To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
Owocem ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność. (List do Galatów 5:21-22)

Ogólne forum dyskusyjne - Trump prezydentem USA

kansyheniek - 2016-11-09, 09:27
Temat postu: Trump prezydentem USA
To już pewne :-)
Nie powiem,że się cieszę,ale na szczęście nie wygrała Clinton.
A wy co na to?

Elius - 2016-11-09, 09:37

kansyheniek napisał/a:
To już pewne :-)
Nie powiem,że się cieszę,ale na szczęście nie wygrała Clinton.
A wy co na to?

Przecież tu nie było żadnych wyborów.
Show must go on-tak bym to określił.

kansyheniek - 2016-11-09, 10:03

Cytat:
Przecież tu nie było żadnych wyborów.
Show must go on-tak bym to określił.


Jak to nie było??? :shock:

Trump został wybrany w głosowaniu,bynajmniej nie w audio tele ;-)

wuka - 2016-11-09, 10:06

Lepiej powiedzcie, co to dla nas i dla świata oznacza.
Kiedy jeszcze trwała kampania jakiś polityk, czy reporter takie zdanie powiedział:"Jak wygra Clinton, to mamy wojnę bardzo prędko, a jak Trump to może jeszcze rok pokoju" (chodzi o wojnę na skalę świata, konfrontację na całego z atomami itd.)

kansyheniek - 2016-11-09, 10:09

wuka napisał/a:
Lepiej powiedzcie, co to dla nas i dla świata oznacza.
Kiedy jeszcze trwała kampania jakiś polityk, czy reporter takie zdanie powiedział:"Jak wygra Clinton, to mamy wojnę bardzo prędko, a jak Trump to może jeszcze rok pokoju" (chodzi o wojnę na skalę świata, konfrontację na całego z atomami itd.)


Właśnie tego oczekuję,co oznacza ten wybór dla Świata,Europy i Polski.

kansyheniek - 2016-11-09, 11:32

Cieszy mnie,że lewicowe rządy europejskie w tym rząd niemiecki już "walą w gacie".
Słyszałem wypowiedź M.Schultza,widać było,ze jest załamany :mrgreen: .

Miło było popatrzeć i posłuchać jak mu się głos łamie.

Jachu - 2016-11-09, 12:51

kansyheniek napisał/a:
Cieszy mnie,że lewicowe rządy europejskie w tym rząd niemiecki już "walą w gacie".
Słyszałem wypowiedź M.Schultza,widać było,ze jest załamany :mrgreen: .

Miło było popatrzeć i posłuchać jak mu się głos łamie.


Tak,tak,- bliżej do Armagedonu

rol23 - 2016-11-09, 14:31

To dobra informacja dla chrześcijan. Udało się odsunąć skrajnych lewicowców od władzy. Nie będzie walki z religią i promowania dewiacji w Stanach.
BoaDusiciel - 2016-11-09, 14:55

To smutna informacja dla chrześcijan.
Bo chrześcijanie mają nakazane cieszyć się z prześladowań, a teraz chyba nie będą mieli z czego się cieszyć :-?
No bo kto ich będzie prześladować, skoro lewicowcy zostali odsunięci od władzy ? :roll:

KobietaZMagdali - 2016-11-09, 15:46

BoaDusiciel napisał/a:
To smutna informacja dla chrześcijan.
Bo chrześcijanie mają nakazane cieszyć się z prześladowań, a teraz chyba nie będą mieli z czego się cieszyć :-?
No bo kto ich będzie prześladować, skoro lewicowcy zostali odsunięci od władzy ? :roll:


Człowiek mający silny charakter potrafi zachować wewnętrzny spokój i radość w każdych okolicznościach i bez względu na te okoliczni działać zgodnie z własnym sumieniem i samym sobą. Tacy ludzie przetrwają największe prześladowania i trudności.

Czy teraz brzmi to mniej śmiesznie?

Do tematu. jak słusznie powiedział Morawiecki to był wybór dżumą i cholerą. Ciężko się więc cieszyć z jednej z nich. Tramp niczym się od Clinton nie różni poza tym, że z tym co on robi w świetle dnia (buta, korupcja cwaniactwo, pogarda) ród Clintonów i im podobni zamiata pod dywan.

Ja nie widzę pozytywów inni widzą: David Wildstein- facebook
No i Trump. Ciężko ukryć zaniepokojenie. Te wypowiedzi o NATO. O krajach nadbałtyckich. O Putinie. Te zachwyty nad Trumpem całej plejady najbardziej proPutin narodowców Europy...

Ale rozdzierać szaty każdy może, warto też znaleźć jakieś pozytywy. I krótka uwaga wstępna- patrzę tylko na kontekst Polski. Co oni sobie będą tam wyrabiać w własnym państwie- im zostawiam.

Po pierwsze- w USA nie liczy się tylko prezydent, ale i jego formacja polityczna. A ta jest dużo bardziej propolska niż Hillary.

To formacja polityczna Hillary doprowadziła do epokowego "resetu" relacji z Moskwą wraz z konsekwencjami dla naszego regionu. To formacja Hillary, przez ostatnie lata, zrobiła dosłownie WSZYSTKO, by Putin zdobył jak największe wpływy na Bliskim Wschodzie, a znaczna część działań Obamy... cóż, ciężko je interpretować inaczej niż jako prezent dla Władimira. Wiara, że Hillary by nas broniła była dość... życzeniowa.

W zwycięstwie Trumpa jest jakaś szansa. Jak to ktoś dobrze stwierdził- Trump jest bardziej nieprzewidywalny, dla Rosji też.

Po drugie- kasa. Stopień skorumpowania (a tym samym sterowalności poprzez pieniądze) Clintonów uderza. I są w tym także grube miliony Putina... no więc...

Po trzecie- cóż, a gadano, przepowiadano, mądrzono się. Zaś rzeczywistość swoje. To zawsze jakaś lekcja na przyszłość, nawet jeśli bolesna.

Jeszcze raz- nie chcę negować oczywistego zaniepokojenia. Ale są też jasne strony. Always look on the bright side of life!

https://www.facebook.com/...487958464564321

BoaDusiciel - 2016-11-09, 16:22

Czyli wygląda na to, że chrześcijanom nie przeszkadza liczba żon nowego prezydenta USA.
Górę biorą względy raczej polityczne.
To jest dość ciekawe zjawisko, bo wydawało mi się, że chrześcijańska ideologia bardziej tyczy liczby żon niż polityki :lol:

ShadowLady86 - 2016-11-09, 16:34

Wychodzi na to, że nasz forumowy Pomazaniec, Jan Wiśniewski znowu się mylił. Jan twierdził, że Barack Obama zostanie trzeci raz prezydentem. Myślałam, że jak wygra Hillary Clinton, nazywana czasem "drugim Obamą', można będzie jakoś podciągnąć to proroctwa. A tak, to klapa. ;-)
wit - 2016-11-09, 16:44

BoaDusiciel napisał/a:
Czyli wygląda na to, że chrześcijanom nie przeszkadza liczba żon nowego prezydenta USA.
Górę biorą względy raczej polityczne.
To jest dość ciekawe zjawisko, bo wydawało mi się, że chrześcijańska ideologia bardziej tyczy liczby żon niż polityki :lol:
Jak widać nie przeszkadza, bo tacy mormoni, których w USA jest ponad 6 milionów całkiem możliwe, że poparli Trumpa, a innym facetom pewnie podoba się, że można mieć tyle żon, ale w obawie przed społeczeństwem nie przyznają się do tego. :-)
rol23 - 2016-11-09, 16:53

wit napisał/a:
BoaDusiciel napisał/a:
Czyli wygląda na to, że chrześcijanom nie przeszkadza liczba żon nowego prezydenta USA.
Górę biorą względy raczej polityczne.
To jest dość ciekawe zjawisko, bo wydawało mi się, że chrześcijańska ideologia bardziej tyczy liczby żon niż polityki :lol:
Jak widać nie przeszkadza, bo tacy mormoni, których w USA jest ponad 6 milionów całkiem możliwe, że poparli Trumpa, a innym facetom pewnie podoba się, że można mieć tyle żon, ale w obawie przed społeczeństwem nie przyznają się do tego. :-)


Mniejszym złem jest wybór faceta z sześcioma żona niż popieranie małżeństw dwóch facetów czy dwóch kobiet lub innych tego typu dewiacji.

BoaDusiciel - 2016-11-09, 16:57

rol23 napisał/a:
wit napisał/a:
BoaDusiciel napisał/a:
Czyli wygląda na to, że chrześcijanom nie przeszkadza liczba żon nowego prezydenta USA.
Górę biorą względy raczej polityczne.
To jest dość ciekawe zjawisko, bo wydawało mi się, że chrześcijańska ideologia bardziej tyczy liczby żon niż polityki :lol:
Jak widać nie przeszkadza, bo tacy mormoni, których w USA jest ponad 6 milionów całkiem możliwe, że poparli Trumpa, a innym facetom pewnie podoba się, że można mieć tyle żon, ale w obawie przed społeczeństwem nie przyznają się do tego. :-)


Mniejszym złem jest wybór faceta z sześcioma żona niż popieranie małżeństw dwóch facetów czy dwóch kobiet lub innych tego typu dewiacji.


Czy mógłby kolega uzasadnić ten pogląd w oparciu o Biblię ? :-)
Bo biblijne podejście do rozwodów jest mi znane.
Ale nie jest mi znane biblijne podejście do osób popierających małżeństwa homoseksualne.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group