Forum biblijne Strona Główna Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
SPRZECIW DEMONÓW
Autor Wiadomość
Arius 
badacz Biblii


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 25 Lut 2008
Posty: 4947
Skąd: kosmopolita
Wysłany: 2009-12-29, 19:01   SPRZECIW DEMONÓW

Cytat:
SPRZECIW DEMONÓW
Na Reunionie powszechnie praktykuje się spirytyzm. Jeannine Corino (wcześniej Pégoud) wspomina: „W wiosce La Montagne jakiś mężczyzna zagroził, że rzuci na mnie urok, wkłuwając szpilki w lalkę. Nie wiedziałam, o co chodzi, więc zapytałam swoją zainteresowaną. ‚To szaman. Chce przywołać duchy, by wyrządziły ci krzywdę’ — wyjaśniła. Zapewniłam ją, że Jehowa chroni osoby, które całkowicie Mu ufają. Rzecz jasna, nie stała mi się żadna krzywda”.
Pewien mężczyzna wychował się w rodzinie, która urządzała seanse spirytystyczne. W roku 1969 spotkał Świadków Jehowy i zaczął studiować Biblię. Jednak demony próbowały mu w tym przeszkodzić — gdy przychodził na zebranie, sprawiały, że nic nie słyszał. Ale on nadal przychodził — i nagrywał wykłady, które później odtwarzał sobie w domu. Po niedługim czasie demony zostawiły go w spokoju i wkrótce potem brał już udział w służbie polowej (Jak. 4:7).
W roku 1996 studium rozpoczęła Roséda Caro, należąca do zielonoświątkowców. Wcześniej straciła wzrok, ponieważ posłuchała znajomych ze swego kościoła, którzy odradzili jej zażywanie leków na cukrzycę. Jej mąż Cledo, członek miejscowej partii komunistycznej, miał porywcze usposobienie i był postrachem całej okolicy. Odprawiał też czary oraz hinduskie rytuały i z czasem również został zielonoświątkowcem.
Kiedy Roséda zaczęła studiować Biblię, wzbudziło to sprzeciw jej męża, który nawet posuwał się do gróźb pod adresem starszych w zborze. Ale ona nie dała się zastraszyć. Po kilku miesiącach Cledo trafił do szpitala, gdzie zapadł w śpiączkę. Gdy w końcu odzyskał świadomość, dwie siostry ze zboru przyniosły mu zupę. Mężczyzna myślał jednak, że to posiłek dla jego żony.
„Nie, panie Caro, ta zupa jest dla pana” — powiedziały siostry.
„Bardzo mnie to poruszyło” — mówi Cledo. „Nie odwiedził mnie nikt z zielonoświątkowców, a tu proszę: Świadkowie, których tak nie lubię, przynieśli mi jedzenie! ‚Jehowa, Bóg mojej żony, naprawdę istnieje’ — pomyślałem. Potem pomodliłem się w duchu o to, abyśmy razem z Rosédą zjednoczyli się w wierze”.
Zanosząc tę pokorną prośbę, Cledo nie działał pod wpływem impulsu. Już przed chorobą stał się nieco przychylniejszy i zgodził się, by Roséda studiowała u sąsiadki. Po jakimś czasie powiedział żonie i siostrze, która prowadziła z nią studium: „To nie jest dobry pomysł. Spotykajcie się w naszym domu”. Kobiety skwapliwie na to przystały. Nie wiedziały jednak, że Cledo z zainteresowaniem przysłuchuje się im z pokoju obok. Chociaż był analfabetą, po powrocie do zdrowia zgodził się na studium, które odbywało się dwa razy w tygodniu. W roku 1998 został ochrzczony. Pomimo kłopotów zdrowotnych związanych z podeszłym wiekiem Roséda i Cledo nadal wiernie służą Bogu
(yb2007, s.234)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 10