Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
historia czlowieka ktory umarl i wrocil do swiata zywych
Autor Wiadomość
Hardi 
Administrator
Classic A2J

Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 44 razy
Wiek: 42
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 5892
Skąd: Norwegia
  Wysłany: 2010-02-26, 15:58   historia czlowieka ktory umarl i wrocil do swiata zywych

Pewien pijaczyna zmarl na rozlegly zawal serca. Gdy znalazl sie po drugiej stronie to spotkal Jezusa, ktory mu powiedzial, ze niestety nie ma go w ksiedze zywota, wiec musisi isc na wieczne potepienie. Ten pijaczyna zaczal procic Jezusa aby wspial go do tej ksiegi. Jezus zapytal sie dlaczego nie skozystal z szansy gdy zyl i czy jej nie mial. Ten czlowiek odpowiedial Mu:
- Panie przeciez Ty wiesz najlepiej, ze nigdy nie uslyszalem prawdy o Tobie, wiesz o tym, ze wychowywalem sie na ulicy, ze tylko cos mni wspominal o Tobie ksiadz ktory mnie wykozystal. Panie Ty znasz moje serce i Ty pewnie wiesz wszystko o mnie. Prosze Cie, czy mozesz mi dac teraz szanse? Wiesz o tym, ze nigdy nie slyszalem prawdy o Tobie. Czy mozesz mi okazac teraz milosc i laske?
Jezus zgodzil sie okazac laske i wpisal go do ksiegi zywota. Ten czlowiek w tedy znowu sie odezwal z prosba:
- Panie, czy moge wrocic do swiata zywych?
- To nie chcesz zyc z mna w raju?
- Bardzo chce tego Panie, swiat w ktorym zylem nie dal mi ani odrobiny szczescia, ale zostawilem tam swoja zona i dzieci. Wiesz o tym jak bardzo ich skrzywdzilem i wiesz o tym, ze oni nie sa Twoimi dziecmi, chce im powiedziec o Tobie.
- Ale i tak nikt Ci nie uwierzy
- Panie blagam Cie, pozwol mi sprobowac
- Dobrze
Ten czlowiek wrocil. Lekarze stwierdzili, ze jego serce wyglada jak nowe, jakby nigdy nie mial zawalu, mocno ich zdzwilo to, jak rowniez to ze serce zaczelo bic na nowo. Gdy wrocil nie mial juz potrzeby pic, stal sie zupelnie innym czlowiekiem, mowi wszystkim i wszedzie o Jezusie, ale nikt go nie bierze powaznie, rodzina i znajomi uznali go za wariata, ze to wina alkoholu, ze on mu mozg uszkodzil. Wielu chrzescijan bierze go za zwiedzionego. Ale nikt nie bierze pod uwage tego, ze jego serca zaczelo bic na nowo, ze wyglada doskonale, a on jest uwolniony z nalogu i twierdzi, ze to zasluga tylko Jezusa.
_________________
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Blog ¤¤¤ YouTube ¤¤¤ Chomik ¤¤¤ Słowo Nadziei
 
 
 
machabeusz 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 06 Lip 2007
Posty: 3321
Wysłany: 2010-02-26, 19:53   Re: historia czlowieka ktory umarl i wrocil do swiata zywych

Hmmm , przeczytałem i muszę stwierdzić , że mam pewne wątpliwości...


Hardi napisał/a:
Pewien pijaczyna zmarl na rozlegly zawal serca. Gdy znalazl sie po drugiej stronie to spotkal Jezusa, ktory mu powiedzial, ze niestety nie ma go w ksiedze zywota, wiec musisi isc na wieczne potepienie.

Sam nie wiem , wyrok wiecznego potępienia ludzie otrzymają na sądzie. Jezus czekał na niego po drugiej stronie aby mu o tym powiedzieć...? :-? :shock:


Hardi napisał/a:

Ten pijaczyna zaczal procic Jezusa aby wspial go do tej ksiegi. (...)
Jezus zgodzil sie okazac laske i wpisal go do ksiegi zywota.

Nie znajdziemy w Biblii ani jednego fragmentu mówiącego o tym , że do księgi zycia można być wpisanym. Wymazanym , to i owszem...


Hardi napisał/a:

Ten czlowiek w tedy znowu sie odezwal z prosba:
- Panie, czy moge wrocic do swiata zywych?
- To nie chcesz zyc z mna w raju?

"ŻYĆ"?
Przecież w raju oczekuje się na zmartwychwstanie. Hardi , może coś pokręciłeś i miało być "być" , a nie "żyć"?

Hardi napisał/a:

...chce im powiedziec o Tobie.
- Ale i tak nikt Ci nie uwierzy

To znowu dziwne...
Pan Jezus tak by powiedział...? :-?
Przecież jacyś ludzie uwierzyli , prawda?

Możliwe , że Pan Jezus uzdrowił tego człowieka -tego nie wykluczam. Budzą jednak kontrowersje pewne szczegóły z tej historii.
Pozdrawiam.
_________________
Jesteś lub byłeś świadkiem Jehowy?

http://forum.zbawieniedlaciebie.pl/index.php

http://machabeusz7.bloog.pl/
 
 
Hardi 
Administrator
Classic A2J

Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 44 razy
Wiek: 42
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 5892
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-02-27, 13:49   

ja tylko wkleilem info o tym, nie ma wyrobionego w 100% zdania o tym... mozliwe, ze mialo byc "byc" a nie "zyc"
_________________
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Blog ¤¤¤ YouTube ¤¤¤ Chomik ¤¤¤ Słowo Nadziei
 
 
 
machabeusz 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 06 Lip 2007
Posty: 3321
Wysłany: 2010-02-27, 20:07   

Hardi napisał/a:
ja tylko wkleilem info o tym, nie ma wyrobionego w 100% zdania o tym... mozliwe, ze mialo byc "byc" a nie "zyc"

Witaj.
Możliwe , że ta historia jest prawdziwa tylko źle przetłumaczono to z języka w którym została ona napisana przez tego człowieka.
Może Pan Jezus powiedział do niego "być" , a o potępieniu tylko ostrzegł , że tam idzie. Uważam , że on tak naprawdę nie umarł tylko duch odłączył się od ciała (tzw. śmierć kliniczna) , a ciało miało jeszcze jakieś funkcje życiowe.
Możliwe , że z tą księgą życia było tak , że Pan Jezus ostrzegł go aby jego imię nie zostało z niej wymazane...?
Jak już wspomniałem wcześniej najdziwniejsze jest to , że sam Jezus uważał , że nikt w to nie uwierzy. :lol:
Wszystko to miało by sens , tylko jakoś to tak dziwnie przedstawiono , wręcz niewiarygodnie pod względem nauk Biblii.
Wiesz , to tak jak z plotką...człowiek powtarza drugiemu jakąś historię , że po kilku takich przekazaniach "pocztą pantoflową" wszystko tak naprawdę wygląda inaczej. :-)
_________________
Jesteś lub byłeś świadkiem Jehowy?

http://forum.zbawieniedlaciebie.pl/index.php

http://machabeusz7.bloog.pl/
 
 
Hardi 
Administrator
Classic A2J

Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 44 razy
Wiek: 42
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 5892
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-03-02, 18:07   

To bylo w norweskiej TV i bylo po norwesku ;-) Bylo tam uzyte slow bor co oznacza "zyc", "mieszkac" z konekstu zdanie moze oznaczac rowniez "przebywac", w j. norweskim zdanie: np. "To nie chcesz BYC ze mna w raju?" jest nie gramtyczne, po prostu u niech nie uzywa sie slowa "byc" tak jak w j. pl.

To ja tlumaczylem na PL, a ze moj norweski jeszcze nie jest na poziomie tlumacza przysieglego to mogly wyjsc takie rzeczy, bo w tym jezyku czasami slowa maja znaczenie w zaleznosci kontekstu zdania ;-)

A ja wlasnie widze zgodnosc z biblia z tym, ze nikt nie mial uwierzyc, jest to zgodne z tym co bylo w przypowiesci o Lazarzu biedaku i o bogaczu.
_________________
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Blog ¤¤¤ YouTube ¤¤¤ Chomik ¤¤¤ Słowo Nadziei
 
 
 
machabeusz 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 06 Lip 2007
Posty: 3321
Wysłany: 2010-03-04, 15:54   

Hardi napisał/a:
To bylo w norweskiej TV i bylo po norwesku ;-) Bylo tam uzyte slow bor co oznacza "zyc", "mieszkac" z konekstu zdanie moze oznaczac rowniez "przebywac", w j. norweskim zdanie: np. "To nie chcesz BYC ze mna w raju?" jest nie gramtyczne, po prostu u niech nie uzywa sie slowa "byc" tak jak w j. pl.

To ja tlumaczylem na PL, a ze moj norweski jeszcze nie jest na poziomie tlumacza przysieglego to mogly wyjsc takie rzeczy, bo w tym jezyku czasami slowa maja znaczenie w zaleznosci kontekstu zdania ;-)

A ten człowiek był Norwegiem?
Mówił w tym języku?

Hardi napisał/a:
A ja wlasnie widze zgodnosc z biblia z tym, ze nikt nie mial uwierzyc, jest to zgodne z tym co bylo w przypowiesci o Lazarzu biedaku i o bogaczu.


Mi też to do głowy przyszło , tylko że to nie to samo.
Pan Jezus musiał znać przyszłość i przewidzieć , że jednak ktoś w to by uwierzył (zapewne już uwierzyło mnóstwo ludzi).
Poza tym , to jakoś nie mogę pojąć tego , że ten człowiek umarł jako niezbawiony grzesznik i "po drugiej stronie" został zbawiony , pomimo tego że Jezus powiedział mu , że jest potępiony. Przecież na zbawienie jest czas wyłącznie dopóki żyjemy. Po śmierci nie możemy już odmienić swego losu. Eh , nie wiem , może po prostu czegoś tu nie rozumiem...
_________________
Jesteś lub byłeś świadkiem Jehowy?

http://forum.zbawieniedlaciebie.pl/index.php

http://machabeusz7.bloog.pl/
 
 
Hardi 
Administrator
Classic A2J

Wyznanie: chrześcijanin
Pomógł: 44 razy
Wiek: 42
Dołączył: 21 Paź 2009
Posty: 5892
Skąd: Norwegia
Wysłany: 2010-03-05, 15:29   

Tak to norweg, mieszka i pracuje w malej rybackiej wiosce.

No wiesz ja tez tego tak do konca nie rozumiem, inny wierzacy podsumowal to tak: Jezus ma prawo robic co chce i nam nic do tego :-)
_________________
"Badacie Pisma, ponieważ myślicie, że dzięki nim będziecie mieć życie wieczne, a właśnie one świadczą o mnie. A jednak nie chcecie przyjść do mnie, żeby mieć życie." Jana 5.39-40

Blog ¤¤¤ YouTube ¤¤¤ Chomik ¤¤¤ Słowo Nadziei
 
 
 
machabeusz 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 06 Lip 2007
Posty: 3321
Wysłany: 2010-03-05, 20:00   

Hardi napisał/a:

No wiesz ja tez tego tak do konca nie rozumiem, inny wierzacy podsumowal to tak: Jezus ma prawo robic co chce i nam nic do tego :-)

Podpisuję się pod tym obiema rękoma :-)
_________________
Jesteś lub byłeś świadkiem Jehowy?

http://forum.zbawieniedlaciebie.pl/index.php

http://machabeusz7.bloog.pl/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 11