To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum biblijne
FORUM ZOSTAŁO PRZENIESIONE. ZAPRASZAMY www.biblia.webd.pl

Sprzeczności w Biblii - SPRZECZNOŚCI W LICZBACH I DATACH

nike - 2015-03-11, 23:38

Absalom nie jest w Biblii wielka figurą, więc nie jest konieczne ,żeby były daty urodzin i śmierci jego dzieci. to co jest ważne jest zaznaczone.
Gdyby Biblia opisywała każdego urodziny i śmierć, to ile ton musiałaby ważyć?

Bobo - 2015-03-12, 08:04

RN napisał/a:
W tym problem, że nie podałeś wersetu biblijnego, który wyjaśniłby co się stało z dziećmi Absaloma.


Jakieś 'parcie' masz na takie wersety. Co z tego, że nie ma wersetu?
Szukaj sprzeczności naprawdę NIEMOŻLIWYCH. To co teraz robisz to wykazanie pewnych różnic ale nie sprzeczności, gdyż jedno drugiego nie wyklucza.
A może dzieci Absaloma wcale nie umarły tylko wyjechały do Afryki i zmieniły religię? ;-)
Sek w tym, że nie wiadomo co się naprawdę stało. Tylko... dlaczego w tym dostrzegasz jakąś sprzeczność? :roll:

Ciekawą definicję sprzeczności podaje Wikipedia:

Psychologiczna zasada sprzeczności głosi, że dwa przekonania, którym odpowiadają dwa sądy sprzeczne, nie mogą istnieć w tym samym czasie w jednym umyśle.

Podany przypadek z Absalomem to wypowiedzi nie w tym samym czasie. Ba! Różnica czasowa jest znaczna... więc logika podpowiada, że ze sprzecznością tu nie mamy.

No chyba, że zaczniemy się bawić w absurdy, gdy weźmiemy RN-a w wieku 8 lat, gdy zapytany powiedział WTEDY: czy umiesz jeździć samochodem? NIE. Ale, gdy to samo pytanie zadamy 20 lat później, odpowiedź będzie: TAK.
Nie trzeba być deistą-sceptykiem, aby domyślić się, że w międzyczasie coś się zmieniło. Tylko jakim wersetem to poprzeć...? :mysli:

:mrgreen:

RN - 2015-03-12, 13:44

nike napisał/a:
Absalom nie jest w Biblii wielka figurą, więc nie jest konieczne ,żeby były daty urodzin i śmierci jego dzieci. to co jest ważne jest zaznaczone.
Gdyby Biblia opisywała każdego urodziny i śmierć, to ile ton musiałaby ważyć?


Tutaj nie chodzi o daty urodzin czy śmierci, tylko oto, że Biblia podaje ilość synów pewnego biblijnego bohatera, a następnie ( podobno ) ten sam pisarz pisze, że ten bohater nie miał synów. Na tym relacja się kończy.
Czyli mamy dwie sprzeczne informacje i dalej nie ma żadnego wyjaśnienia.

RN - 2015-03-12, 13:56

Bobo napisał/a:
To co teraz robisz to wykazanie pewnych różnic ale nie sprzeczności, gdyż jedno drugiego nie wyklucza.


W obrębie samej Biblii wyklucza i Ty dobrze o tym wiesz.
Ja wykazuje sprzeczności Biblii, rozumianej jako księga nieomylna , kompletna, natchniona i jak twierdzicie samo tłumacząca się. Tutaj nie chodzi o jakieś prawdopodobieństwa i ludzkie spekulacje, tutaj weryfikuje się samą Biblię.

agent terenowy - 2015-03-12, 15:21

RN napisał/a:
ILU SYNÓW MIAŁ ABSALOM :?:

DRUGA KSIĘGA SAMUELA 14 . 27. BIZTB.

''Absalomowi urodziło się trzech synów i jedna córka, które było na imię Tamar; a była to kobieta nader urodziwa.''.

DRUGA KSIĘGA SAMUELA 18 . 18. BIZTB.

''Absalom jeszcze za swojego życia wystawił sobie słup, który jest w dolinie królewskiej; mawiał bowiem; Nie mam syna, aby zachowała się pamięć o moim imieniu.''..

Skoro za swego życia wystawił słup, to równie dobrze mógł go postawić zanim sobie dzieci spłodził. Tak na wszelki wypadek.
Oczywiste jest, że był okres, jak nie miał synów, a potem został tatą.

radek - 2015-03-12, 15:47

Absalomowi nie chodziło o to, czy ma syna czy nie, tylko o to, że nikt z własnej inicjatywy nie uznał go za godnego by mu wystawić pomnik, więc Absalom sam postanowił wystawić sobie pomnik, który uwieczniłby jego imię:

2Sm 18:18 bt "(18) Absalom jeszcze za swego życia zbudował sobie stelę w Dolinie Królewskiej. Tłumaczył sobie: Nie mam syna, który by upamiętnił moje imię. Pomnik nazwał swoim imieniem. Jeszcze do dziś nazywa się go Ręką Absaloma."

Bobo - 2015-03-12, 17:12

RN napisał/a:
W obrębie samej Biblii wyklucza i Ty dobrze o tym wiesz.


Robisz mi teraz wodę z mózgu. Jak wyklucza skoro najpierw narrator stwierdza, że Absalom spłodził dzieci a potem mamy wypowiedź samego Absaloma, że nie ma dzieci.
Absalom nie twierdzi, że NIE MIAŁ dzieci. Tylko, że NIE MA (w czasie, gdy wypowiada te słowa), nikogo z potomstwa, które zachowałoby o nim pamięć. Takie sformułowanie nie przeczy, że kiedyś urodziły mu się dzieci. Może być też tak, że albo umarły, a może... były psychicznie upośledzone... by być zdolne zachować pamięć o Absalomie. Z jakiegoś nieznanego powodu, zachowanie pamięci o nim przez potomstwo nie byłoby możliwe. Nie znamy faktów dlaczego potomstwo się nie nadawało do tego.
To nie sprzeczność, panie dzieju. To czepialstwo dość, niskich lotów ;-)
Sprzeczność byłaby, gdyby jeden werset stwierdzał, że urodziły mu się dzieci, a drugi zaprzeczałby temu w stylu: NIGDY mu się nie urodziły dzieci, albo NIGDY nie miał dzieci.
Jednak Absalom tego nie twierdzi.
Ty sobie dopowiadasz.

RN - 2015-03-12, 17:37

Bobo napisał/a:
RN napisał/a:
W obrębie samej Biblii wyklucza i Ty dobrze o tym wiesz.


Robisz mi teraz wodę z mózgu. Jak wyklucza skoro najpierw narrator stwierdza, że Absalom spłodził dzieci a potem mamy wypowiedź samego Absaloma, że nie ma dzieci.
Absalom nie twierdzi, że NIE MIAŁ dzieci. Tylko, że NIE MA (w czasie, gdy wypowiada te słowa), nikogo z potomstwa, które zachowałoby o nim pamięć. Takie sformułowanie nie przeczy, że kiedyś urodziły mu się dzieci. Może być też tak, że albo umarły, a może... były psychicznie upośledzone... by być zdolne zachować pamięć o Absalomie. Z jakiegoś nieznanego powodu, zachowanie pamięci o nim przez potomstwo nie byłoby możliwe. Nie znamy faktów dlaczego potomstwo się nie nadawało do tego.
To nie sprzeczność, panie dzieju. To czepialstwo dość, niskich lotów ;-)
Sprzeczność byłaby, gdyby jeden werset stwierdzał, że urodziły mu się dzieci, a drugi zaprzeczałby temu w stylu: NIGDY mu się nie urodziły dzieci, albo NIGDY nie miał dzieci.
Jednak Absalom tego nie twierdzi.
Ty sobie dopowiadasz.


To ja zadam Tobie takie pytanie.
Czy Biblia jest nieomylna i sama się tłumaczy :?:

Bobo - 2015-03-12, 17:47

RN napisał/a:
Czy Biblia jest nieomylna i sama się tłumaczy


Odpowiem tobie tak: przykład jaki podałeś nie jest żadną miarą sprzecznością. Jest dość prosty do wyjaśnienia. Biblia nie odpowiada na wszystkie kwestie jakie deistom zrodzą się w głowie. Jednak pomiędzy jednym a drugim istnieje 'milion' możliwych kombinacji/wyjaśnień.
Owszem, sama się tłumaczy w kwestiach istotnych. Są opisane też rzeczy, na które odpowiedzi wciąż nie znamy. Ale nie stoją one w sprzeczności z resztą treści.
Nie musisz mnie przekonywać generalnie do swoich racji, ani stosować takich chwytów na moje racje :-)
Może i deizm jako taki ma jakieś rozsądne założenia, ale deista niekoniecznie musi grać 'fair play'... i tego unikaj. ;-)

radek - 2015-03-12, 19:18

RN napisał/a:
Czy Biblia jest nieomylna i sama się tłumaczy :?:


RN jeśli uważasz, że Duch jest ponad wszystkim i wszystkimi, to na każdym kroku powinieneś szukać usprawiedliwienia pozornych niedoskonałości jego dzieł, a nie wytykać mu jak bardzo się myli. Mam tu na myśli zarówno wszelkie Pisma, które w takim razie należy interpretować na poziomie Duchowym, a nie poziomie świadomości piszącego tak aby Duch, który stworzył piszącego okazał się Święty; jak i inne zachowania ludzi i przyrody. Chyba, że nie masz ambicji wyznawać Deizm, tylko wytykać mu błędy ;-)

RN - 2015-03-12, 20:19

radek napisał/a:

Mam tu na myśli zarówno wszelkie Pisma, które w takim razie należy interpretować na poziomie Duchowym, a nie poziomie świadomości piszącego tak aby Duch, który stworzył piszącego okazał się Święty


To Duch nie jest jeszcze święty :?:

RN - 2015-03-12, 20:22

Bobo napisał/a:

Owszem, sama się tłumaczy w kwestiach istotnych.


A w nieistotnych się nie tłumaczy :?:

radek - 2015-03-12, 20:30

RN życzę Ci tego, aby Duch którego badasz okazał się Święty, jednak ja na Twoim miejscu nie wytykał bym Mu błędów na forum publicznym, lecz głosił Jego doskonałość, tym którzy jej jeszcze nie dostrzegają. No ale jeśli uważasz, że tak właśnie robisz, to ja po prostu mam swoją perspektywę i życzę Ci równie miłego doświadczania Ducha i okazywania się jednym z Jego solidnych filarów
RN - 2015-03-12, 22:04

radek napisał/a:
RN życzę Ci tego, aby Duch którego badasz okazał się Święty, jednak ja na Twoim miejscu nie wytykał bym Mu błędów na forum publicznym, lecz głosił Jego doskonałość, tym którzy jej jeszcze nie dostrzegają. No ale jeśli uważasz, że tak właśnie robisz, to ja po prostu mam swoją perspektywę i życzę Ci równie miłego doświadczania Ducha i okazywania się jednym z Jego solidnych filarów


Moje wytykanie ma właśnie za zadanie pokazać, że Biblia to dzieło ludzkie, a nie jakiegoś Ducha.
Podobnie jak większość deistów, nie wierzę, aby Bóg dyktował jakiekolwiek pisma, które miałyby być wyrocznią dla wszystkich i po wszystkie czasy.
To, że w Biblii jest wiele ponadczasowych nauk, nie wynika z celowego, autentycznie słyszalnego podszeptywania Ducha w uszy biblijnych pisarzy, lecz jest ''zdrową '' refleksją nad swoimi życiowymi doświadczeniami, i nadania im właściwego zrozumienia, za co odpowiedzialny jest już rozum. W tym wszystkim może oczywiście mieć też udział Bóg, lecz tylko pośrednio, np. za sprawą jakiegoś impulsu.
Natomiast nad próbą ocalenia Biblii jako całości, nieomylnej i natchnionej, bezbłędnej, zamierzonej, to nie mamy co rozmawiać. Oczywiście rozmawiać ze mną.

Wnikliwy - 2015-03-12, 23:09

Twoje wytykanie czasem zakrawa o kpinę, tak jak w powyższym przykładzie. Jak wykazano czego nie wziąłeś pod uwagę, to zaczynasz spłycać.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group