Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zmartwychwstanie
Autor Wiadomość
RM 

Wyznanie: Unitarianizm jest błędem
Pomógł: 157 razy
Dołączył: 20 Mar 2012
Posty: 3259
Wysłany: 2020-11-15, 15:29   Zmartwychwstanie

Zmartwychwstanie.
Postanowiłem podzielić się refleksjami na powyższy temat. Myślę, iż należy wyjść od fundamentalnej kwestii: aby mówić o zmartwychwstaniu, konieczna jest wcześniejsza śmierć. Nie może być zmartwychwstania, jeśli nie było śmierci. Zatem w zależności od tego, w jaki sposób człowiek pojmuje śmierć, tak też będzie rozumował na temat zmartwychwstania.
O śmierci już pisałem poniżej , poświęcając sprawie oddzielny temat w dziale "Pojęcia". Nawiążę więc jedynie krótko, iż temat śmierci pojawia się po raz pierwszy w pismach w połączeniu z Drzewem Poznania Dobra, jako integralna część porządku przypasowanego do tego Drzewa. Jest to śmierć duchowa, czyli utrata przez ludzi pierwiastka ducha w sobie, połączona z trwałym oddzieleniem od Boga pojmowanego jako Ojciec (i Matka), a przyjęciem wizerunku Boga pojmowanego w ST jako JHWH. Wbrew przekonaniom większości chrześcijan, sprawa śmierci fizycznej w Ogrodzie się nie pojawia.
Teraz kilka wypowiedzi Jezusa:
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia. J 5,24 bw
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki. J 8,51 bw
Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy. Mk 9,1 bw
W powyższych fragmentach Jezus mówi, że to czego naucza, prowadzi uczniów bezpośrednio do życia wiecznego i jest połączone z ominięciem śmierci. Zatem uczniowie Jezusa nie umierają, i jako tacy, nie mogą zmartwychwstać. Bo jak ma zmartwychwstać ktoś, kto nie umarł?
Inny ciekawy dialog toczy się w Jana 11, w historii dotyczącej wskrzeszenia Łazarza wersety 24-26: Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Marta miała wiedzę na temat zmartwychwstania, pochodzącą z religii, którą wyznawała. Ta wiedza nakazywała oczekiwać na mające nastąpić zmartwychwstanie w dniu ostatecznym. W tą jej wiarę wypływającą z religii, wchodzi Jezus ze słowami prawdy, że kto żyje i w niego wierzy, nie umrze na wieki - zatem także nie zmartwychwstanie.
Tutaj wydaje mi się konieczne, takie ogólne odniesienie do treści o zmartwychwstaniu zawartych w listach. Otóż Paweł, jako były faryzeusz, posiadał podobnie jak Marta, wiedzę o zmartwychwstaniu, wywodzącą się religijnej przeszłości. Ta wiedza nigdy nie została zweryfikowana, wiec w listach temat zmartwychwstania dotyczy wszystkich i jest ujmowany w kontekście śmierci fizycznej, czyli śmierci ciała.
Pierwsi ludzie poszli drogą wiodącą od Drzewa Życia do Drzewa Poznania Dobra. Jezus prowadzi swoich uczniów tą samą drogą, tylko w drugą stronę; od Drzewa Poznania Dobra do Drzewa Życia. Zatem podążania za Jezusem, wprowadza uczniów w porządek Drzewa Życia w czasie trwania ich fizycznej egzystencji. Jezus prowadzi człowieka do narodzenia z ducha, czyli do zmartwychwstania duchowego i nie ma żadnej potrzeby, ani żadnego uzasadnienia, aby inicjacja duchowa miała następować po śmierci fizycznej. Duchowa inicjacja jest dostępna dla każdego tu i teraz, zgodnie z credo wielu wyznawców Chrystusa: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

Zgodnie z powyższym, sugeruję wielu osobom, aby zastąpiły nadzieję związaną ze zmartwychwstaniem, na praktykowanie nauczania Jezusa tu i teraz. Dlaczego Tak?, ponieważ Jezus chce tu i teraz prowadzić każdego do życia wiecznego. On przeprowadza ze śmierci do życia każdego człowieka, który zechce mu zaufać i podążać za nim. Niestety sporo osób czeka ze swoją duchową inicjacją na zmartwychwstanie mające nastąpić po fizycznej śmierci.

W rozważaniach pominąłem sprawę zmartwychwstania samego Jezusa. Pewnie o tym napiszę w kolejnym poście.

[ Dodano: 2020-11-22, 19:44 ]
W ogrodzie ludzie doświadczyli śmierci pojmowanej jedynie z duchowej perspektywy. Ta śmierć to rozdzielenie z Bogiem, a raczej z tą emanacją jego istoty, poprzez którą budował relację z człowiekiem. Ogród to część wydzielona z całości, odseparowana, można by napisać ogrodzona, chociaż nie mam na uwadze ogrodu w sensie fizycznym. Poza Ogrodem Bóg już objawiał się poprzez inną emanację samego siebie, dlatego też ludzie po opuszczeniu Ogrodu poznali Go w zupełnie inny sposób, chociaż z tej perspektywy prawdziwy.
Jezus w rozmowie z Martą mówi o sobie: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem.. Śmierć, która stała się udziałem człowieka po spożyciu owocu poznania dobra, zostaje w Chrystusie zniesiona i przed człowiekiem podążający za nim zostaje otwarta droga do duchowego zmartwychwstania. O takim człowieku, który zmartwychwstał duchowo Jezus w dalszej części rozmowy z Martą mówi: Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to? Pytanie: Wierzysz w to?, pozostaje nieustannie aktualne i jest skierowane do każdego, kto chce podążać za Jezusem.
Zatem chrzest, narodzenie na nowo, nowy człowiek, to pojęcia określające zmartwychwstanie do życia duchowego, które dokonuje się poprzez przyjęcie autorytetu Jezusa nad swoim życiem.
To jest podstawowy wymiar zmartwychwstania dla wszystkich, którzy mają nieograniczony dostęp do Jezusa i Jego nauczania.
Jezus mówił także: A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie, jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego posłałeś. J 17,3. Skoro mieli poznać jedynego prawdziwego Boga, to jakiego Boga znali? Nie chodzi o to, że znali Boga fałszywego. Chodzi o to,. że znali Boga w fałszywy sposób. Dlaczego? Ponieważ opuszczenie Ogrodu zmieniło w percepcji ludzi owe poznanie Boga prawdziwego, Jego emanacji, poprzez ktorą budował relację z człowiekiem w Ogrodzie. Poznali Go w fałszywy sposób, jako JHWH, Boga natury. Boga niosącego śmierć! W tym fałszywym poznaniu Boga (JHWH) wszyscy umierają, tak jak napisano: Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, parafrazując: skutkiem zbłądzenia jest śmierć. Poznanie Boga prawdziwego oznacza powrót do Ogrodu, czyli do stanu, w którym człowiek staje się zdolny do prawdziwego poznania Boga, jako Ojca i Matki. Poza Ogrodem Boga poznajemy przez pryzmat śmierci. Zatem to dla tych osób, które nie mogły poznać Chrystusa, lub są niezdolne do Jego przyjęcia i zaakceptowania z powodu religijnych więzów, pozostaje dostępna nadzieja zawarta w tysiącletnim królestwie, akcie fizycznego zmartwychwstania zmarłych.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 11