Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
SPRZECZNOŚĆ W POJMOWANIU WYPOWIEDZI P. JEZUSA O CHLEBACH - I
Autor Wiadomość
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2016-01-10, 23:38   

efroni napisał/a:
Ponawiam pytanie ; czemu ma służyć to bicie piany ?
Rozumiem intencje sprzecznościowców ale nie rozumiem
intencji inaczej wierzących by podtrzymywać to bicie piany
natomiast u jednych i u drugich widać jak na dłoni działanie niebotycznego ,
nadętego egoizmu który nie pozwala odpuścić
ani jednym ani drugim i nakazuje im /każdemu z osobna/ we wszystkim mieć rację .

W ten sposób wszyscy wszystkich pouczają ,
wszyscy są nauczycielami i nie ma uczących się
wyciągających wnioski , są tylko nauczyciele
trwający z uporem maniaka przy swoich racjach .
A skutki takiej postawy widać jak na dłoni . Żenada .

Przecież ta przypowieść o chlebach świątynnych
i te wcześniejsze sytuacje /np. łuskanie kłosów w szabat/
są nauką o tym że miłosierdzie / głodnego nakarmić
a spragnionego napoić / góruje i nad prawem mojżeszowym
i nad prawem świątynnym i nie ma znaczenia czy to było
za Bebiatara , Debiatara czy za Ebiatara , bo nie to
kto był kapłanem czy arcykapłanem , jest istotą tej nauki
a i przeinaczenia świadome czy nieświadome kopistów
nie zmieniają faktu , że Biblia to dzieło Boże pisane ręką człowieka .


Rozumiem Twoje zażenowanie, gdyż rzeczywiście dyskusja jest surowa z przeciwnikiem, który sobie przyznaje odczytywać z tekstu coś, czego w nim wprost nie napisano, ale nie daje takiego prawa nam Chrześcijanom wierzącym, że Pan Jezus wypowiedział ukrytą prawdę. Nie odczytamy jej bezpośrednio z tekstu "plaskiego" (czyli takiego napisanego wprost), lecz takiego wyrażonego za jego pośrednictwem.

Bardzo trafnie w tej sprawie, wypowiedział się A. Mickiewicz, pisząc:

Cytat:
Tyle Prawdy w Biblii, ile gwiazd w błękicie,
im głębiej w nią wejrzycie, tym więcej ujrzycie.


W związku z powyższym, trudno jest się zgodzić z Twoim stwierdzeniem, że nie ma znaczenia, czy Pan Jezus miał świadomość co mówił, czy nie. Jeżeli to nie ma dla nas znaczenia, to, co ma znaczenie z jego nauczania. To nie jest przypadek, że na drodze wiary spotkaliśmy się z takim "ogniem" krytyki, czyli z "ogniem kontrowersji". Pan Jezus nam to zapowiedział:

Cytat:
Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności nikt, kto wierzy we mnie. (47) A jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie sądzę; nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić. (48) Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym; J. 12:46-48


Przez to jego Słowo jesteśmy teraz sądzeni, nawet w naszych dyskusjach biblijnych na różnych forach temu Słowu poświęconych. Nie zamierzam ranić Twoich uczuć w wierze, dlatego wezmę pod uwagę te Twoje uwagi.
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
 
 
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2016-01-11, 13:27   

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
W Joz: 21:1 i 1Krl. 2:35 nie występuje określenie arcykapłan, a tylko kapłan.


Nieprawda. W 1 Krl 2: 35 słowo arcykapłan występuje w LXX, co wyraźnie zacytowałam z odnośnikami. Tekst masorecki jest późniejszy niż LXX, wiec nie wiem czemu błędnie zakładasz, że Septuaginta jest przekładem masoretki.


Gdzie ja coś zakładam? Stwierdzam tylko na podstawie Stronga, że w tekście Nestlego-Alanda brak jest słowa najwyższy, a jest tylko określenie kapłan.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Pokaż mi taki tekst, w którym to bezpośrednio stwierdzili.


Pokoja, zacytowałam Twoje posty. Masz tam datę i godzinę – możesz je sobie odnaleźć w temacie. Nie moja wina, że piszesz to, co piszesz.


Widzę, że nie zrozumiałaś potrzeby, na którą wskazałem, ale może ponownie zaczniesz mi stawiać zarzuty, że coś nowego wymyślam. Wyraźnie wskazuje, że za życia najwyższego kapłana, ani Mojżesz, ani Dawid, czy autor księgi (narrator) nie zwracają się wprost do Aarona "arcykapłan Aaron", czy "arcykapłan Abiatar", ale czy ja dążę do tego, aby temu zaprzeczyć? Nie!

Wskazuję tylko, że Pismo Święte czyni to w konkretnym celu, zgodnie z swoim systemem przekazu. Jeżeli w księgach historycznych (Królewska i Kronik), będących relacją z dystansu czasu, czyli po zaistniałych zdarzeniach, uznaje jednak ten fakt, to dlaczego w bezpośrednich relacjach za czasu Mojżesza, czy Dawida nie jest to przez nich uznane.

Dlaczego nie zostało napisane w 1Sm. rozdz. 21, że Dawid przyszedł do domu Bożego, do najwyższego kapłana Achimeleka, a tylko to, że przyszedł do kapłana Achimeleka. Innych informacji, że to był dom Boży i najwyższy kapłan Achimelek nie ma tam, a Ty biegasz gdzie tylko można po całym ST masoreckim i do Septuaginty, do Flawiusza, aby udowodnić, że Achimelek był arcykapłanem, czego ja w ogóle nie zamierzam podważać i nigdzie tego nie uczyniłem. Nie znajdziesz takiego miejsca.

Stwierdziłem tylko, że nie ma w 1Sm. 21 rozdz. tego, co Ty starasz się dowieźć, że tam jest napisane. Gdy natomiast wierzący w prawdziwość Chrystusowej wypowiedzi z Mr. 2:25,26 na podobnej zasadzie dążą do uzasadnienia swojej wiary, to Ty tego, jakby zabraniasz, chociaż Pan Jezus wskazał raczej na sposób wyczytania tego na podstawie tekstu, a nie na podstawie zwykłego przeczytania tekstu anegnōte jako czas przeszły od anaginōskō . W 2Kor. 3:14 jest napisane o zwykłym czytaniu z zasłoną na oczach.

Widząc, że nie dajesz prawa Chrześcijanom, o które zabiegasz wyłącznie dla deistów, co odczytuję jako wyraźny brak konsekwencji i rzetelności, nawet już wyraźnie Tobie wyznaje, że wierzę, że Aaron i Abiatar byli uznawani za naczelnych, czy najwyższych kapłanów (nigdy tego nie podważałem), ale we wskazanych przeze mnie przypadkach nazywani byli tylko kapłanami. Takiego prawa nie dajesz jednak nam, którzy wyczytujemy z różnych tekstów "płaskich", to, co jest napisane w Mr. 2:25,26, dlatego wierzymy, że wypowiedź Pana Jezusa jest zgodna z prawdą.

Namaszczenie Dawida na króla było potajemne, dlatego i kapłaństwo, związane z wprowadzaniem nowej dynastii też, do czasu było skryte. Ród kapłański Helego został skazany na upadek. Za Saula, po jego odstępstwie, to nie Achimelek podjął próbę reformowania monarchii i kapłaństwa, lecz Abiatar, który był ostatnim z rody Heliego.

Pan Jezus za swojego życia, prowadził dużo większe dzieło niż Abiatar w kierunku reformowania kapłaństwa i monarchii, gdyż chodziło o wprowadzenie nowego porządku na wzór Melchizedeka, w którym król i kapłan Boga Najwyższego jest w jednej osobie. To Abiatara nie udało się zwołać Saulowi, gdy chciał wyniszczyć ród kapłański. Nie udało się mu także, przejąć efodu najwyższego kapłana, który zabezpieczył Abiatar. Nie mógł więc go nosić ktoś inny, kto by mu sprzyjał.

Fakt, że tekst podaje, że miecz Goliata leżał za efodem, też może wskazywać, że jeżeli Achimelek był wtedy na służbie, gdy przyszedł do niego Dawid, to nie miał na sobie efodu i w tym czasie nie pytał Boga w sprawie Dawida, na co zwraca uwagę Doeg w 1Sm. 22:10. To dodatkowo uzasadnia moje wnikliwe odczytywanie tekstu, że zaopatrywanie się Dawida nie było jednorazowe, lecz trwało dłużej i Doeg w związku z swym wyjątkowym stanowiskiem częściej tam przebywał. Ty jednak przy byle sposobności, zarzucasz mi kłamstwo. Ja tak w sprawie treści z Mr. 2:25,26 odczytuję Księgę Samuelową i inne z St, które tego zdarzenia dotyczą.

W ten sposób Saul, został całkowicie pozbawiony poparcia kapłanów, a sama potęga militarna nie wystarczyła, gdy dotknął to, co dla narodu było ważne. Nawet jego żołnierze nie chcieli podnieść ręki na kapłanów. Nawet jeśli to jest tylko moje wierzenie, to czy jest w porządku, abyś przy byle pretekście nazywała mnie kłamcą? Czy to jest w porządku?

Nawet jeśli to jest tylko moje wierzenie, to jednak na rożne sposoby, dążyłem do wykazania, że tą ukrytą prawdę o wspomaganiu Dawida przez Abiatara, ale ujawnioną przez Pana Jezusa, odczytuję z przekazu ukrytego w tekście, ale nie jest on zapisany wprost. Ukryta treść w tekście (tekstach), który odczytuję nie jest zapisana tak wprost. Ty też na podstawie innych tekstów, odczytujesz, że w danym tekście, w którym jest napisane tylko kapłan, chodzi o najwyższego kapłana. Jest to jeden z przykładów, pokazujących w jaki sposób w spisanym Słowie Bożym, zostały ukryte pewne prawdy, aby były ujawnione w czasie właściwym.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Jeżeli Doeg Edomita doniósł Saulowi, jak Dawid wszedł do domu Achimeleka, a nastepnie i o tym, że poszedł do niego, jako kapłana po żywność, to znaczy, że jako naczelnik nad pasterzami był szpiegiem Saula i donosił mu co się działo w rodzie kapłańskim. Czytaj perspektywicznie anagnōsis (powinno być anaginōskō ), a nie płasko anginōskō ((powinno być anagnōsis), patrząc odrębnie tylko na poszczególne rzuty wydarzenia.


Nie wiem co gramatyka ma wspólnego z Twoimi pomysłami. Słowo anagnosis nie występuje w Mk 2: 25. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że to są dwa osobne słowa?


Tak, rozumiem, dziękuję za zwrócenie uwagi i przepraszam, gdyż wygląda na to, że faktycznie zamieniłem czasowniki. Rozumiem, że są to dwa odrębne słowa. Pierwotnie było poprawnie, a dopiero później popełniłem jakąś omyłkę.
http://biblia.webd.pl/for...start=75#380763
W Mr. 2:25 powinno być anegnōte jako czas przeszły od anaginōskō zrozumieć, wiedzieć dobrze; czytać - chodzi więc o czytanie ze zrozumieniem, a nie o anagnōsis, czyli odczytywanie, czytanie publiczne, 2Kor. 3:14. Pan Jezus w Mr. 2:25 nie mówił o anagnōsis, lecz o anaginōskō


ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Pokaż tekst, w którym wyraźnie jest napisane, że Dawid wszedł do świątyni.


Tekstów dostałeś bardzo dużo.

(25) On im odpowiedział: Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze? (26) Jak wszedł do domu Bożego […]


No właśnie jak Tobie jest potrzebne, to powołujesz się na tekst, który podważasz, uznajesz za niewiarygodny. Ten tekst dotyczy Abiatara, a nie Achimeleka, a w 1Sm. rozdz. 21 jest napisane o kapłanie Achimeleku, a nie o arcykapłanie Abiatarze. Poza tym, tutaj jest napisane o wejściu do domu Bożego, a czy Pan Jezus uznawał namiot za dom Boży, skoro jest napisane, że Bóg nie mieszka w świątyniach ręką ludzką uczynionych. Sam Salomon powiedział:

Cytat:
Lecz czy naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Oto niebiosa i niebiosa niebios nie mogą cię ogarnąć, a cóż dopiero ten dom, który zbudowałem?! 1Kel. 8:27

Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych Dz. 17:24


Czy więc do takiego domu Bożego wszedł Dawid, czyli do takiego, w którym był uznawany według serca Bożego. W związku z tym już nie raz zwracałem uwagę na różne podstawowe rzuty, dotyczące tej kwestii spornej, jako:
1. Przyjście do domu (rodziny) Achimeleka;
2. Przyjście do kapłana Achimeleka po zaopatrzenie;
3. Wejście do domu Bożego za najwyższego kapłana Abiatara. Skoro Bóg mieszka w sercach swego wierzącego ludu to, to jest jego dom. Wiadomo w jak trudnych okolicznościach znalazł się Dawid nawet wtedy, gdy został królem uznanym przez dwa pokolenia. Kto do wtedy wspierał w zaopatrzeniu? Czyż nie Najwyższy kapłan Abiatar?

ShadowLady86 napisał/a:
1) Podniósłszy się Dawid odszedł, a Jonatan powrócił do miasta. (2) Dawid udał się do Nob, do kapłana Achimeleka. Achimelek wyszedł przelękniony na spotkanie Dawida i zapytał: Czemu przybywasz sam bez żadnego towarzysza? […](8) Był tam także pewien sługa Saula, który w tym dniu zatrzymał się również przed obliczem Pana, a nazywał się Doeg, Edomita, przełożony pasterzy Saula. [1 Sm 21: 1-2, 8

Już to przerabialiśmy Pokoja. W tekście mamy użyte „również” oraz „także”, które odnoszą się do Dauga w kontekście Dawida. Daug zatrzymał się także przed obliczem Boga.


Nie koniecznie tak musi być według Stronga:

Cytat:
A był tam (8033) mąż (376) z sług (5650) Saulowych (7586) onego (1931) dnia (3117), zabawiony (6113) przed (6440) Panem (3068), którego imię (8034) Doeg (1673), Edomczyk (130), najmożniejszy (47) z pasterzy (7462), które (834) miał Saul (7586).


Podane numery wskazują, które słowa występują w tekście Nastlego-Alanda. Według numeracji Stronga, wskazują one na to, że był:

tam (8033) mąż (376) sługa (5650) Saulowy (7586) Doeg (130), Edomczyk (130), ukryty (6113) przed (6440) Panem (3068)od tego dnia kiedy (834) dzielnym (47 - ofiarnym pasterzem (7462), Saula (7586)

lub

(był) tego dnia, sługa Saulowy Doeg, Edomczyk, mąż ukryty tam przed Panem od kiedy (834) dzielnym (ofiarnum pasterzem (7462), Saula.

naczelny (47 - mocny, dzielny, uparty, podmiot ofiary - czyli ktoś bezwolny w stosunku do Saula, gotowy donosić i zabić nawet kapłanów, czego jego żołnierze - izraelicie nie chcieli uczynić i nie uczynili). Odczytuję to więc, jako wskazówkę, że był ukrytym szpiegiem pod pretekstem naczelnych kontaktów, związanych z pasterstwem.

Pokaż tekst, z którego wynika, że Dawid i Doeg, obaj tego samego dnia przyszli przed oblicze Pana (JHWH), czyli do świątyni. Jest napisane, że przyszedł Dawid, a Doeg był tam.

Wskazałaś, że o obecności Dawida w świątyni, świadczy pośrednio

ShadowLady86 napisał/a:
fakt, że w świątyni trzymany był efod arcykapłański:

(10) Kapłan odpowiedział: Jest miecz Goliata, Filistyna, którego zabiłeś w Dolinie Terebintu; zawinięty w płaszcz, leży za efodem. [1 Sm 21: 10]

Dawid wszedł do świątyni w Nobe, do domu arcykapłana. Tekst pisze o tym wyraźnie, czarno na białym. Natomiast tekst nigdzie nie mówi o tym, jakoby Dawid wchodził do domu prywatnego Achimelecha. To jest tylko Twój wymysł bez żadnego poparcia w Biblii.


Po pierwsze, wskazanie, że miecz leżący za efodem, świadczy o tym, że w tym dniu Achimelek nie mógł pytać Jehowy w sprawie Dawida. Aby pytać należy użyć efodu godnie, a nie informować, że leżał przed mieczem Goliata.

Po drugie już wcześniej zwróciłem uwagę na różnicę miedzy domem Achimeleka (BaJiT) a QoDeSz, które dotyczy miejsca świętego Namiotu Zgromadzenia. Żadne z tych określeń nie występuje w 1Sm. 21 rozdz. Dlaczego Pismo Święte nie używa precyzyjnie tych określeń, a tylko naprowadzające?

Może w końcu zrozumiesz, że ja nie dążę do podważania tego, co z tych pośrednich wskazań wynika, a Tobie jest potrzebne dla uzasadnienia Twojej argumentacji. Twierdzę tylko, że to nie jest napisane wprost w tekście, dlatego można to dopiero wyczytać przez szczegóły opisu, dotyczącego Namiotu Zgromadzenia. Ty jednak odmawiasz, takiego samego prawa do odczytywania tekstu, nam wierzącym w bezbłędną wywiedź Pana Jezusa w Mr. 2:25,26.

Cała nasza wzajemna gimnastyka, dotycząca sposobu przekaz,u ukrytych w tekście prawd wyższych Słowa Bożego, miała właśnie na celu wykazanie braku z Twojej strony do kierowania się wzajemnie takimi samymi zasadami przy odczytywaniu ukrytej treści w tekście.. Czy to jest w porządku? Każdy kto jest bezstronny i rzetelny przyzna, że nie.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Jeżeli twierdzisz, że Dawid wiedział, że Doeg zaraz pójdzie donieść o jego lokalizacji Saulowi, to znaczy, że wiedział, że ten Edomita jest szpiegiem. Sama siebie pogrążasz. Ponadto czy Żydzi wpuszczali do świątyni pogan, Dz. 21:28, Ty wpuściłaś Doega.


Mamy wyraźnie napisane, że Doeg przyszedł przed oblicze JHWH. Czytaj uważnie.
Edomita to nie jest określenie wyznawanej religii, tylko przynależności do konkretnego ludu. Skoro miał wstęp przed oblicze JHWH, jak mówi Biblia, to znaczy, że był wyznawcą Judaizmu (prozeolitą).


Jaki to był czciciel JHWH, skoro donosił na kapłanów i ich wymordował, czego Izraelici, żołnierze króla Saula odmówili. Spójrz prawdzie w oczy, chyba, że nie ma dla Ciebie to znaczenia, a tylko udowodnienie pozornej sprzeczności, czego nie jesteś w stanie udowodnić i nie udowodnisz.

ShadowLady86 napisał/a:
Masz analogiczną sytuację w Dziejach Apostolskich:

(27) A on poszedł. Właśnie wtedy przybył do Jerozolimy oddać pokłon Bogu Etiop, dworski urzędnik królowej etiopskiej, Kandaki, zarządzający całym jej skarbcem [Dz Ap 8: 27]

Etiopczyk, czyli w teorii poganin, też przyszedł do świątyni przed oblicze Pana. Owy rzekomy poganin z pochodzenia czytał też Księgę Izajasza. Prozeolici mogli już wchodzić do świątyni. Doeg w niej był i mamy o tym wyraźnie napisane.


Tutaj jest wyraźnie napisane i postawa tego Etiopczyka na to wskazuje, a w przypadku zbrodniarza Doega, co na to wskazuje? Bez skrupułów donosił na kapłana, a nawet wymordował kapłanów. Do czego Ty zmierzasz, a mnie posądzasz o kłamstwa, i to pod byle pretekstem. Nie wstyd Ci. Napisać udajesz głupiego, to nie jest to samo, co go tak nazwać, a Pan Jezus też użył takiego określenia, ale nie po to, aby obrażać swoich uczniów. Je nie zamierzam was obrażać, a dostrzegam to jak wam zależy na byle pretekście, aby mieć nawet pozorną podstawę do oskarżeń i wymierzania kar, że nawet Chrześcijanin staje w waszej obronie.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Podałaś tylko odmianę tego samego czasownika, czyli od anagnōsis, ale nie jest to czasownik anginōskō.


W Mk 2: 25 masz słowo ἀναγινώσκω w odmianie ἀνέγνωτε (anegnōte) (Strong 314). Słowo, które sobie wymyśliłeś tam zwyczajnie nie ma. To inne słowo.


Oczywiście, zgadzam się. Przez jakiś czas nie zwróciłem na to uwagi. Domniemywałem, że chodzi Tobie tylko o mylne użycie słowa w konkretnym przypadku czasowym w odróżnieniu od jego występowania w bezokoliczniku. Tą sprawę omówiłem już wyżej. Jednak na podstawie tej mojej omyłki, miałaś sposobność pokazać swoją postawę w takim przypadku.

Już wcześniej tez popełniłem omyłkę w przypadku Abiatara, zdarza się. Dostrzegłem to i przeprosiłem Ciebie. Dlatego nie wysilaj się aż tak bardzo w swojej uczynności, bo nie chodzi Ci o pomoc, a tylko o wykorzystanie okazji do ośmieszenia mnie. Wystarczyło mi tylko dostrzec, że popełniłem błąd. Wskazałem Ci post, w którym poprawnie rozróżniłem i zastosowałem te określenia:
http://biblia.webd.pl/for...start=75#380763

ShadowLady86 napisał/a:
W Mk 2: 25 mamy słowo „czytać” i nic tego nie zmieni. Każdy podsuwany Ci słownik mówi, że w Mk 2: 25 mamy ἀναγινώσκω w odmianie ἀνέγνωτε (anegnōte).


Mylisz się i co z tym teraz uczynisz. Ja naprawiłem swoje błędy, które mi wskazałaś, gdyż je uznałem za omyłki pisarskie, a nie błędy w zrozumieniu tych określeń. A Ty, co teraz uczynisz? Popełniłem omyłkę i to naprawiłem, ale nadal bronię przekazu z Mr. 2:25,26, że Pan Jezus, ani Ewangelista Marek jej nie popełnili.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Jak pokazuje mord rodziny kapłańskiej Achimeleka i nie tylko to, Saul zawsze kogoś (nawet własnego syna Jonatana, czy corkę) obwiniał za wspieranie Dawida, który został namaszczony na króla, kilkanaście lat wcześniej przed śmiercią Saula.


I co w związku z tym? Ja Ci cytuje słowa Dawida, odnoszące się do konkretnej sytuacji. Ten post nic nie wnosi do tego, że Abiatara nie było przy pierwszym namaszczeniu Dawida na króla.


Czy ja w powyższej treści, chcę za jej pośrednictwem to udowodnić. Napisałem tylko, że Saul się mścił na wszystkich, nawet najbliższych za popierania Dawida. Mord kapłanów, to tylko apogeum tej mściwości.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
A potrafisz to udowodnić, że Abiatara nie było przy Dawidzie od czasu jego namaszczenia przez Samuela na króla?


To ja muszę udowadniać tego, czego w Biblii nie ma?

Jak Pokoja znajdziesz jakiś tekst w Biblii lub pozabiblijny mówiący o tym, że Abiatar tam był, to pogadamy.


Jak to nie ma, skoro Pan Jezus powiedział, że tak było. Ja źródeł pozabiblijnych nie lekceważę, ale Pisma Świętego, bronię na podstawie jego samego, gdyż ono posługuje się swoistym systemem przekazu.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Jednak Abiatar przeżył i to on od tego czasu już oficjalnie kontynuował, to nowe kapłaństwo.


Dokładnie, od momentu, kiedy zginął jego ojciec Achimelech. Wcześniej, za jego życia, żadnym arcykapłanem nie był.


Dawid już na wiele lat przed śmiercią Saula był namaszczony na króla nowej dynastii, który był według serca Bożego i dlatego wszedł do domu jego, którym był naród wybrany i ten to naród przez kapłanów wspierał Dawida, tak iż odnosił zwycięstwa dziesięciokrotnie większe niż Saul. Dlaczego? Dlatego, że jadł "chleby poparcia", z ofiar narodu, a wypiekanych przez kapłanów. Najważniejszym z nich był arcykapłan już nowego porządku monarchii i kapłaństwa, czyli Abiatar. On też ocalał z rodziny kapłańskiej Heliego i jego potomka Achimeleka.

To Abiatar działał w skrytości przed utracjuszem uznania Bożego Saulem. Działał, dla doprowadzenia Dawida na tron i uznania go przez cały naród. To Dawid zjednoczył naród, który Saul tak poróżnił.
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
 
 
chryzolit

Pomógł: 146 razy
Dołączył: 19 Maj 2013
Posty: 3195

Wysłany: 2016-01-11, 19:38   

Pokoja trochę wcześniej napisałeś do ShadowLady86.
Cytat:
W Joz: 21:1 i 1Krl. 2:35 nie występuje określenie arcykapłan, a tylko kapłan. Jeżeli w jakimś przekładzie występuje, to znaczy ze je dodano. Sprawdź sobie u Stronga. Jak wam pasuje, to krytykujecie, że w Biblii dokonano wiele zmian, ale jak Wam pasuje, to właśnie powołujecie się na te zmiany. OBŁUDNICY!!!. Tak wię,c To Ty jesteś egzaltującą się prorokinią kłamstwa.

Potem napisałeś.
Cytat:


ShadowLady86 napisał/a:
Natomiast Aaron został nazywany arcykapłanem pośrednio, jako że został namaszczony w sposób, w jaki tylko arcykapłan mógł być namaszczony. To już też sobie wyjaśniliśmy.
Pokoja-odpisałeś.

Kobieto, może stara panno, egzaltująca się prorokinio kłamstwa, wskaż mi post, w którym napisałem, że Aaron nie był najwyższym kapłanem. Jeżeli nie znajdziesz, to potwierdzisz, że jesteś egzaltującą się prorokinią kłamstwa.

Chryzolit-napisał.Przesadziłeś-
Najlepszą metodą są przeprosiny ,masz czas do napisania pierwszego swojego postu.


Odpisałes.

Jeśli zostanę przekonany, że obraziłem, to przeproszę.


Uważasz,że takie słowa nie obrażają.?
Dobrze,to znaczy,że życzysz sobie,aby ktoś pod Twoim adresem kierował takie uprzejme zwroty, i chciałbyś aby nikt z nas nie reagował.?
Zapytaj w domu,rodzinie,czy takie słowa nie obrażają?
Czy takimi wyrazami,posługujesz się w domu?
Pokoja,kto będzie chciał z Tobą rozmawiać,przy pomocy takich wyrazów? Nie rozchodzi sie o zrozumienie,czy racje,przekonanie,tylko rozchodzi sie o trochę grzeczności.
Odpowiedz,proszę,jak udała Ci się rozmowa w domu na ten temat.?Ponieważ,rozchodzi sie o to czy zostałeś przekonany.

Pozdrawiam.
_________________
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
 
 
efroni 

Pomógł: 230 razy
Wiek: 62
Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 2031
Wysłany: 2016-01-11, 20:07   

Pokoja napisał/a:
efroni napisał/a:
Ponawiam pytanie ; czemu ma służyć to bicie piany ?
Rozumiem intencje sprzecznościowców ale nie rozumiem
intencji inaczej wierzących by podtrzymywać to bicie piany
natomiast u jednych i u drugich widać jak na dłoni działanie niebotycznego ,
nadętego egoizmu który nie pozwala odpuścić
ani jednym ani drugim i nakazuje im /każdemu z osobna/ we wszystkim mieć rację .

W ten sposób wszyscy wszystkich pouczają ,
wszyscy są nauczycielami i nie ma uczących się
wyciągających wnioski , są tylko nauczyciele
trwający z uporem maniaka przy swoich racjach .
A skutki takiej postawy widać jak na dłoni . Żenada .

Przecież ta przypowieść o chlebach świątynnych
i te wcześniejsze sytuacje /np. łuskanie kłosów w szabat/
są nauką o tym że miłosierdzie / głodnego nakarmić
a spragnionego napoić / góruje i nad prawem mojżeszowym
i nad prawem świątynnym i nie ma znaczenia czy to było
za Bebiatara , Debiatara czy za Ebiatara , bo nie to
kto był kapłanem czy arcykapłanem , jest istotą tej nauki
a i przeinaczenia świadome czy nieświadome kopistów
nie zmieniają faktu , że Biblia to dzieło Boże pisane ręką człowieka .


Rozumiem Twoje zażenowanie, gdyż rzeczywiście dyskusja jest surowa z przeciwnikiem, który sobie przyznaje odczytywać z tekstu coś, czego w nim wprost nie napisano, ale nie daje takiego prawa nam Chrześcijanom wierzącym, że Pan Jezus wypowiedział ukrytą prawdę. Nie odczytamy jej bezpośrednio z tekstu "plaskiego" (czyli takiego napisanego wprost), lecz takiego wyrażonego za jego pośrednictwem.

Bardzo trafnie w tej sprawie, wypowiedział się A. Mickiewicz, pisząc:

Cytat:
Tyle Prawdy w Biblii, ile gwiazd w błękicie,
im głębiej w nią wejrzycie, tym więcej ujrzycie.


W związku z powyższym, trudno jest się zgodzić z Twoim stwierdzeniem, że nie ma znaczenia, czy Pan Jezus miał świadomość co mówił, czy nie. Jeżeli to nie ma dla nas znaczenia, to, co ma znaczenie z jego nauczania. To nie jest przypadek, że na drodze wiary spotkaliśmy się z takim "ogniem" krytyki, czyli z "ogniem kontrowersji". Pan Jezus nam to zapowiedział:

Cytat:
Ja jako światłość przyszedłem na świat, aby nie pozostał w ciemności nikt, kto wierzy we mnie. (47) A jeśliby kto słuchał słów moich, a nie przestrzegał ich, Ja go nie sądzę; nie przyszedłem bowiem sądzić świata, ale świat zbawić. (48) Kto mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ma swego sędziego: Słowo, które głosiłem, sądzić go będzie w dniu ostatecznym; J. 12:46-48


Przez to jego Słowo jesteśmy teraz sądzeni, nawet w naszych dyskusjach biblijnych na różnych forach temu Słowu poświęconych. Nie zamierzam ranić Twoich uczuć w wierze, dlatego wezmę pod uwagę te Twoje uwagi.


Rozumiem Twoje zażenowanie ... dalsze słowa Twego postu
wskazują , że zupełnie nie zrozumiałeś mojego zażenowania ,
nadal jesteś nauczycielem trwającym z uporem maniaka przy swoich racjach
a przytoczony cytat z Mickiewicza wskazuje ,
że nie tak powinno być / że wszyscy są nauczycielami
i wszyscy wszystkich pouczają /
gdyż jeśli głębiej wejrzeć w Biblię to odsłoni Ona nam
tyle Prawd w Biblii, ile gwiazd w błękicie , tymczasem Ty
nadal głosisz tylko jedną Prawdę - swoją prawdę .
Jeżeli przywołujesz Mickiewicza to wiedz i to , że tenże Mickiewicz
powiedział też , że nie wystarczy wierzyć , że Jezus narodził się
w betlejemskim żłobie , lecz biada Ci jeżeli nie narodzi się w Tobie .


W związku z powyższym, trudno jest się zgodzić z Twoim stwierdzeniem, że nie ma znaczenia, czy Pan Jezus miał świadomość co mówił, czy nie.

W związku z powyższym trudno jest mi się zgodzić ,
że jesteś POSZUKIWACZEM , jak rozumiem Prawdy , tak ?
gdyż nigdzie , podkreślam nigdzie nie stwierdziłem, że nie ma znaczenia,
czy Pan Jezus miał świadomość co mówił, czy nie.

wiec przypisywanie mi takich słów jest , delikatnie mówiąc
nadużyciem z Twojej strony , ale rozumiem to nadęte EGO
które jest w każdym człowieku i które nakazuje nam we wszystkim mieć rację
/nie stroniąc i od kłamstwa i od manipulacji / .

Nie zamierzam ranić Twoich uczuć w wierze, dlatego wezmę pod uwagę te Twoje uwagi.
To zdanie zupełnie nie współgra z tym co wyżej napisałeś
dlatego można wyczuć w nim fałszywe tony .

Nauki Jezusa dlatego są godne wiary gdyż jego i czyny
i słowa i duch
[mesjanizmu ( poczucie odpowiedzialności za los grzeszników
i wzięcie tej odpowiedzialności na siebie i w konsekwencji poświęcenie i ofiarowanie innym
/czyli nam , grzesznikom / , bez reszty , swego życia)
] w idealny sposób współgrały ze sobą
tak , że nie było tam /i nie ma / żadnego fałszu .


Natomiast naukom , wszelkiej maści przywódcom duchowym brak
tej harmonii gdyż ich czyny sobie , słowa sobie a i ich duch sobie .
Nie ma tam zestrojenia , ale rozstrojenie , gdyż ich duch inną , ich czyny inną
a ich słowa inną melodię grają , każde na inna modłę .
_________________
...ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim...

Nie wierz w ani jedno moje słowo ale sam(a) badaj , sprawdzaj , doświadczaj czy się rzeczy
aby tak mają
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4451
Wysłany: 2016-01-12, 16:31   

Pokoja napisał/a:
A Abiatar i Sadok byli najwyższymi kapłanami, czy nie, chociaż wprost nazwani są tylko kapłanami? Ja uznaję, że przez pewien okres czasu byli nimi jednocześnie.


Gdyby Abiatar u Sadok byli równocześnie arcykapłanami (chociaż w tekście masoreckim nazywani są tylko kapłanami), poniższe zdanie nie miałoby sensu.

(35) Na jego miejsce król postawił na czele wojska Benajasza, syna Jojady, a kapłana Sadoka ustanowił arcykapłanem na miejsce Abiatara. [1 Kr 2: 35]

Jakby obaj byli arcykapłanami, jak można by ustanowić Sadoka na miejsce Abiatara?
To fakt, że Sadok i Abiatar są wymieniani zawsze we dwójkę (Sadok jako pierwszy), ale po odwołaniu Abiatara przez Salomona, dalej wymienieni są w tym stylu.

(1) Król Salomon był królem nad całym Izraelem. (2) A oto jego dostojnicy na najwyższych urzędach: Azariasz, syn Sadoka, kapłan. (3) Elichoref i Achiasz, synowie Sziszy, pisarze; Joszafat, syn Achiluda, pełnomocnik. (4) Benajasz, syn Jojady, wódz wojska; Sadok oraz Abiatar, kapłani. [1 Kr 4: 1-4]

Już gdy Sadok został mianowany arcykapłanem w miejsce Abiatara, dalej wymieniani są we dwójkę. Sadok jako pierwszy, tak samo jak wcześniej.

Istnieje jednak teoria (podkreślam, teoria), skąd byli oni zawsze we dwójkę. Gdy Saul wymordował wszystkich kapłanów w Nobe nie wiedział, że ocalał Abiatar. Tym samym mianował najwyższym arcykapłanem po śmierci Achimelecha, kapłana Sadoka.
Natomiast Abiatar jak wiemy przeżył i schronił się u Dawida. Ten mianował go arcykapłanem. Później okazało się, że zarówno Sadok i Abiatar są arcykapłanami. Ze względu na to, że zawsze syn z głównej linii ma pierwszeństwo, arcykapłanem został Abiatar. Jednak jako że mimo wszystko Sadok został namaszczony na arcykapłana wcześniej, pełnił równie ważną funkcje. Dlatego też Flawiusz nazywa ich oboje arcykapłanami.

Pokoja napisał/a:
Dlaczego nie zostało napisane w 1Sm. rozdz. 21, że Dawid przyszedł do domu Bożego, do najwyższego kapłana Achimeleka, a tylko to, że przyszedł do kapłana Achimeleka. Innych informacji, że to był dom Boży i najwyższy kapłan Achimelek nie ma tam


Masz informację, że Daug Edomita przyszedł przed oblicze JHWH. Przed oblicze JHWH nie szło się do czyjegoś domu prywatnego. Mamy tekst czarno na białym. Tam właśnie zobaczył go Dawida. Dawid więc był w świątyni. Psalmista określa tą świątynie domem Achimelecha. Nie ja pisałam te Księgi.


Pokoja napisał/a:
Fakt, że tekst podaje, że miecz Goliata leżał za efodem, też może wskazywać, że jeżeli Achimelek był wtedy na służbie, gdy przyszedł do niego Dawid, to nie miał na sobie efodu i w tym czasie nie pytał Boga w sprawie Dawida, na co zwraca uwagę Doeg w 1Sm. 22:10.


Efod zakładano tylko na ważne uroczystości np. podczas Dni Przebłagania. Albo kiedy chciano zapytać o radę JHWH za pomocą Urim i Tummim. Efodu arcykapłan nie zakładał na co dzień, nawet jak był w świątyni. Nieużywany efod znajdował się jednak w świątyni.

Pokoja napisał/a:
W Mr. 2:25 powinno być anegnōte jako czas przeszły od anaginōskō zrozumieć, wiedzieć dobrze; czytać - chodzi więc o czytanie ze zrozumieniem, a nie o anagnōsis, czyli odczytywanie, czytanie publiczne, 2Kor. 3:14. Pan Jezus w Mr. 2:25 nie mówił o anagnōsis, lecz o anaginōskō


Logiczne, że Jezus mówi „anaginosko”, skoro pyta „czy nie czytaliście”. Pokazałam Ci trzy słowniki, które jednoznacznie pokazują, że w Mk 2: 25 słowo przyjmuje znaczenie „czy nie czytaliście”. Jak znajdziesz słownik, przekład albo interlinie, która odczytuje słowo anaginosko w Mk 2: 25 inaczej niż czytać, to wtedy porozmawiamy.

Zauważ też, że autorzy słownika, który cytujesz w wymieniając etymologiczne (słownik Popowskiego - skan zamieściłam na poprzedniej stronie) znaczeń słowa anaginosko (słowo to nie przyjmuje tych znaczeń w NT) stwierdzają także, że w Mk 2: 25 to słowo znaczy czytać. Tak jak i dla całego NT. Tak wiec cytujesz sobie słownik a jednocześnie zaprzeczasz temu, że ten sam słownik wyraźnie stwierdza, że w NT anaginōskō przyjmuje tylko znaczenie „czytać”.

Anaginōskō, jak informuje Cię słownik, pochodzi od słów ἀνά (znowu, od nowa) oraz γινώσκω (wiedzieć, nauczyć, zdać sobie sprawę) i razem dosłownie odczytywałoby się to „wiedzie ponownie” czy „rozpoznawać”. Ale jak informuje Cię słownik, tego znaczenia w NT to słowo nie przyjmuje.

Pokoja napisał/a:
No właśnie jak Tobie jest potrzebne, to powołujesz się na tekst, który podważasz, uznajesz za niewiarygodny.


Możesz ten tekst o „domu Bożym” w Mk 2: 25 odrzucić jak chcesz. Ten tekst jednak tylko potwierdza 1 Sm 21, gdyż tam Dawid wszedł do świątyni, nazywanej w Psalmie domem Achimelecha.

Pokoja napisał/a:
Nie koniecznie tak musi być według Stronga [...]


„Ciekawa” analiza, ale Septuaginta potwierdza, że Daug był tam „tamego dnia”.
καὶ ἐκεῖ ἦν ἓν τῶν παιδαρίων τοῦ Σαοὺλ ἐν τῇ ἡμέρᾳ ἐκείνῃ συνεχόμενος νεεσσαρὰν ἐνώπιον Κυρίου, καὶ ὄνομα αὐτῷ Δωὴκ ὁ Σύρος νέμων τὰς ἡμιόνους Σαούλ.

And there was there on that day one of Saul’s servants detained before the Lord, and his name [was] Doec the Syrian, tending the mules of Saul.

Septuaginta

Korzystasz sobie ze słowników zupełnie ignorując to, w jaki sposób ten sam słownik przypisuje znaczenie danego słowa do konkretnego wersetu.

Zastanów się też Pokoja, dlaczego każda Biblia na polskim rynku tłumaczy:

8) Był tam także pewien sługa Saula, który w tym dniu zatrzymał się również przed obliczem Pana, a nazywał się Doeg, Edomita, przełożony pasterzy Saula. /BT/

(8) Lecz w tym dniu przebywał tam zamknięty przed Panem jeden ze sług Saulowych imieniem Doeg, Edomita, przełożony nad pasterzami Saula. [BW/

(8) I oto jeszcze tego samego dnia zatrzymał się tam, w sanktuarium Jahwe, jeden ze sług Saula. Nazywał się Doeg, pochodził z Edomu i był przełożonym pasterzy Saula. /B W-P/

(8) (7) A był tam mąż z sług Saulowych onego dnia, zabawiony przed Panem, którego imię Doeg, Edomczyk, najmożniejszy z pasterzy, które miał Saul.. /BG/

. (7) A w owym dniu był tam - przetrzymywany przed Jehową - jeden ze sług Saula imieniem Doeg, Edomita, przełożony pasterzy Saula. /PNŚ/

Nie ważne, czy Daug przyjechał godzinę wcześniej czy dwie godziny wcześniej od Dawida. Ważne, że gdy Dawid przybył do świątyni, Daug już tam był. Byli tam w tym samym czasie, bo Dawid rozpoznał go właśnie w świątyni.

W kolejnym rozdziale masz napisane:

Pokoja napisał/a:
Po pierwsze, wskazanie, że miecz leżący za efodem, świadczy o tym, że w tym dniu Achimelek nie mógł pytać Jehowy w sprawie Dawida. Aby pytać należy użyć efodu godnie, a nie informować, że leżał przed mieczem Goliata.


Dawid szukał miecza, a nie efodu. A miecz po prostu leżał pod efodem i stamtąd go Dawid sobie wziął. Skoro Daug powiedział:

9) Na to odrzekł Doeg Edomita, przełożony sług Saula: Widziałem syna Jessego, gdy przybył do Achimeleka, syna Achituba: (10) ten zaś radził się Pana o niego, obdarzył go żywnością, dał mu też miecz Filistyna Goliata. [1 Sm 23" 9-10]

to albo rada się odbyła w sanktuarium z efodem i mieczem. W końcu efod tam leżał.

Albo też Daug kłamał mówiąc, że widział Achielecha w tej sytuacji w tamtym czasie, ponieważ w Psalmie Dawid oskarża go o to, że jest kłamcą:

(5) Miłujesz bardziej zło niż dobro, bardziej kłamstwo niż mowę sprawiedliwą. [Ps 52: 5]

Miecz Goliata leżał natomiast w świątyni, bo był poświecony Bogu, jak możemy przeczytać w Flawiusza. Dawid był w świątyni, tylko o tym mówi tekst Biblii.

Pokoja napisał/a:
Po drugie już wcześniej zwróciłem uwagę na różnicę miedzy domem Achimeleka (BaJiT) a QoDeSz, które dotyczy miejsca świętego Namiotu Zgromadzenia. Żadne z tych określeń nie występuje w 1Sm. 21 rozdz. Dlaczego Pismo Święte nie używa precyzyjnie tych określeń, a tylko naprowadzające?


Psalm 52 jest utworem poetyckim. O tym, jak Dawid uzyskał pomoc od Achimelecha możemy przeczytać w rozdziale 21. Tam Dawid wszedł do świątyni w Nobe i tam zobaczyli się z Daugiem. Nigdzie indziej o tej historii nie przeczytasz. Tym samym psalmista określił świątynie, w której Achimelech był arcykapłanem jako jego dom. Nie zagłębiam się w jakąś Twoją filozofię. Stwierdzam tylko fakty. Arcykapłan był przełożonym świątyni.
W Mk 2: 25 masz użyte wyrażenie dom Boży, czyli po grecku οἶκον τοῦ Θεοῦ. Nie ma wątpliwości, że chodziło o świątynie.

W Ps 52 (51 LXX) masz zdanie: τὸν οἶκον ᾿Αβιμέλεχ

Takie samo słowo na świątynie, która została określona po prostu domem. Domem Boga z wiadomego powodu i domem Achimelecha, bo arcykapłan opiekuję się świątynią.

Pokoja napisał/a:
Jaki to był czciciel JHWH, skoro donosił na kapłanów i ich wymordował, czego Izraelici, żołnierze króla Saula odmówili. Spójrz prawdzie w oczy, chyba, że nie ma dla Ciebie to znaczenia, a tylko udowodnienie pozornej sprzeczności, czego nie jesteś w stanie udowodnić i nie udowodnisz.


Co to znowu za dywagacje?

Masz tekst, w którym pisze, że Daug znajdował się przezd obliczem JHWH czyli w świątyni. Koniec kropka. To Saul był głownie odpowiedzialny za wymordowanie kapłanów, a był przecież Beniaminitą, czcicielem JHWH. I co w związku z tym, że był mordercą? Do świątyni wcześniej nie wchodził?

Przykład z Etiopem miał pokazać, że mimo iż teoretycznie był z nacji pogańskiej, mógł wejść do świątyni w Jerozolimie i czytał Izajasza. Tak więc był nawróconym na Judaizm, tak jak Daug, skoro wszedł do świątyni przed oblicze JHWH.

Sprzeczności nie trzeba udowadniać, bo błąd po prostu tam jest. Abiatar nie był wtedy arcykapłanem i historii nie zmienisz. Co rusz wymyślasz jakieś oderwane od Biblii teorię, począwszy od tej w podtytule tego tematu.

Pokoja napisał/a:
Mylisz się i co z tym teraz uczynisz.


Nic, ponieważ się nie mylę. Znaczenie „rozpoznawać” itd. To już znaczenia etymologiczne i anaginōskō nie przyjmuje już takiego znaczenia w NT, co wyraźnie wykazałam na podstawie już 3 słowników.

Jak znajdziesz jakiś słownik, który słowo w Mk 2: 25 tłumaczy inaczej niż „czytać” (jego odmiany), to będę coś czynić. Tutaj jeszcze masz przekład interlinearny:

KLIK

Pokoja napisał/a:
Jak to nie ma, skoro Pan Jezus powiedział, że tak było.


Myślenie życzeniowe. Mój syn jest wybitnie uzdolniony, więc kiedy przynosi jedynki to znaczy, że nauczyciele się nie poznali i uwzięli.

Jezus, a raczej autor Ewangelii utrzymuje, że Abiatar był arcykapłanem, gdy Dawid jadł chleby pokładne, co jest błędem. Arcykapłanem był wtedy Achimelech.

To, że Abiatar był rzekomo na jakimś pierwszym namaszczeniu Dawida na króla, to Twój pomysł. Biblii w to nie mieszaj.
_________________
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



 
 
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2016-01-16, 04:17   

OBRONA ŚWIĘTEJ KROWY

Spis treści:

I. Obraźliwie o Bogu ……………………………………………………………….. Strona 2
Czy na tym forum dozwolone jest urąganie Bogu i nazywanie go zionącą ogniem himerą?

II. Dotknięty Cyprian ……………………………………………………………… Strona 3
Czy Ty "chryzolit", takie traktowanie odczuwasz przyjemnie, czy obojętnie? Na tym forum nie ma zastrzeżeń do takiej mowy, ani do urągania Bogu.

III. Wyraz stylu w dziale o sprzecznościach ………………………………………Strona 4

Przykład rozpasanego szyderstwa w traktowani popełniających błąd, w zw. z obroną Pisma Świętego przy wyjaśnianiu jego pozornej sprzeczności, świadczy o kierowaniu się bezwzględnością, dla udowodnienia jej za wszelką cenę przez szyderstwo.

IV. "chryzolit", obrońca "ShadowLady86" ……………………………………… Strona 5

Nadal nie rozumiem, za co mam przepraszać. Nie wykazano mi dotychczas, które z użytych przeze mnie określeń jest obraźliwe, więc za co mam przepraszać? A czy mi nie należą się przeprosiny za bezpodstawne posądzanie mnie o wymyślanie kłamstwa?

V. Przeoczanie naruszeń, dokonanych przez przedstawicieli forum, a strofowanie innych……………………………………………………………………………… Strona 8

Czy strofujący mnie „chryzolit” zauważa, jako złe u mnie, to, co jest dozwolone na tym forum, a ja niczego nie uczyniłem bezpodstawnie, ale dla poruszenia, a nie dla obrażania?

VI. Przeproszenie kogoś, gdy ono jest uzasadnione nie jest ujmą……………… Strona 9

Czy należy przepraszać, tylko dla przyjemności bezpodstawnie domagającego się przeproszenia i dla własnej przyjemności, jeżeli nie było intencji obrażenia kogoś?

VII. [b]Bezpodstawne posądzanie mnie o kłamstwo……………………….. Strona 12
Czy to jest w porządku według Ciebie „chryzolit”, stawiać mi zarzut o to, co bez żadnych krytycznych uwag ze strony moderacji, czyni "ShadowLady86"? Na tym ma polegać wyższość systemu wartości, reprezentowanego przez moderację tego forum?

VIII. NATRĘTNE ODNOSZENIE SIĘ DO Mr. 2:25,26………………….. Strona 15

To powyższe przypadki natrętnego cytowania tekstu z Mr. 2:25,26 i natrętne powtarzanie, że Marek się pomylił, spowodowały, że ten stan nadmiernego wyrażania emocji, określiłem stosownym słowem, którym jest „EGZALTACJA&#8221.

Numery stron odpowiadają kolejnym stronom formatu A4.

Strona 2

Ad I. Obraźliwie o Bogu

RN napisał/a:
.Cyprian. napisał/a:
RN napisał/a:

Poza tym, jak ktoś mnie straszy pisząc, że to jakiś Pan zmiecie swoich przeciwników, tchnieniem swoich ust ( warg ) to wybacz, ale to nie moja odpowiedż o trzech główkach czosnku jest tutaj obrażliwa, lecz sam biblijny werset.
To nie czosnek i oddech po jego spożyciu w tym momencie poniża, tylko werset, który czyni z tego Pana jakiegoś smoka ogniem zionącego.

.Cyprian. napisał/a:
Pokoja napisał/a:
a tchnieniem swoich warg zabije bezbożnika. Izj. 11:4


Trudno o bardziej obrażliwy zwrot w stosunku do Boga, niż ten powyżej, który przedstawia Go jak, jakąś zionącą ogniem chimerę.


No patrzcie. Już tak się zagalopował RN, że próbuje nam wcisnąć, że to Biblia obraża.
Niesamowite.
Niesamowite na forum biblijnym, bo na ateistycznym, czy innym to bym się nie zdziwił.

Nie udawaj świętej krowy, tylko spójrz prawdzie w oczy.
Tyle zbrodni, niedorzeczności, sprzeczności i nienaturalności, jaka znajduje się w tej księdze i to wszystko pod rzekomym patronatem Boga, mówi samo za siebie.

ShadowLady86 napisał/a:
Święta krowa - osoba z różnego powodu uprzywilejowana, której się pobłaża i pozwala na zbyt wiele. Raczej pod tą definicję Cyprian nie podchodzi. Przynajmniej jeśli chodzi o to forum.

http://biblia.webd.pl/for...tart=120#380992


Zabicie tchnieniem warg Bożych, oznacza pokonanie jego przeciwników słowem Bożym, a nie odorem. Nawet człowiek, gdy się wypowiada to wydaje z siebie tchnienie i może zabić słowem dobre imię drugiego, Jak. 3:5,6. Bez oddychania nie ma mowy.

Człowiek, znieczulony, laik, nierozumiejący potrzeby uśpienia chorego człowieka przed podjęciem przez chirurgów, dramatycznej walki o jego życie, na bloku operacyjnym widzi tyle przelewu krwi i innych rażących dla niego metod i to pod patronatem szpitala, który istnieje dla ratowania zdrowia i życia pacjenta. Czy dla niego jest też niedorzecznością, sprzecznością i nienaturalnością, gdy kochający rodzice dla ratowania życia dziecka, godzą się na wysłanie własnego dziecka na taki blok operacyjny?

To taki człowiek, znieczulony, laik, w ST widzi tyle zbrodni, niedorzeczności, sprzeczności i nienaturalności. Bóg z powodu zabójczego dla człowieka jego własnego gniewu, usypia go na jego drodze życia, gdyż ma moc wzbudzić go ze snu śmierci, tak jak lekarze pacjenta po odbytej operacji. On też swego ukochanego Syna zesłał na ziemię, aby ratować swoje dziecko, dzieło swoich rąk, dziecko, które, kierując się daną mu wolną wolą, zeszło na grzeszna, śmiertelną drogę. „To ludzie ludziom zgotowali ten los” (motto „Medalionów” Zofii Nałkowskiej).

Strona 3

Zgodnie z moralnym systemem wartości, którym posługuje się władza, np. policja; przestępcę należy obezwładnić. Jeżeli w wyniku tego, zostaje zagrożone jego zdrowie, lub życie, to ta sama władza jest zobowiązana do udzielenia pomocy, ratującej to zdrowie i życie. Bóg też rani, ale przy tym grzechu niesprawiedliwości nie popełnia:

Cytat:
Wszak Bóg jest wierny, a każdy człowiek jest kłamcą, jak napisano: Abyś się okazał sprawiedliwym w słowach swoich i zwyciężył, gdy będziesz sądzony. (5) Jeśli bowiem nasza nieprawość uwydatnia sprawiedliwość Bożą, to cóż powiemy? Czyż Bóg jest niesprawiedliwy, gdy gniew wywiera? Po ludzku mówię. (6) Z pewnością nie! Bo jak Bóg ma sądzić ten świat? (7) Jeśli przez moje kłamstwo prawda Boża tym bardziej przyczynia się do chwały jego, to dlaczego jeszcze i ja miałbym być sądzony jako grzesznik? Rz. 3:4-7

wy, mężowie rozumni, słuchajcie mnie: Bóg nie ma nic wspólnego z bezprawiem, Wszechmocny z nieprawością. (11) Owszem, odpłaca On człowiekowi według uczynków i sprawia, że powodzi mu się według jego postępowania. (12) Bo to jest pewne, że Bóg nie popełnia bezprawia i Najwyższy nie łamie prawa. (13) Któż mu poruczył ziemię i kto założył cały okrąg świata? (14) Gdyby wziął z powrotem do siebie swojego ducha i ściągnął w siebie swoje tchnienie, (15) to by od razu zginęło wszelkie ciało i człowiek wróciłby do prochu. Hio. 34:10-15


Jeremiasz napisał/a:
Jakże możecie mówić: Jesteśmy mądrzy i znamy zakon Pana? Zaiste: W kłamstwo obrócił go kłamliwy rylec pisarzy - Księga Jeremiasza 8. 8. BIZTB


To oznacza, że oryginalny przekaz Słowa Bożego jest zgodny wewnętrznie, natchniony. Jednak rozpuszczeni krytycy nie szukają jego mądrości, sprawiają, że sami niszczą siebie przez nadęty krytycyzm. Bóg zabije postawę szyderców, jak władza zabija złe dążenie przestępcy, ale po zneutralizowaniu ich dążeń, udzieli człowiekowi koniecznej pomocy.

Cytat:
A cierpliwość Pana naszego uważajcie za ratunek, jak i umiłowany brat nasz, Paweł, w mądrości, która mu jest dana, pisał do was; (16) tak też mówi we wszystkich listach[/v], gdzie o tym się wypowiada; [b]są w nich pewne rzeczy niezrozumiałe, które, podobnie jak i inne pisma, ludzie niewykształceni i niezbyt umocnieni przekręcają ku swej własnej zgubie. (17) Wy tedy, umiłowani, wiedząc o tym wcześniej, miejcie się na baczności, abyście, zwiedzeni przez błędy ludzi nieprawych, nie dali się wyprzeć z mocnego swego stanowiska. (18) Wzrastajcie raczej w łasce i w poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Jemu niech będzie chwała teraz i po wieczne czasy. 2Pio. 3:15-18


Czy na tym forum dozwolone jest urąganie [b]Bogu i nazywanie go smokiem ogniem zionącym (zionącą ogniem himerą?)[/b]

Ad II. Dotknięty Cyprian.

.Cyprian. napisał/a:
RN napisał/a:

Nie udawaj świętej krowy, tylko spójrz prawdzie w oczy.


Prosiłbym o miarkowanie się. Powtarzam: prosiłbym.

RN napisał/a:
Tyle zbrodni, niedorzeczności, sprzeczności i nienaturalności, jaka znajduje się w tej księdze i to wszystko pod rzekomym patronatem Boga, mówi samo za siebie.

Strona 4

Zapomniałeś dodać - moim zdaniem.

A Twoje zdanie nie musi być żadnym wyznacznikiem dla nikogo.
To Ty tak uważasz na podstawie braku zrozumienia (co zostało wielokrotnie w tym dziale Tobie wykazane) i przesłanek wątpliwej natury.

Odpowiedz, jeśli chcesz i możesz. Załóżmy, że znajdzie się osoba, która powie: "Tak RN, wszystko co tu podałeś w tym dziale jasno pokazuje, że są sprzeczności. Co teraz mam robić?"

ShadowLady86 napisał/a:
Fraza rzeczownikowa "święta krowa" według słownika nie jest uważana za wulgaryzm

http://biblia.webd.pl/for...tart=120#381000


Czy Ty "chryzolit", takie traktowanie przyjemnie odczuwasz, czy obojętnie? Na tym forum nie ma zastrzeżeń do takiej mowy, ani do urągania Bogu.

Ad III. Wyraz stylu w dziale o sprzecznościach

RN napisał/a:
.Cyprian. napisał/a:
Mówi się tu - zdaniem niektórych - o rzekomym błędzie Marka 2:26
Tymczasem sprawa jest złożona.

W 1 Sam 22:20 Abiatar to syn Achimeleka

W 2 Sam 8:17 i 1 Kron 24:6 Achimelek to syn Abiatara

2 Sam 8:17; 1 Kron 24:6


I co, może tu jest błąd? Nie. Istnieje wyjaśnienie, że obydwaj nosili te same imiona. Wtedy w ogóle żadnego błędu nie ma, ani żadnej nieścisłości.


BRAWO BRAWO, BRAWO.....TO JEST FANTASTYCZNE WYJAŚNIENIE :lol:

Achimelech był synem Abiatara, a Abiatar synem Achimelecha , ale tu sprzeczności nie ma. :lol:
Jeden Był Achimelech, a drugi Abiatar, ale mieli te same imiona
:lol:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

To jest interpretacja roku
http://biblia.webd.pl/for...start=60#380702 [/quote]
Strona 5

To jest wyżywanie się nad tym, kto popełnił błąd. Jeżeli jednak okaże się, że w Mr. 2:25,26 nie ma błędu, gdyż Pan Jezus mówił o czymś więcej niż o wejściu do domu Achimeleka i o czymś więcej niż o przyjściu Dawida do kapłana Achimeleka, to wtedy objawi się prawdziwa pobudka „potuw” w wyciąganiu sprzeczności z „UkrytejSzuflady”.

Pan Jezus mówił o wejściu do domu Bożego, a ten jest w sercach wierzących i oddających chwałę Bogu, jak np. Dawid i Abogajl żona Nabala w pokoleniu kapłańskim Kahatytów, która mu dostarczyła chleby itp. Bóg nie mieszka w świątyniach ręką ludzką uczynionych.

Przykład rozpasanego szyderstwa w traktowani popełniających błąd, w zw. z obroną Pisma Świętego przy wyjaśnianiu jego pozornej sprzeczności, świadczy o kierowaniu się bezwzględnością, dla udowodnienia jej za wszelką cenę przez szydercę.


Ad IV. "chryzolit", obrońca "ShadowLady86"

chryzolit napisał/a:
Pokoja napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:

Natomiast Aaron został nazywany arcykapłanem pośrednio, jako że został namaszczony w sposób, w jaki tylko arcykapłan mógł być namaszczony. To już też sobie wyjaśniliśmy.

Pokoja-odpisałeś.

Kobieto, może stara panno, egzaltująca się prorokini kłamstwa, wskaż mi post, w którym napisałem, że Aaron nie był najwyższym kapłanem. Jeżeli nie znajdziesz, to potwierdzisz, że jesteś egzaltującą się prorokinią kłamstwa.


Przesadziłeś-
Najlepszą metodą są przeprosiny ,masz czas do napisania pierwszego swojego postu.

Chryzolit.

http://biblia.webd.pl/for...tart=135#381157


Skoro na tym forum można urągać Bogu, a fraza „święta krowa” nie jest poniżająca, to po uwzględnieniu poniższego uzasadnienia, wskaż proszę podstawę, które z wymienionych przeze mnie, powyższych określeń jest obraźliwe?

.Cyprian. napisał/a:
Po prostu, w sytuacji gdy się za dużo powiedziało - trzeba przeprosić.
Zdarza się w nerwach coś powiedzieć za dużo.
Korona nikomu nie spadnie od tego, że przeprosi, wprost przeciwnie,
poczuje się lepiej - nie tylko przeproszony, ale i ten przepraszający.2 Tym 2:24-25

http://biblia.webd.pl/for...tart=135#381183 [/quote]

Ja potrafię przeprosić nawet sam od siebie, gdy rozpoznaję, że jest to uzasadnione, i nie uważam, że to mi przynosi ujmę. Przeprosiłem, gdy Abiatara z Mr. 2:25,26 nazwałem

Strona 6

kapłanem i ostatnio, gdy chyba przemęczony w nocy przez omyłkę, podałem czasownik anagnōsis jako anaginōskō.
Jeżeli zostanę przekonany, że moje wpisy nie mają uzasadnienia, to teraz też tak będzie. Jednak na obecnym etapie rozstrzygania kwestii spornej w sprawie wejścia Dawida do domu Bożego po zaopatrzenie, to Twoja, jak i Jahu ocean mojej postawy w tym sporze nie jest uzasadniona, ponieważ nie dążę do spierania się, dla „robienia piany”, nie prowadzę sporu dla słowa.

Skoro "ShadowLady86" twierdzi, że na podstawie czytania ST nie można dobrze zrozumieć, że Pan Jezus mówił o czymś więcej, niż zostało napisane w 1Sm. 21 rozdz., w Ps. 52 i nie tylko, to dążę wytrwale do wskazania, że swoich twierdzeń też nie jest w stanie wprost potwierdzić na podstawie danego tekstu, do którego się odnosi bezpośrednio. Musi się odwoływać do historii, do ksiąg historycznych ST itp. naprowadzających opisów, ale nie jest w stanie udowodnić na podstawie 1Sm. 21 rozdz., że jest tam napisane, że Dawid wtedy wszedł do domu Bożego, i tego, że Achimelek był wtedy najwyższym kapłanem. W tym bezpośrednim tekście brak jest wyraźnych podstaw, aby to stwierdzić. Trzeba się odwoływać do innych miejsc.

Ze swej strony, stwierdzam tylko, że nie jest tam wprost napisane, to, co "ShadowLady86 chce pokazać, więc nie można tego tam „przeczytać w sposób płaski”, czyli anagnōsisodczytywanie, czytanie publiczne. Niektóre swoje stwierdzenia może ona uzasadnić tylko na podstawie anaginōskō, które oznacza zrozumieć, wiedzieć dobrze; czytać. Dlaczego rości sobie pretensje do prawa, którego pozbawia mnie, dążącego do wykazania, że prawdę, wypowiedzianą w Mr. 2:25,26 przez Pana Jezusa można poznać tylko dzięki anaginōskō, a nie jak ona chce przez anagnōsis. Chodzi więc o takie czytanie ST ze zrozumieniem, które na podstawie objaśnień, pozwala odczytać prawdę nadrzędną.

Prawdę nadrzędną przekazuje nam Pan Jezus w Mr. 2:25,26, którą można odczytać na podstawie poniższych pkt 1 i 2:
1.
Psalm 52 informuje, że Dawid wszedł do domu rodzinnego Achimeleka (chodzi o rozpoczęcie stosunków rodzinnych), a nie o tym, że wszedł do domu Bożego, jak w Mr. 2:25,26. Cały Psalm 52 z jednej strony, dotyczy opisu złej postawy Saula w stosunku do Boga i do ludzi, a z drugiej strony dotyczy wysławiania Boga przez Dawida w domu Bożym, Ps. 52:10,11. Nie dotyczy wiec tego, że Dawid poszedł do Namiotu Zgromadzenia po chleby pokładne.

Natomiast po wejściu do domu Achimeleka:
2.
1Sm. 21 rozdz. informuje, że Dawid przyszedł do kapłana Achimeleka po żywność i broń. Brak jest w tym miejscu wzmianki, że Achimelek pytał JHWH w sprawie Dawida, gdyż w tym celu nie użył efodu, leżącego przed nim. Otrzymał chleb i miecz i zaraz ruszył w drogę do Achisza, króla Gat, którego słudzy uznawali Dawida za króla Izraela. Doeg jednak poinformował Saula, że Achimelek pytał także JHWH w sprawie Dawida, 1Sm. 22:9,10.

Doeg nie okazywał postawy, jako czciciel JHWH, ponieważ był donosicielem i wymordował kapłanów, którzy byli z Achimelekiem.

Strona 7

Albo Doeg kłamał, albo dzięki stałym kontaktom, związanym z pasterstwem był szpiegiem Saula i widział, że nie jeden raz Dawid przybywał po pomoc. Najpierw zwrócił uwagę na pytanie JHWH o Dawida, a dopiero później poinformował o zaopatrzeniu go żywność i miecz. Znaczy to, że Dawid już wcześniej przychodził do kapłana, a na końcu pozbawiony nawet broni, wziął także miecz Goliata, przed którym nadal leżał efod. Znaczy to, że w tym dniu kapłan nie pytał o Dawida, ale był wystraszony z powodu sytuacji, w jakiej znalazł się Dawid. Zgodnie z tekstem Nestlego-Alanda i numeracją Stronga, z wypowiedzi Achimeleka w 1Sm. 22:14,15, wynika, że w sprawie Dawida, pytał JHWH już wcześniej.

Tak więc Doeg, jako szpieg Saula był świadkiem, gdy Dawid przyszedł do domu rodzinnego Achimeleka. Następnie widział jak Achimelek pytał o niego Boga, a później zaopatrywał go w żywność, a na końcu, gdy został pozbawiony także broni, to dał mu dodatkowo nawet miecz Goliata. Przy pobieżnym czytaniu trudno jest zwrócić uwagę na tak znaczące różnice w opisach, dlatego pozornie odczytuje się je, jako opis jednego wydarzenia. Dla ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie wypowiedzi Pana Jezusa z Mr. 2:25,26, zachodzi potrzeba uwzględnienia wielu pomocniczych opisów;

Tak więc dom Achimeleka, służba kapłańska w Namiocie Zgromadzenia i oddani w sercu także inni Izraelici, stanowili Dom Boży, do którego wszedł też Dawid, a nie Saul, który polegał na swojej sile i mocy złości i intryg.

3.
Pan Jezus powiedział, że Dawid wszedł do domu Bożego. Bóg nie mieszka w świątyniach ręką ludzką uczynionych, lecz w sercach ludzkich i Dawid też znalazł miejsce w tych ludzkich sercach, Ps. 52:11,12. Już 1Księga Samuela 25:3,10,23-35, pokazuje przykład jak Dawid z tego serca był wspierany przez ludzi, a w tym przypadku chodzi o pomoc z pokolenia kapłańskiego. Mąż Abigail był z rodu kapłańskiego, czyli z pokolenia Kaleba. W 2Sm. 16:2 i 17:24-28 mamy inne przykłady pomocy, udzielonej Dawidowi, gdy uszedł z Jeruzalemu przed swoim zbuntowanym synem Absalomem.

Jako prosty człowiek, ale wierzący w Boga i w jego natchnienie Pisma Świętego, czynie w tym kierunku wszystko, aby to wykazać, dla dobra [/b] krnąbrnych niewierzących i tych z wierzących wątpiących. Czynię to w nadziei, że Bóg przywiedzie ich kiedyś do upamiętania i do poznania prawdy, 2 Tym 2:24-25. Temu, który straci świadomość, czy poczytalność inni mają prawo przyjść z pomocą. Czasami ratują życie człowiekowi, chociaż skutkiem ubocznym jest uszkodzenie mu kręgosłupa, ale się nie spalił w wypadku. W takich przypadkach, pomaga się też człowiekowi odurzonemu z powodu jego własnej postawy życiowej, kształtowanej w nihilizmie, dekadentyzmie i wyższej krytyce tekstu Słowa Bożego, zapisanego w Piśmie Świętym.

Czy jest w porządku, pytać człowieka, co on uważa za złe, aby wiedzieć, jaki zarzut mu postawić i jakie konsekwencje wyciągnąć? Należy mu to wykazać. Czekam na to. Tu nie ma znaczenia nawet, jak ja zostałem potraktowany na pewnym forum w dziale, w którym najwięcej się udzielałem. Dział ten został zablokowany, a teraz nawet go już tam nie ma, gdzie był.

Jak wiesz o czym napisałem, to proszę nie zdawaj mi pytań w rodzaju jak i co ja czuję. W Piśmie Świętym są różne określenia, wypowiedziane przez Sług Bożych, takie jak:


Strona 8

Plemię żmijowe, wyście z ojca diabła, głupi, obłudnicy. Ród zły i cudzołożny szuka znaku? Bezbożnicy nie zrozumieją. Które z tych określeń, według Ciebie jest obraźliwe, jeśli jest prawdziwe i jak skalpel zadaje ból, aby ratować życie, ratować duszę?

Nadal nie rozumiem, za co mam przepraszać. Nie wykazano mi dotychczas, które z użytych przeze mnie określeń jest obraźliwe, więc za co mam przepraszać?

Ad V. Przeoczanie naruszeń, dokonanych przez przedstawicieli forum, a strofowanie innych.

Pokoja napisał/a:
.wit napisał/a:
;]Jeżeli RN poddaje krytyce pogląd o Bożym natchnieniu Pisma Świętego, czyli pogląd, że Biblia jest Słowem Bożym, więc musi on operować jakąś definicją natchnienia. Jeżeli taką definicją się nie posługuje, w co wątpię, wtedy jego krytyka pozbawiona jest sensu, a to z tej przyczyny, że w takiej sytuacji sam nie wie co krytykuje. Dlatego ciekaw jestem co RN rozumie pod pojęciem Bożego natchnienia tekstu biblijnego.


„Wit” bardzo słusznie napisał, że „ReligiaNaturalna” nawet nie rozumie, co chce podważyć, gdyż nie mając wiary, nie ma pojęcia, co to jest natchnienie. Podaje on tekst z 2Tm. 3:16, który to wyjaśnia do czego służy to natchnienie, a następnie bez sprawdzania znaczenia określenia z tekstu greckiego, zaraz podaje 2Kor, 11:17, którego pierwszą frazę, należy przetłumaczyć:

Kod:
To, co mówię, nie mówię przeciw Panu


Sam napisał, że posiadał Ducha Bożego, 1Kor. 7:40; 1Tes. 2:13, więc

(w przeciwieństwie do tych, którzy chwalili się tylko swoimi sukcesami, a porażki i niebezpieczeństwa, w które wchodzili przez wtrącanie się do cudzych spraw, ukrywali)

wiedział że:

1. niebezpieczeństwa, które przeżył były ku chwale Bożej. Znaczy to, że taka myśl, że on nie mówił przeciw Panu też jest natchniona, zgodna z prawdą i niezbędna, jako przykład dla innych.

2. to, co napisał, podoba się Panu, 1Kor. 7:12

„ReligiaNaturalna” nie wskazuje, że rozumie, na czym polega natchnienie Słowa Bożego i jak przychodzi?

Powyższa treść jest cytatem i streszczeniem postu z dnia 2015.10.31 godz. 1.58
http://biblia.webd.pl/for...tart=270#375632

W reakcji na jego treść, otrzymałem od „ShadowLady86”, taką oto informację:
Cytat:
12. Posty należy pisać w sposób przejrzysty i zrozumiały. Nie wolno cytować "dialogów" dłuższych niż trzy wypowiedzi.

Nie rozumiem, co w treści tego mojego postu jest nieprzejrzyste i niezrozumiałe dla administratorki „ShadowLady86”?

Strona 9

Uprzejmie proszę o wyjaśnienie.

Ponadto zauważyłem, że posty, cytowane przez „ReligięNaturalną” i nie tylko, zawierają nawet więcej wypowiedzi, więc zostały dopuszczone bez żadnej uwagi, czyli można:

http://biblia.webd.pl/for...tart=150#374713
http://biblia.webd.pl/for...tart=210#375497
http://biblia.webd.pl/for...tart=240#375557
http://biblia.webd.pl/for...tart=255#375592
http://biblia.webd.pl/for...tart=255#375593
http://biblia.webd.pl/for...tart=255#375601

Przy żadnym z tych postów nie ma informacji, że są za długie. Czy takie różnicujące traktowanie dyskutantów, świadczy o bezstronności administratorki?

Czym jest podyktowany zakaz cytowania "dialogów" dłuższych niż trzy wypowiedzi? Czy chodzi o brak miejsca w poście wątku, czy o utrudnienie dyskutantowi na zrozumienie treści dialogu (proszkowanie przesłania dialogu), aby tylko fantasmagoryczne wymyślać sprzeczności, czy o coś innego?

Uprzejmie proszę o wyjaśnienie.
http://biblia.webd.pl/for...tart=315#375910


ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Przy żadnym z tych postów nie ma informacji, że są za długie.


RN też nie powinien cytować wypowiedzi dłuższych niż trzy wypowiedzi. Nikt nie powinien. Nie zauważyłam tamtych wypowiedzi.
http://biblia.webd.pl/for...tart=330#375934


"ShadowLady86" nie zauważyła u „RN”a, tego, co natychmiast zauważyła u minie. A czy Ty "chryzolit", zauważyłeś u "ShadowLady86", to, co natychmiast zauważyłeś u minie? Czy zareagowałeś na nazywanie mnie kłamcą pod byle pretekstem? Skoro nie zareagowałeś, to czy teraz potrafisz być bezstronnym sędzią?

Czy strofujący mnie „chryzolit” zauważa, jako złe u mnie, to, co jest dozwolone na tym forum, a ja niczego nie uczyniłem bezpodstawnie, ale dla poruszenia, a nie dla obrażania?

Ad VI. Przeproszenie kogoś, gdy ono jest uzasadnione nie jest ujmą.

chryzolit napisał/a:
Pokoja napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
Natomiast Aaron został nazywany arcykapłanem pośrednio, jako że został namaszczony w sposób, w jaki tylko arcykapłan mógł być namaszczony. To już też sobie wyjaśniliśmy.


Pokoja-odpisałeś.

Strona 10

Kobieto, może stara panno, egzaltująca się prorokinio kłamstwa, wskaż mi post, w którym napisałem, że Aaron nie był najwyższym kapłanem. Jeżeli nie znajdziesz, to potwierdzisz, że jesteś egzaltującą się prorokinią kłamstwa.


Przesadziłeś-
Najlepszą metodą są przeprosiny ,masz czas do napisania pierwszego swojego postu.

Chryzolit.


Ja też wskazuje, że o wejściu Dawida do domu Bożego (Mr. 2:25,26) można przeczytać w ST, ale pośrednio na podstawie czytania ze zrozumieniem, różnych jego Ksiąg.

Jeśli zostanę przekonany, że obraziłem, to przeproszę.

ShadowLady86, już wielokrotnie nazwała mnie kłamcą, a sama mi stawia zarzuty, że coś twierdzę, a ja tak nie twierdzę. Napisała, że wyprorokowała, że ja czegoś będę żądał od Mojżesza, lub Dawida, a ja niczego takiego nie żądam. Nie pokazała takiego miejsca. Wskazuję tylko, że nigdzie wprost Mojżesz nie nazwał Aarona najwyższym kapłanem, nawet jeśli wynika to pośrednio z faktu że został namaszczony w sposób, w jaki tylko najwyższy kapłan mógł być namaszczony.

W tym i w innym przypadku odczytuje coś, co wprost nie jest napisane, a w przypadku wypowiedzi Pana Jezusa z Mr. 2:25,26 odmawia takiego prawa, nam Chrześcijanom. Ja się zgadzam z tym, na co ShadowLady86, zwraca uwagę. Nie neguję tego, a tylko wskazuję na jej brak konsekwencji. Inną miarą mierzy odczytywanie Pisma Świętego przez deistów, a inną miarą przez nas Chrześcijan. Z tego powodu napisałem, że jest prorokinią kłamstwa. Dotyczy to tylko tego. Zdaję sobie sprawę, że moja wypowiedź jest surowa, ale nie w zamiarze obrażania Pani ShadowLady86.

Jest różnica między stwierdzeniem, że w rozmowach zawartych w spisanych księgach Mojżesz, czy Dawid nie zwracali się do Aarona, czy Achimeleka najwyższy kapłan, a tylko kapłan, a żądaniem z mojej strony, że powinni się tak zwracać, a jeżeli tak się nie zwracali, to znaczy, że najwyższymi arcykapłanami nie byli. Ja czegoś takiego nigdzie nie twierdzę. Stwierdzam tylko, że tego zwrotu nie ma i wskazałem w jakich wyjątkowych sytuacjach jest on używany w stosunku do tych kapłanów, którzy przeprowadzali reformę, lub odnowę służby narodu dla Boga.

W moim odczuciu, ShadowLady86 nadmiernie wyraża swoje emocje w związku z tym, że według niej nie można wyczytać w ST tego, co Pan Jezus powiedział w Mk. 2:25,26. I zgadzam się, że nie można tego odczytać przy "płaskim" czytaniu, wprost z tekstu, tak jak
tylko z jednego rzutu danego przedmiotu nie można poznać, jak on wygląda, ale można wyczytać z różnych tekstów, czyli po złożeniu ich w jedno tak, jak przy złożeniu wszystkich rzutów przedmiotu w jedno, odczytaniu symboli rysunku i objaśnień.

Jest napisane:
Cytat:
To wszystko mówił Jezus do ludu w podobieństwach, a bez podobieństwa nic do nich nie mówił. (35) Aby się wypełniło, co powiedziano przez proroka, gdy mówił: Otworzę w podobieństwach usta moje, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata. Mt. 13:34,35

Strona 11

A On rzekł do nich: O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy. (26) Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do swojej chwały? (27) I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach. Łk. 24:25-27

[...] pojmowanie tajemnicy Chrystusowej (przez Ap. Pawła), (5) która nie była znana synom ludzkim w dawnych pokoleniach, a teraz została przez Ducha objawiona jego świętym apostołom i prorokom, (6) mianowicie, że poganie są współdziedzicami i członkami jednego ciała i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez ewangelię, [...] abym zwiastował poganom niezgłębione bogactwo Chrystusowe (9) i abym na światło wywiódł tajemny plan, ukryty od wieków w Bogu, który wszystko stworzył, (10) aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez Kościół różnorodną mądrość Bożą, (11) według odwiecznego postanowienia, które wykonał w Chrystusie Jezusie, Panu naszym, (12) w którym mamy swobodę i dostęp do Boga z ufnością przez wiarę w niego. Efz. 3:4-12

Te przykładowe teksty pokazują, że:

1. Od założenia świata były ukryte rzeczy, które Pan Jezus odkrywa tylko w przypowieściach, Mt. 13:34,35. Nawet uczniowie potrzebowali dalszego ich wyjaśnienia, a nie o wszystko mieli śmiałość zapytać. Zupełne ich poznania następuje dzięki DŚBO w trakcie ich wypełniania się;

2. Pomimo napisania o Panu Jezusie w ST, uczniowie nie rozumieli tego, dlatego po swym zmartwychwstaniu zaczął im wyjaśniać, co o nim zostało napisane u Mojżesza, proroków i w pismach, Łk. 24:25-27. Czy Pan Jezus, zwracając się do swoich uczniów: o głupi, chciał ich obrazić? Czy on chciał ich uczyć czytać? Nie! On im wykładał, co o nim było napisane. Gdyby było to napisane bezpośrednio w tekście, to czy by potrzebował im to wykładać?

ShadowLady86 jednak wyklucza takie odczytanie pisma, na które zwrócił uwagę Pan Jezus. Nieustannie nadmiernie akcentuje, że nie ma szansy, aby w sposób "płaski" przeczytać o tym, o czym Pan Jezus powiedział w Mr. 2:25,26. Ze swej strony, zdecydowanie się z tym zgadzam, ale Panu Jezusowi chodzi o czytanie przekazu ukrytego w tekście napisanym w różnych miejscach. Nie można go dobrze zrozumieć bez wnikliwego, dedukcyjnego czytania.

Czym innym jest przyjście do domu (rodziny) Achimeleka, czym innym jest przyjście do Achimeleka po zaopatrzenie, a czym innym jest wejść (przybyć) do domu Bożego. Dopiero złożenie dwóch pierwszych przekazów i innych z ST, pozwala odczytać z nich to, co Pan

Jezus powiedział w Mr. 2:25,26.

3. Pan Bóg od założenia naszego świata miał ukryty plan zbawienia rodzaju ludzkiego, ale w żaden sposób nikt tego nie potrafił odczytać z napisanego "płaskiego" tekstu, aż przyszedł Pan Jezus i objawił to nam na tyle, na ile Bóg mu zezwolił. Efz. 3:4-12.

W związku z powyższym, proszę o pomoc w zrozumieniu, w czym przesadziłem i dlaczego powinienem przeprosić.
http://biblia.webd.pl/for...#381353[/quote]
Czy należy przepraszać, tylko dla przyjemności bezpodstawnie domagającego się przeproszenia i dla własnej przyjemności, jeżeli nie było intencji obrażenia kogoś?

Strona 12

Ad VII. Bezpodstawne posądzanie mnie o kłamstwo

chryzolit napisał/a:
Pokoja napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
Najistotniejsze w tym jest, że w tym czasie, gdy według historii arcykapłanem był Achimelek, a kapłanem jego syn Abiatar, to Słowo Boże żadnego z nich nie nazywa najwyższym kapłanem, lecz tylko kapłanem. Nawet Mojżesz czy Dawid nigdzie nie stwierdzili, wprost, że Aaron, czy Achimelek, są najwyższymi kapłanami. Pismo Święte nie nazywa tak, ani Abiatara, czy Sadoka, nie nazywa wprost także wielu innych, chociaż informuje o obrządku, związanym z urzędem najwyższego kapłana.

Myślisz, że
kłamstwo

wypowiedziane kilka razy stanie się prawdą?

Mamy bezpośrednie nazwanie arcykapłanem zarówno Abiatara, jak i Sadoka [1 Krl 2: 35]. Przestań więc
kłamać
.


W tekście Nestlego- Alanda brak jest określenia najwyższy, a jest tylko kapłan. Dlatego posądzanie mnie o kłamanie jest bezpodstawne. Jednak kolejny raz zwracam uwagę na fakt, że nie dążę do podważania tego, że Abiatar i Sadok byli najwyższymi kapłanami, a tylko to, że w 1Krl. 2:35, powyższy tekst podaje tylko tytuł kapłan, a nie najwyższy kapłan.

Widzę, że jak tylko Twoje
kłamstwa

zostają obalone, to wymyślasz sobie nowe warunki. Zgadłam ostatnim razem, że niedługo wymyślusz , że już Dawid musi bezpośrednio nazwać Achimelecha arcykapłanem, a Mojżesz Aaarona.
[quote="ShadowLady86" 2016-01-03, 18:58]Zaraz pewnie powiesz, że to Mojżesz musiał bezpośrednio wymówić słowo arcykapłan.
[quote=" Pokoja" 2016-01-06, 22:03] Nawet Mojżesz czy Dawid nigdzie nie stwierdzili, wprost, że Aaron, czy Achimelek, są najwyższymi kapłanami.


Prorokini ze mnie.

Muszę zacząć nakrywać głowę podczas pisania postów na forum.

Co innego jest zwrócić uwagę na fakt, że Aaron przez Mojżesza, a Abiatar przez Dawida nie są wprost nazwani najwyższymi kapłanami, a co innego jest żądać, aby tak byli nazwania, aby uznać, że byli najwyższymi kapłanami. Zwracam tylko uwagę na sposób przekazu prawdy, swoisty dla Słowa Bożego, w celu ukrycia danej prawdy, aż do czasu naznaczonego przez Boga. Posądzanie mnie o kłamstwo w takim przypadku należy uznać za bezpodstawne.

Inny przykład bezpodstawnego zarzutu:

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Przy tym na uwagę zasługuje fakt, że w duchowym znaczeniu Pan Jezus Chrystus, stał się dla nas arcykapłanem, kapłanem według porządku Melchizedeka, czyli królem i kapłanem w jednej osobie (Rdz. 14:18-20; Żyd. 7:1-10), chociaż oficjalnie do 70r.n.e, nadal według porządku Mojżeszowego, istnieli arcykapłani w świątyni w Jeruzalem. Podobnie było i w przypadku duchowej służby arcykapłana

Strona 13

Abiatara (typ na Chrystusa) i kapłana ST, Achimeleka (historycznego naczelnego kapłana za panowania Saula)..


Tak jak pisałam wcześniej, poproszę o werset w którym mowa, że ktoś oprócz Jezusa stawał się duchowym arcykapłanem. Czekam i czekam. Twoja własna filozofia to nie Biblia.

Topiczny odpowiednik nie oznacza, że był równorzędny w tej służbie Chrystusowi, a tylko to, że w jego duchu działał. To nie jest moja filozofia, a tylko odczytywanie Pisma Świętego.
Jest napisane:
Cytat:
(5) mocą Bożą strzeżeni jesteście przez wiarę w zbawienie, przygotowane do objawienia się w czasie ostatecznym. […] (10) Zbawienia tego poszukiwali i wywiadywali się o nie prorocy, którzy prorokowali o przeznaczonej dla was łasce, (11) starając się wybadać, na który albo na jaki to czas wskazywał działający w nich Duch Chrystusowy, który przepowiadał cierpienia, mające przyjść na Chrystusa, ale też mające potem nastać uwielbienie. (12) Im to zostało objawione, że nie sobie samym, lecz wam usługiwali w tym, co teraz wam zostało zwiastowane przez tych, którzy w Duchu Świętym zesłanym z nieba opowiadali wam radosną nowinę; a są to rzeczy, w które sami aniołowie wejrzeć pragną. 1Pio. 1:5-12

(16) oznajmiliśmy wam moc i powtórne przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa, nie opierając się na zręcznie zmyślonych baśniach, lecz jako naoczni świadkowie jego wielkości. (17) Wziął On bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki go doszedł głos od Majestatu chwały: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem. (18) A my, będąc z nim na świętej górze, usłyszeliśmy ten głos, który pochodził z nieba. (19) Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni, świecącej w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w waszych sercach. (20) Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi. (21) Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym. 2Pio. 1:16-21


Pan Jezus zaliczył Abiatara do ludzi Bożych. Dążył on do zreformowania kapłaństwa i monarchii, a więc i do odrodzenia się narodu po niszczących go rządach króla Saula, który odstąpił od czczenia Jahwe. Działał w nim, więc Duch Chrystusowy, aż do jego odstępstwa,
gdy poparł Adoniasza, syna Dawida. Działając, jako mąż Boży w DŚBO wypowiedział proroctwo o działalności Chrystusa. Chrystusa, który jak Eliasz ucierpiał od pokolenia swego. Podobnie i Abiatar z Dawidem, gdy był narażony na gniew Saula.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
2015-12-30, 10:57 Nie umiesz podać, jakoby "arcykapałan" miał być jakimś metaforycznym tytułem dla wierzącego czy popierającego, czy jeszcze jakieś innej grupy wymyślonych przez Ciebie osób.


Tydzień minął a tu dalej nic.

Ezdr. 7:5 – jw. Aaron nie został tu nazwany najwyższym kapłanem, lecz tylko naczelnym.

2Krl. 25:18 – pojmany do niewoli został główny, a nie najwyższy kapłan.


Strona 14

Kłamstwo!

Główny kapłan/ pierwszy kapłan to synonim arcykapłana. I mógł być tylko jeden arcykapłan.

Arcykapłan (gr. archiereus), zwany też najwyższym kapłanem (hebr. kohen ha-gadol – „kapłan wielki”), głównym kapłanem (hebr. kohen ha-rosz – „kapłan-głowa”) i namaszczonym kapłanem (hebr. kohen ha- mashiach – „kapłan-mesjasz”) łączył w sobie funkcje najwyższego pośrednika między Bogiem, a Izraelem, zwierzchnika Przybytku Mojżeszowego, a potem Świątyni Jerozolimskiej, przełożonego kapłanów i lewitów oraz naczelnika (patriarchy) rodu Aaronitów.
Ulubione źródło wszystkich forumowiczów

Pokoja, nie jest Ci wstyd wymyślać takie
kłamstwa
?


To prawda, że główny, pierwszy, czy naczelny kapłan są to synonimy najwyższego kapłana, ale w Piśmie Świętym, zawierającym swoisty sposób przekazu, zostały zastosowane wtedy, gdy był naczelny kapłan w królestwie Judzkim i w królestwie Izraelskim, a następnie i u Samarytan, dla których Senacheryb sprowadził kapłana, pojmanego do niewoli z Izraelem (10 północnych pokoleń).
Podkreślam, że w Piśmie Świętym jest inaczej, chociaż za ich życia, zgodnie z historią i historycznymi księgami Pisma Świetego, mogli być tytułowani naczelnymi kapłanami. Pismo Święte tytuł najwyższego kapłana (po grec. arcykapłana), stosuje tylko do reformatorów służby świątynnej i do odnowicieli tej służby. Pan Jezus tytuł ten, zastosował do Abiatara, gdyż był reformatorem, któremu Bóg w łasce swojej, pozwolił przeżyć mord rodziny kapłańskiej rodu Achimeleka.

Z 2Sm. 8:17 wynika, że Sadok, syn Achituba, i Abiatar, syn Achimeleka, byli jednocześnie kapłanami, czyli naczelnymi kapłanami. Achimelek był synem Achituba, co oznacza, że Sadok był młodszym bratem Achimeleka, ale nie był z nim wymordowanym kapłanem. Od 2Sm. 8:17, gdy po raz pierwszy pojawia się Sadok, to jest on wymieniany na pierwszym

miejscu przed Abiatarem, co należałoby uznać za dziwne, skoro tytuł najwyższego kapłana, po wymordowaniu rodu jego ojca bezsprzecznie, przysługiwał jemu.

Sadok pojawia się wtedy, gdy doszło do buntu Absaloma przeciwko jego ojcu Dawidowi. To on otrzymał od Dawida polecenie powrotu do Jeruzalem, a Abiatar miał mu towarzyszyć. Jest wtedy dwóch królów i dwóch naczelnych kapłanów. Jeden z nich, (jak można wnioskować po kolejnym buncie syna Dawida, czyli Adoniasza), którym zapewne był Abiatar, osłabł w wiernej służbie dla Boga i jego wybrańca, który musiał opuścić Jeruzalem, aby nie doszło do bratobójczej wojny. Zastąpienie Abiatara Sadokiem, oznaczałoby więc zmianę rodu kapłańskiego, aby zjednoczyć naród, 2Sm. 15:24,27,29, 35,36.

Gdy Abiatar (popierający Adoniasza, syna Dawida), zbuntował się przeciwko Salomonowi, wyznaczonemu przez Dawida na swego następcę, to równorzędnym jemu kapłanem był także Sadok. Sadok był kapłanem uznawanym przez Salomona, a Abiatar przez jakiś jeszcze czas był przez niego tolerowany, ponieważ cierpiał razem z Dawidem, kiedy to nosił Skrzynię Przymierza. Został on jednak usunięty przez Salomona.

Strona 15

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Doeg Edomita, poinformował Saula, jak Dawid wszedł do domu rodzinnego Achimeleka.


Kolejne
kłamstwo
. Mamy wyraźnie napisane, że Doeg Edomita poinformował Saula, że Dawid wszedł do świątyni w Nob.


Tą kwestię już wyjaśniłem wyżej w pkt IV. "chryzolit", obrońca "ShadowLady86". Wykazałem tam, że co innego jest wejście do domu Achimeleka, co innego przyjście do niego, jako kapłana po żywność i broń, a co innego jest wejście do DOMU BOŻEGO. Jest to swego rodzaju Alija, w której każdy następny pokonany stopień jest zależny od wstąpienia na niższy. Są to stopnie tej samej „drabiny”.

Czy to jest w porządku według Ciebie „chryzolit”, stawiać mi zarzut o to, co bez żadnych krytycznych uwag ze strony moderacji, czyni "ShadowLady86"? Na tym ma polegać wyższość systemu wartości, reprezentowanego przez moderację tego forum?

Ad VIII. NATRĘTNE CYTOWANIE TREŚCI Mr. 2:25,26

Mi nie potrzeba ciągle przypominać, że Mr. 2:25,26 wskazuje na istnienie prawdy o Chlebach, zawartej w ST, o której można tam przeczytać. Dowodzę, że nie można tego jednak tam przeczytać wprost. Prawda o spożywaniu chlebów z DOMU BOŻEGO jest możliwa, dopiero po analitycznym czytaniu różnych tekstów ST. Jeżeli w sposób analityczny nie da się odczytać z różnych Ksiąg ST, tego, co powiedział Pan Jezus w Mr. 2:25,26, to dopiero wtedy można by ewentualnie stawiać zarzut sprzeczności. W przeciwnym razie jest on rażąco odpychający, niegodny rozważania.

ShadowLady86 napisał/a:
(25) On im odpowiedział:
Czy nigdy nie czytaliście
, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze? (26) Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara,

najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom. [Mk 2: 25-26

Markowy Jezus odwołuje się tutaj do Pisma, gdyż mówi do słuchaczy:
"czy nie czytaliście"
. Podobnie jest w innych miejscach NT.

Taka sama konstrukcja jest oczywiście w Mk 2:25-26. Jezus markowy odwołuje się do konkretnej historii w Piśmie. Jedyny fragment w Piśmie (oraz Pismach dzisiaj nieuważanych za kanon), w którym słuchacze mogli przeczytać historię o Dawidzie przybyłym do Nobe i jedzącym chleby pokładne, jest w 1 Księdze Samuela. Tylko.
A tam czytelnik nie może nic
przeczytać
przeczytać o Abiatarze, tylko o Achimelechu. Więc jak można powoływać się tutaj na tekst pisany?

Według Marka, arcykapłanem był Abiatar. Jest to błąd, z którego zdawali sobie sprawę kopiści manipulując tekstem oraz późniejsi Ewangeliści, którzy usunęli ten fragment.
http://biblia.webd.pl/for...&start=0#379818

Strona 16

Autor Marka podaje, że historia ta znajduje się w Piśmie. Jednak jedyna wzmianka, jaką mamy w Piśmie znajduje się we fragmencie, w którym występuje Achimelech. Czyli w 1 Księdze Samuela.
http://biblia.webd.pl/for...&start=0#379832


Dla "ShadowLady86" nie ma znaczenia, że w Mr. 2:25,26 chodzi analityczne czytanie tekstu, a nie tylko zwykłe jego odczytanie.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Zwróć uwagę na znaczenie greckiego określenia "anaginōskō". W pierwszej kolejności oznacza ono "rozpoznawać", "wiedzieć dobrze"


Mylisz się. Według Stronga, słowo to oznacza tylko czytać. Natomiast pochodzenie tego słowa jest od słów "wiedzieć" i "ponownie". Znaczy jednak tylko "czytać"
4. Autor Marka podaje, że
historia ta znajduje się Piśmie
. Jednak jedyna wzmianka, jaką mamy w Piśmie znajduje się we fragmencie, w którym występuje Achimelech. Czyli w 1 Księdze Samuela.
To są fakty. Marek popełnił błąd. Zdarza się.


Według Stronga greckie określenie "anaginōskō", oznacza: "rozpoznawać", "wiedzieć dobrze", „czytać”. Jest to dobra wiedza, ale związana z czytaniem. Samo czytanie jej nie zapewnia. Musi mu towarzyszyć łączenie faktów opisanych w różnych miejscach tekstu.

ShadowLady86 napisał/a:
Nie mogło być takiego przypadku, ponieważ mamy dane historyczne mówiące o tym, że w czasie gdy Dawid brał udział w owych wydarzeniach, był tylko jeden arcykapłan - Achimelech. To są fakty.

Ewangelia Marka, tekst oryginalny mówi, że te wydarzenia miały miejsce w czasie, gdy Abiatar był arcykapłanem. Abiatar nie był wtedy arcykapłanem. To kolejny fakt.

Do moich poprzednich postów wyjaśniających genezę błędów dorzucę jeszcze jeden.

(25) On im odpowiedział: Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze? (26) Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom. [Mk 2: 25-26]

Markowy Jezus odwołuje się tutaj do Pisma, gdyż mówi do słuchaczy: : „czy nigdy nie czytaliście”. Podobnie jest w innych miejscach NT.

Według Marka, arcykapłanem był Abiatar. Jest to błąd, z którego zdawali sobie sprawę kopiści manipulując tekstem oraz późniejsi Ewangeliści, którzy usunęli ten fragment.
http://biblia.webd.pl/for...&start=0#379818


I następne monotonne, powtarzanie w koło tego samego.

Strona 17

ShadowLady86 napisał/a:
markowy Jezus mówi do słuchaczy, że mogą o historii gdzieś
przeczytać
. Gdzie w tekście Biblii masz jakąś wzmiankę, że podczas gdy Dawid jadł chleby pokładane, Abiatar był arcykapłanem: dosłownym, przenośnym, urojonym...? Nigdzie.
http://biblia.webd.pl/for...start=15#380258

25 On im odpowiedział:
«Czy nigdy nie czytaliście,

Marek pisze o wydarzeniach, w którym Dawid jadł chleby pokładane, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze? 26 Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom». [Mk 2: 25-26]

Marek się pomylił w określenie Abiatara arcykapłanem i jest to fakt zawarty w samej Biblii.
http://biblia.webd.pl/for...start=15#380319


Wygląda na to, że ShadowLady86" broni się przed faktami, niewygodnymi dla pozornych sprzeczności, wyciąganych z siebie, jakby z „ukrytej szuflady”.

Pokoja napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
Fakty historyczne mówią same za siebie. Achimelech był arcykapłanem, gdy podawał Dawidowi chleby pokładane.


Czy fakty historyczne zaprzeczają temu, że Abiatar był także najwyższym kapłanem, przez jakiś czas w tym samym czasie, gdy był nim też jego ojciec?

Czy domagam się od Ciebie, abyś za wszelką cenę na podstawie:
- dowolnych źródeł udowodniła, że Achimelek był najwyższym kapłanem? Nie!
- Pisma Świętego udowodniła, że ono zaprzecza temu, że Achimelek był najwyższym kapłanem? Nie!

- moich wpisów udowodniła, że ja twierdzę, że Achimelek nie był najwyższym kapłanem? Nie!

Więc w jakim celu czynisz coś, co nie jest istotne z punktu widzenia Pisma Świętego? Ono samo się tłumaczy, więc samo się wytłumaczy. Niczego w nim nie ma za dużo, ani niczego za mało.
http://biblia.webd.pl/for...start=45#380650

Abiatar nie był wtedy arcykapłanem. Dodatkowo podkreślam, że słuchacze Jezusa mieli gdzieś
możliwość o historii przeczytać
, a przeczytać o niej mogą tylko w 1 Sm 21 i pośrednio w Ps 52. Tam zawsze występuje Achimelech, nigdy Abiatar, który dodatkowo arcykapłanem nie był.

Marek popełnił błąd
http://biblia.webd.pl/for...tart=135#381182


Strona 18

Stać mnie na coś takiego, jak przeprosiny, jeśli były uzasadnione w poniższych przypadkach:

Pokoja napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
w czasie pełnienia zmiany przez kapłana Abiatara


Marek używa sformułowania aryckapłan (ἀρχιερεύς) Abiatar, a nie kapłan Abiatar (ἱερεύς). Nie zmieniaj tekstu.

Prawda jest taka, że Ewangelia Marka używa sformułowania: najwyższy kapłan/ arcykapłan (ἀρχιερεύς) Abiatar, gdy mowa o wydarzeniach związanych z Dawidem. Prawdą historyczną jest natomiast to, że podczas tych wydarzeń najwyższym kapłanem/ arcykapłanem (ἀρχιερεύς) był Abimelech. W jednym czasie nie mogło być dwóch arcykapłanów.

Zgodnie z historią, gdy Dawid przybył do Nobe, arcykapłanem był Abimelech, nie Abiatar. Autor Ewangelii Marka się pomylił, o czym zdawali sobie sprawę kopiści oraz autorzy późniejszych Ewangelii, którzy ten fragment po prostu pominęli.


Przepraszam w sprawie kapłana Abiatara, gdyż popełniłem omyłkę. Powinno być arcykapłana.
http://biblia.webd.pl/for...&start=0#379712


To powyższe przypadki natrętnego cytowania tekstu z Mr. 2:25,26 i natrętne powtarzanie, że Marek się pomylił, spowodowały, że ten stan nadmiernego wyrażania emocji, określiłem stosownym słowem, którym jest „EGZALTACJA”.
Pokoja.Kto to przeczyta,czy nie lepiej poświęcić czas na pisanie pozytywnych postów?.
Co chcesz osiągnąć?.
Wyrażana złośliwość taką będzie i nie da sie jej wymazać,jak tylko przez przepraszanie i wybaczanie.
Czy jesteś chrześcijaninem?.
Czy znasz jakieś lepsze metody w tym względzie,niz Pan Jezus.
Dlaczego ciągniesz temat?.
Ja już Ciebie zostawiam,ponieważ to strofowanie publiczne,jest zwróceniem uwagi na niestosowne zachowanie w celu refleksji osobistej,z wyciągnieciem wniosku na przyszłość.
Pozdrawiam,chryzolit.
Osobiste przekonania i ich wyrażanie nie ma nic wspólnego z powyższym wpisem,ponieważ jest wolne od ingerencji moderatorów.
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
Ostatnio zmieniony przez chryzolit 2016-01-16, 21:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4451
Wysłany: 2016-01-17, 09:27   

Wow, pisałeś post trzy dni i nawet dałeś tam spis treści. Jako że nie mam zamiaru odnosić się do filozofii i żali, odniosę się tylko do tego, co tyczy się błędu u Marka dotyczącego Abiatara.

Pokoja napisał/a:
Prawdę nadrzędną przekazuje nam Pan Jezus w Mr. 2:25,26, którą można odczytać na podstawie poniższych pkt 1 i 2:
1.
Psalm 52 informuje, że Dawid wszedł do domu rodzinnego Achimeleka (chodzi o rozpoczęcie stosunków rodzinnych), a nie o tym, że wszedł do domu Bożego, jak w Mr. 2:25,26. Cały Psalm 52 z jednej strony, dotyczy opisu złej postawy Saula w stosunku do Boga i do ludzi, a z drugiej strony dotyczy wysławiania Boga przez Dawida w domu Bożym, Ps. 52:10,11. Nie dotyczy wiec tego, że Dawid poszedł do Namiotu Zgromadzenia po chleby pokładne.


I po co piszesz nieprawdę? Potem będziesz rozpaczał, że ktoś zarzuca Ci kłamstwo. Kłamstwo to z definicji pisanie nieprawdy celowe. Ty to robisz mówiąc o czymś, czego nie ma w żadnym tekście – Biblijnym czy pozabiblijnym.

Psalm 52 nic nie pisze, że Dawid wszedł do domu rodzinnego Achimelecha. Wszedł do domu Achimelecha. W zestawieniu z 1 Sm 21, gdzie mamy wyraźnie podane, że mowa o świątyni wiemy, że Psalm 52 nazywa świątynie domem Achimelecha. Jest to logiczne, ponieważ arcykapłan odpowiadał za świątynie . Achimelech był wtedy arcykapłanem i historii nie zmienisz, choćbyś nie wiem jak długi post napisał.

Poza tym chce Cię tylko poinformować Pokoja, co od jakiegoś czasu ignorujesz, że chleby pokładane mogły być przechowywane i jedzone tylko i wyłącznie w świątyni przez kapłana.

(7) Położysz na każdym stosie trochę czystego kadzidła - to będzie pamiątka chleba, ofiara spalana dla Pana. (8) Każdego szabatu przygotują to przed Panem jako dar nieustanny od Izraelitów, jako wieczne przymierze. (9) To będzie dla Aarona i dla jego synów. Będą to jedli w miejscu poświęconym. [Kpł 24: 7-9]

Oraz informacja pozabiblijna

Źrodło

Dawid był więc w świątyni kiedy dostał chleby, kiedy zobaczył do Doeg i kiedy dostał miecz Goliata. Wszystko to wydarzyło się w tym samym czasie i w tym samym miejscu, co potwierdza Biblia i historia.

Pokoja napisał/a:
2.
1Sm. 21 rozdz. informuje, że Dawid przyszedł do kapłana Achimeleka po żywność i broń. Brak jest w tym miejscu wzmianki, że Achimelek pytał JHWH w sprawie Dawida, gdyż w tym celu nie użył efodu, leżącego przed nim. Otrzymał chleb i miecz i zaraz ruszył w drogę do Achisza, króla Gat, którego słudzy uznawali Dawida za króla Izraela. Doeg jednak poinformował Saula, że Achimelek pytał także JHWH w sprawie Dawida, 1Sm. 22:9,10.

Doeg nie okazywał postawy, jako czciciel JHWH, ponieważ był donosicielem i wymordował kapłanów, którzy byli z Achimelekiem.


Daug widział, jak Achimelech i Dawid wchodząc do pomieszczenia, w którym w świątyni znajdował się efodu. Biblia potwierdza, że Doeg skłamał, gdyż autor Psalmu 52 nazywa go kłamcą. Potwierdzają to także źródła pozabiblijne. Seder Olam Rabbah

Saul sought to kill David. The latter went into hiding to avoid Saul’s men sent after him. Before running away, David met with Ahimelech the Priest of Nob who gave him the sword of Goliath that had been kept in the sanctuary. But, among the men present was a foreigner, Doeg the Edomite, who was at the service of Saul. He soon brought to the king the intelligence of this meeting, but lied to Saul about the reason for David’s visit, who had only come to find food:
Źródło

Masz wyraźnie podkreślano, że po pierwsze: Dawid i Daug byli w świątyni, a nie w domu prywatnym. Po drugie masz wyraźnie napisane, że Daug skłamał na temat celu wizyty Dawida u świątyni u Achimelecha. Dawid poszedł po coś do jedzenia, Daug skłamał. Saul tym samym sądził, że Achimelech spiskuje z Dawidem w celu oficjalnego osadzenia go na tronie i zamordował jego i jego lud.

Pokoja napisał/a:
Pan Jezus powiedział, że Dawid wszedł do domu Bożego. Bóg nie mieszka w świątyniach ręką ludzką uczynionych, lecz w sercach ludzkich i Dawid też znalazł miejsce w tych ludzkich sercach,


Ciekawe, czemu ten sam Jezus nazywa świątynie domem swojego Ojca.

(15) Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. (16) Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a z domu mego Ojca (οἶκον τοῦ Πατρός μου ) nie róbcie targowiska! [J 2: 15-16]

Domem Bożym nazywana jest świątynia w Nobe, gdzie Dawid spotkał się z arcykapłanem Achimelechem i dostał od Niego chleby pokładne.

Pokoja napisał/a:
W tym i w innym przypadku odczytuje coś, co wprost nie jest napisane, a w przypadku wypowiedzi Pana Jezusa z Mr. 2:25,26 odmawia takiego prawa, nam Chrześcijanom.


Większość Chrześcijan ortodoksyjnych uznaje fakt, że a Mk 2: 25-26 mamy błąd. Natchnienia nie postrzegają bowiem w takim kontekście jak Ty. Tak więc nie podpisuj się za wszystkich Chrześcijan Pokoja. Podpisuj się za siebie.

Nie wiem po co na każdym kroku powołujesz się na Deistów. Błąd u Marka istniał przed nimi. Aż tak Ci RN zalazł za skórę?

Pokoja napisał/a:
Pan Jezus zaliczył Abiatara do ludzi Bożych


Długi cytat i dalej nie widzę odpowiedź. W Mk 2: 26 nie pisze „gdy Abiatar był mężem Bożym ” tylko „gdy Abiatar był arcykapłanem”, co jest błędem.

Jeśli mamy analogie do kapłaństwa lewickiego – Jezus jest arcykapłanem (w kwestii duchowej), to podobnie jak w kapłaństwie lewickim – jest tylko jeden arckyapłan. Tutaj, w kontekście duchowym i Kościoła, jest nim Jezus.

Pokoja napisał/a:
Z 2Sm. 8:17 wynika, że Sadok, syn Achituba, i Abiatar, syn Achimeleka, byli jednocześnie kapłanami, czyli naczelnymi kapłanami. Achimelek był synem Achituba, co oznacza, że Sadok był młodszym bratem Achimeleka, ale nie był z nim wymordowanym kapłanem. Od 2Sm. 8:17, gdy po raz pierwszy pojawia się Sadok, to jest on wymieniany na pierwszym miejscu przed Abiatarem, co należałoby uznać za dziwne, skoro tytuł najwyższego kapłana, po wymordowaniu rodu jego ojca bezsprzecznie, przysługiwał jemu.


Nic takiego nie wynika. Wynika tylko to, że współpracowali razem. Jak mogli być razem arcykapłanami, skoro masz napisane, że Salomon odwołał Abiatara i mianował na jego miejsce arcyapłanem Sadoka? I pokazałam Ci, że dalej po tym wydarzeniu Abiatar i Sadok wymieniani są razem.
Nie wydaje się dziwne. Abiatar został arcykapłanem za rządów Dawida. Jedna jak wiesz z Biblii, kiedy wybierano następcę Dawida, Abiatar poparł Adoniasza. Sadok poparł natomiast Salomona.

Dlatego po objęciu władzy, w ramach zemsty, Salomon odwołał Abiatara (1 Krl 2: 35). Mimo wszystko Sadok i Abiatar dalej wymieniani są razem (1 Krl 4: 4). Czyli nie ma to związku z byciem lub niebyciem arcykapłanem.


Czy Salomon postąpił prawidłowo to już osobny temat.

Teorię (nie moją) na temat tego, dlaczego oboje pracowali razem, i dlaczego istnieje prawdopodobieństwo, że Saul mianował Sadoka arcykapłanem myśląc że zabił wszystkich z linii Achimelecha, przedstawiłam w poprzednim poście.


Pokoja napisał/a:
Dla "ShadowLady86" nie ma znaczenia, że w Mr. 2:25,26 chodzi analityczne czytanie tekstu, a nie tylko zwykłe jego odczytanie.


Jakoś Jezus u Marka powiedział do swoich słuchaczy: „czy nie czytaliście” a nie „czy nie czytaliście analitycznie, biorąc pod uwagę prawdy nadrzędne itd..”

A jak już wiesz, o tym, że Dawid jadł chleby pokładne można przeczytać tylko w 1 Sm 21, gdzie Abiatar nawet nie występuje, a już na pewno nie był wtedy arcykapłanem, gdyż był nim Achimelech.

Pokoja napisał/a:
Według Stronga greckie określenie "anaginōskō", oznacza: "rozpoznawać", "wiedzieć dobrze", „czytać”. Jest to dobra wiedza, ale związana z czytaniem. Samo czytanie jej nie zapewnia. Musi mu towarzyszyć łączenie faktów opisanych w różnych miejscach tekstu.


I znowu kolejny raz piszesz nieprawdę (doceń eufemizm), mimo że już Ci wyjaśniłam. A potem żalisz się w długim poście pisanym trzy dni, że Cię niesłusznie oskarżają. Pomyłka świadczy o niewiedzy, ale po wyjaśnieniu i pokazaniu słowników, upieranie się przy nieprawdzie jest kłamaniem.

TUTAJ masz słownik Stronga. Otwórz sobie na stronie 11 i przeczytaj.




Żadnego znaczenia "rozpoznawać" czy "wiedzieć dobrze". Masz tylko znaczenie czytać .

Słownik podaje również informacje, że słowo anaginosko pochodzi od słów ana i ginosko co daje dosłownie „wiedzieć ponownie”. Jest to jednak tylko znaczenie etymologiczne, o czym informuje też słownik Popowskiego, który Ci pokazałam w poprzednich postach.

Znaczenie: „rozróżniać”, „rozpoznawać”, „wiedzieć dobrze” podaje słownik Thayera jednocześnie informując, że takie znaczenie słowo to nie przyjmuje w Nowym Testamencie (punt 1 jest „pusty”). Natomiast w puncie 2 mamy odniesienie do Mk 2: 25



Więc jak opierasz się na jakimś słowniku, to sprawdź, co ten słownik podaje.

Każdy jeden słownik poinformuje Cię, że w Mk 2: 25 mamy do czynienia ze słowem czytać. Powtórzę jeszcze raz monotonnie, może w końcu informacja zostanie prawidłowo zrozumiana.

Błąd u Marka pozostaje. Abiatar nie był bowiem arcykapłanem, gdy Dawid przyszedł na spotkanie z Achimelechem.
_________________
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



 
 
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2016-01-17, 23:58   

ShadowLady86 napisał/a:
odniosę się tylko do tego, co tyczy się błędu u Marka dotyczącego Abiatara.

Pokoja napisał/a:
Prawdę nadrzędną przekazuje nam Pan Jezus w Mr. 2:25,26, którą można odczytać na podstawie poniższych pkt 1 i 2:
1.
Psalm 52 informuje, że Dawid wszedł do domu rodzinnego Achimeleka (chodzi o rozpoczęcie stosunków rodzinnych), a nie o tym, że wszedł do domu Bożego, jak w Mr. 2:25,26. Cały Psalm 52 z jednej strony, dotyczy opisu złej postawy Saula w stosunku do Boga i do ludzi, a z drugiej strony dotyczy wysławiania Boga przez Dawida w domu Bożym, Ps. 52:10,11. Nie dotyczy wiec tego, że Dawid poszedł do Namiotu Zgromadzenia po chleby pokładne.


Psalm 52 nic nie pisze, że Dawid wszedł do domu rodzinnego Achimelecha. Wszedł do domu Achimelecha. W zestawieniu z 1 Sm 21, gdzie mamy wyraźnie podane, że mowa o świątyni wiemy, że Psalm 52 nazywa świątynie domem Achimelecha. Jest to logiczne, ponieważ arcykapłan odpowiadał za świątynie . Achimelech był wtedy arcykapłanem i historii nie zmienisz, choćbyś nie wiem jak długi post napisał.


A potrafisz bez odwoływania się do innych ksiąg, a tylko na podstawie Ps. 52:1,2 udowodnić, że wspomniany tam dom Achimeleka, jest równoznaczny z domem Bożym?

Pismo Święte informuje o wielu różnych domach: domu Jakuba, (zwanego także domem Izraela), domu Lewiego, domu Heliego, domu Saula, domu Achimeleka itp., itd., i nie nazywa ich domami Bożymi. Ja nie podważam tego, że Achimelek, jako kapłan służył w Namiocie Zgromadzenia, który figuralnie był nazywany domem Bożym, ale nie znam takiego miejsca, aby dom Achimeleka był utożsamiany z domem Bożym. Miał więc swój dom, w skład którego wchodziła jego rodzina. Wynika to z znaczenia określenia BaJiT. Służuł jednak w tym figuralnym domu Bożym, gdyż Bóg nie mieszka w świątyniach ręką ludzką uczynionych. Jeżeli ludzie w tym miejscu czynili targowisko, to, co się działo w ich sercach, w których, zgodnie z zawartym przymierzem miał mieszkać Bóg.

Cytat:
Lecz czy naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Oto niebiosa i niebiosa niebios nie mogą cię ogarnąć, a cóż dopiero ten dom, który zbudowałem?! 1Krl. 8:27

Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych, Dz. 17:24


W argumentacji, którą przedstawiam, wskazuje tylko na fakt, że Pismo Święte, zgodnie z swoim sposobem przekazu, w 1Sm. 21:1-10 nie nazywa wprost kapłana Achimeleka najwyższym kapłanem, ani świątynią, czy Namiotem Zgromadzenia miejsca, do którego przyszedł Dawid po chleby i broń do kapłana. Trzeba się odwołać do opisów w innych księgach, które dopiero w łączności z treścią powyższego tekstu, pozwalają to ustalić. Podobnie postępuję w sprawie wypowiedzi Pana Jezusa, zapisanej w Mr. 2:25,26

Pokoja napisał/a:
Zgodnie z tekstem Nestlego-Alanda i numeracją Stronga, z wypowiedzi Achimeleka w 1Sm. 22:14,15, wynika, że w sprawie Dawida, pytał JHWH już wcześniej.

Cytat:
W odpowiedzi rzekł Achimelek do króla: Któż wśród wszystkich twoich sług jest tak wierny, jak Dawid, który jest zięciem królewskim i dowódcą twojej straży przybocznej i jest poważany w twoim domu? (15) Czy dzisiaj dopiero zacząłem zapytywać Boga o niego? Bynajmniej! Niech król niczego nie przypisuje swemu słudze ani rodzinie mojego ojca, gdyż twój sługa nic zgoła nie wiedział o tej sprawie 1Sm. 22:14,15


Achimelek powiedział Saulowi, że nic nie wiedział o jakimś spisku, a jednak Dawid został namaszczony na króla kilkanaście lat przed objęciem tronu po śmierci Saula. Nie przetrwałby, gdyby go nie wspierał Samuel Jonatan i inni, a w tym jak wierzę i Abiatar, którego Dawid zachęcał, aby pozostał przy nim po wymordowaniu jego ojca i innych kapłanów, 1Sm. 22:23 Aby pozostał z nim, czyli wcześniej też go wspierał. To on ocalał i zabezpieczył efod, tak, że Saul nie mógł już doprowadzić do wyświęcenia innego najwyższego kapłana.

Poza tym, Pan Jezus wspominając o wejściu Dawida do domu Bożego, nic nie wspomniał o Szpiegu Doegu, ani o tym, że to miało miejsce za czasu Achimeleka. Doeg mógł donieść Saulowi tylko o tym, co słyszał i co widziały jego oczy, ale nie mógł wiedzieć tego, co się działo w sercu Dawida i w sercu tej znaczącej części narodu Izraelskiego, którą się Bóg posługiwał, aby Dawid przetrwał, aż do czasu objęcia tronu. Tak więc, to co Pan Jezus powiedział w Mr. 2:25,26 jest zdarzeniem bardziej rozległym w czasie, obejmującym wydarzenia przed i po wymordowaniu kapłanów, kiedy to Dawid ścigany przez Saula, potrzebował zaopatrzenia, a na końcu, gdy pozostał sam jedynie, to potrzebował także broni. Dopiero po tym stanął na czele 400 ludzi, 1Sm. 22:1,2

Pokoja napisał/a:
Tak więc Doeg, jako szpieg Saula był świadkiem, gdy Dawid przyszedł do domu rodzinnego Achimeleka. Następnie widział jak Achimelek pytał o niego Boga, a później zaopatrywał go w żywność, a na końcu, gdy został pozbawiony także broni, to dał mu dodatkowo nawet miecz Goliata. Przy pobieżnym czytaniu trudno jest zwrócić uwagę na tak znaczące różnice w opisach, dlatego pozornie odczytuje się je, jako opis jednego wydarzenia. Dla ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie wypowiedzi Pana Jezusa z Mr. 2:25,26, zachodzi potrzeba uwzględnienia wielu pomocniczych opisów;

Tak więc dom Achimeleka, służba kapłańska w Namiocie Zgromadzenia i oddani w sercu także inni Izraelici, stanowili Dom Boży, do którego wszedł też Dawid, a nie Saul, który polegał na swojej sile i mocy złości i intryg.


To, co opisuje !Sm. 21 rozdz. i Psalm 52, czy Mr. 2:25,26 to kolejne etapy, czy stopnie procesu zdarzeń w życiu Dawida na drodze służenia Bogu.

Pokoja napisał/a:
ShadowLady86 napisał/a:
Psalm 52 nic nie pisze, że Dawid wszedł do domu rodzinnego Achimelecha. Wszedł do domu Achimelecha. W zestawieniu z 1 Sm 21, gdzie mamy wyraźnie podane, że mowa o świątyni wiemy, że Psalm 52 nazywa świątynie domem Achimelecha. Jest to logiczne, ponieważ arcykapłan odpowiadał za świątynie . Achimelech był wtedy arcykapłanem i historii nie zmienisz, choćbyś nie wiem jak długi post napisał.


co innego jest wejście do domu Achimeleka, co innego przyjście do niego, jako kapłana po żywność i broń, a co innego jest wejście do DOMU BOŻEGO. Jest to swego rodzaju "Alija", w której każdy następny pokonany stopień jest zależny od wstąpienia na niższy. Są to stopnie tej samej "drabiny".


Dom Achimeleka, to coś więcej niż grupa kapłanów, pochodząca z niego i pełniąca służbę Bożą. Namiot Zgromadzenia to miejsce, figuralnie nazywane domem Bożym, w którym pełnili służbę. Zwane było ono tylko figuralnie, gdyż Bóg nie mieszka w dziełach ludzkich, a jeżeli mieszka, to w ich sercach. To tu w duchowym znaczeniu, Bóg mieszka jako w domu Bożym. To w tym to domu, Dawid wysławiał Boga. Dawid pokonał te wszystkie trzy stopnie "Aliji"; po Bożej drabinie. To jest jego "ALIJA", czyli wznoszenie się do Boga.

Nie można było wejść do prawdziwego domu Bożego bez uznania domu kapłańskiego, kapłanów pełniących służbę w Namiocie Zgromadzenia i bez uznawania całego porządku zakonnego, ustanowionego dla narodu, a związanego z tą służbą. Dopiero wtedy, dzięki wierze można było odczuć stan duchowego przebywania w prawdziwym domu Bożym. Przebywanie Dawida w tym domu, doprowadziło do zjednoczenia narodu, który ostatecznie pozostał przy nim, pomimo jego najróżniejszych doświadczeń i niebezpieczeństw.
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
 
 
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2016-01-18, 00:10   

chryzolit napisał/a:
Ja już Ciebie zostawiam,ponieważ to strofowanie publiczne,jest zwróceniem uwagi na niestosowne zachowanie w celu refleksji osobistej,z wyciągnieciem wniosku na przyszłość.

Pozdrawiam,chryzolit.[/quote]

Dziękuję, będę o tym pamiętał, pomimo, że nie zostałem przekonany. Pragnę, aby moje refleksje i wnioski uspokoiły Ciebie.
Też Ciebie pozdrawiam
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4451
Wysłany: 2016-01-18, 18:59   

Pokoja napisał/a:
A potrafisz bez odwoływania się do innych ksiąg, a tylko na podstawie Ps. 52:1,2 udowodnić, że wspomniany tam dom Achimeleka, jest równoznaczny z domem Bożym?


Nie ma powodu, by to robić. Psalmista nie napisałby tego utworu, gdyby nie wydarzenia z 1 Sm 21-22. To nie jest jego wymyślona historia – ta historia została opisana i Psalmista się do niej odwołuje. A w historii Dawid był w świątyni, dostał tam chleby pokładne oraz miecz Goliata i tam zobaczył go Doeg. Stąd właśnie wiemy, że świątynia w Nobe została okreslona domem Achimelecha.

Pokoja napisał/a:
W argumentacji, którą przedstawiam, wskazuje tylko na fakt, że Pismo Święte, zgodnie z swoim sposobem przekazu, w 1Sm. 21:1-10 nie nazywa wprost kapłana Achimeleka najwyższym kapłanem, ani świątynią, czy Namiotem Zgromadzenia miejsca, do którego przyszedł Dawid po chleby i broń do kapłana. Trzeba się odwołać do opisów w innych księgach, które dopiero w łączności z treścią powyższego tekstu, pozwalają to ustalić. Podobnie postępuję w sprawie wypowiedzi Pana Jezusa, zapisanej w Mr. 2:25,26


Jak ktoś zna Biblię i historię to wie, że Dawid był w świątyni. Świadczą o tym następujące czynniki:

  1. Dawid dostaje od Achimelecha chleby pokładne, które były przechowywane w świątyni

  2. Mamy napisane, że Doeg przyszedł przed oblicze JHWH, czyli do świątyni

  3. Mamy wzmiankę o efodzie, który był przechowywany w świątyni

  4. W Psalmie 52 świątynie nazywa się domem Achimelecha, a nie żadnego innego, zwykłego kapłana

  5. Doeg skłamał, że Achimelech pytał JHWH w sprawie Dawida, a urim i tummim mogli używać tylko arcykapłani, bo były częścią efodu arcykapłańskiego.


Tym samym dostajemy informacje pośrednie, że Dawid był w świątyni i że Achimelech był arcykapłanem. Natomiast w Mk 2: 26 dostajemy informacje bezpośrednią, że Abiatar był wtedy arcykapłanem, co jest błędem. Kłóci się to zarówno z historią, jak i z ST.

Pokoja napisał/a:
Zgodnie z tekstem Nestlego-Alanda i numeracją Stronga, z wypowiedzi Achimeleka w 1Sm. 22:14,15, wynika, że w sprawie Dawida, pytał JHWH już wcześniej.

Cytat:
W odpowiedzi rzekł Achimelek do króla: Któż wśród wszystkich twoich sług jest tak wierny, jak Dawid, który jest zięciem królewskim i dowódcą twojej straży przybocznej i jest poważany w twoim domu? (15) Czy dzisiaj dopiero zacząłem zapytywać Boga o niego? Bynajmniej! Niech król niczego nie przypisuje swemu słudze ani rodzinie mojego ojca, gdyż twój sługa nic zgoła nie wiedział o tej sprawie 1Sm. 22:14,15


Interlinia wersetu Sm 22: 15 przedstawia się następująco:

15 Czy ja wtedy <03117> <02490 zacząć> (08689) z zapytaniem <07592> (08800) Boga <0430> do niego? czy to daleko ode mnie <02486>: niech król <04428> pomawiać <07760> (08799) każdą rzeczą <01697> do swego sługi <05650>, ani do całego domu <01004> mojego ojca <01>: dla Twego sługi <05650> <03045 wiedział> (08804) nic <01697> z tego wszystkiego, mniej <06996> lub więcej <01419>

Źródło (tekst podkreślony na różowo)

Did I then <03117> begin <02490> (08689) to enquire <07592> (08800) of God <0430> for him? be it far from me <02486>: let not the king <04428> impute <07760> (08799) any thing <01697> unto his servant <05650>, nor to all the house <01004> of my father <01>: for thy servant <05650> knew <03045> (08804) nothing <01697> of all this, less <06996> or more <01419>.
Źródło 2

Jednym słowem Achimelech mówi: “Czy wtedy (kiedy Dawid do niego przyszedł) pytał o niego Boga, po czym dodaje: “w żadnym wypadku”. Tak to tłumaczą Biblia Króla Jakuba i Webster Bible.

Arcyapłani za pomocą urim i tummim pytali się Boga głównie w sprawach króli i dla królów. Dlatego Doeg kłamiąc Saulowi o tym, że Achimelech radził się Boga w sprawie Dawida dał do zrozumienia, że Achimelech uważa Dawida za króla. Tym samym Saul zabił jego i całą jego rodzinę.

Pokoja napisał/a:
Achimelek powiedział Saulowi, że nic nie wiedział o jakimś spisku, a jednak Dawid został namaszczony na króla kilkanaście lat przed objęciem tronu po śmierci Saula. Nie przetrwałby, gdyby go nie wspierał Samuel Jonatan i inni, a w tym jak wierzę i Abiatar, którego Dawid zachęcał, aby pozostał przy nim po wymordowaniu jego ojca i innych kapłanów, 1Sm. 22:23 Aby pozostał z nim, czyli wcześniej też go wspierał. To on ocalał i zabezpieczył efod, tak, że Saul nie mógł już doprowadzić do wyświęcenia innego najwyższego kapłana.


Po pierwsze, mamy dokładnie powiedziane, kto był przy pierwszym, ukrytym namaszczeniu Dawida i nie ma tam mowy o Abiatarze.

Po drugie, nie był on w dalszym ciągu arcykapłanem wtedy, kiedy Dawid jadł chleby pokładne. Był nim Achimelech.

Pokoja napisał/a:
Dom Achimeleka, to coś więcej niż grupa kapłanów, pochodząca z niego i pełniąca służbę Bożą. Namiot Zgromadzenia to miejsce, figuralnie nazywane domem Bożym, w którym pełnili służbę. Zwane było ono tylko figuralnie, gdyż Bóg nie mieszka w dziełach ludzkich, a jeżeli mieszka, to w ich sercach. To tu w duchowym znaczeniu, Bóg mieszka jako w domu Bożym. To w tym to domu, Dawid wysławiał Boga. Dawid pokonał te wszystkie trzy stopnie "Aliji"; po Bożej drabinie. To jest jego "ALIJA", czyli wznoszenie się do Boga.


Nie mniej nawet sam Jezus nazywa świątynię Domem Bożym.

Psalm 52 natomiast nazywa świątynie domem Achimelecha. Motyw Psalmisty jest w tym momencie nieważny. Może nazwał świątynie domem Achimelecha dlatego, że jego synowie byli tam kapłanami i czuł się tam rodzinnie. To tylko dywagacje. Ważne, że tak zostało to określone by podkreślić, kto był głowa rodu kapłańskiego.
_________________
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



 
 
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2016-01-19, 01:32   

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
A potrafisz bez odwoływania się do innych ksiąg, a tylko na podstawie Ps. 52:1,2 udowodnić, że wspomniany tam dom Achimeleka, jest równoznaczny z domem Bożym?


Nie ma powodu, by to robić. Psalmista nie napisałby tego utworu, gdyby nie wydarzenia z 1 Sm 21-22. To nie jest jego wymyślona historia – ta historia została opisana i Psalmista się do niej odwołuje. A w historii Dawid był w świątyni, dostał tam chleby pokładne oraz miecz Goliata i tam zobaczył go Doeg. Stąd właśnie wiemy, że świątynia w Nobe została okreslona domem Achimelecha.


W ten sposób wyraziłaś przekonanie, że nie jesteś w stanie udowodnić, że Dawid pisząc o domu Achimeleka miał na myśli dokładnie dom Boży. Według Ciebie oznacza to, że tam mieszkał i powiększał swoją rodzinę? Aż na taką niedorzeczność sobie pozwalasz, aby za wszelką cenę udowodnić quasi sprzeczność? A gdy dziesiąte przykazania zakazuje:

Cytat:
Nie pożądaj domu bliźniego swego, nie pożądaj żony bliźniego swego ani jego sługi, ani jego służebnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego. Wj. 20:17


, to Ty to wszystko, chcesz umieścić w Namiocie Zgromadzenia?

Rozumiem, że nie widzisz wyjścia. To dywagacje, to żenada, aby chwytać się takich sposobów wyjaśnień.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
W argumentacji, którą przedstawiam, wskazuje tylko na fakt, że Pismo Święte, zgodnie z swoim sposobem przekazu, w 1Sm. 21:1-10 nie nazywa wprost kapłana Achimeleka najwyższym kapłanem, ani świątynią, czy Namiotem Zgromadzenia miejsca, do którego przyszedł Dawid po chleby i broń do kapłana. Trzeba się odwołać do opisów w innych księgach, które dopiero w łączności z treścią powyższego tekstu, pozwalają to ustalić. Podobnie postępuję w sprawie wypowiedzi Pana Jezusa, zapisanej w Mr. 2:25,26


Jak ktoś zna Biblię i historię to wie, że Dawid był w świątyni. Świadczą o tym następujące czynniki:
[...]
Tym samym dostajemy informacje pośrednie, że Dawid był w świątyni i że Achimelech był arcykapłanem.


Ty tak celowo postępujesz, że udowadniasz coś czego ja nie podważam? Nigdy nie wskazałaś postu, w którym podważam to, co można bezpośrednio, lub pośrednio przeczytać, lub za pomocą tekstu w nim wyczytać. Nie możesz się w końcu zorientować, że ja nie zaprzeczam temu, co Ty usilnie i bezustannie, starasz się udowodnić? Po co to czynisz.? Ja nie oczekuję, abyś to monotonnie udowadniała. Chodzi tylko o zrozumienie języka przekazu, którym posługuje się spisane żywe Słowo Boże. Tylko o to chodzi.

Tak więc Twoje zabiegi są zbyteczne, gdyż jakby nie starasz się rozpoznać, aby uszanować sposób przekazu, którym się posługuje Pismo Święte. To nie jest przypadek, że ono pomija pewne fakty bezpośrednio, a tylko pozwala je ustalić pośrednio. Z powodu takiego podejścia, dyskusja staje się bezcelowa, gdyż bronisz się przed uznaniem jego sposobu przekazu.

Forum posiada różne swoje regulaminy i kary za ich łamanie. Pismo święte tym bardziej, posiada swój sposób dyscyplinowania, tych, którzy przystępują do jego poznania. Zapewnia ono przekleństwa za ignorowanie jego przekazu i błogosławieństwa za rozpoznawanie, respektowanie i szanowanie go. Sama oceń, po której stronie chcesz się znaleźć.

ShadowLady86 napisał/a:
Natomiast w Mk 2: 26 dostajemy informacje bezpośrednią, że Abiatar był wtedy arcykapłanem, co jest błędem. Kłóci się to zarówno z historią, jak i z ST.


Całkowicie nieuzasadniony zarzut, ponieważ Abiatar był arcykapłanem, co zaznaczył wyraźnie Pan Jezus, a Abimelecha pominął. Tego nie podważysz. Pan Jezus nic nie wspomniał o Saulu, ani o jego szpiegu Doegu. Nawet jeśli, zgodnie z Mr. 2:25,26 nie potrafisz odczytać (anegnōte) ze ST, że Abiatar wspierał Dawida od czasu jego pierwszego (w tajemnicy przed Saulem, dokonanego przez Samuela) namaszczenia go na króla, czyli jeszcze przed wymordowaniem rodu kapłańskiego jego ojca, to mamy też przykłady jak Dawid otrzymywał pomoc z podzielonego rodu kapłańskiego (przykładem jest Abigail) i z narodu.

Cytat:
anegnōte jako czas przeszły od anaginōskō zrozumieć, wiedzieć dobrze; czytać - chodzi więc o czytanie ze zrozumieniem, a nie o anagnōsis, czyli odczytywanie, czytanie publiczne, 2Kor. 3:14. Pan Jezus w Mr. 2:25 nie mówił o anagnōsis, lecz o anaginōskō


"Chleby pokładne" są symbolem tego szerokiego wsparcia, podobnie jak chleb powszedni, o który prosimy w modlitwie "Ojcze Nasz" jest symbolem naszych niezbędnych potrzeb życiowych. Jednak Dawid otrzymał też pięć chlebów z miejsca świętego.

To naród miał wspierać kapłanów w zaspokojeniu ich potrzeb, gdyż ród Lewiego, jako pokolenie nie miał przydziału w ziemi. Mieszkali w rożnych pokoleniach przy braciach swoich (miasta ucieczki). W przypadku Dawida widzimy, że otrzymywał wsparcie nie tylko od narodu, ale nawet od rodu kapłańskiego w osobie Abiatara.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Zgodnie z tekstem Nestlego-Alanda i numeracją Stronga, z wypowiedzi Achimeleka w 1Sm. 22:14,15, wynika, że w sprawie Dawida, pytał JHWH już wcześniej.

Cytat:
W odpowiedzi rzekł Achimelek do króla: Któż wśród wszystkich twoich sług jest tak wierny, jak Dawid, który jest zięciem królewskim i dowódcą twojej straży przybocznej i jest poważany w twoim domu? (15) Czy dzisiaj dopiero zacząłem zapytywać Boga o niego? Bynajmniej! Niech król niczego nie przypisuje swemu słudze ani rodzinie mojego ojca, gdyż twój sługa nic zgoła nie wiedział o tej sprawie 1Sm. 22:14,15


Jednym słowem Achimelech mówi: “Czy wtedy (kiedy Dawid do niego przyszedł) pytał o niego Boga, po czym dodaje: “w żadnym wypadku”. Tak to tłumaczą Biblia Króla Jakuba i Webster Bible.

Arcyapłani za pomocą urim i tummim pytali się Boga głównie w sprawach króli i dla królów. Dlatego Doeg kłamiąc Saulowi o tym, że Achimelech radził się Boga w sprawie Dawida dał do zrozumienia, że Achimelech uważa Dawida za króla. Tym samym Saul zabił jego i całą jego rodzinę.


Teraz uważasz, że kłamał, a wcześniej twierdziłaś, że był oddanym czcicielem JHWH, podobnie jak Eunuch królowej Kandaki (Dz. 8 rozdz.).

Achimelek zwrócił uwagę Saula na fakt, że skoro Dawid jest tak poważanym w domu królewskim, to traktował go jako przedstawiciela Króla Saula. Dlatego pytanie przez niego Boga, gdy przyszedł do niego Dawid, traktował jako pytanie w sprawie króla Izraela. Dawał do zrozumienia, że nic nie wiedział o spisku, a jednak Saul rozpoznał, że poparcie Dawid otrzymuje z rodu kapłańskiego.

Jeżeli Achimelek nie wspierał Dawida (o czy nawet świadczy jego strach, 1Sm. 21:2), to kto to czynił, jeśli nie Abiatar. Tylko on miał efod, ocalał i Dawid proponował mu, aby z nim pozostał, a nie to, aby się do niego przyłączył. Ten fakt, że Dawida wspierał arcykapłan Abiatar, został ukryty w ST, a wyraźnie ujawnił go Pan Jezus w Mr. 2:25,26.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Achimelek powiedział Saulowi, że nic nie wiedział o jakimś spisku, a jednak Dawid został namaszczony na króla kilkanaście lat przed objęciem tronu po śmierci Saula. Nie przetrwałby, gdyby go nie wspierał Samuel Jonatan i inni, a w tym jak wierzę i Abiatar, którego Dawid zachęcał, aby pozostał przy nim po wymordowaniu jego ojca i innych kapłanów, 1Sm. 22:23 Aby pozostał z nim, czyli wcześniej też go wspierał. To on ocalał i zabezpieczył efod, tak, że Saul nie mógł już doprowadzić do wyświęcenia innego najwyższego kapłana.


Po pierwsze, mamy dokładnie powiedziane, kto był przy pierwszym, ukrytym namaszczeniu Dawida i nie ma tam mowy o Abiatarze.

Po drugie, nie był on w dalszym ciągu arcykapłanem wtedy, kiedy Dawid jadł chleby pokładne. Był nim Achimelech.


Skoro ten fakt został ukryty, a według Saula Dawid otrzymywał wsparcie z rodu kapłańskiego, o czym jak twierdził nie wiedział nawet sam Achimelek, to staje się oczywiste, ze wspierał go Abiatar.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Dom Achimeleka, to coś więcej niż grupa kapłanów, pochodząca z niego i pełniąca służbę Bożą. Namiot Zgromadzenia to miejsce, figuralnie nazywane domem Bożym, w którym pełnili służbę. Zwane było ono tylko figuralnie, gdyż Bóg nie mieszka w dziełach ludzkich, a jeżeli mieszka, to w ich sercach. To tu w duchowym znaczeniu, Bóg mieszka jako w domu Bożym. To w tym to domu, Dawid wysławiał Boga. Dawid pokonał te wszystkie trzy stopnie "Aliji"; po Bożej drabinie. To jest jego "ALIJA", czyli wznoszenie się do Boga.


Nie mniej nawet sam Jezus nazywa świątynię Domem Bożym.

Psalm 52 natomiast nazywa świątynie domem Achimelecha.


Nic z tych rzeczy. to są tylko dywagacje, niczym nie uzasadnione, a Pan Jezus w Jana 2 rozdz. mówił o świątyni ciała swego:

Cytat:
Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję. (20) Na to rzekli Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni chcesz ją odbudować? (21) Ale On mówił o świątyni ciała swego. (22) Gdy więc został wzbudzony z martwych, przypomnieli sobie uczniowie jego, że to mówił, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.


Tak więc dom Ojca, to ludzkie serca, które stały się targowiskiem, co uzewnętrzniło się także w figuralnym domu Bożym, czyli w świątyni, o której myśleli Żydzi, a nie Pan Jezus. Ponadto On powiedział do Samarytanki:

Cytat:
Ojcowie nasi na tej górze oddawali Bogu cześć; wy zaś mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy Bogu cześć oddawać. (21) Rzekł jej Jezus: Niewiasto, wierz mi, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu. (22) Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, bo zbawienie pochodzi od Żydów. (23) Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali. (24) Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie. J. 4:20-24

(4) Ale ty, Danielu, zamknij te słowa i zapieczętuj księgę aż do czasu ostatecznego! Wielu będzie to badać i wzrośnie poznanie. [...] (9) Wtedy rzekł: Idź, Danielu, bo słowa są zamknięte i zapieczętowane aż do czasu ostatecznego. (10) Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i wypławionych, lecz bezbożni będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie będzie miał poznania. lecz roztropni będą mieli poznanie. Dn. 12:4,9,10

A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz Ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli, czym nas Bóg łaskawie obdarzył. (13) Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę. (14) Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać. (15) Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi. (16) Bo któż poznał myśl Pana? Któż może go pouczać? Ale my jesteśmy myśli Chrystusowej. 1Kor. 2:12-16
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4451
Wysłany: 2016-01-19, 11:14   

Pokoja napisał/a:
W ten sposób wyraziłaś przekonanie, że nie jesteś w stanie udowodnić, że Dawid pisząc o domu Achimeleka miał na myśli dokładnie dom Boży.


Byłam w stanie i udowodniłam. To, że wymyślasz w swoim zwyczaju kolejne warunki, które ktoś musi spełnić według Twojego widzi mi się, niczego nie zmienia. Historia z Psalmu odnosi się do konkretnej historii z 1 Sm 21-22, w której Doeg widzi Dawida w świątyni i donosi o tym Saulowi. Psalm był napisany dla odbiorców znających tą historię.

Pokoja napisał/a:
Całkowicie nieuzasadniony zarzut, ponieważ Abiatar był arcykapłanem, co zaznaczył wyraźnie Pan Jezus


Nie był arcykapłanem, gdyż arcykapłanem był wtedy Achimelech, co potwierdza nie tylko ST, ale także źródła pozabiblijne. Autor Ewangelii Marka się więc pomylił, co zostało wielokrotnie wykazane.
Tworzysz sobie dogmat i pod niego naginasz historię.

Pokoja napisał/a:
Nawet jeśli, zgodnie z Mr. 2:25,26 nie potrafisz odczytać (anegnōte) ze ST,


Jak jak ja, ale wszystkie dostępne na rynku słowniki i interlinie.

Pokoja,od tego, że Ty sobie czegoś życzysz nie znaczy, nie magicznie zmieni się greckie słownictwo. W Mk 2: 25 mamy słowo „czytać” i nic na to nie poradzisz.

Pokoja napisał/a:
że Abiatar wspierał Dawida od czasu jego pierwszego (w tajemnicy przed Saulem, dokonanego przez Samuela) namaszczenia go na króla, czyli jeszcze przed wymordowaniem rodu kapłańskiego jego ojca, to mamy też przykłady jak Dawid otrzymywał pomoc z podzielonego rodu kapłańskiego (przykładem jest Abigail) i z narodu.


Brak tekstu mówiącego o tym, że Dawid poznał Abiatara przed jego (Abiatara) ucieczką w świątyni. Myślenie życzeniowe.

Pokoja napisał/a:
Ty tak celowo postępujesz, że udowadniasz coś czego ja nie podważam?


Pokoja, przeczytaj sobie podtytuł wątku, który zauważyłeś. Twoje pierwsze próba… ehm… „obrony” sprzeczności polegała na zarzuceniu RN’owi, że nie umie rozróżnić kapłana od arcykapłana. To ja wykazałam, że Achimelech był arcykapłanem i wyprowadziłam Cię z błędów. Z wielu błędów Cię wyprowadziłam prostując regularnie Twoje pomysły.

Pokoja napisał/a:
"Chleby pokładne" są symbolem tego szerokiego wsparcia, podobnie jak chleb powszedni, o który prosimy w modlitwie "Ojcze Nasz" jest symbolem naszych niezbędnych potrzeb życiowych. Jednak Dawid otrzymał też pięć chlebów z miejsca świętego.


Masz podkreślone, że chodziło o chleby pokładne, „które tylko kapłanom wolno było jeść”. Mamy więc do czynienia z chlebem pokładnym w jego jedynym znaczeniu, a nie jakieś przenośni, którą sobie wymyśliłeś.

Dawid zjadł to, czego mu nie wolno było zrobić. Cała przypowieść z Mk 2 opiera się na tym. Jezus też zrobił to, czego nie wolno było zrobić – wraz z uczniami łuskał kłosy w szabat. Dawid jadł chleby pokładne, który człowiek niebędący kapłanem jeść nie mógł. Głód usprawiedliwia pewne poczynania.
Nie wiem co chleb powszedni ma z tym wspólnego. Znowu więc tworzysz własne historie.

Pokoja napisał/a:
Teraz uważasz, że kłamał, a wcześniej twierdziłaś, że był oddanym czcicielem JHWH, podobnie jak Eunuch królowej Kandaki (Dz. 8 rozdz.).


Pokoja, weź się cofnij parę stron i powtórz sobie moje posty. Pamięć Cię zawodzi.
Porównanie Doega i Eunucha miało Cię uświadomić, że poganie z pochodenia mogli wchodzić na teren świątyni i że oboje musieli być prozeolitami.

Ty sobie jakimś dziwnym trafem wymyśliłeś, że do świątyni, przed oblicze JHWH wchodzili sami prawi i krystaliczni czyści ludzie z dobrymi intencjami. Zresztą jak widać, obecność Doega przed obliczem JHWH w świątyni miała na celu szpiegostwo.

Doeg kłamał , co wskazałam na podstawie Psalmu 52 oraz tekstu źródłowego Seder 'Olam Zutta. Nie jest to więc coś, co ja sobie wymyśliłam, ale obecna koncepcja.

Pokoja napisał/a:
Achimelek zwrócił uwagę Saula na fakt, że skoro Dawid jest tak poważanym w domu królewskim, to traktował go jako przedstawiciela Króla Saula. Dlatego pytanie przez niego Boga, gdy przyszedł do niego Dawid, traktował jako pytanie w sprawie króla Izraela. Dawał do zrozumienia, że nic nie wiedział o spisku, a jednak Saul rozpoznał, że poparcie Dawid otrzymuje z rodu kapłańskiego.


Achimelech nie pytał o nic Boga w sprawie Dawida. Sam przez kilka postów wałkowałeś ten pogląd mówiąc, że Achimelech nie używał efodu. Achimelech nie radził się Boga, gdyż Dawid nie przyszedł do świątyni po poradę, tylko po jedzenie dla siebie i dla swoich towarzyszy.

Doeg skłamał, gdyż wiedział, że mówiąc iż Achimelech radził się Boga w sprawie Dawida, gdyż arcykapłani używali urim i tummim przede wszystkim dla królów. Tym samym przez kłamstwa Doega Saul sądził, że Achimelech wspierał pretensje Dawida do tronu. W ramach zemsty go zabił.

Pokoja napisał/a:
Skoro ten fakt został ukryty, a według Saula Dawid otrzymywał wsparcie z rodu kapłańskiego, o czym jak twierdził nie wiedział nawet sam Achimelek, to staje się oczywiste, ze wspierał go Abiatar.


Nie według Saula, tylko według Doega który skłamał Saulowi w sprawie Achimelecha. Saul uwierzył Doegowi, a nie Achimelechowi który twierdził, że tego nie robił.

Tego, że według Ciebie wspierał go Abiatar nawet nie komentuje, gdyż nie komentuje rzeczy wymyślonych nie mających poparcia w Biblii ani w źródłowych tekstach pozabiblijnych.
Poza tym od wspierania kogoś człowiek nie staje się automatycznie arcykapłanem.

Pokoja napisał/a:
Nic z tych rzeczy. to są tylko dywagacje, niczym nie uzasadnione, a Pan Jezus w Jana 2 rozdz. mówił o świątyni ciała swego:


Psalm 52 mówi o wydarzeniach opisanych w Sm 21-22, a nie o Jezusie.

Pokoja napisał/a:
Tak więc dom Ojca, to ludzkie serca, które stały się targowiskiem, co uzewnętrzniło się także w figuralnym domu Bożym, czyli w świątyni, o której myśleli Żydzi, a nie Pan Jezus. Ponadto On powiedział do Samarytanki:


Co dalej nie zmienia faktu, że sam Jezus nazywa w kilku miejscach świątynie „Domem Bożym”. Świątynie w Nob, świątynie w Jerozolimie itd.
_________________
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



 
 
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2016-01-20, 23:54   

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
W ten sposób wyraziłaś przekonanie, że nie jesteś w stanie udowodnić, że Dawid pisząc o domu Achimeleka miał na myśli dokładnie dom Boży.


Historia z Psalmu odnosi się do konkretnej historii z 1 Sm 21-22, w której Doeg widzi Dawida w świątyni i donosi o tym Saulowi. Psalm był napisany dla odbiorców znających tą historię.


Uważasz, że tak jest bo tak Tobie potrzeba, ale nie udowodniłaś tego, a fakty zapisane w Piśmie Świętym, świadczą przeciwko Twojemu rozumowaniu.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Tak więc dom Ojca, to ludzkie serca, które stały się targowiskiem, co uzewnętrzniło się także w figuralnym domu Bożym, czyli w świątyni, o której myśleli Żydzi, a nie Pan Jezus. Ponadto On powiedział do Samarytanki:


Co dalej nie zmienia faktu, że sam Jezus nazywa w kilku miejscach świątynie „Domem Bożym”. Świątynie w Nob, świątynie w Jerozolimie itd.


Pan Jezus mówi to w NT, ale namiot służby kapłana Achimeleka nie został tak nazwany.
Porządek stanowiący "cienie zakonu" był tak zorganizowany, aby ukazywał ten stan rzeczywisty, dlatego człowiek zmysłowy, skupia uwagę tylko na tym, co postrzegają jego zmysły i nie jest w stanie odczytać głębi wypowiedzi Słowa Bożego. Wyraźnie mamy napisane, że zakon jest cieniem rzeczy przyszłych, dlatego i świątynia miała być wykonana według tego wzoru:

Cytat:
zakon, zawierając w sobie tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, Żyd. 10:1; Kol, 2:16,17

służą oni w świątyni, która jest tylko obrazem i cieniem niebieskiej, jak to zostało objawione Mojżeszowi, gdy miał budować przybytek: Bacz, powiedziano mu, abyś uczynił wszystko według wzoru, który ci został ukazany na górze. Żyd. 8:5


Gdy Pan Jezus prosił Ojca, aby go uwielbił (J. 12 rozdz.), to ten mu odpowiedział, ale jedni uznali to, jako głos anioła, a inni jako trzęsienie ziemi. Odczytywanie rzeczywistości, zależy o naszego stanu świadomości zmysłowej i duchowej.

DOM BOŻY

Dom to nie tylko budynek, ale i rodzina. Takie znaczenie ma określenie „BaJiT”. Najwyższy kapłan miał swój dom mieszkalny, w którym przebywał jego dom rodzinny, a służbę kapłańską pełnił w Namiocie Zgromadzenia. Dookoła tego Przybytku był rozłożony obóz, składający się z dwunastu pokoleń synów Izraela.

Pomiędzy obozem, a Przybytkiem obozowali synowie Lewiego Gerson, Kehat i Merari. Aaron pochodził z pokolenia Hekata (Wj. 6:18,20) i całe późniejsze kapłaństwo. Nikt z nich nie mieszkał w Przybytku, lecz wokół niego.

Cytat:
(27) Z Kaata zaś poszła familija Amramitów, i familija Izaaritów, i familija Husyjelitów. Teć były domy Kaatytów.
(29) Te familije synów Kaatowych kłaść się będą obozem po bok przybytku ku południowi; Lb. 3:27,29


Te domy rodzinne rozkładały się obozem po stronie południowej Przybytku.

Cytat:
I będzie ofiarował Aaron cielca swego na ofiarę za grzech, i uczyni oczyszczenie za się, i za dom „BaJiT” swój. (7) Weźmie też dwu kozłów, a postawi je przed Panem u drzwi namiotu zgromadzenia. Kpł. 16:6


Aaron nie składał ofiar za Przybytek , lecz za swój rodzinny dom.
Dom Aarona, to nie Namiot Zgromadzenia, w którym służył, jako najwyższy kapłan.

Cytat:
Lecz temu co kupuje od Lewitów, wynijdzie kupno domu, i miejskiej osiadłości jego, w rok miłościwy gdyż domy miast Lewickich są dziedziczne ich, w pośrodku synów Izraelskich. Kpł. 25:33


W tym przypadku określenie „BaJiT” odnosi się także do nieruchomości.

Cytat:
A gdy nazajutrz przyszedł Mojżesz do namiotu świadectwa, oto się zazieleniła laska Aaronowa z domu Lewiego, i wypuściła listki i wydała kwiat, i zrodziła dojrzałe migdały. Lb. 17:8


Lewi wtedy już nie żył, gdyż zmarł w Egipcie, więc dom jego to rodzina rodzin w kolejnych pokoleniach.

Cytat:
będziesz tam jadł przed Panem, Bogiem twoim, i będziesz się weselił, ty i dom twój PPR. 14:26


Dom „BaJiT” twój to weseląca się rodzina, a nie budynek

Cytat:
dziecię (Samuel) służyło Panu przed Heli kapłanem. 1Sm. 2:11


Przed kapłanem Helim, czyli w Przybytku, a nie w jego domu.

Cytat:
mówi Pan, Bóg Izraelski: Rzekłem wprawdzie: Dom twój i dom „BaJiT” (rodzina) ojca twego[/b] będzie służył przedemną aż na wieki; ale teraz mówi Pan: Nie będzieć to, gdyż ja te, którzy mnie czczą, czcić będę, a którzy mną gardzą, będą wzgardzeni. (31) Oto, dni przychodzą, a odetnę ramię twe, i ramię domu („BaJiT”) ojca twego, aby nie było starca w domu[/u] („BaJiT”) twoim; (32) I oglądasz wielki ucisk przybytku Pańskiego, miasto (zamiast) szczęścia, które Pan dawał Izraelowi, i nie będzie starca w[b] domu („BaJiT”) twoim po wszystkie dni. (33) Wszakże męża nie wytracę z ciebie do końca od ołtarza mego, abym utrapił oczy twe, a boleścią ścisnął duszę twoję; a wszystko mnóstwo domu („BaJiT”) twego pomrze, dorosłszy lat męskich. 1Sm. 2:30-33

I okażę mu, iż Ja sądzę dom („BaJiT”) jego aż na wieki dla nieprawości, o której wiedział; bo wiedząc, że na się przekleństwo przywodzili synowie jego, wszakże nie bronił im tego. (14) A przetoż przysiągłem domowi ([/b]„BaJiT”[/b]) Heli, że nie będzie oczyszczona nieprawość domu Heliego żadną ofiarą, ani ofiarą śniedną, aż na wieki.


Upadek domu Hellego, następuje wraz z upadkiem królewskiego domu Saula, który stracił uznanie Boże i wymordował kapłanów wraz z Achimelekiem. Saul jako król, taki jak inne narody mają, został on ustanowiony przez Samuela z woli ludu:

Cytat:
postanów nam króla, aby nas sądził, jako je wszystkie narody mają. 1Sm. 8:5


Zamysł ten upadł wraz z odrzuceniem przez Boga Saula, podobnie jak ten zamysł związany z ulaniem cielca na pustyni. Jednak jeszcze Abiatar syn Achimeleka, syn Achtuba, oraz Sadok młodszy syn Achtuba byli kapłanami. Stopniowe eliminowanie domu Hellego nie jest równoznaczne z niszczeniem figuralnego domu Bożego, gdyż zamiast niego, został zbudowany murowany. Tak więc i dom Achimeleka nie może oznaczać jednocześnie domu Bożego, nawet tego figuralnego. Tu nie ma miejsca na grymaszenie.

I rzekł Samuel do wszystkiego „domu („BaJiT”) Izraelskiego” 1Sm. 7:3

Tak więc dom Achimeleka, był niższy od domu Bożego i był czymś innym, dlatego przyjście Dawida do domu Achimeleka, wzmiankowane w Ps. 52:1,2 jest też czymś innym niż jego przyjście do kapłana Achimeleka po żywność i broń Goliata, który zginął od własnej broni.

ShadowLady86 napisał/a:
obecność Doega przed obliczem JHWH w świątyni miała na celu szpiegostwo.


Doeg jako stały szpieg Saula przy Achimeleku w jego domu i w Przybytku (znajdowały się blisko siebie), widział jak Dawid wszedł do jego domu (rodzinnego domu), i to, gdy jako uznawany Przedstawiciel króla, przychodził po wyrocznie Bożą, a następnie po żywność i broń. W tej sprawie mógł donosić Saulowi, ale nie mógł wiedzieć, co się działo w sercu Dawida, gdy ten wszedł do domu Bożego.
Dawid w swojej {b]”ALII”[/b]pokonał te dwa stopnie „drabiny Bożej” i wszedł do samego domu Bożego, czyli znalazł uznanie i miejsce w sercach służących Bogu, który zawarł z nim przymierze i utwierdził jego dom i tron.

Cytat:
I uczynił Jonatan przymierze z domem („BaJiT”) Dawidowym, mówiąc: Niech tego szuka Pan z ręki nieprzyjaciół Dawidowych. 1Sm. 20:16

przeprowadzili króla i dom („BaJiT”) jego przez Jordan, i wszystkie męże Dawidowe z nim? 2Sm. 19:41.


Dom jako budynek nie jest podmiotem, a tylko przedmiotem, a z tym przymierza się nie zawiera. Przez Jordan domu nie przeprowadzano, a tylko rodzinę Dawida.

ShadowLady86 napisał/a:
Pokoja napisał/a:
Achimelek zwrócił uwagę Saula na fakt, że skoro Dawid jest tak poważanym w domu królewskim, to traktował go jako przedstawiciela Króla Saula. Dlatego pytanie przez niego Boga, gdy przyszedł do niego Dawid, traktował jako pytanie w sprawie króla Izraela. Dawał do zrozumienia, że nic nie wiedział o spisku, a jednak Saul rozpoznał, że poparcie Dawid otrzymuje z rodu kapłańskiego.


Achimelech nie pytał o nic Boga w sprawie Dawida. Sam przez kilka postów wałkowałeś ten pogląd mówiąc, że Achimelech nie używał efodu. Achimelech nie radził się Boga, gdyż Dawid nie przyszedł do świątyni po poradę, tylko po jedzenie dla siebie i dla swoich towarzyszy.

Doeg skłamał, gdyż wiedział, że mówiąc iż Achimelech radził się Boga w sprawie Dawida, gdyż arcykapłani używali urim i tummim przede wszystkim dla królów. Tym samym przez kłamstwa Doega Saul sądził, że Achimelech wspierał pretensje Dawida do tronu. W ramach zemsty go zabił.


Poczytaj jeszcze raz, ale uważniej mój post o tym, że Achimelek nie używał efodu w tym dniu kiedy Dawid przyszedł po żywność i broń. Achimelek natomiast powiedział Saulowi, że od dawna pytał Boga w sprawie Dawida, mającego wielkie uznanie (faktycznie był to rezultat obłudy i mściwości Saula) w domu Saula. Jako kapłan uważał go za Przedstawiciela króla, tak jakby w sprawie samego króla pytał.

Przykładowo, jeżeli Saul, jako wiana żądał od Dawida 10 napletków filistyńskich (1Sm. 18:25), a Achimelek pytał Boga w tej sprawie, to odpowiedź, że Dawidowi się powiedzie, powinna być tak samo ważna dla Saula, jak i dla niego, gdyby nie to, że król w ten sposób próbował zabić potencjalnego przyszłego króla.


DOM BOŻY TO LUDZIE, A NIE RUCHOMOŚĆ, CZY NIERUCHOMOŚĆ

Pan Jezus odniósł się do wejścia Dawida do tego domu Bożego, w którym Bóg mieszka w sercach, wierzących i oddanych mu sług. Dawid jako dowódca wojsk królewskich, stał na czele tysięcznego wojska, ale na końcu, gdy Saul chciał go przebić włócznią był sam. W związku z tym, w czasie gdy Dawid przyszedł do kapłana Achimeleka, to był tylko sam i prosił o pięć chlebów. Gdyby był z wojskiem, to Saul bardzo szybko by się zorientował, że Jonatan go kłamie, że Dawid udał się do domu rodzinnego w celu złożenia ofiary. Dopiero później stanął na czele ok. 400 ludzi:

Cytat:
(1) I odszedł Dawid stamtąd, i schronił się w jaskini Adullam. A gdy usłyszeli o tym jego bracia wraz z całą rodziną jego ojca, przybyli tam do niego. (2) I zgromadzili się wokół niego wszyscy ludzie uciśnieni i wszyscy zadłużeni oraz wszyscy rozgoryczeni, a on został ich przywódcą. Tak znalazło się przy nim około czterystu mężów. 1Sm. 22:1,2


Wcześniej był, więc sam jeden, a Pan Jezus powiedział, że on wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne. Według 1Sm. 21:1-10 nie ma żadnej wzmianki, aby Dawid w Przybytku jadł chleby pokładne, albo, aby dał je komukolwiek innemu, gdyż był tylko sam jeden. Dla człowieka wierzącego, oznacza to, że Pan Jezus mówił o dłuższym procesie zdarzeń, a nie o jednym jakiś epizodzie. Epizod ten jednak ma swoje symboliczne znaczenie i jest uwzględniony. Pan Jezus powiedział, że o tym można przeczytać:

Cytat:
A On im rzekł: Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy był w potrzebie i był głodny, on i ci, którzy z nim byli? (26) Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, arcykapłana, i jadł chleby pokładn, które wolno spożywać tylko kapłanom, a które dał również tym, którzy z nim byli? Mr. 2:25,26


Jest to szczególny sposób czytania, czyli

Cytat:
anegnōte jako czas przeszły od anaginōskō zrozumieć, wiedzieć dobrze; czytać - chodzi więc o czytanie ze zrozumieniem, a nie o anagnōsis, czyli odczytywanie, czytanie publiczne, 2Kor. 3:14. Pan Jezus w Mr. 2:25 nie mówił o anagnōsis, lecz o anaginōskō


Czytanie to polega na dobrym zrozumieniu przekazu, dzięki analizie tekstu, a następnie przez syntezę wniosków, wyczytanie ukrytej, nadrzędnej prawdy, będącej wypadkową wszystkich prawd składowych w danej kwestii.

O wejściu Dawida do Domu Bożego, świadczy 2Sm. 7:8-16:

Cytat:
Tak (przez Natana) mówi Pan Zastępów: Ja wziąłem cię (Dawida) z pastwiska od trzody, abyś był księciem nad moim ludem, nad Izraelem, (9) i byłem z tobą wszędzie, dokądkolwiek się wyprawiłeś, i wytępiłem wszystkich twoich nieprzyjaciół przed tobą, i uczynię wielkim imię twoje, jak imię wielkich na ziemi. (10) Wyznaczę też miejsce memu ludowi, Izraelowi, i zaszczepię go, aby tam bezpiecznie mieszkał, i nie będzie się już trwożył, i nie będą go już gnębić nikczemnicy. A jak to było poprzednio, (11) odkąd wyznaczyłem sędziów nad moim ludem izraelskim, dam ci wytchnienie od wszystkich twoich nieprzyjaciół. Zwiastuje ci też Pan, że wzniesie ci dom, (12) a gdy dopełnią się dni twoje i zaśniesz ze swoimi ojcami, Ja wzbudzę ci potomka po tobie, który wyjdzie z twego łona, i utrwalę twoje królestwo. (13) On zbuduje dom mojemu imieniu i utwierdzę tron królestwa jego na wieki. (14) Ja będę mu ojcem, a on będzie mi synem; gdy zgrzeszy, ukarzę go rózgą ludzką i ciosami synów ludzkich, (15) lecz łaska moja od niego nie odstąpi, jak odjąłem ją Saulowi, którego usunąłem sprzed ciebie. (16) I trwać będzie twój dom i twoje królestwo na wieki przede mną; tron twój też utwierdzony będzie na wieki. 2Sm. 7:8-16


Sprawę znaczenia Domu Bożego dobrze ukazuje NT:

Cytat:
Mojżesz był wierny w całym domu Bożym.
Wszak i Mojżesz był wierny jako sługa w całym domu jego, aby świadczyć o tym, co miało być powiedziane, (6) lecz Chrystus jako syn był ponad domem jego; a DOMEM JEGO MY JESTEŚMY, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność i chwalebną nadzieję. Żyd. 3:2, 5,6

gdyby jednak przyjście moje się odwlokło, to masz wiedzieć, jak należy postępować w domu Bożym, który jest Kościołem Boga żywego, filarem i podwaliną prawdy. 1Tm. 3:15


Cytat:
Mając więc, bracia, ufność, iż przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni (20) drogą nową i żywą, którą otworzył dla nas poprzez zasłonę, to jest przez ciało swoje, (21) oraz KAPŁANA WIELKIEGO NAD DOMEM BOŻYM, (22) wejdźmy na nią ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą; Żyd 10:19-22

Przystąpcie do niego, do kamienia żywego, przez ludzi wprawdzie odrzuconego, lecz przez Boga wybranego jako kosztowny. (5) I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa. (6) Dlatego to powiedziane jest w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, kosztowny, A kto weń wierzy, nie zawiedzie się. (7) Dla was, którzy wierzycie, jest on rzeczą cenną; dla niewierzących zaś kamień ten, którym wzgardzili budowniczowie, pozostał kamieniem węgielnym, (8) ale też kamieniem, o który się potkną, i skałą zgorszenia; ci, którzy nie wierzą Słowu, potykają się oń, na co zresztą są przeznaczeni. 1Pio. 2:4-8

Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu Bożego; a jeśli zaczyna się od nas, to jakiż koniec czeka tych, którzy nie wierzą ewangelii Bożej? (18) A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?


Tak więc Twoje rozumowanie, że Achimelek z całą swoją rodziną i mieszkał w Przybytku jako swoim domu, to najzwyklejsze złudzenie, które podważa Twoje quasi argumenty, dla poparcia quasi sprzeczności w Mr. 2:25,26, ale szansa na anegnōte jako czas przeszły od anaginōskō, istnieje także i dla Ciebie, aby uwierzyć w to, co:.

Cytat:
Głosimy ... nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę. (14) Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z Ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać. (15) Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi. 1Kor. 2:13-15

wiara nie jest rzeczą wszystkich. 2Te. 3:2

Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe. Rz. 10:15

Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i wypławionych, lecz bezbożni będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie będzie miał poznania. lecz roztropni będą mieli poznanie. Dn. 12:10
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
 
 
ShadowLady86 
Administrator


Wyznanie: Chrześcijanin
Pomogła: 273 razy
Wiek: 33
Dołączyła: 14 Sty 2012
Posty: 4451
Wysłany: 2016-01-21, 11:46   

Pokoja napisał/a:
Uważasz, że tak jest bo tak Tobie potrzeba, ale nie udowodniłaś tego, a fakty zapisane w Piśmie Świętym, świadczą przeciwko Twojemu rozumowaniu.


Fakty (dobrze powiedziane) potwierdzają dokładnie to, co napisałam. Historia z Psalmu odnosi się bowiem do 1 Sm 21 i 22, gdzie Dawid spotkał się z Achimelechem w świątyni i tam zobaczył go Doeg.

(2) Gdy Edomita Doeg przybył i zawiadomił Saula w słowach: Dawid wszedł do domu Achimeleka. [Ps 52: 2]

Co odpowiada:

(9) Na to odrzekł Doeg Edomita, przełożony sług Saula: Widziałem syna Jessego, gdy przybył do Achimeleka, syna Achituba [1 Sm 22: 9]

Doeg bowiem jako szpieg Saula nie przebywał pod domem prywatnym Achimelecha (!), ale dostrzegł Dawida w świątyni w Nobe, gdy przyszedł przed oblicze JHWH.

Dawid bowiem przybył do Achimelecha do świątyni w Nobe, co już zostało udowodnione i mam nadzieję, nareszcie prawidłowo zrozumiane.

Pokoja napisał/a:
Pan Jezus mówi to w NT, ale namiot służby kapłana Achimeleka nie został tak nazwany.


Brak związku z omawianą sprawą. Jak cała reszta dywagacji. Dawid bowiem wszedł do świątyni, gdyż tylko tam mógł znajdować się efod i chleby pokładane.
W ogóle co ma związek namiot spotkania u Mojżesza ze świątynią w Nobe?


Pokoja napisał/a:
Dom to nie tylko budynek, ale i rodzina.


Synowie Achimelecha byli kapłanami, dlatego też znajdowali się w świątyni., która została określona domem Achimelecha. Mógł się więc tam po części czuć rodzinnie.

Pokoja napisał/a:
Tak więc dom Achimeleka, był niższy od domu Bożego i był czymś innym, dlatego przyjście Dawida do domu Achimeleka, wzmiankowane w Ps. 52:1,2 jest też czymś innym niż jego przyjście do kapłana Achimeleka po żywność i broń Goliata, który zginął od własnej broni.


Jest dokładnie tym samym, gdyż Doeg szpiegował w świątyni, a nie w czyimś domu prywatnym. Nie opowiadaj więc dalej oderwanych od treści Biblii rzeczy.

Pokoja napisał/a:
Achimelek natomiast powiedział Saulowi, że od dawna pytał Boga w sprawie Dawida, mającego wielkie uznanie (faktycznie był to rezultat obłudy i mściwości Saula) w domu Saula. Jako kapłan uważał go za Przedstawiciela króla, tak jakby w sprawie samego króla pytał.


Poczytaj interlinie, którą Ci pokazałam. Tam nic nie ma o tym, że Achimelech miał pytać boga w spraiwe Dawida. Wręcz odwrotnie. Interlinia mówi:

15 Czy ja wtedy <03117> <02490 zacząć> (08689) z zapytaniem <07592> (08800) Boga <0430> do niego? czy to daleko ode mnie <02486>: niech król <04428> pomawiać <07760> (08799) każdą rzeczą <01697> do swego sługi <05650>, ani do całego domu <01004> mojego ojca <01>: dla Twego sługi <05650> <03045 wiedział> (08804) nic <01697> z tego wszystkiego, mniej <06996> lub więcej <01419>

Interlinia

Achimelech zadaje więc pytanie ironiczne: Czy ja wtedy zacząłem pytać Boga o niego. Dalekie to ode mnie!

Zaprzecza więc, że pytał Boga w sprawie Dawida od momentu, kiedy ten go odwiedził do chwili rozmowy z Saulem. Achimelech nie pytał się Boga w sprawie Dawida, a Doeg skłamał. Dlatego psalmista nazywa go oszczercą.

Pokoja napisał/a:
Pan Jezus odniósł się do wejścia Dawida do tego domu Bożego, w którym Bóg mieszka w sercach, wierzących i oddanych mu sług.


Odniósł się do konkretnego wydarzenia z Sm 1: 21, w którym Dawid jadł chleby pokładne i wszedł do świątyni w Nobe. Jak każda świątynia, ta też jest określana jako dom Boży. Wielokrotnie świątynie są tak określane.

Jednak autor Ewangelii Marka lub sam Jezus pomylił sobie arcykapłanów. Arcyapłanem był wtedy Achimelech, nie Abiatar.

Pokoja napisał/a:
Wcześniej był, więc sam jeden, a Pan Jezus powiedział, że on wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne. Według 1Sm. 21:1-10 nie ma żadnej wzmianki, aby Dawid w Przybytku jadł chleby pokładne […]


Jezus mówił o tym jednym epizodzie, bo tylko ten jeden epizod w Piśmie (kanonicznym czy apokryficznym) opisuje to zdarzenie. A słowo „jeść” występuje w LXX.

5 And the priest answered David, and said, There are no common loaves under my hand, for I have none but holy loaves: if the young men have been kept at least from women, then they shall eat [them]

Septuaginta

Nie ma go tylko w tekście masoreckim. Tutaj wiec znowu LXX bardziej współgra z NT. Mam więc spowiedziane, że Achimelech dał zezwolenie na jedzenie, mimo że było to pogwałcenie Prawa. Dawid i towarzysze byli głodni, więc nie czekaliby wiele godzi, by zjeść posiłek.

Pokoja napisał/a:
Jest to szczególny sposób czytania, czyli


Anaginosko to słowo oznaczające w NT po prostu czytać, jak mówi każdy słownik. Reszta to Twoje myślenie życzeniowe.

Pokoja napisał/a:
O wejściu Dawida do Domu Bożego, świadczy 2Sm. 7:8-16:


Nie odwidział wtedy Achimelecha z prostego powodu, gdyż ten już nie żył. Brak związku z Mk 2: 25-26.

Pokoja napisał/a:
Tak więc Twoje rozumowanie, że Achimelek z całą swoją rodziną i mieszkał w Przybytku jako swoim domu, to najzwyklejsze złudzenie, które podważa Twoje quasi argumenty, dla poparcia quasi sprzeczności w Mr. 2:25,26, ale szansa na anegnōte jako czas przeszły od anaginōskō, istnieje także i dla Ciebie, aby uwierzyć w to, co:.


Chodzi Ci o moją doskonała znajomość Biblii i wielokrotne pokazywanie Ci miejsc, w których piszesz... eee... nieprawdę (doceń eufemizm)?

Anaginosko oznacza czytać, i choćbyś nie wiem jak próbował, nie zmienisz tego prostego faktu.

Natomiast to, że Achimelech mieszkał z cała rodziną w świątyni, to już Twoje wyobrażenie. Achimelech przebywał w świątyni w Nobe, ale mamy też powiedziane, że jego synowie (w tym Abiatar) byli tam kapłanami. W pewnym sensie był to więc jego dom, a jako że był arcykapłanem (czyli głową aktualnego rodu kapłańskiego), świątynia nazywana jest jego domem w Psalmie 52.

Jednak nie był to jego dom prywatny. Znowu coś sobie pomyliłeś.

Swoją drogą co miał na celu ten mało treściwy, z to bardzo filozoficzny post? Bo widzę że już piszesz sobie posty dla samego pisania i propagowania myślenia mocno oddalonego od treści Biblii.

Filozofujesz sobie, nie bronię Ci oczywiście, ale błąd u Marka dalej pozostaje. Arcykapłanem był wtedy Achimelech, do czego sam już doszedłeś. Niestety, nie był nim Abiatar.

Na deser zapodaje Ci List 57 Hieronima, który komentuje nasz błąd z Abiatarem.

The same Mark brings before us the Saviour thus addressing the Pharisees: Have ye never read what David did when he had need and was an hungred, he and they that were with him, how he went into the house of God in the days of Abiathar the highpriest, and did eat the show-bread which is not lawful to eat but for the priests? Now let us turn to the books of Samuel, or, as they are commonly called, of Kings, and we shall find there that the highpriest's name was not Abiathar but Ahimelech, the same that was afterwards put to death with the rest of the priests by Doeg at the command of Saul. […]From all these passages it is clear that the apostles and evangelists in translating the old testament scriptures have sought to give the meaning rather than the words, and that they have not greatly cared to preserve forms or constructions, so long as they could make clear the subject to the understanding. List 57: 9

Źródło

Moje tłumaczenie

Ten sam Marek przedstawia nam Zbawiciela, jak zwraca się do Faryzeuszy: Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie, i był głodny on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom.* Teraz otwórzmy Księgę Samuela, zwaną też zwyczajową Księgą Królewską i zobaczmy, że imię arcykapłana brzmiało nie Abiatar, ale Achimelech. To on właśnie razem z pozostałymi kapłanami został zabity przez Doega na rozkaz Saula. […] Z tych wersetów staje się dla nas jasne, że apostołowie i ewangeliści troszczyli się bardziej o przekaz, niż o słowa. Oraz że nie bardzo przejmowali się zachowaniem formy i konstrukcji, jeśli tylko można było odczytać sens i znaczenie.

Po pierwsze, Hieronim odwołuje się do Księgi Samuela, do wiadomych dwóch rozdziałów. A nie do jakiś wyimaginowanych wydarzeń. Po prostu każdy wie, że o tych wydarzeniach można przeczytać tylko w 1 Sm 21.

Po drugie, Hieronim wskazuje, że mamy błąd w imieniu arcykapłana – był nim Achimelech, nie Abiatar. Wcześniej w tym rozdziale Hieronim wskazał też inny błąd u Marka (Mk 1: 2-3) – przypisywanie całego cytatu Izajaszowi, mimo że to połączenie cytatów z Ksiąg Malachiasza i Izajasza.

Pokazuje jednak, że sensem Ewangelistów była nie troska o słowa, ale o przekaz. W Mk 2: 25 jest błąd (o czym wiedzieli kopiści, ewangeliści i jak widać Hieronim), ale sens i przekaz jest zachowany (czyli głód usprawiedliwia pewne zachowania). I to jest właśnie natchnienie rozumiane przez Starożytny Kościół i rozumiane jest tak przez Kościoły Ortodoksyjne. Przemyśl to sobie, zamiast dalej zaprzeczać faktom biblijnym i historii w imię źle pojmowanego natchnienia.

[*]Strona podaje cytat tak jak brzmi on w Biblii Jakuba Wujka. Ja podałam z Biblią Tsyięclecia. Jednak sam Hieronim pisał po łacinie i po łacinie cytat brzmi: quomodo introiit in domum Dei sub Abiathar principe sacerdotum et panes propositionis manducavit quos non licet manducare nisi sacerdotibus et dedit eis qui cum eo erant
_________________
1.Ludzie są głupi: niemal we wszystko uwierzą, bo chcą, żeby to była prawda, lub dlatego, że się obawiają, iż może to być prawda.
2.Najlepsze intencje mogą spowodować największe szkody.
3.Uczucia rządzą rozumem.
4.W przebaczeniu tkwi magia, która uzdrawia. W przebaczeniu, które dajesz, a zwłaszcza w tym, które uzyskujesz.
5.Zważaj na to, co ludzie czynią, a nie tylko na ich słowa, bo czyny zdradzą kłamstwo.
6.Możesz się podporządkować wyłącznie władzy rozumu. [...]



 
 
Pokoja 
POSZUKIWACZ


Pomógł: 59 razy
Dołączył: 11 Paź 2015
Posty: 707
Skąd: POLSKA
Wysłany: 2016-01-22, 01:10   

ShadowLady86 napisał/a:
głód usprawiedliwia pewne zachowania

Mt. 9:13

http://biblia.webd.pl/for...start=90#380902
http://biblia.webd.pl/for...tart=150#381372
http://biblia.webd.pl/for...tart=150#381773
http://biblia.webd.pl/for...t=150#382005top
http://biblia.webd.pl/for...tart=150#382102
http://biblia.webd.pl/for...tart=150#382314

Dla wierzącego to wystarczy, nawet jeśli wcześniej był jak w Efz. 2:1,2; 6:12

ShadowLady86 napisał/a:
u Marka (Mk 1: 2-3) – przypisywanie całego cytatu Izajaszowi, mimo że to połączenie cytatów z Ksiąg Malachiasza i Izajasza.


Mt. 17:10-13; Łk. 1:13-17; 76-79; Izj. 40:3
_________________
Mędrzec w proszku i iskierce, pomija Prawdę Boga,1Kor. 1:18-21;3:18-20. Poszukiwacz", pojmuje w Nim jej Ducha i miłość,2Te. 2:10
Trzeba wglądać w Święte Księgi, które dał nam w łasce Pan. Mędrzec swoją marność zmierzy, zacznie badać Boski plan: w Chrystusową krew uwierzy, doskonały ujrzy stan.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 11