To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełn± wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

Pozostałe wyznania i ruchy niechrze¶cijańskie - O Buddyzmie

Anonymous - 2006-06-22, 18:43

slowo "religia" to bardzo szerokie pojecia... dla mnie buddyzm nie ma nic wspolnego z wiara w Boga.. ale czy jest religia? mysle ze w pewnych okolicznosciach mozna tak go zaklasyfikowac... paulinko... prosze o definicje slowa "religia" //hehe
Anonymous - 2006-06-22, 18:43

A co powiecie chlopaki na slowo: swiatopoglad?
Anonymous - 2006-06-22, 18:43

Opinia, że jakoby buddyzm nie jest religią jest błędna. Definicją religii nie jest "posiadanie własnego Boga", taka definicja jest z natury �mieszna, bo czy jaki� system może być posiadaczem Boga? W dodatku własnego...?
Słowo "religia" można rozumieć na kilka sposobów:
1. W znaczeniu słownikowym (*Słownik języka polskiego PWN,W-wa 2002) jest to: "zespół wierzeń dotyczących istnienia Boga lub bogów, genezy, struktury i celu istnienia człowieka i �wiata oraz związane z tym zasady moralne i obrzędy". W tej definicji Buddyzm doskonale sie mie�ci. Nikt nie zaprzeczy istnieniu w buddyzmie zasad moralnych czy obrzędów, systemu wierzeń (nawet w bezosobowego Boga).
2. Kolejne znaczenie to: droga, dyscyplina. W tym sensie buddyzm także w założeniu swoim jest religią.
3. W oparciu o genezę słowa: re-ligo, czyli powtórne połączenie. No, to jest cel wszelkich religii, także buddyzmu.

Anonymous - 2006-06-22, 18:43

[...] Niektórzy s±dz± wreszcie, że buddyzm jest religi±, ale zasadnicza różnica staje się wyraĽnie widoczna już wtedy, gdy przyjrzymy się samemu słowu "religia". W rzeczywisto¶ci "re" oznacza po łacinie "znowu", a "ligare" - "zjednoczyć". Religia powinna więc doprowadzić nas ponownie do czego¶ doskonałego. W buddyzmie jednak nie ma niczego, z czym można by się powtórnie poł±czyć, nie ma raju, z którego kiedy¶ zostali¶my wyrzuceni. Takiemu stanowi i tak trudno byłoby zaufać: z jednej strony znaczyłoby to, że nie jest on doskonały, z drugiej za¶ mogliby¶my ponownie go utracić.

Budda nie obraża jednak zdrowego rozs±dku ani dogmatami, ani historiami o brzemiennych dziewicach. Wszystko, o czym mówi, jest logiczne i można tego również do¶wiadczyć.

Czego więc naucza Budda? Mówi on, że istnieje leż±ca u podstaw wszystkiego Prawda, która nigdy nie została stworzona. Jest ona nieoddzielna od przestrzeni, ponadczasowa i wszechprzenikaj±ca. W okre¶lonych warunkach może do¶wiadczać sama siebie dzięki swej własnej mocy. Ten ponadczasowy stan, istniej±cy zawsze i wszędzie, zwany jest dharmakaj±, poziomem prawdy. Powstaje tylko pytanie, kiedy się go rozpozna. [...]

Fragment ksi±żki "Jakimi rzeczy s±"

Anonymous - 2006-06-22, 18:44

A kto jest jej autorem?
Anonymous - 2006-06-22, 18:44

Lama Ole Nydahl

ps. szukanie nie boli, zwlaszcza w dobie internetu i czegos takiego jak GOOGLE.
pozdro

Anonymous - 2006-06-22, 18:44

Pan Ole Nydahl, o ile wiem, nie jest lamą (nie skończył tradycyjnego 3 letniego odoobnienia). Ma on bardzo "oryginalne" podej�cie do życia. Nie będę komentować jego książek. Zbyt wiele w nich wrogo�ci do wszystkiego co chrze�cijańskie, a wrogo�ć jest jakby... mało buddyjska. Zatem pan Ole Nydahl sam sobie wystawia wizytówkę.
Owszem, szukać po googlach sobie moge, ale jak się cytuje to ładnie jest prócz tytułu podać autora (taka jest konwencja).

A swoją drogą, skoro już bawimy się w cytaty...:
"Choć stwierdzam, ze moja religia bardzo pomaga człowiekowi obudzic w sobie miło�ć i współczucie, to jestem przekonany,że może rozwijać je każdy, czy to zwiazany z jaką� religią czy nie. Wierzę również, że wszystkie religie dążą do tego samego celu: rozwijania dobra i niesienia szczę�cia wszystkim ludziom. Choć �rodki mogą wydawaćsię różne, cele są jednak te same. Ponieważ nauka wywiera coraz większy wpływ na nasze życie, religia i duchowo�ć ,ają do odegrania większą rolę w przypominaniu nam o naszej ludzkiej naturze. Nauka i religia nie są ze soba sprzeczne i poznawanie jednej pomaga wejrzeć w drugą. I nauka, i nauki buddy mówią nam o fundamentalnej jedno�ci wszystkich zjawisk"
"Wolnosć na wygnaniu" - autobiografia j.�. Dalajlamy Tybetu. Wydawnictwo ATLANTIS, Warszawa 1993.

Czy w sprawach buddyzmu autorytetem nie jest głowa tej religii?

Anonymous - 2006-06-22, 18:44

czy ty jestes buddystka krysia?
Anonymous - 2006-06-22, 18:44

Nie, nie jestem. Byłam... kiedy�.
Anonymous - 2006-06-22, 18:44

"Lama Ole Nydahl jest pierwszym zachodnim nauczycielem buddyzmu tybetańskiego. W latach 60 odbył on wraz z żon± Hannah najdalsz± podróż, jak± można sobie wyobrazić - podróż do mistycznego centrum Azji. W Himalajach oboje zostali uczniami XVI Gjalwa Karmapy, Rangdziung Rigpi Dordże, zwierzchnika szkoły Karma Kagyu. Dzi¶ Lama Ole sam jest mistrzem Diamentowej Drogi (wadżrajany) upoważnionym do nauczania przez najwyższych lamów Tybetu."

Wybacz ale co by nie mowic ten czlowiek jest upowazniony do wypowiadania takich, a nie innych opinii na temat buddyzmu i czytajac jego biografie nie mam jakis wiekszych zastrzezen do tego czy mu wierzyc czy nie.
Z drugiej jednak strony czemu mialby byc dobrze nastawiony ku religii przez ktora zginely miliony ludzi?
typ jest buddysta, pokoj stawia ponad wszystko normalne ze jesli wybral taka a nie inna droge zycia to widac nie zgadza sie z innymi religiami.

Anonymous - 2006-06-22, 18:45

Skoro ten "typ" stawia pokój ponad wszystko, to skąd w nim tyle wrogo�ci?
To, że nie masz zastrzeżeń do wiary w to, co mówi, czy pisze, jest oczywiste. Trudno jest mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do kogo�, kogo uważa się za autorytet.
Biografię pana Nydahla znam. Jego nauki także. Dlatego mam taką opinię o nim, jaką mam. Nie narzucam jej nikomu.
Co do prawa wyrażania swojej opinii na temat buddyzmu, to ma ją każdy. Ale nie każda z tych opinii jest zgodna z prawdą.
Niech więc pan Ole Nydahl i jemu podobni wierzą w "zdrowy rozsądek" czyli logikę, jaką narzuca im ich umysł. Szkoda, że z takim cynizmem odnoszą się do tradycji, z której wyro�li, ale wła�ciwie Dania stała się bardzo ateistycznym krajem, więc rozumiem, jaką alternatywę mieli państwo Nydahl.

Anonymous - 2006-06-22, 18:45

Znam osobę, co była pod wpływem Ole Nydhala, ale Pan się o ni± upomniał i dzi¶ jest gorliw±, nawrócon± katoliczk±.
Anonymous - 2006-06-22, 18:45

buddyzm dopuszcza aborcje?
Anonymous - 2006-06-22, 18:45

Tak samo jak mordy ludnosci która nie chciała zostac buddystami.
Poczytaj w necie o tej przemilczanej przez buddyjskich mnichów historii....

Anonymous - 2006-06-22, 18:45

dobrze nie wspomne o cudownych krucjatach.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group