Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Jezus uwalnia...
Autor Wiadomość
samotnymis
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 07:21   Jezus uwalnia...

Chcialem sie z wami podzielic tym jak Bog zmienil mje zycie i co zrobil dla mnie :-) to bedzie krotkie ale hmm jakze wazne Smile Przez pare latek bralem Narkotyki lekkie i te z ciezkiej polki, i pewnego dnia Spotkalem ludzi ktorzy mi zaczeli mowic o Jezusie i wog. od tamtego czasu minelo juz hmm 3 lata :-) i co moge powiedziec ze Jestem czysty nic nie biore Smile Jezus jest najlepszym lekarzem i tak sobie zylem z Jezusem ale znowu jakis kryzysik mialem i zaczelem szukac czegos nowego czegos hmm co mi by sprawialo radosc i wog. i tak wyladowalem w Miedzynarodowym Towarzystwie Swiadomosci Kryszny czyli ruch Hare Krishna. ale i z tego Pan mnie uwolnil Chwala i teraz od hmm 1,5 roku trwam w spolecznosci ludzi wierzacych i trwam przy Jezusie Amen. :-)
to tak po krotce
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 07:21   

No, to tak po krótce : HALLELUJAH
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 07:22   

Przyszła mi taka mysl, aby tutaj TAK PO KRÓTCE pisać o tym z czego nas Jezus uwolnił.

Piszcie na temat : JEZUS UWALNIA....tak po krótce
 
 
esther
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 07:22   

Chwała Panu, Misiu!

Pasterz wszędzie znajdzie Swą owcę, choćby na końcu świata, wyprowadzi ją z nawet z głębiny śmierci, jeśli tylko będzie w niej serce, które Go szuka, które będzie chciało za Nim podążać.

Jana 10:27-28 "Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej."
Życzę Ci, byś tą owcą pozostał, byś zawsze słuchał głosu Swego Pasterza, choćbyś podążał najciemniejszą doliną, pamiętaj, że Pan będzie z Tobą. Wytrwaj przy Panu jako owca, bo daleka droga jeszcze przed nami, nie oddalaj się od Niego na krok, trzymaj się Go jak najbliżej, by zły nie miał już więcej do Ciebie dostępu,

tego Ci życzę z głębi serca (jak i zresztą sobie Smile )

w Chrystusie,
Esther
 
 
Adam
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 07:22   

Noo....Piękne to świadectwo!
Jezus szuka to,co zginęło!Chwała mu za to!
A mnie Pan uwolnił od muzyki.
Dziwne?
Nie dlamnie,który nie mogłem przeżyć dnia bez konkretnej dawki.
Z początku słuchałem muzyki,bo lubiłem.Potem zaczęły się odloty.
I to właśnie o te odmienne stany świadomości najbardziej dopominał się mój organizm.Być może była to jakaś forma narkotycznego uzależnienia sie od tych stanów.Grunt,że muzyka była dla mnie czymś niezwykle ważnym.O muzyce mogłem rozmawiać z ludźmi godzinami.O Jezusie najwyżej kilka minut.
Czy myślicie,żemnie to nie niepokoiło?Owszem.Ale zawsze miałem usprawiedliwienie,że to przecież też jest duchowa strawa.Tak się usprawiedliwiałem.
Kiedy jednak w moim życiu,na skutek ciągłego głodu Pana pojawił się w końcu On sam(a byłem już wierzącym z 16 lat)zacząłem się doń przybliżać.Poznawałem Go coraz bardziej i bardziej.A czym więcej Go poznawałem,tym mniej pociągał mnie ten świat.
Wtedy ze zdziwieniem odkryłem,że już mnie nie ciągnie do muzyki,że mogę żyć bez niej nawet parę dni,tygodni,miesiecy nawet!
Wiem,zę dla kogoś kogo Pan wyzwolił z alkoholizmu,papierosów czy narkotyków takie świadectwo może być śmieszne czy niepoważne,ale dla mnie było to wielkie zwycięstwo Pana w moim życiu.
Czy to ważne czego się jest niewolnikiem?Niewola to niewola,a wyzwolenie z niej to wyzwolenie.
Byłem udręczony przez to uzależnienie.Bez muzyki stawałem się nerwowy.Nie potrafiłem szanować ludzi,ktorzy mnie nie rozumieli.Nie potrafiłem pracować przy muzyce.Albo pochłaniała mnie ona całkowicie,albo ją wyłączałem,by moc pracować.Drażniła mnie też bardzo byle jaka muzyka.Nawet ''nawracałem'' ludzi na prawdziwą w moim mniemaniu muzykę!Odciągało mnie to bardzo od kościoła i Bibliii.
Teraz wolność jest faktem od kilku lat!
Nie znaczy to,że obecnie ''słoń mi nadepnął na ucho''.Nie.Nadal jestem tak samo wrażliwy na muzykę,tylko,że jej nie potrzebuję.
Chwała Jezusowi!
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 07:22   

Adam napisał:
Cytat:
A czym więcej Go poznawałem,tym mniej pociągał mnie ten świat.



Warto zapamiętac
 
 
wit
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 07:23   

Mało się wypowiadam w tym dziale, ale muszę szczerze przyznać, że ten temat jest bardzo budujący. Prawdą jest, że Chrystus wyswobadza!
Może ja nie miałem takich większych słabości jak np. alkoholizm lub narkomania, jednak zostałem uwolniony od panicznego strachu przed Bogiem. Gdy z grubsza poznałem Biblię, przestałem postrzegać Boga jako surową i zagniewaną osobę, ale dostrzegłem Boga pełnego miłości, cierpliwości i wielkoduszności. I tę Bożą opiekę odczuwam każdego dnia.
 
 
Mariusz
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 07:23   

A ja zostałem uwolniony od nałogu wąchania kleju, od palenia, i od chorobliwego strachu przed Armagedonem. Teraz jestem ubezpieczony! I jak tu nie oddać Jezusowi chwały? Dzięki ci Jezu za twoją łaskę! I wiem to na 100%, że Pan Jezus mnie rozumie. Czyż nie jest Człowiekiem?
 
 
sylka
Gość
Wysłany: 2006-06-08, 07:23   

Super Mariusz :-)

No Jezus nas bardzo rozumie , bo był doświadczony w wszystkim za wyjątkiem grzechu :!:

Pozdrawiam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 11