To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

Pozostałe wyznania i ruchy niechrześcijańskie - Reinkarnacja w hinduizmie: zestaw pytań

jspirytysta - 2016-02-21, 20:02

swallow12 napisał/a:
jspirytysta napisał/a:
a co to jest mocny dowód ? możesz podać jakieś szczegóły kryteriów oceny ?
w jaki sposób mierzysz moc dowodów ?


Również bardzo ciekawi mnie ten temat, szkoda, że nie ma kontynuacji. Sama zastanawiam się nad pomiarem mocy dowodów, jednak nie znalazłam wiele informacji, które mogłyby mi wyjaśnić to czego chcę się dowiedzieć. Szkoda, bo temat jest naprawdę ciekawy i myślę, że nada nie wyczerpany.


Jeżeli chodzi o dowody:
1. Badania Helen Wambach http://astrologia1.w.inte...esje/index.html
2. Badania Iana Stevensona nad wspomnieniami dzieci z innych żyć :
http://www.portal.spiryty...e-reinkarnacji/

te badania nie dają 100% pewności że reinkarnacja istnieje, natomiast moim zdaniem bardzo silnie uprawdopodabnia tą teorię

Queza - 2016-02-21, 20:20

Reinkarnacja istnieje. Ja podobno prowadziłam w poprzednim życiu dużo spokojniejszy tryb życia niż teraz.
amiko - 2016-02-22, 10:24

Qłeza30

Qłeza30 napisał/a:
Reinkarnacja istnieje.

Jak doszło do tego,że uwierzyłaś w istnienie reinkarnacji.Zapewne wierzysz w jej istnienie od niedawna.

Cytat:
Ja podobno prowadziłam w poprzednim życiu dużo spokojniejszy tryb życia niż teraz.

Podobno na siedem wcieleń,sześć jest ciężkich,a jedno łatwiejsze,spokojniejsze.Powinno być odwrotnie. Zadania do realizacji wyznacza nam Rada Wcieleniowa.Widocznie nie było z nami tak źle,że wcieliliśmy się w Polsce,a nie w Afryce.

Queza - 2016-02-22, 10:38

ratao napisał/a:
Qłeza30

Qłeza30 napisał/a:
Reinkarnacja istnieje.

Jak doszło do tego,że uwierzyłaś w istnienie reinkarnacji.Zapewne wierzysz w jej istnienie od niedawna.


Spotkałam odpowiednie osoby około 10 lat temu. Jedna z nich powiedziała, że reinkarnacja to nie wiara tylko wiedza.

radek - 2016-02-22, 12:18

Reinkarnacja hinduistyczna nie docenia ciała, np. wg Sai Baby Świat obserwowany przez człowieka jest tylko iluzją, a to znaczy, że nie traktuje swojego rozmówcy z wystarczającym szacunkiem. Każda dusza ma prawo do swojego ciała i życia wiecznego w tym ciele, ci którzy Stworzenie Boże nazywają iluzją, depczą zgodnie z Objawieniem Jana dziedziniec Świątyni

Rev 11:1-2 pau "(1) Dano mi trzcinę podobną do pręta z poleceniem: „Powstań i zmierz świątynię Boga, ołtarz oraz tych, którzy oddają w niej pokłon. (2) Pomiń natomiast zewnętrzny dziedziniec świątyni. Nie mierz go, gdyż został wydany poganom, którzy będą deptać Miasto Święte przez czterdzieści dwa miesiące."

merkaba - 2016-02-24, 15:59

https://www.youtube.com/watch?v=xda6AugAsPI

S. Michaela Pawlik w latach 1967 - 81 przebywała w Indiach jako świecka pielęgniarka. Jechała tam z przekonaniem o głębi tamtejszej mistyki i pięknie hinduskiej duchowości. To co później przeżyła w Indiach całkowicie zburzyło jej idyliczne wyobrażenia. Z własnego doświadczenia przekonała się jak bardzo niebezpieczne i złudne są uroki duchowości Wschodu z wiarą w karmę, dharmę i reinkarnację.
Po przyjeździe do Indii pracowała w ośrodku zdrowia przy katolickiej misji. Zżyła się z miejscowymi ludźmi, nauczyła się ich języka i bardzo dobrze poznała ich mentalność, zwyczaje i wierzenia. Mieszkała w rejonie gdzie ludzie żyli duchowością hinduizmu nieskażonego wpływami europejskimi. S. Michaela wspomina: "Wkrótce, jak zaczęłam pracę w ośrodku zdrowia zaszokowały mnie ofiary indyjskiej religii...Proszę sobie wyobrazić, przynoszą mi do ośrodka zdrowia dziecko, które zostało oślepione, z oczodołów leje się ropa - "Ratuj go!" "Co się stało?" - pytam. Okazuje się, że w świątyni dokonano liturgicznej ceremonii przygotowania do pełnienia dharmy tegoż rodu, w którym urodził się ten chłopak. Trzeba go było okaleczyć. A dharmą tego rodu było żebranie, więc żeby skutecznie żebrał, trzeba go było oślepić. W tym celu niektórzy potrafią ręce obciąć do łokcia, pozbawić oczu czy kręgosłup połamać, że powstaje straszna karykatura postaci ludzkiej"(W drodze 1/98 s.34).
Pewnego dnia zgłosił się do s. Michaeli wycieńczony z głodu chłopiec ponieważ od dwóch tygodni nie otrzymał wynagrodzenia za pracę. Kiedy razem z nim poszła do pracodawcy z żądaniem aby wypłacił mu należną pensję ten grzecznie odpowiedział, że wprawdzie konstytucja indyjska nakazuje wynagradzać za pracę to jednak jest to tylko ludzkie prawo, a on nie jest zobowiązany takiego prawa przestrzegać. Dla niego obowiązujące jest boskie prawo karmy, które mówi, że wszystko co dzieje się z człowiekiem jest spowodowane życiem w poprzednim wcieleniu. Dlatego chłopiec nie powinien domagać się zapłaty tylko starać się aby jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki, a wtedy w następnym wcieleniu urodzi się w wyższej kaście. Pracodawca powiedział również, że nawet gdyby chłopiec umarł z głodu to i tak nic by się nie stało ponieważ wtedy narodziłby się w wyższej kaście. W ten sposób religijnym prawem karmy i reinkarnacji wytłumaczył swój bezlitosny wyzysk chłopca (por. miesięcznik "List" 11/96). Teoria reinkarnacji pozbawia człowieka poczucia grzechu i zdolności rozróżniania dobra od zła.
S. Pawlik po pięciu latach pobytu w Indiach rozpoczęła studia socjologii religii na Karnatak University w Dharwar. Tam doskonale poznała hinduizm i tradycję weddyjską, która do czasów reformy praktykowała palenie wdów wraz ze zwłokami ich mężów; świątynną prostytucję, do której rodzice przeznaczali na całe życie swoje małe córki; składanie bożkom krwawych ofiar z ludzi; prawo nadczłowieka przez traktowanie władcy jako boskiej postaci; podział na kasty z bezlitosną dyskryminacją ludzi z najniższych kast; traktowanie kobiet jako istot niższej kategorii od mężczyzn.
W Wedach - indyjskich księgach świętych znajdują się poglądy religijne, które są podstawą wiary w reinkarnację. Według tych wierzeń Bóg nie jest osobą lecz nieosobową energią, którą trzeba czcić w planetach, siłach przyrody, zwierzętach a także w ludziach o wyjątkowych cechach i zdolnościach. Ta sama boska energia jest w każdym żywym organiźmie. Nie ma więc zasadniczej różnicy pomiędzy człowiekiem i zwierzęciem. Dusza zwierzęcia będzie kiedyś w kolejnym wcieleniu miała kształt ludzki. I tak na przykład żaba, pies, kot, świnia, parias to są kolejne etapy oczyszczania się duszy. Zabijanie ludzi i zabijanie zwierząt ma więc tę samą ocenę moralną. Celem życia ludzi i zwierząt jest uwolnienie się z materii i zlanie w jedno z nieosobowym bogiem.
Wiara w reinkarnację znosi odpowiedzialność i wolną wolę człowieka. W tamtejszej duchowości nie ma przykazań. Jedyną normą postępowania jest prawo silniejszego, naturalna selekcja, walka o byt i prawo karmy czyli "dług" dobrych lub złych czynów który nagromadziła sobie dana dusza podczas wcześniejszego lub obecnego wcielenia. Jeżeli karma jest dobra kolejne wcielenie duszy nastąpi w wyższej kaście, natomiast gdy karma jest zła wcielenie będzie w kaście niższej. Według tych wierzeń cierpienie zawsze spowodowane jest złą karmą, dlatego rzeczą bezsensowną jest pomaganie osobie cierpiącej ponieważ ona sama musi wypracować sobie lepszą karmę. Stąd bierze się pogarda dla ludzi cierpiących i ciężko pracujących. Poprzez prawo karmy wszystko staje się względne, a więc nie można kierować się współczuciem, litością i miłosierdziem. I tak na przykład gwałt na kobiecie tłumaczy się tym, że musiał się on na niej dokonać z powodu złej karmy. Według prawa karmy i reinkarnacji również morderstwa nie można karać z tego względu, że zamordowany, albo nieświadomie chciał aby się to stało, lub też zła karma musiała zostać przezwyciężona. Tak więc według teologii reinkarnacji " bezużyteczną rzeczą jest pomaganie biednym i cierpiącym, gdyż jako ludzie i narody muszą odpracowywać złą karmę i osiągnąć świętość..."(J. J. Steffon. Satanizm jako ucieczka w absurd. WAM. Kraków 1993. s. 85).
Ponieważ, według teorii reinkarnacji, człowiek zbawia się sam, własnym wysiłkiem poprzez ćwiczenia różnych form jogi, medytację i kolejne wcielenia, w konsekwencji taka duchowość prowadzi to do skrajnego egocentryzmu i całkowitej obojętności na potrzeby innych. Cnota życzliwości (maitri) polega na obojętności, a współczucie (karuna) na braku uczuciowego zaangażowania oraz obojętności na potrzeby drugiego człowieka. Jest to "cnotliwość", której ideałem jest osiągnięcie błogostanu i doskonałej obojętności w stosunku do wszystkiego co istnieje poza własną jaźnią. To właśnie dzięki "duchowości" reinkarnacji w dzisiejszych Indiach bardzo częstymi ofiarami przemocy i niesprawiedliwości, związanej z kultem religijnym, stają się starcy, kobiety i dzieci. Ludzie ubodzy są wyzyskiwani, pogardzani i obwiniani za swoje ubóstwo winami z poprzedniego wcielenia. Zbrodnicze ofiary z dzieci, skrytobójstwa, oszustwa, rabunki, sakralna prostytucja, grzechy sodomskie itp. są popełniane w oparciu o prawo zaczerpnięte z hinduskich "świętych ksiąg". Według nich dusza przyjmuje takie ciało na jakie zasłużyła, wszelkie cierpienie jest sprawiedliwe i dlatego nie powinno budzić litości a czyny miłosierdzia nie mają żadnego sensu. Trzeba również pamiętać, że idee miłosierdzia, braterstwa czy sprawiedliwości społecznej, które pojawiły się w myśli religijno filozoficznej Indii nie pochodzą z oryginalnego hinduizmu lecz z judaizmu i chrześcijaństwa. Tylko w Ewangelii znajdujemy motywację do prawdziwego współczucia, czynienia miłosierdzia oraz miłości bliźniego.
Studia wierzeń w religiach wschodu pozwoliły s. Pawlik zrozumieć, że wiara w reinkarnację oraz system kastowy została wymyślona przez ludzi z najwyższych kast, aby utrzymać w ślepym posłuszeństwie i poddaństwie ludzi z kast niższych.
Do dnia dzisiejszego w Indiach tak zwani siudrowie - ludzie należący do najniższej kasty - są przeznaczeni do najgorszych prac i to pod nadzorem osób z kast wyższych. Warstwy wyższe mają zakaz dotykania tych ludzi. Łamiących te zasady karano chłostą lub zabijano. Jest to rasizm w czystym wydaniu. Bramińskie prawo "nadczłowieka" inspiruje do różnych form bezprawia z potajemnym uśmiercaniem niewygodnych osób włącznie. Trzeba pamiętać, że ideologia hitlerowskiego rasizmu swoimi korzeniami sięga wschodniej duchowości reinkarnacji i kastowości. Czołowi ideolodzy hitlerowscy wyznawali reinkarnację, rasistowską gnozę, byli prawdziwymi okultystycznymi magami należącymi do filii masonerii staropruskiej tak zwanego stowarzyszenia Thule. Do jego członków należeli wszyscy przywódcy nazistowskiego reżimu: Hitler, Hess, Himmler, Rosenberg, Frank, Borman (A. Zwoliński, Tajemne niemoce, Biblioteczka KSM, nr.14, Kraków 1994, s.46-50).
Hinduska praktyka świątynnego nierządu gloryfikuje erotyzm we wszelkiej postaci ze zboczeniami włącznie. Yajurveda i kult demonów są natchnieniem dla satanistów i okultystów. Takie są prawdziwe uroki duchowości Wschodu.
Duchowość Wschodu, którą propaguje się obecnie w Polsce to jest już tak zwany zeuropeizowany neohinduizm, który został opracowany w obecnym stuleciu przez wolnomyślicieli i jest przesiąknięty elementami chrześcijańskiej kultury. Dlatego przemilczane są w nim zabobonne poglądy z różnymi skandalicznymi dla europejczyka nieetycznymi postawami. Idealizowanie duchowości wschodniej sprawia, że wielu młodych ulega jej złudnemu urokowi i bezkrytycznie przyjmuje informacje dotyczące Wschodu i ślepo naśladuje tamtejsze praktyki. Nie zdają sobie sprawy z tego, że na przykład w świętych księgach hinduskich bóg Kryszna manifestował swoją boską wolność przez zabójstwa, kradzieże, uwodzenie dziewcząt i cudzych żon, urządzanie nieprzyzwoitych zabaw. We wszystkich dziełach poświęconych Krysznie nie było kobiety zdolnej oprzeć się jego urokowi, dlatego został nazwany Wszechmocnym Uwodzicielem. Kryszna według hinduskich wierzeń miał być ucieleśnieniem witalnej mocy Wisznu, bo posiadał 16000 żon i 180000 synów, a chociaż wszystkie jego żony mieszkały w osobnych pałacach, Kryszna u każdej z nich był o tej samej porze. Do dnia dzisiejszego Kryszna jest w Indiach czczony przez praktykę nierządu świątynnego jako władca seksu i płodności zwany "Radżagopalausami".

KobietaZMagdali - 2016-02-28, 18:45

Co do systemu kastowego absolutnie się zgadzam, ale w kwestii ostatniego akapitu zgorszony mitami europejczyk powinien poczytać sobie mity greckie na które wchodzą w skład naszej zachodniej cywilizacji. Osobiście polecam ten o meduzie.
radek - 2019-11-27, 15:15

Bhagawadgita też uczy, że życie wieczne osiąga się przez poznawanie i wypełnianie Woli Bożej. Jeśli zatem życie wieczne, to po błądzeniu dusz w procesie oświecenia Świata

Bhagawadgita 13.13
Wytłumaczę ci teraz przedmiot wiedzy, przez poznanie którego skosztujesz wieczności. Nie ma on początku i Mnie jest podległy. Nazywany jest Brahmanem – duchem. I leży on ponad przyczyną i skutkiem tego materialnego świata.

Pan wytłumaczył pole działania i znawcę tego pola. Wytłumaczył również proces poznania znawcy pola działania. Teraz objaśni On przedmiot wiedzy – najpierw duszę, a potem Duszę Najwyższą. Przez poznanie znawcy, zarówno duszy, jak i Duszy Najwyższej, można spróbować nektaru życia. Jak zostało to wytłumaczone w Rozdziale Drugim, żywa istota jest wieczna. Potwierdzono to również tutaj. Nie ma żadnego określonego momentu narodzin jivy. Nikt też nie może prześledzić historii manifestacji jivatmy z Najwyższego Pana. Zatem nie posiada ona początku. Potwierdza to literatura wedyjska: na jayate mriyate va vipaścit (Katha Upanisad 1.2.18). Znawca ciała nigdy nie rodzi się ani nie umiera, i jest pełen wiedzy.

Najwyższy Pan, jako Dusza Najwyższa, również został określony w literaturze wedyjskiej (Śvetaśvatara Upanisad 6.16) jako pradhana-ksetrajna-patir guneśah, główny znawca ciała i Pan trzech sił natury materialnej. W smrti jest powiedziane: dasa-bhuto harer eva nanyasyaiva kadacana. Żywe istoty są wiecznymi sługami Najwyższego Pana. Potwierdził to również w Swoich naukach Pan Caitanya. Zatem opis Brahmana w tym wersecie odnosi się do duszy indywidualnej, i kiedy słowo Brahman stosuje się do żywej istoty, należy rozumieć, że jest ona vijnana-brahma, przeciwieństwem ananda-brahmy. Ananda-brahma jest Najwyższym Brahmanem, Osobą Boga.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group