Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
DEIZM
Autor Wiadomość
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 310 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 5148
Skąd: Ziemia Łódzka
Wysłany: 2020-06-29, 18:15   

Przyjmując biblijny przelicznik czasu, możemy też obliczyć czas przebywania Jezusa w grobie.
1 dzień = 1000 lat.
W 2030 - 33 roku skończy się druga doba przebywania Jezusa w grobie.
Jeżeli przyjmiemy, że Jezus zmartwychwstał ok. roku 30 - 33 naszej ery, to znaczy, ze był ukrzyżowany ok. 2970 roku przed naszą erą.
Tak samo długo Jonasz był w brzuchu ryby, zanim go wypluła na brzeg, bo jak wiemy Jezus powołał się na ten opis.

Tobie też chryzolit tak wychodzą obliczenia :?:
_________________
JESZCZE SIĘ TAKI NIE NARODZIŁ, CO BY OPOWIEŚCI BIBLIJNE POGODZIŁ
 
 
wybrana 
wybrana

Wyznanie: chrześcijanka
Pomogła: 95 razy
Dołączyła: 17 Mar 2017
Posty: 1795
Skąd: Polska
Wysłany: 2020-06-29, 18:21   

RN napisał/a:
Przyjmując biblijny przelicznik czasu, możemy też obliczyć czas przebywania Jezusa w grobie.
1 dzień = 1000 lat.
W 2030 - 33 roku skończy się druga doba przebywania Jezusa w grobie.
Jeżeli przyjmiemy, że Jezus zmartwychwstał ok. roku 30 - 33 naszej ery, to znaczy, ze był ukrzyżowany ok. 2970 roku przed naszą erą.
Tak samo długo Jonasz był w brzuchu ryby, zanim go wypluła na brzeg, bo jak wiemy Jezus powołał się na ten opis.

Tobie też chryzolit tak wychodzą obliczenia :?:
Teraz to już poleciałeś po bandzie. RN bądź trochę poważniejszy, bo się ośmieszasz.
_________________
JEZUS MOIM ZBAWCĄ
 
 
RN 


Wyznanie: Wiara Naturalna (Deizm)
Pomógł: 310 razy
Dołączył: 25 Paź 2013
Posty: 5148
Skąd: Ziemia Łódzka
Wysłany: 2020-06-29, 18:33   

wybrana napisał/a:
RN napisał/a:
Przyjmując biblijny przelicznik czasu, możemy też obliczyć czas przebywania Jezusa w grobie.
1 dzień = 1000 lat.
W 2030 - 33 roku skończy się druga doba przebywania Jezusa w grobie.
Jeżeli przyjmiemy, że Jezus zmartwychwstał ok. roku 30 - 33 naszej ery, to znaczy, ze był ukrzyżowany ok. 2970 roku przed naszą erą.
Tak samo długo Jonasz był w brzuchu ryby, zanim go wypluła na brzeg, bo jak wiemy Jezus powołał się na ten opis.

Tobie też chryzolit tak wychodzą obliczenia :?:
Teraz to już poleciałeś po bandzie. RN bądź trochę poważniejszy, bo się ośmieszasz.


No kochani, bądżmy konsekwentni, dlaczego jedno mamy liczyć tak, a drugie inaczej.
Dlaczego o jednych rzeczach mówimy ochoczo, a drugich się wstydzimy
_________________
JESZCZE SIĘ TAKI NIE NARODZIŁ, CO BY OPOWIEŚCI BIBLIJNE POGODZIŁ
 
 
Henryk 

Pomógł: 453 razy
Dołączył: 10 Lis 2008
Posty: 10319
Wysłany: 2020-06-29, 19:53   

RN napisał/a:
No kochani, bądżmy konsekwentni, dlaczego jedno mamy liczyć tak, a drugie inaczej.
Dlaczego o jednych rzeczach mówimy ochoczo, a drugich się wstydzimy

Hbr 3:8 bt5 "nie zatwardzajcie serc waszych jak podczas buntu, w dzień kuszenia na pustyni,"
Bo trzecie trwało 40 lat... ;-)
Lb 14:34 pau "Zbadaliście kraj w ciągu czterdziestu dni. Teraz każdy dzień zamieni się w rok i będziecie pokutować za wasze winy przez czterdzieści lat. Wtedy poznacie, co znaczy stawić Mi opór»."
 
 
Anna01 
Administrator


Wyznanie: Deizm
Pomogła: 292 razy
Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 4614
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2020-06-29, 20:10   

chryzolit napisał/a:
Anna01.
Przytoczyłaś cytaty na temat Deizmu,które Ty sobie wyszukałaś,a inny Deista przytoczy inne opisujące Deizm,które bedą sprzeczne z podanymi przez Ciebie,a jeszcze ktos inny inne itd
Co z tego wynika?
Dla Ciebie na pewno coś pozytywnego,różnorodność swoboda myślenia itd.
Ale dla kogoś innego tak być nie musi.
Może ktoś widzieć w tym próbę poszukiwania,które nigdy nie osiąga celu,poszukiwanie które,niczego nie znajduje.
Które nie osiąga porozumienia w podstawowej kwestii,jest czy nie jest?
Czy zbyt duża niepewność,przy równoczesnym braku pewności czegokolwiek,nie powoduje chaosu i braku jakiejkolwiek nadziei czy sensu przyszłości w tak dużej bezsensowności.
Przemyśl proszę.
Pozdrawiam.


Chryzolicie
Przeszłam długą drogę - od ateizmu do deizmu i to deizm przyniósł mi harmonię, spokój wewnętrzny. Swoje poszukiwania zakończyłam i jestem bardzo zadowolona.
Ulegałam wpływom ludzi wierzących biblijnie - różnych wyznań.
Bardzo jestem wdzięczna ŚJ za zaznajomienie mnie z Biblią i ich cierpliwość.
Potem pewna grupa ludzi miała na mnie taki wpływ, że miałam jakieś dosłownie omamy (ludzki mózg jest niesamowity) :))
Powiedziałam DOŚĆ !
Nie będę wierzyć w "coś" w "Kogoś" i "Komuś", kiedy mi to zaburza moje poczucie sprawiedliwości, racjonalności, moralności,kiedy odczuwam emocjonalny dyskomfort, kiedy zaprzecza dostępnej naukowej - popartej dowodami, wiedzy.
Biblię traktuje jako wyjątkowe, Wielkie dzieło, ale nie Słowo Boże, a naprawdę się starałam :))
Wierzę, że istniał Jezus (rewolucjonista) i chciał ludzi nie zbawić, a wybawić od ich dotychczasowego myślenia i postępowania (nomen omen) budowanego na historiach i przekazach Biblijnych :))
Nigdy nie mogłam zrozumieć, że Bóg karze, dopuszcza zbrodnie, zabijanie, eksterminowanie narodów i jest jeszcze z tego tłumaczony na różne sposoby i nazywany Miłością.

Jako Deistka mogę (zgodnie z własnym sumieniem, inteligencją) napisać, że Bóg/Inteligencja Wyższa wykorzystująca prawa fizyki, matematyki itp. uczynił świat, kosmos, a w rezultacie człowieka i rzekł :): " Macie wszystko co potrzebne do życia i wykorzystajcie to jak najlepiej" :))
Bóg nie ingeruje w życie człowieka, bo niewyobrażalne by było aby mógł ingerować, a tego nie robi gdy np. niewinnym dzieciom dzieją się okrutne cierpienia, często od ludzi uważających się za wielce wierzących.
Poza tym troszkę bawi mnie gdy np. zawodnicy przed meczem modlą się do Boga o pomoc w zdobyciu zwycięstwa :) Jednym ma pomóc a drugim nie ???
Taktyka, kondycja, umiejętności, a nie Bóg i modły :)
Wiara dla zbawienia ? Dla życia wiecznego ? Też trochę absurdalne, bo wszystko zostało "zaprogramowane" zanim powstał człowiek. Jeśli Bóg zaprogramował, że człowiek nie kończy żywota wraz ze śmiercią fizyczną, to tak będzie niezależnie od wiary/niewiary,religii,wyznania. Jeśli człowiek ma przestać istnieć po śmierci, to tak było, jest i będzie.
Cieszmy się życiem doczesnym, bądźmy dobrzy dla siebie - niezależnie od wszystkiego :)
Ale oczywiście szanuję ludzi, którzy opierają swoją wiarę na Biblii, uważanej za Słowo Boże -
każdy jest wolnym człowiekiem.
_________________
Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.
Rzym. 13:10
 
 
chryzolit

Pomógł: 166 razy
Dołączył: 19 Maj 2013
Posty: 3871
Wysłany: 2020-06-29, 20:38   

RN.
Wszystkiego dobrego.
Powodzenia.
Nie zapominaj o radach,które Ci zostawiłem.

[ Dodano: 2020-06-29, 21:23 ]
Anna01-Napisała.
Cytat:
Chryzolicie
Przeszłam długą drogę - od ateizmu do deizmu i to deizm przyniósł mi harmonię, spokój wewnętrzny. Swoje poszukiwania zakończyłam i jestem bardzo zadowolona.
Ulegałam wpływom ludzi wierzących biblijnie - różnych wyznań.
Bardzo jestem wdzięczna ŚJ za zaznajomienie mnie z Biblią i ich cierpliwość.
Potem pewna grupa ludzi miała na mnie taki wpływ, że miałam jakieś dosłownie omamy (ludzki mózg jest niesamowity) :))
Powiedziałam DOŚĆ !

Cały tekst który napisałaś,jest oparty na szczerości,na pewno jest Twoim osobistym świadectwem.
I to ma samo w sobie wartość,kiedy człowiek potrafi to zrobić.

Napisze parę zdań,chociaż mam mieszane uczucia czy powinienem.
Na pewno nie będę zabierał Ci to co masz i uważasz za dobre,bo to co osiągnęłaś w wymiarze duchowym,przechodząc przez różne trudności doświadczalnie,jest dobrem samym w sobie.
Droga od ateizmu do deizmu jest poszukiwaniem,i postępem,chociaż ja z deizmem,nauką się nie zgadzam,chociaż ludzi lubie i uważam że wszędzie można znaleść ludzi,tak jak wszędzie można spotkać takich trudniejszych ludzi.
Każdy z nas posiada inne doświadczenia,osobistą drogę,do poznania samego siebie czy Boga,o ile szuka,bo nie każdy jest zainteresowany aby to robić.
Doświadczenie jakie możemy posiadać z różnymi grupami religijnymi,czasem negatywne,dobrze kiedy rozpatrujemy poprzez cała wiedze jaką posiadamy,poprzez stałe jej nabywanie.
Ja wiem że nie ma takiej grupy ludzi,społeczności,niezależnie dla jakich celów ona istnieje,czy politycznych,czy religijnych,społecznych itd,która sama w sobie w całości będzie spełniać nasze oczekiwania,dlatego że zawsze są one tworzone przez ludzi ze wszystkimi ludzkimi obciążeniami,które zawsze,lub często krępują osobistą wolność czy poszukiwania.

Osoby niezależne ,samodzielne,poprzez osobista walkę,często wywalczają sobie niezależność i to jest pozytywne w moim przekonaniu.
Co więcej Nauczanie Jezusa Czy Ap,pokazuje że to jest cel ludzkiego życia,sens.
Aby dochodzić do samodzielnej mysli,stanowiska w każdej dziedzinie naszego życia,to jest osobisty rozwój jednostki,która poprzez to staje się wartościowsza,co nie znaczy bezrefleksyjna,dlatego czasem pokonuje drogę znacznie trudniejszą.bo w każdym środowisku zawsze wobec takiej postawy są opory.
Popieram taka drogę,jeżeli nawet jest to niezgodne z moim sposobem myślenia,bo każdy znajduje się na swoim poziomie poznania,na swoim etapie.
Nie wiem czy chcesz aby Twoja wypowiedz pozostała bez komentarzy?,bo jeszcze chciałbym coś napisać do dalszej części wypowiedzi.
Pozdrawiam

[ Dodano: 2020-06-29, 23:39 ]
Anna01-Napisała.
Cytat:
Nie będę wierzyć w "coś" w "Kogoś" i "Komuś", kiedy mi to zaburza moje poczucie sprawiedliwości, racjonalności, moralności,kiedy odczuwam emocjonalny dyskomfort, kiedy zaprzecza dostępnej naukowej - popartej dowodami, wiedzy.
Biblię traktuje jako wyjątkowe, Wielkie dzieło, ale nie Słowo Boże, a naprawdę się starałam :))
Wierzę, że istniał Jezus (rewolucjonista) i chciał ludzi nie zbawić, a wybawić od ich dotychczasowego myślenia i postępowania (nomen omen) budowanego na historiach i przekazach Biblijnych :))

Ja również nie wierzę w coś co jest przeciw mojej sprawiedliwości,moralności,logice itd,bez zbadania tego,tylko wolę to nazwać jednym wyrazem sumienie,bo każdy człowiek go posiada o ile nie zagłuszył go poprzez różne przestępstwa.
Z biblijnej nauki wiemy,że tak jest od poczatku rodzaju ludzkiego,ale Kain zabija Abla,brat brata.
Śmierć zaczyna się panoszyć,zło wygrywa,a my ludzie sie buntujemy.
Czy jako ludzie akceptujemy to nawet po wielu wiekach?
Nie bo naturalnym dla nas jest nie oglądać śmierci,kiedy odprowadzamy kogoś bliskiego na cmentarz to płaczemy,jesteśmy smutni.
Taki świat na jaki jesteśmy skazani,świat zła,a przecież ono też w nas mieszka,w jakichś formach niezależnie od nas.
Potrafimy zabijać językiem i td.Czujemy,że taki świat nie jest dla człowieka,szukamy wyjasnienia tego,dlaczego?
I tak walczymy o to co wydaje nam się piekne,czy szlachetne,ale starzejemy się i w koncu umieramy.

Czy jakiekolwiek pokolenie pokonało to zjawisko zła i śmierci?
dlaczego nie pokonało?.
Nauka,to nic innego jak odkrywanie tego co zostało stworzone z próbą wykorzystania tych odkryć w życiu ludzkim.
Ale czy nauka odkryła lekarstwo na zmienę tego świata???
Biblia nie jest księga naukową,ale też nie zaprzecza nauce,podkreślam nauce,nie pseudonauce.
Czy naukowość jest moralna?
Czy też może być niemoralna?

Jezus rewolucjonista,tak też uważa wielu ateistów.
Uchwyciłaś ciekawie,że Jezus chciał ludzi wybawić z dotychczasowego myślenia,ale dlaczego i nie zbawić?
Przecież to jest tak naturalne w naszym ludzkim życiu,pragnienie zbawienia,ocalenia.
Bo dokładnie widzimy,że ani nauka,ani nic co na tym świecie nie umie tego zrobić.Czy oczekiwanie na zbawienie jest iracjonalne.?

Jeżeli Ten co stworzył wszystko,umiał to zrobic z głową,a tak jest bo wszechświat się nie zawalił,pomimo swojej złożoności i wielkości,to co, nie potrafi zbawić?
A może tylko jeszcze z jakiegoś powodu jeszcze o tym nie wiemy?

Pozdrawiam.

[ Dodano: 2020-06-30, 00:11 ]
Anna01-Napisała.
Cytat:
Nigdy nie mogłam zrozumieć, że Bóg karze, dopuszcza zbrodnie, zabijanie, eksterminowanie narodów i jest jeszcze z tego tłumaczony na różne sposoby i nazywany Miłością.

Jako Deistka mogę (zgodnie z własnym sumieniem, inteligencją) napisać, że Bóg/Inteligencja Wyższa wykorzystująca prawa fizyki, matematyki itp. uczynił świat, kosmos, a w rezultacie człowieka i rzekł :): " Macie wszystko co potrzebne do życia i wykorzystajcie to jak najlepiej" :))
Bóg nie ingeruje w życie człowieka, bo niewyobrażalne by było aby mógł ingerować, a tego nie robi gdy np. niewinnym dzieciom dzieją się okrutne cierpienia, często od ludzi uważających się za wielce wierzących.

Tak,zrozumienie że Bóg karze jest trudne do zrozumienia,a jeszcze trudniejsze do zaakceptowania.
Chcielibyśmy aby świat,życie w nas i w koło nas było doskonałe,dobre i szlachetne,ale mamy to co mamy,i tego doświadczamy i rzeczywistość nie jest do zanegowania.

Możemy stosować złe określenia do rzeczywistości,bo jeżeli Bóg każe to nie jest w tym wypadku miłościa,bo miłość cechuje się łaską i przebaczeniem,natomiast kara zwiazana jest z Boska sprawiedliwością,a ona potrafi być okrutna,tak jak każda sprawiedliwość.
Tak rzeczywistość w koło nas jest brutalna,często dramatyczna i co zrobimy,czy mamy siąśc i płakać że tak jest?

Czy tęż szukać odpowiedzi dlaczego tak jest> i czy tak musi być zawsze?

Napisałaś.
Ze Bóg/inteligencja wyższa wykorzystując prawa,wszystko uczynił,a w rezultacie człowieka.

Też myśle że Bóg wszystko stworzył,również prawa,które tym stworzeniem kierują,rządzą,oraz człowieka.

I tutaj jako Deistce,zadaję pytanie?
Dlaczego ten Bóg,stworzył człowieka,takiego,jakiego mamy?
Dlaczego nie stworzył go jako istote doskonałą,która by nie umierał i cierpiała?
Pomimo że Bóg w Twoim ujęciu,po stworzeniu sie wyłączył.
To dlaczego sie wyłączył?
Czy dlatego że nie chce patrzyć na cierpienie ludzi i powiedział radzcie sobie sami?
Czy według Ciebie to świadczy o szlachetności Boga w zrozumieniu deistycznym?
Niewinne dzieci dalej gina,umierają,człowiek cierpi.
Jak długo to będzie trwało?
Czy w nieskonczoność?
Na które z tych pytań deistyczne zrozumienie odpowiada?
Czy ludzie o deistycznym poglądzie nie zadają cierpienia i śmierci?,a przecież wierzą.
Dlaczego?
Pozdrawiam.

[ Dodano: 2020-06-30, 08:07 ]
[b]Anna01-Napisała.[/b]
Cytat:
Poza tym troszkę bawi mnie gdy np. zawodnicy przed meczem modlą się do Boga o pomoc w zdobyciu zwycięstwa :) Jednym ma pomóc a drugim nie ???
Taktyka, kondycja, umiejętności, a nie Bóg i modły :)

Tak,takie zachowanie oparte nie na myśleniu tylko emocjach i ślepej wierze,ciągle popularne,ale myślę że modlą się bo im to pomaga w koncentracji i pozwala zachować spokój wewnętrzny.
Tylko takie zachowanie jest wynikiem błędu człowieka,nie Boga.

Anna01-Napisała.
Cytat:
Wiara dla zbawienia ? Dla życia wiecznego ? Też trochę absurdalne, bo wszystko zostało "zaprogramowane" zanim powstał człowiek. Jeśli Bóg zaprogramował, że człowiek nie kończy żywota wraz ze śmiercią fizyczną, to tak będzie niezależnie od wiary/niewiary,religii,wyznania. Jeśli człowiek ma przestać istnieć po śmierci, to tak było, jest i będzie.

Ale z kąt deista może wiedzieć że wszystko Bóg zaprogramował,lub nie .?
Jeżeli ten może jest bezosobowy?
A na pewno nie skontaktował się z człowiekiem,aby mu to objawić,nikt nigdy na ziemi nie opowiadał o nim,bo nikt przez niego nie został posłany.
A jeżeli nie zaprogramował tylko oczekuje czegoś od człowieka?
To jak o tym deista się dowie?
Jeżeli nie ma żadnej relacji ze swoim Bogiem,nawet jak wierzy w Niego,to jak on odpowiada,czy przez osobiste objawienia?,czy inaczej?
Bo może czegoś Bóg oczekuje od człowieka i od tego jest zależne jego życie wieczne.
To wszystko sa pytania bez odpowiedzi dla deistycznego myślenia,a jak się pojawią to tyko oparte na przypuszczeniach i niewiedzy.

Dlaczego Jezus.?

Ja wierzę w Jezusa,jako Syna Bożego,który przyszedł na ziemię,aby objawić Ojca,mam zródło wiedzy,dlatego mam dostarczone odpowiedzi na moje pytania,poprzez moja analizę działania i uczenia Jezusa,które to rodzą wiarę w jego dzieło.
Tak to prawda człowiek może różnie to odczytywać,ale może odczytywać,na miarę swoich możliwości i chęci.
A jedynym sprawozdaniem o tym jest Biblia.

Jeżeli ja odrzucę ją jako szczególne przesłanie,na rzecz przypadkowych ludzkich myśli o Bogu,spisanych przez przypadkowych autorów,to wykluczam siebie z możliwości poznania objawienia Bożego,oraz tego czego chce ode mnie ,abym mógł żyć wiecznie.
Również nie będę wierzył w obietnice które on ma w swoim słowie.
Wykluczam sie również z przyjęcia daru od Stwórcy,którym jest bezwarunkowa miłość w Jezusie,w której nie ma strachu,tylko pełna nadzieja na życie w przyszłości,poprzez zmartwychwstanie.
Tylko zawsze mamy dar wolności od Boga,dar wyboru,co przyjmujemy,co wybieramy i co z tym robimy co nam jest oferowane.

Dlatego dobrze napisałaś,cieszmy sie tym co mamy,chociaż to co mamy myślę, nie jest dla nas jednakowe.
Człowiek niezależnie co myśli,kim jest itd,jest najwyższa wartością dla Stwórcy,a szczególnie jego wartością są Jego dzieci.
Pozdrawiam.
P.S-Oczywiście pytania które wstawiałem nie mają zobowiązania,odpowiedzi,są wstawione do przemyślenia.
_________________
Zapraszam - www.refleksjebiblijne.wordpress.com
 
 
EMET 

Wyznanie: Świadkowie Jehowy w Polsce
Pomógł: 248 razy
Dołączył: 04 Wrz 2006
Posty: 11205
Wysłany: 2020-07-01, 00:02   

Anna01 napisał/a:
amiko napisał/a:
RN
Cytat:

Jestem zdecydowanym zwolennikiem Bożej ingerencji ( choć zasad nie znam) i to jest też jednym z podstawowych dowodów na istnienie jakiejś Wyższej Siły w ogóle.

Ja wielokrotnie pisałem tutaj, że słowo ''Bóg'' jest tylko pojęciem umownym Wyższej Siły, Najwyższej Istoty czy Suwerena w którego istnienie wierzymy. Wszystkie te określenia to tyle, na ile nas stać przy obecnym poznaniu. To tyle, ile ogarnia nasz umysł i ile można wyrazić swym
ograniczonym językiem.

Ja też wielokrotnie pisałem, że Bóg jest Duchem - Energią, Świadomością i Życiem we wszelkim bycie. My ludzie mamy w sobie Ducha Bożego, który jest połączony z Bogiem. Nie wiem z jakiego powodu ludzie nie znają prawdziwego Boga. Wielka szkoda, że w NT jest napisane o Bogu jako Duchu, a powinno być napisane, że Bóg jest Energią. W hinduizmie Bóg Brahman jest energią żeńską - shiakti i męską - shiva. Jezus tak samo nauczał, że Bóg jest Energią Męską - Miłością i Żeńską - Mądrością.

Niby jest Biblia, a chrześcijaństwo i tak nie zna prawdziwego Boga.


"Duch" oznacza coś niematerialnego więc może miano na myśli również energię.

Znalazłam nawet odpowiedni werset :-)
Księga rodzaju 6
3 Wtedy Bóg rzekł: «Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat


EMET:
Odnośne greckie, hebrajskie i aramejskie [w partiach Daniela] wyrażenie/a/ posiada/ją/ szersze pole semantyczne w obrębie materiału leksykalnego. Bodajże zapodawałem już na Forum wg 'Konkordancji do Biblii Hebrajskiej" oraz 'greckiego tekstu NP'; ew. poprzez komputerowe programy: temu wyszukiwaniu służące.

Tekst z Bereszith [Rodzaju, Genesis] 6:3 jest jednym z wielu, gdzie mamy na bazie formy Rdzennej, m.in. w translacji na "duch"; akurat w hebrajskim biblijnym mamy -- רוּחַ ; trans. Dokładna: < rûăḥ > /= < rûăch >/; w trans. Uproszczonej: < ruach >. Dla Wyrazistości, napiszę teraz DUŻĄ CZCIONKĄ => < RÛĂḤ > /=< RÛĂCH >/; w zapisie Uproszcz.: < RUACH >. Nadmienię, iż zapis ARAMEJSKI - jest identyczny, jak i ten Hebrajski zapis. '1.' miejsce użycia [wg formy Rdzennej] - Bereszith 2:4; w aram. Daniela 2:35.
Co się tyczy greki, to Rdzennym jest - πνεῦμα ; trans. < penuma >; 1. miejsce użycia w grece NP - wg Mateusza 1:18.

To translacja Rodzaju 6:3 z najnowszej edycji 'PNŚ' ['2018/2019']: "3 Wtedy Jehowa rzekł: "Nie będę* bez końca tolerował człowieka, bo jest on tylko istotą cielesną#. Dlatego będzie żył jeszcze 120 lat"." {w przypisach, mamy:} 6:3 *Dosł. "mój duch nie będzie". // #Możliwe też "bo postępuje on w zgodzie z ciałem". Dosł. "jest ciałem".

Stephanos, ps. EMET
_________________
„Wielu będzie biegać tu i tam [po hebrajsku: < jᵊszōṭᵊṭû >], i nastanie obfitość prawdziwej wiedzy” -- Daniela 12:4b; ‘PNŚ/ZW’, Przypis.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 10