Łk 2,1-2)

Według Stronga treść Łukasza 2:1-3 można przetłumaczyć tak:

Kod:
(1) Stało się (1096) zaś (1161)  w (1722) one (1565) dni (2250); Wszedł (1831) dekret (1378) obok (3844) cesarza (2541 cesarzowego) Augusta (828), spisującego  (583) wszystek (3956) świat (3625).
(2) Cyreneusz (2958) był starostą (2230) Syryjskim (4947), to (3778) stał się (1096) pierwszy (4413) spis (582)
(3) Więc (2532) wszyscy (3956) szli (4198) zarejestrować (583) prywatną własność (2398), każdy (3956) względem (1519) miasta (4172).


(1) Stało się zaś w one dni; Wszedł dekret obok cesarza (cesarzowego) Augusta, spisującego wszystek świat.
(2) Cyreneusz był starostą Syryjskim, to stał się pierwszy spis
(3) Więc wszyscy szli zarejestrować prywatną własność, każdy względem miasta.


Był więc dekret cesarza Augusta, a w ślad za nim i różne rozporządzenia lokalne w krajach sprzymierzonych z Rzymem, więc wszyscy szli na spis, chociaż ten według dekretu cesarskiego, odbył się dopiero za Kwiryniusza.

Ewangelista Marek, jako naoczny świadek i uczestnik tych wydarzeń, napisał tylko tyle. To błędne tłumaczenie i interpretacja przekazu, powodują, że niektórzy dopatrują się tam błędu historycznego. Jest to bezpodstawne stanowisko.

Paszko napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Spójnik καὶ, występujący pod numerem 2532, oznacza: i, oraz, a; i to; więc; nawet, także. Na czym według Ciebie/KRK, polega ten błąd stylistyczny?

Na zaczynaniu zdania od spójnika. Dwie trzecie Ewangelii Marka to zdania zaczynające się od spójnika. Przykładowy fragment poniżej:

Καὶ εὐθὺς τὸ Πνεῦμα αὐτὸν ἐκβάλλει εἰς τὴν ἔρημον.
καὶ ἦν ἐν τῇ ἐρήμῳ τεσσεράκοντα ἡμέρας πειραζόμενος ὑπὸ τοῦ Σατανᾶ, καὶ ἦν μετὰ τῶν θηρίων,
καὶ οἱ ἄγγελοι διηκόνουν αὐτῷ.
Καὶ μετὰ τὸ παραδοθῆναι τὸν Ἰωάνην ἦλθεν ὁ Ἰησοῦς εἰς τὴν Γαλιλαίαν κηρύσσων τὸ εὐαγγέλιον τοῦ Θεοῦ
καὶ λέγων ὅτι Πεπλήρωται ὁ καιρὸς
καὶ ἤγγικεν ἡ βασιλεία τοῦ Θεοῦ•

I od razu Duch wywiódł Go na pustkowie
I był na pustkowiu czterdzieści dni, poddawany próbie przez Satana
i żył tam wśród dzikich zwierząt,
i Posłańcy usługiwali Mu.
I po uwięzieniu Jochanana przybył Jeszu do Galilei, obwieszczając Dobrą Nowinę Bożą
i mówiąc, że: «Dobiegł końca czas
i przybliżyło się Królowanie Boga.
.

Spójnik καὶ ma siedem znaczeń w języku polskim, więc wybierz sobie inne literę niż „i”, to może poprawisz sobie humor.
Zamiast: I od razu Duch wywiódł Go na pustkowie

będziesz miał: A od razu Duch wywiódł Go na pustkowie
Więc od razu Duch wywiódł Go na pustkowie

Paszko napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Zarzucasz, że użyto błędnie łacińskiego określenia w tekście odpowiadającym sytuacji, którą inaczej by opisano po grecku, albo dla nieznających języka aramejskiego. Określenie to dotyczy drogi. Jest ono podstawą w frazie :οδον ποιειν i w iter facere. Poza tym różnią się zakresem znaczeniowym. Nie ma przecież zupełnych odpowiedników w tych językach. Nie jest więc dla mnie do końca jasne, o co Tobie chodzi, jeżeli powyższe wyjaśnienie Ci nie wystarczy.


Używanie w grece łacińskich idiomów jest tak samo poprawne leksykalnie, jak np. używanie w j. polskim angielskich idiomów, zamiast polskiego wyrażenia, które stanowiłoby jego znaczeniowy odpowiednik. Powiedzmy, że oglądasz studio sportowe Polsatu, gdzie raz na 5 minut zawsze musi paść sformułowanie "robi różnicę" – ohydna kalka z ang. "make a difference". Ale jeśli włączysz jakiś dokument na Planete, profesjonalnie przełożony na j. polski, to nigdy nie usłyszysz tam podobnych błędów leksykalnych. Zamiast "robi różnicę" usłyszysz tam za to poprawne sformułowanie brzmiące: "stanowi o różnicy".
Dlatego też Łukasz i Mateusz, przepisujący Marka, nie powielają jego błędów leksykalnych i zamiast łacińskich idiomów używają poprawnego leksykalnie słownictwa greckiego.


Ewangelista Marek, czy późniejsi rzymscy kopiści od IV wieku?

Paszko napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Ewangelista Mateusz daje relację łączną, dotyczącą dwóch opętanych. Natomiast Ewangeliści Marek i Łukasz, dają relację odrębną, dla poszczególnych opętanych, pochodzących z dwóch różnych miejsc zamieszkania.


No właśnie. Działania takie jak łączenie dwóch facetów w jednego nie sprzyjają wcale zachowaniu spójności przez ewangelie.

ἀνήρ τις – pewien człowiek, l. poj. (Łk 8,27)

δύο δαιμονιζόμενοι – dwóch opętanych, l. mn. (Mt 8,28)

Między liczbą pojedynczą a liczną mnogą nie ma jakiejkolwiek spójności.


Jesteś wierzący, czy nie kumaty?

Paszko napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Jeden z nich pochodził z pobliskiego miasta, a drugi być może z jakiejś wsi. Obaj przeciwko tym środowiskom byli potrzebni tym, którzy tam uprawiali proceder, gorszący Żydów. Była nim hodowla stada świń, dla stacjonującego tam legionu wojska (2 000 żołnierzy). Zadaniem opętanych było odstraszanie przechodniów z miast i wsi, aby nie wiedzieli, co tam czynią dostojnicy z ich narodu.

Gdy opętani zostali uzdrowieni, to strach następnie padł na mieszkańców, zaangażowanych w gorszącym procederze. Bali się, że się wyda, co czynią. Woleli ponieść stratę stada świń, niż ujawnienie się przed narodem jako odstępcy od zakonu.


Ależ właśnie napisałeś piątą ewangelię!


To jest tylko część zrozumienia przekazu Ewangelii w tej sprawie, które przekazałem spokojną ręką klawiatury

Paszko napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Najprostsze wyjaśnienie to Izj. 64:4.


A jednak nawet tam brakuje jednego wersu z trzywersu cytowanego przez Pawła, co dowodzi wybrakowania dzisiejszego kanonu.


Paszko napisał/a:
Pokoja napisał/a:
W J. 7:38 Pan Jezus nie cytuje, a tylko powołuje się na teksty ST (Izj. 44:3; 55:1; 58:11; Ezec. 47:1,12; Zac. 13:1; 14:8; Joel 2:28; 3:18), z których wynika to, co tam powiedział

Co znaczy καθὼς εἶπεν w sformułowaniu καθὼς εἶπεν ἡ γραφή (Jn 7,38) ewangelie tłumaczą przy okazji Ew Mk:

W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: «Gdzie chcesz, abyśmy poszli poczynić przygotowania, żebyś mógł spożyć Paschę?» I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: «Idźcie do miasta, a spotka was człowiek, niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiecie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas». Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, gdzie znaleźli, tak jak im powiedział (καθὼς εἶπεν), i przygotowali Paschę. (Mk 14,12-16)

Jak widać, sformułowanie καθὼς εἶπεν nie sugeruje dowolności tego, co było mówione, tylko dokładność tego, co było mówione, gdyż jest dość jasne, że wszystko co mówił uczniom Jezus o przygotowaniu Paschy, się spełniło, a sugeruje nam to Pismo tylko jednym zwrotem - καθὼς εἶπεν.

Warto o tym pamiętać, wyszukując pola semantyczne rzeczownika κοιλία – który właściwie znaczy nie wnętrze, lecz wnętrzności, tj. miejsce, gdzie jedzenie trafia po spożyciu (nie wyłączając Jonasza) albo w którym kształtują się płody. I to z tego miejsca, z "brzucha", mają pochodzić strumienie wody żywej. ST w cytatach o wodzie nigdzie nie wspomina o brzuchach. Ale łatwo można rozwikłać tę trudność, sugerując, że słowa Jezusa to połączenie np. Jon 2,1 i Ez 47,1 – tylko że w ten sposób jesteśmy w stanie znaleźć w ST praktycznie wszystko, co nam przyjdzie do głowy, a czego tam mimo to – nie ma...

We wnętrzu są wnętrzności, więc co Ty kombinujesz?

Paszko napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Przecież listy Ap. Pawła, czy wersety są częścią NT, nawet jeśli nie był jeszcze napisany, a następnie rozpoznany i uznany, jako kanon NT.

Teraz są, ale wtedy nie były, bo to były listy z wytycznymi dla konkretnych ludzi, z konkretnymi problemami, m.in. organizacyjnymi i gdyby miały być częścią jakiegokolwiek kanonu w przyszłości, to rzecz jasna, że wyglądałyby kompletnie inaczej i nie byłoby tam zwrotów typowych dla prywatnej korespondencji w rodzaju: wszystko wam oznajmi Tychik (Ef 6,21) albo: Raduję się obecnością Stefanasa, Fortunata i Achaika czy: Pozdrawiają was serdecznie w Panu Akwila i Pryscylla (1 Kor 16).


W prawie jest takie określenie jak: stosuje się odpowiednio. Stosujecie to odpowiednio w KRK?

Paszko napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Z tego powodu biada tym, którzy w Piśmie Świętym, dokonali manipulacji w treści Słowa Bożego, aby podeprzeć swoje dogmaty wyznaniowe, J. 12:46-48.

Ale w tym momencie grozisz Łukaszowi i Mateuszowi Ewangelistom, którzy wycięli z przepisywanego Marka Jezusowe Szema Jizrael,


Biada z ust Zbawiciela (Mt. 23:13,15, 27-29; Łk. 11:52; Ap. 22:18,19) odnosi się do przepisywaczy, a nie do naocznych świadków i sług głoszonego przez nich i spisanego, żywego Słowa Bożego, którzy nam w DŚBO przekazali z osobna to, co kierowali do Żydów z Szema Izrael i bez niego to, co kierowali do braci Chrześcijan z pogan. Czy taką prostą rzecz trzeba Tobie KRK tłumaczyć? Nie możesz tego nauczyć swoich parafian? Wierzgacie przeciwko temu, co sami sobie, wbiliście w własne ciało. KRK uznajecie za Jeden Powszechny AK i przeciwko matce nie należy mówić źle, ale tylko samolubnie myślicie o sobie, a mieszacie z błotem żywe Słowo Boże, dane nam przez Apostołów Kościoła Mesjasza.
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
 
 
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2017-11-01, 12:24   

Paszko napisał/a:
Henryk napisał/a:

Jak bardzo wyznawcy KrK (i to nietuzinkowemu!) zależy, aby zdeprecjonować Słowo Boże.
Mam na myśli tu oczywiście niejakiego „Paszko”.


Słowo Boga jest doskonałe, a doskonałości nie sposób zdeprecjonować. Zdeprecjonować można tylko niedoskonałe słowo ludzkie. Jeśli więc deprecjonuję, to tylko dowodzi, że to, co w Biblii jest niedoskonałe, pochodzi od człowieka, nie zaś od Boga. Ale któż zdoła zdeprecjonować to, co w Biblii rzeczywiście jest z Boga? Nikt, ponieważ jest to niemożliwe.


Czy to jest rozsądne, aby znieważać zdjęcia, które w filmie pozwalają odtworzyć dane zdarzenie? Dokąd Ty zmierzasz?

Cytat:
Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa. Rz. 10:17

nieustannie dziękujemy Bogu, bo gdy przyjęliście słowo Boże, usłyszane od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale - jak jest naprawdę - jako słowo Boga, który działa w was wierzących. 1Tes. 2:13

(1) [...] bracia, módlcie się za nas, aby słowo Pańskie rozszerzało się i rozsławiło, [...], (2) abyśmy byli wybawieni od ludzi przewrotnych i złych, albowiem nie wszyscy mają wiarę. 2Tes. 3:1,2


Czy to coś dla Ciebie znaczy?

Paszko napisał/a:
Henryk napisał/a:

Nie dziwi to oczywiście zwolenników zasady: Sola scriptura (Tylko Pismo).


Ludzka scriptura ludzkiego skryby bardzo mało mnie wzrusza - w przeciwieństwie do Żywego Słowa Boga, za sprawą którego rodzi się w nas Królowanie Boga.


Masz tu na uwadze pentekostalizację w KZ, CHWZ, w KRK i gdzie indziej? Czy taką, gdy Polak mówiu do Polaka w obcym, wymarłym bełkocie, z czego tłumaczy się tylko to, co jest powiedziane w znanych językach? Taka forma aktywności, to rezultat poszukiwania naiwnego człowieka, który staje się nieświadomym medium w rękach poruszających nim sznurkami manipulatorów ducha.

Ty też jesteś skrybą na tym forum? Czy coś wzrusza Ciebie w tym, co napisałeś? Czy chcesz, aby tak samo traktować Ciebie, czyli ignorować to, co napiszesz jeszcze?
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
 
 
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2017-11-01, 12:32   

efroni napisał/a:
Słowa które wychodzą z ust człowieka i spod jego reki, to wymysł człowieka .
I nie ma w tych słowach ani nic świętego , ani nic boskiego - wprost przeciwnie .


A kto dał człowiekowi zdolność do tworzenia i przekazywania natury, oraz odpowiedniej pamiątki tego, odpowiadającej nazwom poszczególnych stworzeń, Rdz. 2:19,20.

No tak, jak Ty można powiedzieć, gdy dziecko grzebie w ziemi, robi błoto, albo gdy dorosły coś w niej czyni. Czy jednak, tak samo można powiedzieć, że nie ma nic wspólnego z aktywnością Ziemi, gdy tworzy się góra wulkaniczna, lub coś innego?
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
 
 
Jachu 
cichy,pokorny

Pomógł: 444 razy
Wiek: 89
Dołączył: 09 Lis 2008
Posty: 10728
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2017-11-01, 15:00   

Paszko napisał/a:
Jak najbardziej o Jezusie. A jednak ludzkie ciało Jezusa pojawiło się na tym świecie tak samo jak Twoje i moje - wypchnięte z kobiecego łona skurczem odpowiednich mięśni. A tymczasem słowa nie dotkniesz, jest duchem (Jn 6,63), falą, tj. nie cząsteczkami materii, ale tą niematerialną siłą, która je porusza, nadając cel i znaczenie. Dlatego nawet sam materialny Jezus mówi: "Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie" (Jn 14,10)


No to wróćmy do podstaw: Kto był/jest Ojcem Jezusa,-bo przecież nie Józef


Jn 1:14
14. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.
(BT)
_________________
(36) Ale powiadam wam, iż z każdego słowa próżnego, które by mówili ludzie, dadzą z niego liczbę w dzień sądny; (37) Albowiem z mów twoich będziesz usprawiedliwiony, i z mów twoich będziesz osądzony. Ew. Mat.12 rozdz.
 
 
efroni 

Pomógł: 228 razy
Wiek: 62
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 2012
Wysłany: 2017-11-02, 10:34   

Paszko napisał/a:
efroni napisał/a:


Słowo Boga jest doskonałe, a doskonałości nie sposób zdeprecjonować.
Zdeprecjonować można tylko niedoskonałe słowo ludzkie.
Jeśli więc deprecjonuję, to tylko (dowodzi, że*) to, co w Biblii jest niedoskonałe, pochodzi(pochodzące **) od człowieka, nie zaś od Boga.
Ale któż zdoła zdeprecjonować to, co w Biblii rzeczywiście jest z Boga?
Nikt, ponieważ jest to niemożliwe.


Kto to napisał ?
,,,,,,,,,,,,,,
* - moje nawiasy
** - mój dopisek


Nic nie pamiętam :shock: Cytat wygląda prawie identycznie z tym co napisałem. Albo to jest cytat z jakiegoś mojego wcześniejszego posta, albo kogoś nieświadomie splagiatowałem. Jeśli to drugie, zdradź mi proszę źródło owego cytatu, żebym mógł tę osobę przeprosić. :prosze:



Nie masz kogo przepraszać . To Ty to napisałeś do Henryka 30.10.2017 r. o godz. 19:56
http://biblia.webd.pl/for...r=asc&start=135

A pytanie skierowałem do tych, którzy zawsze i wszędzie/ nie stroniąc od manipulacji tekstem / szukają okazji, by pokazać wszystkim swoje święte oburzenie :-D
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
Ostatnio zmieniony przez efroni 2017-11-02, 11:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
efroni 

Pomógł: 228 razy
Wiek: 62
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 2012
Wysłany: 2017-11-02, 11:04   

Pokoja napisał/a:
efroni napisał/a:
Słowa które wychodzą z ust człowieka i spod jego reki, to wymysł człowieka .
I nie ma w tych słowach ani nic świętego , ani nic boskiego - wprost przeciwnie .


A kto dał człowiekowi zdolność do tworzenia i przekazywania natury, oraz odpowiedniej pamiątki tego, odpowiadającej nazwom poszczególnych stworzeń, Rdz. 2:19,20.

No tak, jak Ty można powiedzieć, gdy dziecko grzebie w ziemi, robi błoto, albo gdy dorosły coś w niej czyni. Czy jednak, tak samo można powiedzieć, że nie ma nic wspólnego z aktywnością Ziemi, gdy tworzy się góra wulkaniczna, lub coś innego?


Kto dał człowiekowi zdolność do tworzenia i przekazywania natury, oraz odpowiedniej pamiątki tego, odpowiadającej nazwom poszczególnych stworzeń ?

Wiadomo KTO . I tu nie ma żadnej potrzeby by zadawać takie pytania w odniesieniu do słów
człowieka, które wychodzą zarówno z ust człowieka jak i spod jego reki .
Jedno z drugim nie ma nic wspólnego .

Wiadomym jest powszechnie, że z jednego źródła wody , nie wypływa woda raz słodka a raz gorzka .
Natomiast jeżeli chodzi o słowa człowieka, które wychodzą czy to z jego ust, czy to spod jego reki ,
to tu rzecz ma się z goła całkiem inaczej i przed tym przestrzega apostoł Pana .
Przestroga przestrogą a rzeczywistość rzeczywistością , co i widać i słychać na każdym kroku .

A tą podkreślona myśl jakoś przeredaguj , bo z takiej składni słów, trudno mi zrozumieć o co Ci chodzi . :-D
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
 
 
.Cyprian. 


Pomógł: 65 razy
Dołączył: 26 Lut 2012
Posty: 1097
Wysłany: 2017-11-02, 13:56   

Paszko napisał/a:
Henryk napisał/a:

Jak bardzo wyznawcy KrK (i to nietuzinkowemu!) zależy, aby zdeprecjonować Słowo Boże.
Mam na myśli tu oczywiście niejakiego „Paszko”.


Słowo Boga jest doskonałe, a doskonałości nie sposób zdeprecjonować. Zdeprecjonować można tylko niedoskonałe słowo ludzkie. Jeśli więc deprecjonuję, to tylko dowodzi, że to, co w Biblii jest niedoskonałe, pochodzi od człowieka, nie zaś od Boga. Ale któż zdoła zdeprecjonować to, co w Biblii rzeczywiście jest z Boga? Nikt, ponieważ jest to niemożliwe.


Zawsze, gdy widzę tego typu słowa - jak u Ciebie, Paszko - to zadaję pytanie: według jakiego klucza? Zatem

Według jakiego klucza stwierdzasz, że jeden fragment Biblii jest natchniony, a drugi nie?


Jestem właśnie ciekaw tego całego procesu dedukcji, zachodzącego w wyniku konkretnego rozumowania, w tym wypadku, Twojego.

A teraz po kolei:

Cytat:

Słowo Boga jest doskonałe, a doskonałości nie sposób zdeprecjonować.


Racja. Tyle, że to nie oznacza, że ktoś nie będzie tego próbował. Chrystus Jezus, Nasz Pan, kiedy nauczał tu na Ziemi - spotykał się z takim deprecjonowaniem, nie tylko Jego Słów, ale i Czynów, ze strony faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Zatem - rzeczywiście nie sposób doskonałości zdeprecjonować, tyle że nie oznacza to, że ktoś nie będzie próbował.

Cytat:

Zdeprecjonować można tylko niedoskonałe słowo ludzkie.


Zdeprecjonować = obniżyć wartość czegoś. Chodzi bardziej o to, że deprecjonować można przykładowo coś, co nie jest prawdą. Jeśli ktoś posługuje się kłamstwem, mniemając że jest to prawda, to obniżymy - i to znacznie - wartość tego czegoś, gdy wykażemy mu, że jest to kłamstwo, nieprawda, półprawda, itp. Rzeczywiście w życiu swoim mamy do czynienia z ludźmi i to oni często posługują się kłamstwem.

W ogóle jednak to ten czasownik - deprecjonować - jak mi się wydaje, używa się częściej w znaczeniu takim, że ktoś obniża wartość czegoś niesłusznie - i do tej tu forumowej sytuacji nieźle to określenie pasuje.

Cytat:

Jeśli więc deprecjonuję, to tylko dowodzi, że to, co w Biblii jest niedoskonałe, pochodzi od człowieka, nie zaś od Boga.


Oj, no zmyślny zabieg asekuracyjno-antypokorny. Czyli mam rozumieć, że sam fakt, iż Paszko jakiś tekst podważa jest dowodem na to, że ten tekst nie jest prawdziwy? Czy to ma być ten klucz? Mam nadzieję, że nie. Czy nie jest raczej tak, że Ty, tak jak i inni w przeszłości, podejmujesz po prostu próby deprecjonowania?

Zdajesz się tu mówić, że każda Twoja próba zdeprecjonowania czegoś oznacza, że to coś nie jest prawdziwe. Tyle, że Ty przecież też jesteś niedoskonały i z tego tytułu choćby możesz coś podważać niedoskonale, czyli bezzasadnie - krótko mówiąc.

Cytat:

Ale któż zdoła zdeprecjonować to, co w Biblii rzeczywiście jest z Boga? Nikt, ponieważ jest to niemożliwe.


W tym zdaniu jasno się przebija Twoje stanowisko, że pewne rzeczy z Biblii nie są z Boga (według Ciebie). I dlatego pytanie z początku: według jakiego klucza stwierdzasz, że dany tekst z Biblii jest z Boga, a inny nie? Czy jest nim jakiś proces logiczno-dedukcyjny czy tylko własne "widzi mi się"? Mam nadzieję, że nie jest tym kluczem sama możliwość podjęcia tylko próby deprecjonowania.

Do osób uznających Biblię za Słowo Boże:

Coraz częściej obserwuję próby podważania Biblii, ostatnio spotkało mnie to w realu, ale w sposób taki, że wybałuszyłem oczy ze zdumienia. Dodam, że osoba podważająca uznaje siebie za osobę wierzącą.
_________________
Jestem na forum. Nie nauczam, bo jeszcze mało wiem.
Nie nauczam, tylko dyskutuję.
 
 
booris

Wyznanie: Dub & Motocykl
Pomógł: 86 razy
Dołączył: 17 Kwi 2015
Posty: 2171
Skąd: Amsterdam,Londyn,Barcelona
Wysłany: 2017-11-02, 14:49   

.Cyprian. napisał/a:
Do osób uznających Biblię za Słowo Boże:

Coraz częściej obserwuję próby podważania Biblii, ostatnio spotkało mnie to w realu, ale w sposób taki, że wybałuszyłem oczy ze zdumienia. Dodam, że osoba podważająca uznaje siebie za osobę wierzącą.

Mysle ze niepotrzebnie uzywasz slowa "podwazac".Dyskusje nad Biblia polegaja na tym,zeby wymieniac sie pogladami.Przedstawienie wlasnego punktu widzenia na zawartosc Pisma jest,przynajmniej dla mnie,istota takiego dialogu i nie podwaza Biblii,a wrecz przeciwnie.Pozwala dostrzec aspekty,ktorych wczesniej sie nie widzialo.
_________________
"Emancipate yourselves from mental slavery;
None but ourselves can free our minds."
Bob Marley-Redemption Song
 
 
Manna z nieba 


Wyznanie: Deizm.Baczna obserwatorka życia.
Pomogła: 299 razy
Dołączyła: 28 Mar 2013
Posty: 3440
Wysłany: 2017-11-02, 22:33   

booris napisał/a:
.Cyprian. napisał/a:
Do osób uznających Biblię za Słowo Boże:

Coraz częściej obserwuję próby podważania Biblii, ostatnio spotkało mnie to w realu, ale w sposób taki, że wybałuszyłem oczy ze zdumienia. Dodam, że osoba podważająca uznaje siebie za osobę wierzącą.

Mysle ze niepotrzebnie uzywasz slowa "podwazac".Dyskusje nad Biblia polegaja na tym,zeby wymieniac sie pogladami.Przedstawienie wlasnego punktu widzenia na zawartosc Pisma jest,przynajmniej dla mnie,istota takiego dialogu i nie podwaza Biblii,a wrecz przeciwnie.Pozwala dostrzec aspekty,ktorych wczesniej sie nie widzialo.


Zgadzam się booris. Oglądam debatę i podzieliłam się linkiem na forum w temacie '''Bóg biblijny- dobry czy zły''Obejrzyj proszę i napisz co o myślisz o argumentacji obu stron.
_________________
Ci, którzy przemawiają w imieniu Boga powinni pokazać listy uwierzytelniające.
 
 
Paszko


Wyznanie: KRK
Pomógł: 36 razy
Dołączył: 31 Maj 2016
Posty: 429
Wysłany: 2017-11-02, 22:34   

Pokoja napisał/a:

Nic takiego. Oni odnoszą się do tego samego procesu doświadczeń, trwających czterdzieści dni. Wskazują na bezustanną próbę "chleba" i zmienne próby w zakresie władzy i sławy


Zaprzeczasz, po czym potwierdzasz. Z pomieszania chronologii wyciągasz wniosek o wielości prób, ale twierdzisz, że choć było ich wiele, to opisano tylko dwie te same specjalnie nie po kolei po to, żeby zasugerować czytelnikom wielość prób. Słowo daję, powininieneś pracować w Wywiadzie i przerabiać potrójnych agentów na poczwórnych przy użyciu swojej umiejętności wywołania w mózgu bliźniego całkowitego skołowacenia... :roll:


Pokoja napisał/a:

Twoim życzeniem, zdaje się jest, aby zostało zapisane wszystko w szczegółach. Czy tak?



Moim życzeniem jest, aby dwa przekazy tego samego ciągu wydarzeń szanowały ich chronologię. Czy naprawdę nie przeszkadzałoby Ci, gdyby jedna ewangelia opisywała po kolei: chrzest -> nauczanie -> ukrzyżowanie, a druga nie po kolei np.: chrzest -> ukrzyżowanie -> nauczanie? To, że nie chcesz dostrzeć problemu nie oznacza wcale, iż on obiektywnie nie istnieje.

Pokoja napisał/a:

KRK w Twojej emanacji, uległ błędowi chronologicznemu [...]
Poprawny porządek chronologiczny jest taki:


Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, iż mówisz teraz o porządku chronologicznym wytwórów Twojej własnej, indywidualnej fantazji, które pozostają całkowicie oderwane od obiektywnej rzeczywistości faktów historycznych?

Pokoja napisał/a:

Spójnik καὶ ma siedem znaczeń w języku polskim, więc wybierz sobie inne literę niż „i”, to może poprawisz sobie humor.
Zamiast: I od razu Duch wywiódł Go na pustkowie

będziesz miał: A od razu Duch wywiódł Go na pustkowie
Więc od razu Duch wywiódł Go na pustkowie


Niestety, zaproponowane przez Ciebie tłumacznie nie ma nic wspólnego z oryginałem, który w 2/3 przypadków zaczyna frazę od tego samego spójnika.


Pokoja napisał/a:
Ewangelista Marek, czy późniejsi rzymscy kopiści od IV wieku?


W jaki sposób odróżniasz błąd kopisty od błędów Marka, Mateusza bądź Łukasza?

Pokoja napisał/a:

Jesteś wierzący, czy nie kumaty?


Jeśli chodzi o religię, jestem wierzący. Jeśli chodzi o matematykę, jestem kumaty. 2 = 2. 1 = 1.

Pokoja napisał/a:

We wnętrzu są wnętrzności, więc co Ty kombinujesz?


I z tychże wnętrzności wypływa woda w Jn 19,34. Tylko, że wypełnionego w owej chwili starotestamentowego proroctwa, powtórzonego przez Jezusa w Jn 7,38, w ST nie ma :mysli: Ale po cóż łamiemy sobie nad tym głowę? Lepiej ukrzyżować tych wrednych rzymskich kopistów. ;-)


Pokoja napisał/a:

W prawie jest takie określenie jak: stosuje się odpowiednio. Stosujecie to odpowiednio w KRK?


A więc to tak brzmi w nowomowie określenie dwójmyślenia... :-)


Pokoja napisał/a:
Biada z ust Zbawiciela (Mt. 23:13,15, 27-29; Łk. 11:52; Ap. 22:18,19) odnosi się do przepisywaczy, a nie do naocznych świadków i sług głoszonego przez nich i spisanego, żywego Słowa Bożego, którzy nam w DŚBO przekazali z osobna to, co kierowali do Żydów z Szema Izrael i bez niego to, co kierowali do braci Chrześcijan z pogan. Czy taką prostą rzecz trzeba Tobie KRK tłumaczyć?


Wytłumacz mi zatem, skoro to dla Ciebie takie proste: skoro Marek zwracał się do Żydów – dlaczego ułożył swoję ewangelię po grecku, w dodatku kalecząc grekę latynizmami?

Pokoja napisał/a:

Nie możesz tego nauczyć swoich parafian?


Moją parafią jest tutejsze forum, tak więc przyznam się, że faktycznie, moi wierni bywają dość oporni... :-)

Pokoja napisał/a:

Czy to jest rozsądne, aby znieważać zdjęcia, które w filmie pozwalają odtworzyć dane zdarzenie?


Moje słowa uważasz za zniewagę? Nazywanie niedoskonałości niedoskonałością nie jest znieważaniem, lecz dążeniem do Prawdy, by spod piachu ludzkiej niedoskonałości odsłonić skałę Boga i na niej budować jedność chrześcijaństwa.


Pokoja napisał/a:

Dokąd Ty zmierzasz?


Wiatr wieje, kędy chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha (Jn 3,8)

Pokoja napisał/a:

Czy to coś dla Ciebie znaczy?


Wiara nie jest ślepą ufnością w słowa człowieka, lecz przekonaniem opartym na podstawie przeżycia duchowego, który stanowi akt komunikacji Boga z człowiekiem. Chcesz pokładać ślepe zaufanie w tym, co ludzkie? Shōkō Asahara i David Koresh z pewnością przyklasnęliby Twoim przekonaniom.


Pokoja napisał/a:

Masz tu na uwadze pentekostalizację w KZ, CHWZ, w KRK i gdzie indziej?


Mam tu na uwadze intelektualny odwrót od przeżyć religijnych, które stanowią fundament ST oraz NT.

Pokoja napisał/a:

Ty też jesteś skrybą na tym forum? Czy coś wzrusza Ciebie w tym, co napisałeś? Czy chcesz, aby tak samo traktować Ciebie, czyli ignorować to, co napiszesz jeszcze?


Przede wszystkim niesamowicie wzrusza mnie to, że to, co poruszane, jest marnym prochem wobec Tego, który porusza. Jeśli Ciebie to nie wzrusza – śmiało, zignoruj, a ja pójdę umyć sandały...



Jachu napisał/a:

No to wróćmy do podstaw: Kto był/jest Ojcem Jezusa,-bo przecież nie Józef



Co do ojca Jezusa, Ewangelista Jan podaje tak:

I mówili: «Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? (Jn 6,42)

Co do metaforycznego, duchowego Ojca Jezusa, był to Ten sam, który był Ojcem Izraela:

"To mówi Pan: Synem moim pierworodnym jest Izrael. (Wj 4,22)

Ty bowiem utworzyłeś moje nerki,
Ty utkałeś mnie w łonie mej matki
(Ps 139,13)

Gardzisz Skałą, co ciebie zrodziła,
zapomniałeś o Bogu, który cię zrodził.
(Pwt 32,18)

Co do kwestii biologicznej, rzecz uważam za pozbawioną znaczenia ze względu na fakt, iż wszechmocny Bóg przecież i tak mógł posłużyć się dowolnym narzędziem, aby na arenie dziejów pojawił się Jezus.


efroni napisał/a:

Nie masz kogo przepraszać . To Ty to napisałeś do Henryka 30.10.2017 r. o godz. 19:56
http://biblia.webd.pl/for...r=asc&start=135

A pytanie skierowałem do tych, którzy zawsze i wszędzie/ nie stroniąc od manipulacji tekstem / szukają okazji, by pokazać wszystkim swoje święte oburzenie :-D


Ach, czyli rozumiem, że przeredagowałeś dowolny oryginalny tekst, aby wykazać, że redaktorzy Biblii stali się tym samym jej współautorami.


.Cyprian. napisał/a:
Zawsze, gdy widzę tego typu słowa - jak u Ciebie, Paszko - to zadaję pytanie: według jakiego klucza? Zatem

Według jakiego klucza stwierdzasz, że jeden fragment Biblii jest natchniony, a drugi nie?


Jeśli dany fragment krzewi Ducha we mnie osobiście – sprawa jest prosta. Jeśli zaś część Pisma jest "żywa" w swym duchowym oddziaływaniu na czytelnika, a część nie, to ta druga część ma znacznie większą szansę nie być natchnioną, niż ta pierwsza. Dla mnie prawdziwa Ewangelia daje się sprowadzić do tej pierwszej części. Druga kategoria to fragmenty neutralne, co do których natchnienia raczej się nie wypowiadam, po prostu zakładając, że są natchnione. Trzecia kategoria to fragmenty zasmucające mnie duchowo: m.in. niezgodności, sprzeczności czyli po prostu błędy. Warto przy tym podkreślić, że robią one krecią robotę, podkopując wiarygodność Ewangelii i powinny zostać poprawione przez swoich pierwszych redaktorów, którzy i tak od samego początku mają przecież swój niebagatelny wkład w kształt tekstów ewangelicznych, poprzez zmianę tekstu i jego ujmowanie (czemu "winni" względem Ew Mk są i Łukasz, i Mateusz), a także dodawanie (perykopy, epilogi itd.)


.Cyprian. napisał/a:

Jestem właśnie ciekaw tego całego procesu dedukcji, zachodzącego w wyniku konkretnego rozumowania, w tym wypadku, Twojego.




.Cyprian. napisał/a:

Racja. Tyle, że to nie oznacza, że ktoś nie będzie tego próbował. Chrystus Jezus, Nasz Pan, kiedy nauczał tu na Ziemi - spotykał się z takim deprecjonowaniem, nie tylko Jego Słów, ale i Czynów, ze strony faryzeuszy i uczonych w Piśmie. Zatem - rzeczywiście nie sposób doskonałości zdeprecjonować, tyle że nie oznacza to, że ktoś nie będzie próbował.



Czy Ewangelista Marek jest równy Jezusowi, skoro ich porównujesz? Zresztą, pierwsi do deprecjonowania Marka byli sami synoptycy, którzy powyrzucali z jego ewangelii takie uosobienia doskonałości jak zaczynanie 2/3 wersetów od tego samego spójnika, powtórzenia, łacińskie idiomy itp. Tak więc synoptycy nie tylko spróbowali zdeprecjonować styl zapisu ewangelicznego Marka. Oni go skutecznie zdeprecjonowali. W każdym razie jeśli idzie o styl. Na płaszczyźnie duchowej, nie powiem, lubię Marka, i to nawet bardzo.
_________________
ΛΕΓΕΙ ΙΗΣΟΥΣ ΟΥΚ ΕΣΤΙΝ ΤΕΘΑΜΜΕ
ΝΟΝ Ο ΟΥΚ ΕΓΕΡΘΗΣΕΤΑΙ
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13